Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

[CROnika III] Hvar + Vis 2017

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4228
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 25.06.2018 18:07

Może to ja przechylę szalę? :)

Dla miasta Hvar nocą warto wrócić na Hvar 8)
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4228
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 25.06.2018 18:07

Bingo :lol:
CROnikiCROpka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2171
Dołączył(a): 04.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROnikiCROpka » 25.06.2018 18:28

CZĘŚĆ XIV. HVAR Z WODY – ŚMIGAMY RIBEM I SPEŁNIAMY MARZENIA cz. 1 (30.08.2017)


Dziś jest wreszcie ten dzień. To tą tajemniczą sprawę załatwialiśmy kilka dni temu w Zavali. 8)


Zamarzyło się nam wynajęcie łódki. Ale nie takiej małej, z małym silniczkiem, tylko szybkiej łodzi RIB. Ponieważ jednak żadne z nas nie ma uprawnień, szukaliśmy opcji wynajmu ze skipperem. Na szczęście pomogło nam google i po wpisaniu hasła „rent a boat Zavala Hvar” wyskoczyło to, co powinno. :oczko_usmiech:

W Zavali dogadaliśmy wszystkie szczegóły z moją imienniczką Evą (mieszkają tutaj). Naszym skipperem był jej brat, także to fajnie działająca rodzinna firma z młodymi ludźmi (Słoweńcy albo Słowacy, nie pamiętam) – super :)


Rano po przebudzeniu, lecę sprawdzić pogodę:

Obrazek


Jest moc! Pogoda żyleta! :hut:


Zbieramy się wcześnie rano, bo o 9:30 jesteśmy umówieni w Zavali.


Czeka na nas jeszcze tunel Pitve:

Obrazek

Obrazek

Obrazek


A potem już prościutko do Zavali :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek


No dobra, może z tym „prosto” to przesadziłam. Trochę zakrętów jest :roll: ale w końcu dojeżdżamy i parkujemy sobie przy samym nabrzeżu. Kierujemy się w stronę jedynego w okolicy Pana, który coś majstruje z łódką wyglądającą na naszą. Okazuje się, że Pan się zgadza, ale łódka dla innych turystów, więc my musimy poczekać, bo tamci się spóźniają. W końcu zjawiają się i ładują na łódkę, a nasz skipper leci po naszego RIBa :)


Wybraliśmy największy dostępny w ich ofercie model :arrow: Manta 700. To było marzenie mojego narzeczonego, dlatego ten koszt, już na długo przed wakacjami, wkalkulowaliśmy w nasz wakacyjny budżet. Raz w życiu można zaszaleć :mrgreen:


Jedyne zdjęcia naszej łódki, jakie mam, to z drona. Jakoś nie przyszło mi do głowy cyknąć. Dlatego uprzedzając trochę bieg wydarzeń, pokażę Wam nasz środek transportu na najbliższe parę godzin :)

Obrazek


Bardzo wygodna łódka. Wg danych z internetu ma niecałe 7m długości, 220 KM i może pomieścić 10 osób. Szczerze, jak na 10 osób, to mogłoby być ciasno, ale dla naszej czwórki (piątki ze skipperem) to było wręcz luksusowo. RIB ma dużo schowków, także wszystkie nasze torby pochowaliśmy i nie było ryzyka zamoczenia czy utraty czegoś. I najważniejsze – z tyłu była drabinka i można było sobie komfortowo schodzić do wody :)


Ok, jak już wiecie czym, to wypływamy z Zavali. Ahoj przygodo :hut: :!:


Pierwszy kierunek :arrow: wzdłuż wybrzeża w stronę Sv. Nedjelja i potem czerwone klify/skały

Obrazek

Obrazek


Nasz Pan Skipper włącza muzyczkę, rozpędza maszynę, wiatr we włosach…. Jest BOSKO! :hearts:





Wrzucam i Wam muzyczkę (tą samą, która była pierwszym utworem, jaki usłyszałam podczas naszej morskiej przygody), będzie się lepiej czytało. Obrazek


Mam banana na twarzy od pierwszych chwil rejsu do ostatnich. Wszyscy siadają sobie na ławeczce z tyłu, a ja idę na dziób. Tam najbardziej podskakuje, ale jest super! :hut:

Obrazek

Obrazek


Na „kawałku prostej” poznajemy możliwości łódki :twisted: O tak! To mój żywioł! :mrgreen: Cieszę się jak dziecko, chyba najbardziej z całej ekipy.


