Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 09.07.2014 13:34

longtom napisał(a):
margaret-ka napisał(a):... facet miał tylko opaskę na głowie.


To na wypadek jakby cieplej się zrobiło.
Zawsze ma jeszcze coś do ściągnięcia. :)


W razie ochłodzenia można opaskę założyć na biodra :).

margaret-ka, longtom, my (przepraszam jeśli kogoś nie wymieniłem), popularna wyspa wśród bywalców Tego Forum, jeszcze jak pojadą tam kulki, to normalna kolonia forum cro.pl się na Nisyros zrobi :).

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 10.07.2014 16:02

16 Maj

Musieliśmy wykorzystać samochód, który mieliśmy wypożyczony ostatni dzień. Była to ostatnia okazja żeby zdobyć najwyższy szczyt wyspy. O 7 rano zjedliśmy z moim starszym synem hotelowe śniadanie i w drogę. Trafienie do punktu gdzie zaczyna się szlak nie jest trudne, trzeba zaraz za Mandraki skręcić w prawo w kierunku klasztoru Evangelistria, droga jest dosyć dobrze oznaczona. Przy klasztorze jest mały parking gdzie można sobie pod drzewkiem zostawić samochód. Do początku szlaku trzeba się cofnąć drogą jakieś sto metrów.
Najwyższy szczyt Nissyros nazywa się Dhiavatis lub bardzo „oryginalnie” Profitis Ilias (w przewodniku Global PWN w samym indeksie Profitis „Iliasów” jest chyba siedem). Być może jest tak, że pierwsza nazwa jest nazwą góry, a druga kaplicy, która na jej szczycie się znajduje. Nie ważne, w każdym razie, jeśli dobrze pamiętam, to na strzałce na początku szlaku widnieje nazwa Dhiavatis, jego wysokość to 698 m n.p.m. Szlak jest oznaczony czerwonymi znakami i białymi lub czerwonymi strzałkami.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wejście na szczyt nie jest zbyt trudne, nam zajęło jakieś 1,5 godziny, a dzięki temu, że wyszliśmy rano, nie musieliśmy pokonywać całej drogi w pełnym słońcu.

Od czasu do czasu można sobie odpocząć w cieniu drzewek.

Obrazek

Pod nami Pali.

Obrazek
Obrazek

Scenariusz nastrojów mojego Synem podczas wspólnych wędrówek jest zawsze mniej więcej podobny. Etap pierwszy, euforia, drugi, mniej więcej w połowie drogi, duże zniechęcenie, no i ostatni, przypływ energii, kiedy widać już koniec. W sumie chyba mam podobnie do Niego, tylko mniej daje to poznać po sobie.
Poniżej na zdjęciu, etap drugi.

Obrazek

Doszliśmy do takiego białego domku, widząc go z dołu myśleliśmy, że to już szczyt.

Obrazek

Do szczytu jednak jeszcze trochę.

Obrazek
Obrazek

Nikia

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Niestety, jak to często bywa, do największego wzniesienia na wyspie przykleiła się chmura, która jakoś nie chciała się od niego odczepić.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Szczyt zdobyty, pora wracać do reszty Rodzinki.

Wyspa Giali

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Widok na Mandraki

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Jeszcze przed powrotem do Mandraki poszedłem pooglądać klasztor Evangelistria, ale jak można się było spodziewać, wszystko było pozamykane. Pozostało mi wrócić do samochodu do odpoczywającego Syna, a potem do hotelu do reszty Rodzinki.

Obrazek
CDN
Ostatnio edytowano 31.07.2018 12:25 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
longtom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11992
Dołączył(a): 17.02.2010
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) longtom » 10.07.2014 16:10

KOL napisał(a):Była to ostatnia okazja żeby zdobyć najwyższy szczyt wyspy. O 7 rano zjedliśmy z moim starszym synem hotelowe śniadanie i w drogę.


Ale mi wstyd :!:
Nas na Iliasie nie było. :oops:

W sumie na Nisyrosie byliśmy 4 dni, a jeszcze musieliśmy kajak trochę pomoczyć.
Nie było czasu. :)

Widoki piękne.

pzdr :wink:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 11.07.2014 10:57

KOL napisał(a):jak pojadą tam kulki

...pojadą, pojadą na pewno bo Nisiros jest fantastyczny :idea:
Choć pewnie nie w tym roku :wink:

Super że odkryłeś nam możliwość zdobycia najwyższego szczytu wyspy, taki spacer na półtorej godziny to świetna sprawa :) . Rzeczywiście, wyspa jest bardzo zielona... Na niektórych ujęciach bardzo przypomina mi Efstratiosa, te puste, skaliste, dość strome wzgórza z pojedynczymi drzewkami (tam były to dęby), do tej pory taki krajobraz widziałem chyba tylko tam.

