Na Krk nie znam żadnych zatoczek, podczas pobytu w 2010 roku plażowaliśmy tylko na plaży w Krk i w Starej Bašce, więc pooglądam sobie Krk od tej "zatoczkowej" strony
Krk też jest fajny, ale raczej tam nie wrócę.
.png)
.png)
.png)
Magda O. napisał(a):W Wenecji lubię najbardziej właśnie tą niezwykłość. Jest wyjątkowa - temu nie da się zaprzeczyć, ale wolę inne włoskie miasta, chociaż do Wenecji pewnie jeszcze wrócę.
Na Krk nie znam żadnych zatoczek, podczas pobytu w 2010 roku plażowaliśmy tylko na plaży w Krk i w Starej Bašce, więc pooglądam sobie Krk od tej "zatoczkowej" strony![]()
Krk też jest fajny, ale raczej tam nie wrócę.
.png)
Zacheusz napisał(a):To i ja wrócę wspomnieniami na Krk. Na mnie Krk zrobił bardzo pozytywne wrażenie i ze względu na odległość z pewnością na 1/2 przyszłego wyjazdu bym tam wrócił.
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
Malowa napisał(a): jak się czują mieszkańcy, którym turyści depczą po ich podwórkach?
.png)
agata26061 napisał(a):Malowa napisał(a): jak się czują mieszkańcy, którym turyści depczą po ich podwórkach?
Myślę, że chyba każdy z nich jest do tego przyzwyczajony, a mało tego - turyści, to dla wielu z nich po prostu niezły zarobek, więc dla Chorwatów, to chyba im więcej turystów, tym lepiej.