Jedyne utrudnienie – ciężko zrobić zdjęcie :lol:

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Zbliżamy się do Sv. Nedjelja i do drzewka, tylko że nie od tej typowej strony :wink:

Obrazek
zbocza robią się strome, klif i prosto w dół do wody

Obrazek

Obrazek
z lądu chyba lepiej wygląda, z daleka to tak o – drzewko i tyle

Obrazek
tu fajnie widać, jak miejscowość jest położona


Drzewko zobaczone, czas na mocny punkt programu, czyli czerwone klify – my na to mówiliśmy Red Rocks, żeby się dogadać o co chodzi :lol: Nasz skipper w końcu załapał, co mamy na myśli, choć dziwił się, że to takie must see. Im się już to wszystko tak opatrzyło, że chyba już tylko my – turyści się jaramy tymi widokami :lol:


Kawałek za Sv. Nedjelją robi się już baaaardzo ciekawie :hearts:

Obrazek

Obrazek


Teraz widzimy plażę Lucisca, ale nie płyniemy tam na plażowanie. W sumie to nie wiem czemu… Jakaś pomroczność jasna mnie dopadła i nie poprosiłam, by się tam zatrzymać :roll:

Obrazek

Obrazek
obłędnie zlokalizowana plaża


A zaraz za nią takie ogromne skały:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
a u góry sławna szutrówka

Obrazek


I wreszcie jesteśmy – pierwszy cel naszej wycieczki :arrow: Czerwone Skały – Red Rocks. Z daleka wygląda to jak wcięta w skały zatoka.

Obrazek


Na stronach internetowych Hvaru opisywane to jest jako „arcydzieło natury”. Powstały w wyniku działania wody morskiej i deszczu, która pozostawiła swój ślad na wapieniach właśnie w postaci czerwonych nacieków.
Autentycznie – wyglądają na zardzewiałe :lol:


Bez wątpienia robią wrażenie :hearts:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Ok, pooglądane z łódki, to teraz siup do wody. Mamy troje odważnych, a mama zostaje w roli fotografa. Może i lepiej, bo nawet dla umiejących pływać nie jest tam łatwo, fale poniewierają, ale niebezpiecznie nie jest. Po prostu trzeba ciut bardziej uważać i ciut bardziej zmęczyć podczas pływania :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Jeśli chodzi o dno, to mało rybek, stosunkowo płytko i dużo głazów skalnych, które zapewne wpadły do wody w wyniku oderwania od klifów. Generalnie niezły kociołek wodny pomiędzy tymi skałami, trudno było ładnie GoPro coś nagrać.


Ale byliśmy, zobaczyliśmy, zachwyciliśmy się, posnurkowaliśmy, no to płyniemy dalej :mrgreen:


Zanim jednak zabiorę Was w kolejne miejsce, podkładzik muzyczny prosto z naszej łódki:





Płyniemy dalej w kierunku :arrow: Dubovica :hut:


Obrazek


To tą plażę wybrałam na krótkie plażowanko. Ma pomost i mamie łatwo było zejść na ląd. Choć do tej pory żałuję, że nie wybraliśmy jednak Luciscy. Nie ma jednak tego złego, zapoznaliśmy się z hvarskim klasykiem :hut:

Obrazek

Obrazek
tutaj jest mały pomościć i tu nas wypuścił


Jeśli chodzi o poziom zaludnienia na Dubovicy, to nie było tak źle, ale i pora dnia stosunkowo wczesna. Poniższe zdjęcie mam z godziny 10:22 , także miało prawo nie być gęsto.

Obrazek


Dostaliśmy instrukcję, że możemy sobie plażować ile chcemy. A jak już się nam znudzi, to mamy zamachać do naszego skippera i on nas wtedy podejmie z plaży. Na czas naszego plażowania zacumował sobie ciut dalej od plaży.


Tutaj miałam pewien zgrzyt, bo jak to tak – machać na faceta :roll: Nie pomyślałam wtedy o tym, żeby wziąć nr telefonu i po prostu wysłać sms. Dlatego polecam Wam, jeśli tak jak ja, nie chcecie czuć się niekomfortowo machając do faceta, jak chamski gość w knajpie na kelnera, to weźcie przed zejściem na ląd jego numer telefonu :smo:


Rozkładamy się niedaleko pomostu i zapoznajemy z plażą. Tradycyjnie, ja z mamą z poziomu wody, a panowie – z powietrza :mrgreen:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
im dłużej byliśmy na plaży, tym ludzi przybywało i przybywało i przybywało…


Popływałyśmy sobie z mamą, poleżałyśmy na plaży. I tak jakoś z tego wszystkiego nie wzięłam GoPro na nurkowanie. No cóż – next time :wink:


Za to dronem oblecieli plażę z każdej strony. Dlatego tym razem zapraszam na dłuższe podziwianie z powietrza niż z lądu czy wody. I wiecie co? Z powietrza wygląda najlepiej :mrgreen:


Najpierw moje ulubione:

Obrazek


A teraz cała reszta nie mniej pięknych widoków :hearts:

Obrazek

Obrazek

Obrazek
jest i nasza łódeczka

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Plażowanie długie nie było, bo…. morska przygoda wzywa! Plackiem na plaży mogę leżeć, jak nie mam wynajętego RIBa :lol:


To teraz najgorsza część, po spakowaniu się i stanięciu na pomoście należy zamachać na naszego skippera. No cóż… macham raz, macham drugi… a on gada z kolegą :roll: w końcu czuję się jak pajac. Na moje szczęście zerknął w stronę plaży i nas zobaczył. Nie musiałam machać dalej, ufff.


