Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

KOMBI jakie kupić?

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 07.02.2011 21:55

ta mazda 6 fajna, tylko czy na warszawę nie za duża?? zjedz o 3 numery niżej i będzie to co ja proponuję, czyli mazda 3 :)
Dziadek Maciek
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5013
Dołączył(a): 31.01.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dziadek Maciek » 08.02.2011 09:50

A co to Warszawa taka mała, że Mazda 6 zbyt duża :?: :wink:

Kuzyn sprzedał niedawno Mazdę 6 z pierwszego rocznika produkcji, przebieg ok 300 tys km, miał jedna awarię, centralny zamek od strony kierowcy przestał działać :D
weldon
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 08.02.2011 10:01

A ja sprzedałem swoją 626 benzynę 2.0 Kombiz '89 roku :cry:

Przejechałem nią, bez specjalnych kłopotów z 300 000 km przez jakieś 8 lat,
a jak kupowałem to już miała 180 000.

Trochę się wystraszyłem, że się skarbonka zrobi, ale facet który ją kupił ode mnie jeździ dalej, tez bez kłopotów.
Blachy mi się tylko posypały i wytarło siedzenie kierowcy.
No, ale ona prawie pełnoletnia była ... :lol:

Bagażnik i ładowność była taka, że na pusto to się kiepsko jeździło,
a załadowana to dopiero pokazywała, co potrafi.

Największy problem to miałem z nią dlatego, ze sobie za punkt honoru wszyscy brali,
żeby spróbować ją wyprzedzić.

A paliła mi 8,5- 9 po mieście i 6,5 - 7 w trasie.

7 to z trzema rowerami na dachu :D

A ja ją sprzedałem .... :cry: :cry: :cry:

Ale, macie rację. To nie jest samochód na 2-3 lata.

Jak się wsiądzie w Mazdę, to się jeździ 8-12 lat ... :mrgreen:
dudek_t
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 159
Dołączył(a): 16.04.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) dudek_t » 08.02.2011 10:44

Przebrnąłem przez cały wątek i pierwsze co mi się rzuciło w oczy to filtr PDF :lol: I to nie jedna osoba a praktycznie wszystkie po kolei 8O :lol: PDF to format plików a filtry cząstek stałych to DPF lub FAP.

Wracają jednak do meritum. Za 40000zł nie kupiłbym używanego samochodu do celów które podała Patrycja. Jeśli z Lanosem jest dobrze to po co psuć? Owszem może trafić dobrze i za tą kwotę jeździć samochodem dobrej klasy z super wyposażeniem i przez 5 lat nie robić nic poza wymianą filtrów i płynów... ale... I to jest właśnie problem. Nawet super przyjaciel sprowadzający auta z francji nie zagwarantuje że tak będzie a niestety może być zupełnie inaczej. Owszem, dla faceta, w dodatku lubiącego motoryzacje to nic strasznego jeśli trzeba będzie co jakiś czas pojechać do serwisu ale po co takie problemy kobiecie? Ryzyko awarii w używanym samochodzie o przebiegu przeważnie powyżej 100000km jest o wiele większe niż w nówce.

Reasumując: rozejrzałbym się (na miejscu Patrycji) za nowym i tylko nowym samochodem. Owszem, też trzeba płacić za przeglądy (koszt około 1000zł na 20-30000km) ale ma się gwarancję, assistance i (teoretycznie) problem z głowy na kilka lat. Owszem może się też zdarzyć awaria ale szanse na to są zdecydowanie mniejsze. Jeśli masz możliwość dołożenia i zwiększenia budżetu to absolutnie nie myśl o niczym używanym. Pamiętaj że przy kupnie nowego masz chociażby preferencyjne pakiety ubezpieczeń, nie masz kosztów sprowadzania, przeglądów itp. więc sumarycznie nie wyszło by to o wiele drożej.

Jeśli mieściłaś się do Lanosa to może zastanów się nad nowymi Clio kombi, 207 kombi, ibiza kombi?? Gdyby jednak udało się lekko nagiąć granicę 50000zł to Zdecydowanie NOWE np. Octavia Tour 1.6 kombi (masz instalacje LPG w cenie z gwarancją na cały samochód na II lata) lub Astra III kombi.
Pieniędzy wydasz trochę więcej ale komfort i święty spokój są bezcenne :!:
Krystof
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3353
Dołączył(a): 26.04.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krystof » 08.02.2011 10:57

Reasumując: rozejrzałbym się (na miejscu Patrycji) za nowym i tylko nowym samochodem.


zdecydowanie strata kasy :@(

są samochody:
- pewne
- mało awaryjne
- w dobrej cenie
o tutaj: http://www.toyota.pewneauto.pl/szczeg.asp?id=25752#szczeg

jakbym miał Twój dylemat, to rozwiązałby go własnie powyższy link ;@)

Ale ja to mam fioła na punkcie Japończyków i tyle.

