Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-15. Jesienny wypad

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 12.11.2016 12:00

29 Wrzesień c.d.

Idziemy do Kościoła Zmartwychwstania Chrystusa. Byliśmy w środku, ale zdjęć podobnie jak w poprzednim kościele nie robiliśmy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Jeszcze jeden widok na Ano Siros.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Trochę się trzeba po schodach nachodzić.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Parko Agios Nikolaos

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Piękne miasto, warto było się tu zatrzymać.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
CDN
Ostatnio edytowano 22.05.2019 12:34 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-15. Jesienny wypad

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 13.11.2016 08:00

ajdadi napisał(a):Fajnie ,że jednak udało się Wam wyskoczyć na wakacje...oczywiście będę zaglądał .Pozdrawiam


Bardzo fajnie, szczególnie, że jak pisałem, przez długi okres nic na to nie wskazywało.

Zapraszam i Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-15. Jesienny wypad

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 13.11.2016 08:01

29 Wrzesień c.d.

Trochę zmęczeni już spacerem postanowiliśmy odwiedzić jakąś tawernę. Wszystkie restauracje przy brzegu morza niemal przez cały dzień były dosyć przepełnione, ale wystarczyło zagłębić się w położone niedaleko nabrzeża uliczki i sytuacja diametralnie się zmieniała.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Wybraliśmy w końcu jedną z tawern i jak się okazało bardzo dobrze trafiliśmy. Dzień wcześniej wieczorem przy wyborze lokalu sugerowaliśmy się przewodnikiem i szczerze powiedziawszy rewelacji nie było. Tutaj wręcz przeciwnie. Na zdjęciu akurat została uwieczniona ośmiornica, ale zamówiliśmy jeszcze kilka rzeczy, wszystko było pyszne! I jeszcze jedno, wydaje mi się, że ceny na Syros w restauracjach są nieco niższe niż na innych wyspach, na których byliśmy. Może akurat tak trafiliśmy, a może jest to wynik dosyć dużej konkurencji. Inna sprawa, że Syros pomimo pięknej stolicy nie jest raczej jedną z najpopularniejszych wśród turystów wysp.

Obrazek


Najedzeni poszliśmy jeszcze odwiedzić kilka sklepów. Był to dopiero początek wyjazdu ale chyba ostatnie miejsce gdzie mogliśmy poszukać upominków dla naszych pociech.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
CDN
Ostatnio edytowano 22.05.2019 12:40 przez KOL, łącznie edytowano 2 razy
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-15. Jesienny wypad

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 13.11.2016 09:40

Ach, Ermoupoli... :cool:
Fajnie popatrzeć na znajome widoczki :)
Spacer z portu na Ano Siros a potem jeszcze do prawosławnej katedry na drugie wzgórze trochę kondycji jednak wymaga :lol:
Fantastyczna pogoda :idea: 8O
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-15. Jesienny wypad

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 13.11.2016 11:43

kulka53 napisał(a):Ach, Ermoupoli... :cool:
Fajnie popatrzeć na znajome widoczki :)
Spacer z portu na Ano Siros a potem jeszcze do prawosławnej katedry na drugie wzgórze trochę kondycji jednak wymaga :lol:
Fantastyczna pogoda :idea: 8O


Widoczki były piękne, a przez to zmęczenie mniejsze.
Mieliśmy super pogodę przez cały wyjazd. Spodziewałem się, że będzie chłodniej, zdecydowanie większa część naszego wyjazdu wypadła już w październiku. Wybiegając trochę do przodu, to niezły szok termiczny przeżyliśmy po powrocie do Polski 8O.

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-15. Jesienny wypad

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 13.11.2016 20:49

29 Wrzesień c.d.

Na koniec udaliśmy się na falochron osłaniający port Syros. Widoczki na miasto bardzo ładne. Co kilkadziesiąt metrów zamontowane są drabinki którymi można zejść do wody i niektórzy wykorzystują to miejsce do kąpieli. My z morską kąpielą wstrzymaliśmy się do następnej wyspy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Wracamy do pokoju.

Obrazek
Obrazek


Powtórka z dnia poprzedniego, oglądanie przypływających i odpływających promów.

Obrazek
Obrazek


Wieczorem, ze względu na położenie Aries Rooms, z zejściem na prom mogliśmy się wstrzymać niemal do momentu jego zacumowania w porcie. Biletów nie musieliśmy kupować ponieważ, nie pamiętam już który raz, zamówiliśmy je wcześniej przez Zas Travel z Naxos. Przesyłka, jak zwykle, 5 euro.

