Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3503
Dołączył(a): 09.10.2007
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 01.08.2014 12:23

KOL napisał(a):Stare prawie walące się domy mieszały się z zupełnie nowymi, ale generalnie Zaroshke sprawiało wrażenie „końca świata”. Strasznie lubię takie miejsca.
Obrazek

plus polna droga.
Mam mieszane uczucia, oglądać jako "koniec świata" - tak ale nie mogłabym powiedzieć, że takie miejsca lubię bo natychmiast się zastanawiam czy chciałabym tam zamieszkać. Wiem, że zdecydowanie nie.
Jest jeszcze sporo miejsc na Bałkanach w których czas stanął w miejscu ale w Albanii widać entuzjazm mieszkańców i chyba stąd te nowe domy w samym środku skansenu.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 01.08.2014 14:02

ajdadi napisał(a):Ty w Albanii czułeś się jak w Macedonii
my z kolei w Glumovie w Macedonii jakbyśmy byli w Albanii
Fotki fajne,a takie "metropolie' na wakacjach bardzo lubimy

Pozdrawiam


kmichal napisał(a):... mnie też się podoba ... :D ... fajna "dziura" ... :lol:



kulka53 napisał(a):A, to taki tym razem przystanek w drodze powrotnej :)
Albania musowo, wszak tytuł wątku zobowiązuje :cool:

Już jedną prespańską wysepkę mogliśmy dzięki forum pozwiedzać, to widzę, że teraz będzie czas na drugą 8O .



Dla mnie wizyta w Zaroshke w połączeniu z wycieczką łódką, o której będzie w następnym odcinku, była jednym z największych plusów naszego wyjazdu. Wyprzedzając trochę relację, wizyta na wyspie nie była zbyt długa, ale rejs, widoki, coś pięknego.

Pozdrawiam Wszystkich


Lidia K napisał(a):Mam mieszane uczucia, oglądać jako "koniec świata" - tak ale nie mogłabym powiedzieć, że takie miejsca lubię bo natychmiast się zastanawiam czy chciałabym tam zamieszkać. Wiem, że zdecydowanie nie.
Jest jeszcze sporo miejsc na Bałkanach w których czas stanął w miejscu ale w Albanii widać entuzjazm mieszkańców i chyba stąd te nowe domy w samym środku skansenu.



Mieszkać, nie, ale odwiedzać jak najbardziej, choćby dlatego, że takich miejsc będzie co raz mniej. "Uliczka" w której spaliśmy, znak czasów, na jednym końcu nowa restauracja, gdzie krzątali się młodzi ludzie, a na drugim rozpadająca się stara szopa do której skoro świt nosił jedzenie dla zwierząt bardzo już wiekowy mieszkaniec Zaroshke.

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 04.08.2014 16:12

21 Maj

Dobrze, że przełożyliśmy wycieczkę po jeziorze na następny dzień, ponieważ poranek przywitał nas piękną, słoneczną pogodą.

Obrazek
Obrazek

Może niektórych uczestników wyjazdu bolała troszkę po poprzednim dniu głowa, ale dzięki dużej liczbie wrażeń tego dnia i to już od rana, szybko o tym zapomnieliśmy. Spakowaliśmy się i tym razem samochodem (do pokoju już nie wróciliśmy), ponownie udaliśmy się do restauracji Aleksandar. Przy śniadaniu nasz Gospodarz poprosił nas o dokumenty. Przez graniczny charakter jeziora, przed rejsem po nim trzeba dokumenty zostawić na posterunku policji w Liqenas.


Przed wycieczką jeszcze mała sesja zdjęciowa.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Poprzedniego dnia tu biesiadowaliśmy.

Obrazek


Nasz Gospodarz pojechał z dokumentami na policję i po łódź, a my powoli za przewodnikiem ruszyliśmy w kierunku jeziora.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Gospodarz już na nas czekał.