Z kolei Avlaki bardzo przypomina tę plażę na której byliśmy w sumie kilkukrotnie na Santorini - Mesa Pigadię. Takie same czarne, szare i czerwone kamienie i trochę opuszczonych zabudowań - z tym że tam były to "garaże" na łódki.

Nisiros jest bardzo ładna krajobrazowo, zdjęcia tej wąskiej dróżki do Avlaki z zarośniętymi kwiatami poboczami, wijącej się wśród wzgórz - bardzo mi się podobają :) .

KOL napisał(a):Plaża to w tym przypadku nazwa raczej na wyrost, raczej jej namiastka. Może dlatego hotel skończył tak jak skończył.

longtom napisał(a):No i hotel White Beach. Hotelowy parking super miejsce na 1 albo 2 noclegi. :D


W jednym opuszczonym hotelu, też zbudowanym na wyrost w miejscu bez plaży już spaliśmy :) na Limnos, tak więc... czemu nie :)

Chociaż opcja z plażą Lies wydaje się jeszcze bardziej ciekawa 8O .
Obie plaże - REWELACYJNE :idea: .
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3503
Dołączył(a): 09.10.2007
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 11.07.2014 11:17

KOL napisał(a):Niestety, jak to często bywa, do największego wzniesienia na wyspie przykleiła się chmura, która jakoś nie chciała się od niego odczepić.
Obrazek

A dzięki tej chmurze Twój starszy syn znów pokazał talent do robienia zdjęć. :D :D :D Wyszło mu fajne klasyczne bardzo skontrastowane zdjęcie pod światło.
Obrazek
Brawo dla młodego zdobywcy. :D :D :D :D
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 11.07.2014 14:29

longtom napisał(a):
Ale mi wstyd :!:
Nas na Iliasie nie było. :oops:

W sumie na Nisyrosie byliśmy 4 dni, a jeszcze musieliśmy kajak trochę pomoczyć.
Nie było czasu. :)

Widoki piękne.

pzdr :wink:



My nie mieliśmy wyjścia, po nieudanej wyprawie na Paleokastro na Kastellorizo, po prostu musieliśmy jakąś górę zdobyć :).

Pozdrawiam


kulka53 napisał(a):Choć pewnie nie w tym roku :wink:


No nie wiem, z Wami nigdy nic nie wiadomo :).

kulka53 napisał(a):Chociaż opcja z plażą Lies wydaje się jeszcze bardziej ciekawa 8O .
Obie plaże - REWELACYJNE :idea: .


To na pewno, Lies wydaje się być dla Was idealna, no i blisko na Pahia Ammos, baaardzo mi się tam podobało.

Pozdrawiam


Lidia K napisał(a):A dzięki tej chmurze Twój starszy syn znów pokazał talent do robienia zdjęć. :D :D :D Wyszło mu fajne klasyczne bardzo skontrastowane zdjęcie pod światło.



Zaraz jak wróci, dam Mu przeczytać co napisałaś :). Dzięki za dodatkowy argument przy nakłanianiu Go do kolejnych wypraw.

Lidia K napisał(a):Brawo dla młodego zdobywcy. :D :D :D :D


Kiedy oddawaliśmy samochód pochwaliłem się właścicielowi wypożyczalni, że z synem zdobyliśmy najwyższy szczyt wyspy, pogratulował Łukaszowi, widziałem, że duma Go rozpierała :D.

Pozdrawiam
ajdadi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15441
Dołączył(a): 04.09.2013
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) ajdadi » 14.07.2014 16:31

longtom napisał(a):Widoki piękne...


...nie chce być inaczej

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 14.07.2014 17:19

16-17 Maj

Zarówno resztę dnia jak i dzień następny spędziliśmy w Mandraki. Wraz ze starszym synem 17 maja zrobiłem jedynie krótki, poranny wypad do Pali do Eagle’s Nest Car&Bike Rental żeby oddać samochód. Przy okazji tankowania na stacji benzynowej (pomiędzy Mandraki, a Pali), okazało się, że Panda to dosyć ekonomiczny samochód. Właściciel wypożyczalni odwiózł nas z powrotem do hotelu.
Były to już niestety ostatnie dni naszego pobytu na Nisyros i jednocześnie ostatnie dni na tegorocznych wakacjach spędzone na wyspach greckich, szybko zleciały te prawie dwa tygodnie. Pozostały czas podzieliliśmy pomiędzy hotelowym basenem, a spacerami po Mandraki.

