napisał(a) rbandula » 07.08.2011 17:49
Wyjeżdżaliśmy do Chorwacji 22 lipca z piątku na sobotę. Cel - Baśka Voda. Jechaliśmy przez Słowację i Węgry. Podróż, wbrew wcześniejszym obawom, przebiegła bez "korkowych" problemów, tylko że lało jak z cebra, więc i tak prędkość była ograniczona.
Wracaliśmy wczoraj, w sobotę. Wystartowaliśmy po 8 rano i nie było już tak kolorowo. Ruch dużo większy niż dwa tygodnie temu, a przed bramkami w Zagrzeb-Lućko
olbrzymi korek. Oficjalne informacje wyświetlane nad autocestą, mówiły o 45-minutowym oczekiwaniu, ale ponieważ końca sznura samochodów nie było widać (jakieś 6-7 km), oceniam, że dłużej.
Zjechaliśmy na pas NO CASH i ............ co za ulga! Przed nami 5 samochodów. Minięcie bramek nie trwało dłużej niż kilka minut. Zachęcam więc wszystkich do korzystania z karty przy płaceniu za przejazd autostradą. Nie wiem dlaczego inni kierowcy nie wpadają na ten pomysł? Szybko, płynnie, bezproblemowo!
Około 15 minut staliśmy na przejściu Letenye-Gorican, ale to pikuś w porównaniu z horrorem, który szczęśliwie ominęliśmy w Zagrzebiu!
Życzę wszystkim szerokiej drogi!