Obrazek


No to płyniemy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Jezioro Prespa jest lęgowiskiem pelikanów różowych i kędzierzawych, ja jakoś nigdy zainteresowań ornitologicznych nie przejawiałem, ale obserwowanie tych ptaków na jeziorze robi naprawdę baaardzo duże wrażenie.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Przed nami wyspa Maligrad.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Nasza wizyta na wyspie nie trwała długo i ograniczyła się do wizyty przy położonej w jaskini cerkwi Św. Marii z 1369 roku. Nie było sensu w krótkich spodenkach w sandałach z dziećmi przedzierać się przez chaszcze, zresztą musieliśmy się trochę liczyć z czasem, a z wody też było ją dobrze widać.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Pytałem naszego Gospodarza czyj to grób znajduje się za cerkwią, ale jakoś nie za bardzo potrafił mi to wyjaśnić.

Obrazek


Cerkiew była oczywiście zamknięta jednak przez dziurę w oknie kilka zdjęć udało się zrobić.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Wracamy do łodzi.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Dookoła wyspy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Widok z łodzi na cerkiew Św. Marii.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Widać, że na wyspie można by nawet poplażować.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Liqenas (Pustec)

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek



Po powrocie do Zaroshke, nasz Gospodarz popłynął przycumować gdzieś łódź, a także odebrać nasze dokumenty, a my tym razem sami, przez łąki poszliśmy z powrotem do restauracji.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Pozostało nam tylko zapłacić (nocleg, śniadanie i rejs po jeziorze 30 euro!), odebrać dokumenty, pożegnać się z przesympatycznymi Gospodarzami i ruszyć w dalszą drogę.
To była piękna wycieczka, wizyta nad jeziorem Prespa była jedną z najlepszych rzeczy, które spotkały nas na tych wakacjach. Teraz, kiedy oglądam zdjęcia, chociaż jest ich pokaźna ilość i myślę, że nie są najgorsze, to nie w pełni oddają urok tego miejsca.

Obrazek
Obrazek

CDN
Ostatnio edytowano 10.08.2018 14:16 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
longtom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11992
Dołączył(a): 17.02.2010
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) longtom » 04.08.2014 16:36

KOL napisał(a):... wizyta nad jeziorem Prespa była jedną z najlepszych rzeczy, które spotkały nas na tych wakacjach.


W kilku innych fajnych miejscach również byliście. :D
pzdr :wink:
ajdadi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15441
Dołączył(a): 04.09.2013
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) ajdadi » 04.08.2014 17:33

Taki rejsik jakby przyrodniczo - historyczny bardzo fajna sprawa

Pozdrawiam
kmichal
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8270
Dołączył(a): 06.04.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) kmichal » 04.08.2014 21:01

... ale fajne miejsce ... piękne zielone wzgórza ... dzikie ptactwo ... bezludna wyspa a do tego klimatyczna cerkiewka ... szczęka opada ... mocne uderzenie na koniec ... :lol:
ArliJ
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 705
Dołączył(a): 31.07.2009
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) ArliJ » 04.08.2014 22:09

świetnie! 8O ...zetknęliśmy się z jeziorem Prespa od macedońskiej strony, niezwykle urzekła nas jego dzikość ale brakło czasu na głębsze zapoznanie...fajnie zobaczyć je od innej strony w Twojej relacji.
Świetny pomysł z rejsem:)

pozdrawiam :papa:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 05.08.2014 07:07

KOL napisał(a):Widać, że na wyspie można by nawet poplażować.

No widać, widać :)
Jak dla mnie, w takich pustych okolicznościach przyrody z wielką ochotą a i zapewne przyjemnością....
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 05.08.2014 13:36

longtom napisał(a):W kilku innych fajnych miejscach również byliście. :D
pzdr :wink:


Kastellorizo, jako całość i kratery Nisyros są raczej poza konkurencją, ale o trzecie miejsce tego wyjazdu wizyta w Zaroshke mogła by konkurować.