Jeszcze raz widoczki z balkonu „naszego” pokoju w Hotelu Porfyris.

Widok na wprost.

Obrazek
Obrazek

Widok w prawo.

Obrazek

I absolutny hit :!: Widok w lewo. Tego widoku po prostu nie można zapomnieć :).

Obrazek

Spacer po Mandraki.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Niestety sklep z tą piękną wystawą był zamknięty.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Chcieliśmy chłonąć ile się da tej greckiej „wyspiarskiej” atmosfery, nie wiadomo kiedy znów tam pojedziemy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Odwiedzić kamienistej plaży Hohlaki, nam się nie udało. Od strony miasteczka przejścia na nią nie było.

Kiedyś był tu prowadzący do plaży chodnik.

Obrazek
Obrazek


Być może można na Hohlaki dojść z innej strony, w każdym razie my nie próbowaliśmy.
Trudno, w Mandraki też ładnie.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Muzeum archeologiczne, wiadomo, zamknięte.

Obrazek

Nigdy jakoś się specjalnie kwiatami nie interesowałem, ale akurat ten przyciągnął moją uwagę. Może ktoś wie co to jest?

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Miejska plaża, a za nią główna uliczka Nissyros, pełna kiedy przypływają na wyspę jednodniowi turyści, o innych porach zupełne pustki.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Naładowaliśmy sobie akumulatory, następny dzień, ze względu na kilka rodzajów środków transportu, był pewnego rodzaju wyzwaniem i trochę się go obawialiśmy.

CDN
Ostatnio edytowano 31.07.2018 12:44 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 14.07.2014 17:31

KOL napisał(a):nie wiadomo kiedy znów tam pojedziemy

Pewnie za rok :wink: :D

KOL napisał(a):Muzeum archeologiczne, wiadomo, zamknięte.

Hmm, zwykle są otwarte :roll:
No chyba że to był poniedziałek :)

KOL napisał(a):ten przyciągnął moją uwagę. Może ktoś wie co to jest?

Męczennica błękitna (passiflora) :)
Widziałem ją, ale w Chorwacji

Pozdrawiam
stefanos
Globtroter
Posty: 36
Dołączył(a): 09.10.2010
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) stefanos » 14.07.2014 17:36

Kolejna wspaniała wyprawa, logistyka na najwyższym poziomie.Zazdroszczę i podziwiam wszystkich autorów relacji ,,wyspowych" .Ja jestem z tych ,,kontynentalnych leżakowców" Ze względu na żonę nauczycielkę mam możliwości wyjazdu w lipcu i sierpniu. PS. a nazwanie płatnego krateru moim imieniem jest super :D :D :D Pozdrawiam stefanos
longtom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11992
Dołączył(a): 17.02.2010
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) longtom » 14.07.2014 17:37

KOL napisał(a):Nigdy jakoś się specjalnie kwiatami nie interesowałem, ale akurat ten przyciągnął moją uwagę. Może ktoś wie co to jest?


To passiflora, po polsku męczennica.
W Chorwacji też bywa.

KOL napisał(a):Odwiedzić kamienistej plaży Hohlaki, nam się nie udało. Od strony miasteczka przejścia na nią nie było.

Kiedyś był tu prowadzący do plaży chodnik.


W połowie czerwca chodnik nadal był zasypany.
Ale my na plaży Hohlaki byliśmy,


kajakiem. :D

KOL napisał(a):Muzeum archeologiczne, wiadomo, zamknięte.


Ani na nogach, ani kajakiem, nie do zdobycia. 8O
Po co je w ogóle zbudowali :?:

Twoja relacja jest odwrotnością mojej.
Ostry sprint.

pzdr :wink:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 14.07.2014 17:45

KOL napisał(a):główna uliczka Nissyros, pełna kiedy przypływają na wyspę jednodniowi turyści, o innych porach zupełne pustki.

Szczerze mówiąc, sądziłem że Nisyros jest bardziej popularna niż piszesz. Że ta wyjątkowość wulkaniczna przyciąga więcej ludzi, zwyczajnych turystów, a nie tylko jednodniowych. Pewnie to z powodu braku plaż :roll: .

