Dziś poranek wita nas przepiękna pogodą, ale jak wieje
Na plaży dziś mało osób, bo bardzo wieje, jednak my kładziemy się blisko sosen i wiatru tam w ogóle nie ma, wręcz jest parówa..oj długo tak nie wytrzymujemy i przenosimy się na swoje stale miejsce blisko wody, na otwartą przestrzeń
Leżakowanie jest nawet przyjemne dzięki powiewom wiaterku...
no nic trzeba się zbierać na dalsze odkrywanie tej tak fotogenicznej wyspy
Pierwszy punkt wycieczki to solany...takie same jak w Stonie
Następne zdjęcia znów robię na punkcie widokowym na miasteczko Pag, dziś zdjęcia są jeszcze lepsze
Jedziemy kierując się na Metajnę..Po drodze oczywiście mijamy przepiękne widoki....dziś wyspa wygląda jeszcze piękniej..jeny, jaka ona jest fotogeniczna ! Pięknie, pięknie i jeszcze raz pięknie..co chwilka wyskakuję przez nasz szyber dach i strzelam fotki...
Jednak jadąc już po drugiej stronie wyspy krajobraz zmienia się na iście księżycowy...po prostu biało..woow
Dojeżdżamy do Metajny, bardzo cicha i spokojna mieścinka..jednak bardzo urokliwa....ludzi nawet sporo..bardzo mi się tu podoba...mogłabym tu spędzić kilka dni....spacerujemy sobie promenadą i postanawiamy iść dalej wzdłuż skal gdzie prowadzi ścieżka..bardzo mocno wieje, a ścieżka w pewnych momentach jest naprawdę wąska i trzeba uważać żeby wiatr nie zepchnął do wody...czasem nawet trzymam się skałek..
W końcu dochodzimy na druga stronę, a tam przepiękny widok jak z bajki, skały i piękna plaża wśród sosen...siadamy sobie na skałkach i oglądamy cudne widoki...to jedna z tych chwil kiedy chciałabym żeby czas się zatrzymał..czuje się wspaniale..jest cudnie
Focimy i zbieramy się bo i tak jesteśmy tu ponad 1, 5 godziny
Wracamy , po drodze zatrzymujemy się jeszcze na plaży Zrce..
dziś widok jeszcze piękniejszy...ładna plaża i na szczęście pusta.klubowa muzyka leci z głośników, dziś trochę zbiera się młodzieży..pewnie szykuje się jakaś impra nocna..nawet myslę, żeby zostać..ale nie przyjechaliśmy imprezować ...
Teraz kierujemy się do miasteczka Pag. Po drodze zahaczamy o Bosanę, ale robi się ciemno więc wiele nie zobaczyliśmy i wracamy już do miasteczka Pag.
Tu zostawiamy autko znów przy markecie i idziemy zrobić zakupki
Po zakupach znów udajemy się na spacer uliczkami wśród koronek i paskiego sera
Będę mieć lekturę na zimowe wieczory
Na kolację idziemy do naszej restauracji Dubravy, bierzemy to co wczoraj czyli kalmarki, bo były pyszne
Po kolacji krótki spacer i ładujemy się do auta, za kilkanaście minut i jesteśmy w kwaterze...padamy ze zmęczenia

.png)
.png)
.png)

.png)
.png)
.png)
.png)