Pozdrawiam

ajdadi napisał(a):Taki rejsik jakby przyrodniczo - historyczny bardzo fajna sprawa

Pozdrawiam


kmichal napisał(a):... ale fajne miejsce ... piękne zielone wzgórza ... dzikie ptactwo ... bezludna wyspa a do tego klimatyczna cerkiewka ... szczęka opada ... mocne uderzenie na koniec ... :lol:


Może właśnie dlatego, że na koniec, tak zapadło nam to miejsce w pamięci, ale nie tylko dlatego, to po prostu piękne miejsce. Kończy się też w bólach powoli ta relacja, w bólach bo kompletnie ostatnio nie ma czasu i przez to mam bardzo dużo do nadrobienia w relacjach piszących w tym wątku Forumowiczów. Będzie co czytać i oglądać w wolnej chwili.

Pozdrawiam


ArliJ napisał(a):świetnie! 8O ...zetknęliśmy się z jeziorem Prespa od macedońskiej strony, niezwykle urzekła nas jego dzikość ale brakło czasu na głębsze zapoznanie...fajnie zobaczyć je od innej strony w Twojej relacji.
Świetny pomysł z rejsem:)

pozdrawiam :papa:


Do odwiedzin jeziora Prespa od macedońskiej strony zabierałem się kilka razy, ale jakoś nigdy nie wyszło, za to wyszło od strony albańskiej. Gdzieś tam czytałem o remontach dróg w okolicach jeziora, dodatkowo było to w sumie po drodze do miejsca gdzie zaplanowaliśmy sobie ostatnie dwa noclegi na wakacjach, więc długo się nie zastanawiałem.

Pozdrawiam

kulka53 napisał(a):No widać, widać :)
Jak dla mnie, w takich pustych okolicznościach przyrody z wielką ochotą a i zapewne przyjemnością....


Tylko jak zabrać tam Skodę :)

Pozdrawiam
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15044
Dołączył(a): 26.07.2009
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 07.08.2014 00:25

Vjetar napisał(a):
kulka53 napisał(a):Czyli już po 40... witamy w klubie :wink:


Co więcej - istnieje życie po 40... :oczko_usmiech:


Mogę to potwierdzić własnym pdpisem :lol: Mało tego - po pięćdziesątce też istnieje 8) :wink:

Sto lat !!!!!! KOLu i dzięki za wspaniałą podróż


Pozdrawiam
Piotr
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3503
Dołączył(a): 09.10.2007
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 07.08.2014 12:34

KOL napisał(a):Jezioro Prespa jest lęgowiskiem pelikanów różowych i kędzierzawych, ja jakoś nigdy zainteresowań ornitologicznych nie przejawiałem, ale obserwowanie tych ptaków na jeziorze robi naprawdę baaardzo duże wrażenie.

W ZOO też można się zapatrzyć. W wiosennym wątku pokazałam kilka zdjęć pelikanów ale wyobrażam sobie jaka to byłaby frajda widzieć je w naturze.
KOL napisał(a):Kończy się też w bólach powoli ta relacja, w bólach bo kompletnie ostatnio nie ma czasu

Czyżbyś jakiś płot stawiał albo remontował stare okna :wink:

Fajnie, że dałeś radę stworzyć relację (pomimo bólu) i pokazałeś nam i coś nowego i pięknego.
Warto było Ci towarzyszyć.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 09.08.2014 16:52

Lidia K napisał(a):Czyżbyś jakiś płot stawiał albo remontował stare okna :wink:


Z płotem w naszym przypadku to raczej wykluczone, chyba bym go musiał stawiać dookoła bloku :). W okresie wakacyjnym, kiedy dzieci są cały czas w domu, kiedy najczęściej słyszysz: "Tato nudzi mi się", ciężko wygospodarować sobie dłuższą chwilę przy komputerze, przez co mam dosyć duże zaległości m.in w Waszej relacji.

