Każde Bmw E46 z silnikiem M54 330i (nie 330Ci). Przerabiałem trzy silniki i wiem, że nie po to ten silnik został wyróżniony jako najlepszy. Wydatki na eksploatację, mimo mitu "będziesz miał wydatki", są umiarkowane. Jeśli kupisz szrot to wiadomo co cię czeka...
Diesel'a osobiście bym nie kupił, ponieważ jak ulegnie awarii turbinka, dwumas, itp. to jest płacz i lament. Po drugie Diesel'a nie kupuje się, aby jeździć do kościoła i z powrotem, tylko kręcić kilometry-dlatego w młodych rocznikach są wieeelkie przebiegi, tylko w Polsce handlarze, sprowadzają cudowne "igły" z malutkimi przebiegami

Dieselki palą u nich tylko 4l/100 km, itp. itd.
Znajomy mechanik mówi, że żyje dzięki francuzom i VW, więc coś w tym jest
Jakbym był zmuszony, to zakupiłbym coś z rodziny Opla lub japońca...
Nie jestem entuzjastą wożenia zamiast zapasówki, kuchenki gazowej LPG, ale kolega ma ten sam silnik co ja i nie narzeka, ale tylko pełna sekwencja robiona u specjalisty, a nie u pana Franka w garażu.
Jeśli chodzi o eksploatację auta, to przed zakupem używki spojrzałbym na koszty części, np. na stronę Intercarsu (ŻADNA REKLAMA), mają techniczną bazę danych wraz z cenami do każdej marki auta. Chłodne kalkulacje i już widać różnicę na zawieszeniu (element, który umiera na wspaniałych polskich drogach)- to dla entuzjastów Audi- zawieszenie kilkuwahaczowe i lament

Audi, wspaniałe auto, lecz nie na nasze drogi...
Jeśli ktoś nie ma zielonego pojęcia co kupić, to najlepiej mieć dobrego znajomego mechanika i z nim coś wybrać, bo handlarze tylko czekają

jeśli ktoś chce to mogę przesłać foto "igiełek" oferowanych przez handlarzy. Coś na zasadzie "znajdź dziesięć szczegółów różniących oba zdjęcia" (tylko wizualnie, bo co jest w sercu, to co innego)