Ludzi całkiem sporo.

Obrazek

Żegnaj Syros!

Obrazek
CDN
Ostatnio edytowano 22.05.2019 12:45 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-15. Jesienny wypad

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 14.11.2016 14:13

30 Wrzesień

Już rok temu rozmawialiśmy z Żonką, że następnym razem kiedy odwiedzimy Grecję nasz wybór, jeśli chodzi o wyspę, prawie na pewno padnie na Donoussę. Planowaliśmy ją odwiedzić już od kilku lat, jakoś się nie udawało, więc teraz nie zastanawialiśmy się długo. Zwłaszcza, że połączenia pasowały nam idealnie. Muszę też napisać, że niedawne relacje MCR-a jeszcze bardziej ugruntowały moje przekonanie o konieczności wizyty w tym pięknym miejscu.

Po czterech godzinach rejsu, kilka minut po godzinie 1 w nocy meldujemy się na Donoussie. W porcie czeka na nas właściciel Cavo Bianco Studios gdzie spędzimy zdecydowaną większość naszego tegorocznego urlopu. Z portu na nogach jest to dosłownie kilka minut ale samochodem trzeba zrobić całkiem spore kółeczko. Wysiadamy z busa, oglądamy kwatery, ale tu zaskoczenia żadnego być nie może, dostajemy dokładnie to studio, które wcześniej sobie upatrzyliśmy. Znaliśmy wszystko już od dawna z Internetu, a Cavo Bianco były, za względu na swoje położenie w zasadzie na samej plaży, naszym pierwszym wyborem. Od dawna wiedzieliśmy, że jak uda nam się na Donousse przyjechać, to będziemy spać właśnie tam.

Rano po przebudzeniu od razu wychodzę na taras zrobić kilka zdjęć telefonem. Taaak o to nam chodziło!!!

Obrazek
Obrazek


Jeszcze zanim Żonka wstała z łóżka poszedłem kupić cos na śniadanie i przy okazji na pierwszy krótki rekonesans po Stavros. Szybko znalazłem piekarnię, minimarket, sklep owocowo-warzywny i bankomat. Nie jest to zresztą trudne, bo pomimo, że w portowym Stavros toczy się właściwie całe życie wyspy, nie jest to duża miejscowość. Trudno zresztą żeby było inaczej, na stałe na Donoussie mieszka około 200 osób. W miasteczku jest też biuro z biletami promowymi (byliśmy w nim, ale o tym później) i poczta, z tym, że nie widziałem jej otwartej. Podczas naszego pobytu na Donoussie w Stavros były otwarte dwie tawerny, reszta o tej porze roku już zamknięta. Jedna z nich to takie połączenie tawerny ze sklepem. Na kilka godzin dziennie otwierany był też sklep z pamiątkami. Generalnie wszystko czego potrzebowaliśmy mieliśmy co najwyżej kilka minut drogi od miejsca noclegowego. Wcześniej dowiedziałem się, że na początku października nie kursuje już po Donoussie autobus, ale jakoś poradziliśmy sobie bez niego.

W pierwszy dzień nie chciało nam się iść na jakiś dłuższy spacer, wybraliśmy się więc na oddaloną może pięć minut marszu od Stavros plażę Kedros. Dojście do niej jest oznakowane, jest to część jednego z pięciu numerowanych szlaków na wyspie.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Plaża bardzo ładna, piaszczysta, była na niej otwarta tawerna z miejscami do leżenia. Niestety byliśmy na plaży jedynymi osobami, które miały coś na sobie, także zdjęć z niej mamy tylko kilka, a i tak nie wszystkie mogę opublikować.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
CDN
Ostatnio edytowano 26.05.2019 13:21 przez KOL, łącznie edytowano 4 razy
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-15. Jesienny wypad

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 14.11.2016 15:15

30 Wrzesień c.d.

Z Kedros poszliśmy jeszcze do kapliczki Panagia nad Stavros. Kapliczka była oczywiście zamknięta, a ja nie wiem dlaczego nie uwieczniłem jej na żadnym zdjęciu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Tutaj trochę ją widać.

Obrazek


Widok sprzed kapliczki.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Pozostałą cześć dnia spędziliśmy na plaży w Stavros i jej bliskich okolicach. Przyszedł też czas na pierwszą na tym urlopie morską kąpiel.