Pozdrawiam

piotrf napisał(a):
Mogę to potwierdzić własnym pdpisem :lol: Mało tego - po pięćdziesątce też istnieje 8) :wink:

Sto lat !!!!!! KOLu i dzięki za wspaniałą podróż

Pozdrawiam
Piotr


Mam nadzieję się o tym za dziesięć lat przekonać.

Dzięki i Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 09.08.2014 16:57

21 Maj c.d.

Przez Liqenas dojechaliśmy do głównej drogi prowadzącej do granicy z Macedonią.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek



Na granicy pusto, ale nie przejechaliśmy tak od razu, celnicy, co ciekawe, nie byli zainteresowani za bardzo zawartością naszego bagażnika i boxa, ale bardziej podwoziem, a raczej tym, co mogliśmy tam ukryć. Było więc zaglądanie za pomocą lusterka pod samochód, a na koniec jeszcze „rzut oka” do wnętrza baku z benzyną. Jednak wszystko odbyło się w bardzo kulturalnej atmosferze, na koniec celnik przeprosił nas i tłumaczył, że to jego praca. Zupełne przeciwieństwo celnika węgierskiego, za dwa dni, ale o tym jeszcze będzie na koniec.

Obrazek


Jeszcze widoki na Jezioro Prespa.

Obrazek
Obrazek


Po około dziesięciu kilometrach skręciliśmy w drogę, która przez Narodowy Park Galicica prowadzi do Jeziora Ohridskiego. Jakiś czas temu przeczytałem tu na forum o opłacie pobieranej przy wjeździe do Parku, poza sezonem nikt od nas takiej opłaty nie chciał. Droga była niemal zupełnie pusta minęliśmy się chyba tylko z dwoma samochodami.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Zatrzymaliśmy się przy dobrze znanym z forum punkcie widokowym. Choć nad Jeziorem Ohridskim, jeśli dobrze liczę, byliśmy wcześniej już pięć razy, to dopiero teraz udało nam się odwiedzić to miejsce. Unosząca się nad wodą mgła trochę psuła widok, ale i tak bardzo nam się podobało.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Widok na Pogradec.

Obrazek


Trpejca

Obrazek
Obrazek


Ohrid raczej nie było widać.

Obrazek
Obrazek


Nasza wizyta w Macedonii nie trwała zbyt długo, minęliśmy Św. Naum i po krótkiej tym razem kontroli, znów byliśmy w Albanii.
Mieliśmy jeszcze w planie po drodze odwiedzić Drilon, ale autokarów stało tam tyle, że zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Zamiast tego na godzinę zatrzymaliśmy się w Pogradec, miasto raczej nieciekawe, ale można było wymienić tam pieniądze i kupić trochę albańskich specjałów, to była ku temu niestety ostatnia już okazja. Po zakupach jeszcze trochę czasu spędziliśmy w nawodnej restauracji.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Dosyć dużo czasu zajął nam przejazd drogą pomiędzy Pogradec, a Lin, która była prawie na całym tym odcinku remontowana.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Jakieś dwa kilometry przed Lin skręciliśmy w kierunku ostatniego :cry: już na tych wakacjach miejsca noclegowego. Dwie pozostałe do końca naszych wakacji noce spędziliśmy w Neli Resort i byliśmy tam, jak powiedział nam jeden z kelnerów, pierwszymi gośćmi w sezonie 2014.
Na parkingu zupełnie pusto, w hotelu to samo. Wszystkie pokoje pootwierane, mieliśmy dowolność wyboru, cena ta sam dla wszystkich. Wybraliśmy oczywiście pokój od strony jeziora z dosyć dużym balkonem. Jeśli o cenie mowa, to początkowo miało to być 50 euro za noc za naszą rodzinkę, potem cena spadła do 33, a w końcu zapłaciliśmy 30. Ten spadek ceny nie był absolutnie wynikiem targowania się, ja zgodziłem się na te 50 z pierwszego maila, którego dostałem, potem przyszedł drugi z mniejszą ceną. W cenę wliczone było śniadanie.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Widok z „naszego” balkonu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