Pytanie, gdzie dalej? Jest coś, co nas ciekawi…


A co to będzie? :wink:



Pokażę już w następnej części naszych morskich przygód :twisted:



Do zobaczenia :papa:
lotnikwsk
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2172
Dołączył(a): 21.09.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) lotnikwsk » 25.06.2018 19:06

Ale odcinek 8O
I znajome kąty można zobaczyć :D
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4228
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 25.06.2018 21:37

Piękne skały i piękna wycieczka 8) A zdjęcie RIBa z góry - co za pamiątka :P
Chyba zacznę lubić RIBy - ale tylko te dużych rozmiarów, bo jak wspomnę moją przeprawę z Komiży na Biševo... :roll: :lol:
bluesman
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6470
Dołączył(a): 25.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) bluesman » 25.06.2018 21:44

Chorwaci zajumali Giewont ! 8O

20170830_095202.jpg
Ostatnio edytowano 25.06.2018 21:46 przez bluesman, łącznie edytowano 1 raz
CROnikiCROpka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2171
Dołączył(a): 04.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROnikiCROpka » 25.06.2018 21:45

lotnikwsk napisał(a):Ale odcinek 8O
I znajome kąty można zobaczyć :D


Szczerze? Też mi się ten odcinek podoba :oczko_usmiech:


Katerina napisał(a):Piękne skały i piękna wycieczka 8) A zdjęcie RIBa z góry - co za pamiątka :P
Chyba zacznę lubić RIBy - ale tylko te dużych rozmiarów, bo jak wspomnę moją przeprawę z Komiży na Biševo... :roll: :lol:


Ja RIBy pokochałam :mrgreen: W tym roku chcę popróbować skuterów wodnych :oczko_usmiech:
CROnikiCROpka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2171
Dołączył(a): 04.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROnikiCROpka » 25.06.2018 21:46

bluesman napisał(a):Chorwaci zajumali Giewont ! 8O


Skopiowali, jak Chińczycy Hallstatt :lol: :lol:
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4228
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 25.06.2018 21:59

CROnikiCROpka napisał(a):
bluesman napisał(a):Chorwaci zajumali Giewont ! 8O


Skopiowali, jak Chińczycy Hallstatt :lol: :lol:


:mrgreen:
mariusz_77
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2345
Dołączył(a): 26.09.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz_77 » 26.06.2018 06:25

Wspaniała zatoka Lucisce... nasza ulubiona... już za miesiąc tam będziemy po raz kolejny... :D :papa:
AniaJ.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 776
Dołączył(a): 24.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) AniaJ. » 26.06.2018 07:26

Fantastycznie :hearts:
Marsallah
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2056
Dołączył(a): 31.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marsallah » 26.06.2018 09:32

"...machając do faceta, jak chamski gość w knajpie na kelnera..." - ?! Co w tym chamskiego? Zależy, jak się macha ;)

A Dubovica piękna!
CROnikiCROpka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2171
Dołączył(a): 04.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROnikiCROpka » 26.06.2018 09:43

mariusz_77 napisał(a):Wspaniała zatoka Lucisce... nasza ulubiona... już za miesiąc tam będziemy po raz kolejny... :D :papa:


Nie mogę jej odżałować. Ale cóż - może kiedyś? :wink:



AniaJ. napisał(a):Fantastycznie :hearts:


Nie ukrywam - jestem tego samego zdania :mrgreen: Jeden z lepszych dni podczas urlopu, o ile nie najlepszy :)



Marsallah napisał(a):"...machając do faceta, jak chamski gość w knajpie na kelnera..." - ?! Co w tym chamskiego? Zależy, jak się macha ;)

A Dubovica piękna!


Nie lubię machać, żeby ktoś do mnie podszedł, gdy mnie obsługuje. W restauracji też spojrzę, lekko kiwnę głową, machanie wg mnie jest nieeleganckie, ale to moja opinia. Masz rację, pewnie wszystko zależy od tego, jak się macha i od "intensywności" tego gestu :wink:

Dubovica ładna, ale mój nr 1 na Hvarze to bezapelacyjnie Mala Stiniva :)
CROnikiCROpka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2171
Dołączył(a): 04.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROnikiCROpka » 30.06.2018 14:42

Bym prosiła, ażeby ktoś popchnał :mrgreen:
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15177
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 30.06.2018 15:06

Popycham :oczko_usmiech:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
[CROnika III] Hvar + Vis 2017 - strona 29
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019