napisał(a) boboo » 28.06.2022 20:40
Przypomniała mi się dzisiaj rano zatoczka z piaszczystym dnem przy wyspie Žut.
Zeszłoroczne wspomnienia były pozytywne, więc tam też się skierowaliśmy.
A że nieco dalej jest równie mile wspominana konoba Žmara z pysznymi palacinkami, decyzja była właściwa.
Do południa woda była spokojna, choć deczko wiało.
I po to natura "wynalazła" wodę

aby człek mógł bawić się w żabę

I mógłbym tak godzinami na wolnych obrotach... patrzeć jak przesuwa się krajobraz.
Czasem ukazując perełki w postaci "ukrytych" domków
Jak przypuszczaliśmy, Žmara nas nie zawiodła
Ochłody i kontemplacji ciąg dalszy
(oj, poturlać się po takim

)
Po południu woda się lekko rozhuśtała
Ale strażacy wynagrodzili to "pokazem ćwiczeń" samolotu gaśniczego
A tak to wyglądało na mapie
No i obligatoryjna fotka z obiadokolacji ("bifstek")