CDN
Ostatnio edytowano 10.08.2018 14:31 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 16.08.2014 00:18

22 Maj

Nie licząc drogi powrotnej, to był ostatni dzień naszych wakacji. Postanowiliśmy spędzić go w całości w okolicy Neli Resort. Co prawda blisko stamtąd do Lin i do starożytnych mozaik, ale woleliśmy spędzić ten dzień na obijaniu się i zbieraniu sił na powrót niż na zwiedzaniu.

Hotelowa recepcja

Obrazek

Hotelowy parking i plaża.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Nawodna część restauracji, później tam wróciliśmy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Wnętrze restauracji gdzie jedliśmy śniadanie.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Po śniadaniu trzeba było wykorzystać słoneczną pogodę, przyszedł więc czas na plażowanie. Personel hotelu dostarczył nam na plażę leżaki.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Nie obyło się też bez kąpieli, woda była trochę chłodniejsza niż kilka dni wcześniej w morzu, ale spokojnie można było do niej wejść. Pomimo, że nad Jeziorem Ohridskim byliśmy już szósty raz, to była nasza pierwsza w nim kąpiel.

Obrazek
Obrazek


Nie ma to jak przyniesione przez kelnera na plażę schłodzone winko. Trzeba przyznać, że przez to, że w hotelu spaliśmy tylko my, obsługa poświęcała nam sporo uwagi. Poza wieczorem, kiedy do restauracji przyjechało kilka osób, pracownicy hotelu oprócz nas nie mieli się za bardzo kim zająć.

Obrazek
Obrazek


Kiedy już plażowanie trochę mi i chłopakom się znudziło, poszliśmy na spacer brzegiem jeziora. Spacer w męskim gronie, daliśmy Mamusi trochę spokoju na plaży.

Po drodze krótka sesja zdjęciowa ze spotkanym żółwiem.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Następna restauracja?

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Przez chwilę pomyślałem nawet, że dojdziemy do Lin, szybko jednak zrezygnowałem, zamiast tego wróciliśmy do Żonki na plażę.

Obrazek


W niewielkiej odległości od Neli Resort zauważyliśmy zamkniętego w niewielkiej klatce niedźwiedzia, żal było patrzeć na to biedne zwierze.

Obrazek
Obrazek


Misia odwiedziliśmy jeszcze raz później, najpierw jednak wróciliśmy na plażę.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Obiad postanowiliśmy zjeść w hotelowej restauracji w jej nawodnej części.

Obrazek


Podczas zamawiania posiłku przeżyłem mały zawód. Miałem ochotę na węgorza, którego cena w karcie była bardzo atrakcyjna, okazało się, że węgorza (ngjalë) akurat nie było. Zamiast tego zamówiliśmy inną rybę. Później smak i obfitość jedzenia, które dostaliśmy spowodowały, że szybko o węgorzu zapomniałem. To była prawdziwa uczta.

Obrazek


Po obiedzie, najedzeni do granic możliwości, poszliśmy do samochodu zabrać resztę konserw, które nam zostały. Postanowiliśmy nakarmić nimi niedźwiedzia uwięzionego w klatce.

Obrazek
Obrazek


Ten dzień to było w sumie bardzo fajne zakończenie tych bardzo udanych wakacji w przeciwieństwie, o czym później, do bardzo nieudanego powrotu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

CDN
Ostatnio edytowano 12.08.2018 13:59 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
ajdadi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15441
Dołączył(a): 04.09.2013
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) ajdadi » 16.08.2014 07:32

Cały hotel tylko dla siebie...rewela
Pozdrawiam
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20. - strona 82
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019