W każdym razie - to dobra wiadomość :)

stefanos napisał(a):nazwanie płatnego krateru moim imieniem jest super :D :D :D

Monastyr Agios Stefanos, jeden z Meteorów :)
Płatny 2 euro :wink:

Pozdrawiam :)
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 14.07.2014 19:05

ajdadi napisał(a):
longtom napisał(a):Widoki piękne...


...nie chce być inaczej

Pozdrawiam


Już co raz mniej ich zostało, teraz czekamy na Twoje, przeczytałem, że właśnie wróciłeś.

Pozdrawiam


kulka53 napisał(a):Męczennica błękitna (passiflora) :)
Widziałem ją, ale w Chorwacji


longtom napisał(a):To passiflora, po polsku męczennica.
W Chorwacji też bywa.



Dzięki, nie ma to jak błyskawiczna odpowiedź Fachowców.


longtom napisał(a):W połowie czerwca chodnik nadal był zasypany.
Ale my na plaży Hohlaki byliśmy,

kajakiem. :D



Kiedy pisałem o tej plaży, o tym właśnie sobie pomyślałem, że na pewno dotarliście tam drogą morską.

longtom napisał(a):Twoja relacja jest odwrotnością mojej.
Ostry sprint.

pzdr :wink:


I bardzo dobrze, jak już skończę to jeszcze powspominam sobie przez pewien czas wakacje przy Twojej relacji.

Pozdrawiam


kulka53 napisał(a):Szczerze mówiąc, sądziłem że Nisyros jest bardziej popularna niż piszesz. Że ta wyjątkowość wulkaniczna przyciąga więcej ludzi, zwyczajnych turystów, a nie tylko jednodniowych. Pewnie to z powodu braku plaż :roll: .

W każdym razie - to dobra wiadomość :)

Pozdrawiam :)


W szczycie kiedy przypływały statki z Kos, ludzi na głównej ulicy było na prawdę dużo. Pewnie brak plaż ma duży wpływ na to, że turyści nie zostają dłużej. Dodatkowo bliskość Kos, która pewnie dla wielu oferuje dużo więcej "atrakcji".

Pozdrawiam


stefanos napisał(a):Kolejna wspaniała wyprawa, logistyka na najwyższym poziomie.Zazdroszczę i podziwiam wszystkich autorów relacji ,,wyspowych" .Ja jestem z tych ,,kontynentalnych leżakowców" Ze względu na żonę nauczycielkę mam możliwości wyjazdu w lipcu i sierpniu. PS. a nazwanie płatnego krateru moim imieniem jest super :D :D :D Pozdrawiam stefanos


Dzięki. Mamy znajomych, którzy mają ten sam problem. Lipiec i sierpień to zupełnie inny przedział cenowy. Gdybyśmy musieli jechać w tych miesiącach to na hotele na wyspach greckich nie byłoby nas stać, no i pewnie ze względu na nieporównywalną ilość turystów, nie podobały by się nam tak jak się teraz podobają.

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 17.07.2014 16:59

18 Maj

Prom na Rodos mieliśmy o godzinie 9:40, także spokojnie zdążyliśmy zjeść jeszcze śniadanie, które w Hotelu Porfyris podawane jest od 7:30. Dużo łatwiej było nam dotrzeć do portu niż w odwrotną stronę, prowiantu, którego sporą ilość zabraliśmy na wyspy, w zasadzie już nie było. Baliśmy się czy prom przypłynie o czasie, na Rodos na przesiadkę mieliśmy tylko nieco ponad dwie godziny, a musieliśmy się dostać z portu na lotnisko i jeszcze przejść przez odprawę przed lotem. Tego etapu podróży obawialiśmy się od początku najbardziej. Na szczęście Blue Star Paros było już widać, kiedy przybyliśmy do portu jakieś pół godziny przed odpłynięciem. Jak już pisałem, o bilety nie musieliśmy się martwić, bo kupiliśmy je dużo wcześniej przez Internet. Za naszą rodzinkę zapłaciliśmy 34 euro.

Obrazek
Obrazek

Całkiem spora ilość ludzi oczekiwała na przybycie promu.

Obrazek
Obrazek

Żegnamy Nisyros, aż wierzyć się nie chciało, że ten czas tak szybko zleciał.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Jeszcze widoki z promu na odwiedzone przez nas miejsca.

Obrazek


Dhiavatis (Profitis Ilias)

Obrazek
Obrazek

Emporios

Obrazek

Nikia

Obrazek

Wyspa Giali, tam akurat nie byliśmy, choć chodziło mi to po głowie.