Do dziśżałuję, że sprzedałem mojego Av sąsiadowi - rocznik 2002, benzyna, do tej pory zero napraw, same wymiany. W ciągu 4 lat (od sprzedaży) auto miało wymieniony ... akumulator :wink:

Jedyny problem jest z dostaniem klocków na tył - są takie modele, do którym można dostać zmienniki i takie, do których tylko oryginał.

Jeśli zejdę z pułapu vana (w tej chwili japońska MPV w dieslu), to będzie na bank Toyota lub Honda.

I tylko używane!!!

Wolę droższy starszy niż tańszy nowszy, bo po 2-3 latach będę miał nadal lepszy, a nie gorszy ;@)))

K.
Rysio
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13051
Dołączył(a): 23.07.2002

Nieprzeczytany postnapisał(a) Rysio » 08.02.2011 11:24

dudek_t napisał(a):
Reasumując: rozejrzałbym się (na miejscu Patrycji) za nowym i tylko nowym samochodem. Owszem, też trzeba płacić za przeglądy (koszt około 1000zł na 20-30000km) ale ma się gwarancję, assistance i (teoretycznie) problem z głowy na kilka lat. Owszem może się też zdarzyć awaria ale szanse na to są zdecydowanie mniejsze.


http://www.auto-swiat.pl/1-test-dlugody ... ny-pacjent

Gdybym w mojej blisko 9-cio letniej Astrze miał tyle awarii to bym ją podpalił ...
woka
Koneser
Posty: 5458
Dołączył(a): 20.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) woka » 08.02.2011 11:38

Krystof napisał(a):..o tutaj: http://www.toyota.pewneauto.pl/szczeg.asp?id=25752#szczeg
jakbym miał Twój dylemat, to rozwiązałby go własnie powyższy link ;@)

Pełna zgoda.
Miałem i nadal jest w rodzinie. Rocznik 1999 r. do tej pory "zepsuł" się ..... akumulator ( ubiegłej zimy tzn. rok temu). Oprócz typowych przeglądow .. nic a nic. Benzyna - LPG (gazu) na oczy nie widziała. Przebieg do tej pory okolo 150 tys.km
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 08.02.2011 11:56

Krystof - chciałem z tego miejsca serdecznie podziękować koledze za bardzo ciekawy link.
dudek_t
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 159
Dołączył(a): 16.04.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) dudek_t » 08.02.2011 12:18

Taaa, jak to jest że kogo się nie zapytasz to ich samochody nigdy się nie psują, szok normalnie. Najbardziej współczuje mechanikom bo na chleb chyba nawet nie mają :lol: Ja w swojej powiedzmy to praktyce motoryzacyjnej miałem/mam do czynienia z 3 Avensisami i jak ocena jest pół na pół. Pierwszy 1.8 z 1997 roku, sprzedany przy 170000km, psuło się nie wiele ale nie mogę powiedzieć że nic. Wymieniane było zawieszenie, pompa hamulcowa, rozrusznik i chyba tyle. Drugi to tragedia: 2.2 Diesel z 2006 roku, obecny przebieg 120000km i co chwile coś jest nie tak. A to klima nie działa a to przegub a to końcówki drążków itp. Trzecia sztuka ma niecały rok i niecałe 20000km i jak na razie bez awarii ale to tylko pokazuje że nie ma reguły a szanse na awarie w nowym samochodzie są o wiele mniejsze niż w używce.

Takich przykładów można dawać całe mnóstwo i przepychać się wzajemnie a tak nie dojdzie się do wspólnych racji. Każdy ma swój punkt widzenia i każdy może go przedstawić.

Nie możemy zapominać o tym że Patrycja jest kobietą i nie koniecznie musi rajcować ją marka, wyposażenie itp a liczyć się mogą radość z posiadania ładnego i taniego w eksploatacji samochodu w 99% pewnego.
Krystof
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3353
Dołączył(a): 26.04.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krystof » 08.02.2011 12:47

Krystof - chciałem z tego miejsca serdecznie podziękować koledze za bardzo ciekawy link.


podekscytowany niebywałym sukcesem towarzyskim dołączam siostrzany link zza Odry ;@)

http://www.toyota.de/gebrauchtwagen.aspx

Drugi to tragedia: 2.2 Diesel z 2006 roku, obecny przebieg 120000km i co chwile coś jest nie tak


o tym każde dziecko wie ;@)
dlatego piszę o benzynie 1.8 - pali mniej niż 1.6 i jest prawie tak samo dynamiczna, jak 2.0 (z tym, że to prawie jest dość mocno naciągane)

szanse na awarie w nowym samochodzie są o wiele mniejsze niż w używce


absolutnie się nie zgadzam!
w młodszych rocznikach są znacznie większe!
samochody niskoawaryjne to te, w których wymieniono wadliwe części; a wada pojawia się w początkowym okresie eksploatacji - jak jest, to wyjdzie
2-3 letnie samochody są już często bez wad i czekają jedynie na zużycie - i tu zagadnienie - trzeba wiedzieć, które podzespołu w których samochodach ulegają zużyciu jak najpóźniej!