Obrazek


Przed nasza kwaterą, nie mieliśmy daleko do plaży.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Jeszcze nasz balkon.

Obrazek


Donoussa zauroczyła nas od pierwszego dnia. Wyspa niewątpliwie posiada „to coś”. To zauroczenie towarzyszyło nam już do końca pobytu, a nawet z każdym dniem było co raz większe.
CDN
Ostatnio edytowano 26.05.2019 13:20 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-15. Jesienny wypad

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 15.11.2016 08:36

O, czyli dobrze przypuszczałem... Donoussa :)
Fajnie, dokończyliście sobie małocykladzką czwóreczkę :cool:
Chyba niezłe miejsce na leniwe, odpoczynkowe parę dni, zresztą z tego co czytam tak właśnie było :)

Myśmy tę wysepkę widzieli tylko z promu podczas powrotu, także i stolicę i Kedros już widzieliśmy także na żywo. Odniosłem wrażenie że wysepka jest oazą hippisopodobnych turystów :wink: , sporo tego typu ludzi tam wsiadło. Ciekawe czy to potwierdzisz?

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-15. Jesienny wypad

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 15.11.2016 13:50

kulka53 napisał(a):Chyba niezłe miejsce na leniwe, odpoczynkowe parę dni, zresztą z tego co czytam tak właśnie było :)


Nawet bardzo dobre :!: Ale nie tylko. Oczywiście jeśli chcesz tylko leniuchować, nie ma problemu, wszystko co potrzeba masz w Stavros w zasięgu góra dwóch minut. Jednak dla osób preferujących bardziej aktywny wypoczynek też się coś znajdzie. Sporo można pochodzić po pięciu dosyć dobrze oznaczonych szlakach. My też codziennie nie leniuchowaliśmy, najbardziej aktywny był chyba dzień, który pokaże w następnym odcinku.

kulka53 napisał(a):Odniosłem wrażenie że wysepka jest oazą hippisopodobnych turystów :wink: , sporo tego typu ludzi tam wsiadło. Ciekawe czy to potwierdzisz?

Pozdrawiam


My akurat takich nie spotkaliśmy, może na Kedros lub Livadi, tam stało trochę namiotów. W ogóle Kedros to najbardziej "zatłoczone" miejsce na wyspie, jeśli można użyć takiego słowa :). Ale my tam na samej plaży byliśmy w sumie raz i akurat wtedy ubiorem nikt się nie wyróżniał :D. Potem tylko oglądaliśmy ją z góry. Generalnie to mało spotykaliśmy młodych turystów, raczej starszych od nas i to często znacznie starszych.

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-15. Jesienny wypad

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 17.11.2016 15:20

1 Październik

Do małej, położonej po drugiej stronie Donoussy, wioski Kalotaritissy można dostać się dwiema drogami, asfaltową ponad 8 kilometrową, która oplata wyspę po jej wschodniej stronie lub 4,5 kilometrowym szlakiem wytyczonym po stronie zachodniej. My wybraliśmy drugą opcję. Do połowy, a czasem do końca, września kursuje tam ze Stavros autobus, ale nawet gdyby jeździł też na początku października to i tak wybralibyśmy szlak, trochę ruchu się przyda, a poza tym warto dla samych widoków.

Rano przypłynął Express Skopelitis, na tych wakacjach nim nie popłyniemy.

Obrazek
Obrazek

Oznaczenia szlaku numer 1 zaczynają się już blisko portu, jeśli się dobrze przypatrzeć to za mną na słupie widać małą biało-czerwoną tabliczkę.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Poczta

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Zaraz za Stavros trzeba iść trochę pod górkę.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Widok na przylądek Aspros Kavos.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Na mapce, która miałem, była zaznaczona jakaś stara kopalnia, chyba chodzi o to.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Aspros Kavos

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Przed nami widać już Kalotaritissę.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


W takim widokowym miejscu zrobiliśmy sobie krótką przerwę. Widok na Kalotaritissę i wysepkę Skilonisi.

Obrazek


I jeszcze raz Aspros Kavos.

Obrazek
Obrazek


Kalotaritissa

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


W wiosce mijamy tawernę, o dziwo otwartą, wrócimy tam później, na razie idziemy na jedną z trzech małych okolicznych plaż. Wybieramy tą naprzeciw wioski.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Plaża najbliżej wioski, a na niej niewidoczny na zdjęciu, dwuosobowy „tłum”, omijamy ją i idziemy dalej.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na dłużej zatrzymamy się tutaj.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Przejście ze Stavros na widoczną powyżej plażę na przeciw Kalotaritissy zajęło nam jakieś półtora godziny. Bardzo przyjemny spacer zwłaszcza, że nie jest to jakiś trudny szlak.
CDN
Ostatnio edytowano 27.05.2019 12:15 przez KOL, łącznie edytowano 3 razy
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10429
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-15. Jesienny wypad

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 17.11.2016 17:09

Ten rząd łódeczek bardzo fajnie wyszedł na zdjęciu...
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-15. Jesienny wypad

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 17.11.2016 20:01

1 Październik c.d.

Ja na plaży nie potrafię wysiedzieć zbyt długo, po jakimś czasie zostawiam więc Żonkę i sam ruszam na krótką wycieczkę po półwyspie Vardia.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Podobne zdjęcie ściągnięte z Internetu z widokiem na wysepkę Skilonisi od jakiegoś już czasu mam na tapecie komputera. Jak pięknie było być tam osobiście.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Jeszcze trochę pod górkę i doszedłem, zgodnie z planem zresztą, do starej latarni morskiej.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Nie dla latarni jednak tu przyszedłem, a dla otaczających ją widoków.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek



Z chęcią posiedziałbym tam jeszcze trochę, ale zostawiłem Żonkę samą w odludnym miejscu, trzeba wracać.

Obrazek

Ja już miałem dosyć słońca, Żonka chwilowo też, wracamy do Kalotaritissy do tawerny Mytsos.
Jeszcze co do pogody, to raczej nie spodziewałem się takiej temperatury na początku października, oczywiście liczyłem na ciepło ale nie aż takie, czasem było wręcz upalnie.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Kiedy przechodziliśmy koło tawerny wcześniej siedziało tam kilka osób, kiedy tam wróciliśmy nie było już nikogo. Zamówiliśmy sałatkę, obowiązkowe zimne piwko, skusiliśmy się na karafkę tsipouro, zrobiło się baaardzo przyjemnie.

Obrazek


No i właśnie w takiej sytuacji przydałby się autobus do Stavros, kompletnie nam w tawernie minęła ochota na spacery. Oczywiście słońce zrobiło swoje, ale nie tylko słońce :D.
Zdecydowaliśmy, że wrócimy asfaltową drogą, choć dwa razy dłuższa to istniała jakaś szansa, że ktoś nas po drodze zabierze. Był to przypływ jakiegoś nieuzasadnionego niczym optymizmu, bo ruchu na drodze w ogóle nie było.

Obrazek

Trzecia mała plaża w Kalotaritissie.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Dokładnie tutaj na dole po prawej stronie widocznego na zdjęciu skalnego cypla Moschona jest jaskinia Fokospilia. Wszędzie gdzie czytałem napisane było, że jest dostępna tylko od strony morza, ale chodziło mi po głowie żeby w któryś dzień spróbować zejść na dół i popłynąć do niej. Pozostało to jednak tylko w sferze planów.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Ostatni łyk zabranych ze sobą zapasów.

Obrazek
Obrazek


Kiedy już przeszliśmy zdecydowaną większość drogi, minęliśmy Mersini i Messarię, gdzieś w oddali usłyszeliśmy nadjeżdżający samochód, pierwszy od kiedy wyruszyliśmy z Kalotaritissy. Ostatnie, może dwa kilometry do Stavros pokonaliśmy pickupem mieszkańców Donoussy.

To był bardzo udany dzień! :D
CDN
Ostatnio edytowano 27.05.2019 12:35 przez KOL, łącznie edytowano 2 razy
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-15. Jesienny wypad

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 17.11.2016 20:08

No tak... pogoda piękna, widoki i plaże też, faktycznie extra dzień :idea: :D
Czy w Kalotaritissie są jakieś zamieszkałe na stałe domostwa czy to taka bardziej letnio-pastersko-rybacka osada?

A tak swoją drogą - taką samą nazwę nosi ostatnia plażo-zatoka na południu Amorgos :)
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10429
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-15. Jesienny wypad

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 17.11.2016 20:24

Widoki bardzo fajne, podziwiam, że Wam się chciało iść tym szlakiem w takim słońcu...
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20. - strona 105
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019