Obrazek
Obrazek

Lies

Obrazek

Pahia Ammos

Obrazek
Obrazek


Widoki ładne, ale w tych okolicznościach, jakoś nie cieszyły.

W porcie wydawało się, że pasażerów promu było sporo, jednak Blue Star Paros jest na tyle duży, że w niektórych jego miejscach nie było nikogo.


Obrazek
Obrazek


Przystanek na Tilos

Obrazek
Obrazek
Obrazek



Rejs na Rodos trwał trzy i pół godziny, na miejsce przybyliśmy mniej więcej o planowanym czasie. Trzeba było znaleźć następny środek transportu. Nie było to zresztą zbyt trudne. Wystarczy podejść kilkaset metrów do bramy wjazdowej do portu, przed nią wręcz roi się od taksówek, konkurencja wymusza niezbyt wygórowane ceny. Żaden z taksówkarzy nie przejmował się kolejką, każdy chciał złapać swojego klienta, nie zastanawiając się długo wybraliśmy ofertę kursu na lotnisko za 22 euro. Z portu na lotnisko jest jakieś 16 kilometrów, więc cena, porównując nawet z cenami w Polsce, była jak najbardziej do zaakceptowania. Jak się później okazało, do kosztów przejazdu musieliśmy doliczyć pozostawiony przeze mnie w taksówce pokrowiec do aparatu z zapasową baterią.


Obrazek
Obrazek


W tle „nasz” Blue Star Paros.

Obrazek


Przejazd przez miasto Rodos.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Plaża przy głównej drodze, a po drugiej stronie hotelowe „potworki”.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek



Dojechaliśmy do lotniska Diagoras, mając jeszcze wystarczający zapas czasu. Trochę wystraszyliśmy się na początku bardzo długimi kolejkami do odprawy, ale jak się później okazało to te długie kolejki były do lotów międzynarodowych. Na loty lokalne linii Aegan Airlines, którymi lecieliśmy, przy stanowiskach stało co najwyżej po kilka osób.

Obrazek
Obrazek


Bilety na samolot, jak już pisałem, kupiłem jeszcze w listopadzie przez internetową stronę Aegan Airlines. Koszt to 24 euro za osobę plus 15 euro za każdą sztukę bagażu rejestrowanego, my mieliśmy trzy.

No to lecimy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Saloniki

Obrazek
Obrazek
Obrazek



Kiedy już odebraliśmy swoje bagaże, trochę to trwało bo przyjechały jako jedne z ostatnich, zadzwoniłem do właściciela parkingu Byzantio, gdzie zostawiliśmy nasz samochód, okazało się, że już czekał na nas przed budynkiem lotniska. Zapakowaliśmy bagaże do jego samochodu i pojechaliśmy na parking.
Na miejscu spędziliśmy tylko kilka minut potrzebnych na przepakowanie, chcieliśmy jak najszybciej dotrzeć do następnego hotelu, pomimo, że nie byliśmy w podróży jakoś bardzo długo, byliśmy nią już trochę zmęczeni. Na szczęście do przejechania mieliśmy niewiele ponad 100 kilometrów.
W Salonikach znalazłem jeszcze stację z gazem, koszt za litr to jakieś osiemdziesiąt kilka centów. Z Salonik pojechaliśmy drogą numer 2 w kierunku Giannitsy i Edessy. Kawałek przed tym drugim miastem zjechaliśmy na Arideę, a potem na Loutraki, miejsce naszego kolejnego noclegu. Nareszcie można było odpocząć i trochę się zrelaksować, a warunki do tego mieliśmy dosyć dobre.

Obrazek
Obrazek


Z jednej strony byliśmy zadowoleni, że szczęśliwie udało nam się odbyć ten etap podróży. Trochę nas ta podróż stresowała, obawialiśmy się głównie tego, że nie zdążymy na samolot, a wtedy byłby poważny problem. Z drugiej jednak, cieszyć za bardzo też nie było się z czego w końcu na jakiś czas pożegnaliśmy wyspy greckie, no i nieuchronnie zbliżał się koniec wakacji.
CDN
Ostatnio edytowano 02.08.2018 13:10 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
longtom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11992
Dołączył(a): 17.02.2010
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) longtom » 17.07.2014 17:08

KOL napisał(a):
Wyspa Giali, tam akurat nie byliśmy, choć chodziło mi to po głowie.



U nas było podobnie. :)

KOL napisał(a):... zbliżał się koniec wakacji.


Bolesne to jest. :(


pzdr
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20. - strona 79
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019