no to się wymądrzyłem :roll: 8) :D

Krystof
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 08.02.2011 16:42

woka napisał(a):
gaceq napisał(a):
maciek1956 napisał(a):Wracając do tematu--Szkoda, ze ew nie podałaś tego tematu kilka dni wcześniej. Było piękne, z pierwszej ręki A6, w dieslu, chyba 3 l, auto w doskonałym stanie, po leasingu, bardzo okazyjnie sprzedane, zmieściłaś byś się w kasie. Może takich warto szukać :?: Zabranych .... kredytobiorcom

Jak za taką cenę (około 40 tyś) to musiała być rzeczywiście okazja albo totalny szrot !! Raczej obstawiał bym to drugie.

Ja w tzw. okazje nie wierzę i nie uwierzę.
Każdy przedmiot ma swoją wartość i nikt nie sprzeda go za bezcen. Każdy sprzedający chce sprzedać jak najdrożej- normalna rzecz.
Samochód po lasingu .. Bank tym bardziej tanio nie sprzeda. Szybciej kupię na wolnym rynku i to zdecydowanie taniej.
Jeżeli natomiast faktycznie była to "okazja" ...musiało coś być na rzeczy. Nic za darmo.


Nic nie musiało być na rzeczy. Samochód w leasingu ma ostatnią ratę wykupową i jest to w zależności od oferty od 1% do 30% wartości. Prawo do pierwokupu posiada leasingobiorca, ale nie ma takiego obowiązku a często ludzie z tego nie korzystają bo wolą wziąć nowy samochód z nowym leasingiem(chodzi o koszty odpisu od podatku). I wtedy takie auto idzie do sprzedania przez leasingodawcę, ale ma bardzo niską fakturę gdyż się zamortyzowało. Więc towarzystwa leasingowe często robią wyprzedaże samochodów po leasingowych. Ale po pierwsze, mało kto z osób prywatnych o tym wie, gdyż informacja o takich wyprzedażach jest wysyłana do komisantów, handlarzy, dealerów aby sprzedać jak najszybciej. Przyjeżdża komisant kupuje całą transzę i jest po sprawie.
Okazję ma komisant (handlarz) a nie osoba prywatna.
FUX
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13027
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 08.02.2011 18:11

W EFL wszystko idzie na licytacje.
Zobacz sobie na ich stronie.
Wyjątkiem są ludzie, którym np. ukradziono lub maja szkodę całkowitą.
Wtedy maja prawo pierwokupu!
Z TU jest podobnie.
janniko
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3195
Dołączył(a): 08.03.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) janniko » 08.02.2011 18:56

No i jak tam Patrycja?
Masz już jakiś pomysł?
Bo widzę, że wątek, jak to zwykle bywa, zszedł był na jakieś dziwne i niezbyt zrozumiałe manowce... :evil:

Panowie, temat brzmi : KOMBI jakie kupić?

A wy namiętnie po krzakach..
:mrgreen: :sm: :sm:
Krystof
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3353
Dołączył(a): 26.04.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krystof » 08.02.2011 20:44

Kod: Zaznacz cały
Panowie, temat


ej, no jest w temacie :D

japoński, używany diesel lub benzyna i koniecznie poliesingowe!

pozdrav, K :wink:
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 08.02.2011 21:46

mazda 3 a nie 6 bo.. - warszawa, nie taka mała , ale Pati pisze, że głównie po niej jeździ a jak jeździ to i parkuje między 3 a 6 jest pewna różnica w ilości potrzebnego miejsca do zaparkowania. Poza tym lanos i mazda 3 są gabarytami "podobne", co na pewno mniej zestresuje kobietę niż przesiąść się do pasata, mondeo albo 6.

co do kupna nowego a nie używanego to pod jednym warunkiem, że masz kupę kasy i nie tyle do wydania a do stracenia. Pati piszę, że chce się zamknąć w 40 tyś więc pewnie tyle ma(ewentualnie planuje tyle za lanosa wziąć ...żartuję ) i broń Boże brać jakieś pieniądze od banku na auto. Na kredyt to można ziemię albo mieszkanie/dom kupić bo na tym się teoretycznie nie traci. A w nowym po wyjechaniu z bramy fabryki/dilera już masz 10 tyś w plecy a w ciągu 3 lat 25-35%auta. Jeśli Cię na to stać i Cię to nie boli to płacz i płać. Tyle, że za tą kasę można by do Cro pojechać :lol: np lanosem:) za 10 tyś odpicować, zrobić to co trzeba i jeździć dalej.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.



cron
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone