Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Czy warto zabierać jedzenie do Chorwacji?

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
barti75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 729
Dołączył(a): 15.04.2010

Postnapisał(a) barti75 » 24.04.2013 12:12

Rysio napisał(a):
Bocian napisał(a):Nie zgadzam się z przedmówcą, że produkty śniadaniowe są droższe o 200%.


Dziś w Żabce w promocji była szynka drobiowa po 12,99 :!: 7 razy drożej Panie :!: 7 razy :!: :!: :!:

:wink:


Rysio jak po 12,99 to zapewne zaraz jakiś przeciwnicy zdrowej żywności się odezwą że zawartość drobiu w szynce drobiowej na poziomie 12% :mrgreen: :lol: , a reszta to MOM, i że to syf a nie szynka, a w kolejnym zdaniu dopiszą że w Cro drogo, i tak źle i tak nie dobrze :oczko_usmiech:
Marcin1976
Podróżnik
Posty: 15
Dołączył(a): 25.02.2013

Postnapisał(a) Marcin1976 » 24.04.2013 12:37

Hmm... ja zaliczam się do osób, które dokładnie wyliczają budżet wakacyjny i planuję wydać określone pieniądze na każdym z wyjazdów wakacyjnych. Do CRO jadę w tym roku po raz pierwszy, zamierzam w bagażnik mojego kombiaka nawrzucać jak najwięcej produktów spożywczych, gdyż zakup ich rozkładam w czasie tak aby ich koszt stanowił jak najmniejsze obciążenie dla budżetu domowego (zwłaszcza że Cro nie jest jedynym wyjazdem wakacyjnym a budżet nie jest z gumy - btw zazdroszczę tym co takich problemów nie mają.,... a z tego co tu czytam, to wielu autorytatywnie wypowiadających się - nie posiada większych problemów finansowych, bo co tam 2 stówki w tą czy w tą...). Myślę że gdyby (zamiast bić pianę o kwotach do zaoszczędzenia) każdy wypisał listę produktów, które zabiera ze sobą, to poczatkujący i szukający jedynie wiedzy (bez angazowania się w życie forum) wyniósłby dużo więcej.
Moja opinia jest taka: jak stać Cię jednego, drugiego na wyjazd z kartą kredytową i kupowanie w Cro po cenach ponoć nieznacznie różniących się od cen w PL - to bardzo Ci gratuluję (przerysowanie celowe). Ale jak Cie nie stać i musisz każdą butelke wody mineralnej zaplanować żeby móc opłacić pobyt i lody dzieciom w CRO, to wieziesz wszystko w bagażniku swego samochodu. A przyglądając się z boku Waszym dyskusjom... czasami (a czytam to forum od około 2 lat) dochodzę do wniosku, że tworzycie często kółko wzajemnej adoracji, która odwiedziwszy po 4-7 razy Chorwację ma jedyny słuszny pomysł na spędzenie tam urlopu, co też pewnie w jakimś stopniu zniechęca innych do wzięcia udziału w zyciu forum. Pozdrawiam serdecznie stałych bywalców oraz tych co tylko czytają i nie mają odwagi sie odezwać :D
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Postnapisał(a) Bocian » 24.04.2013 12:38

barti75 napisał(a):
Bocian napisał(a):.......Bo cały czas dużo się mówi o oszczędnościach, cytuje paragony, wkleja skany i nic z tego nie wynika.


Bocian bo wynikać z tego nic nie będzie, no może poza kolejnymi 18 stronami tego tematu :D , jeden drugiego nie przekona, szczerze to ja mam w du.... kto jak i czym upcha samochód i jaką wałówę i inne duperele pakuje do fury nie moja sprawa, chce niech bierze nie chce niech nie bierze, ani jeden ani drugi nie przekona mnie do swojej opcji,bo wiem co mam zabrać, a co kupić na miejscu i żadne pisanie na forum nie przekona mnie żebym zrobił inaczej. :papa:

No widzisz, a ja jako nowicjusz, chciałbym wiedzieć ile zaoszczędzę. I także nikogo nie przekonuje żeby brał czy nie brał. Chcę wiedzieć jakie to kwoty.
Oglądałem przed chwila katalog Studenaca i jakoś na kolana mnie nie powalił tymi 200%owymi przegięciami :)
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Postnapisał(a) Bocian » 24.04.2013 12:39

Rysio napisał(a):
Bocian napisał(a):Nie zgadzam się z przedmówcą, że produkty śniadaniowe są droższe o 200%.


Jak to nie :?: :!: Są o wiele więcej droższe :!: :!: :!: Prsut kosztuje nawet 150 kn za kilo to jest prawie 90 zeta :!: :!: :!: Dziś w Żabce w promocji była szynka drobiowa po 12,99 :!: 7 razy drożej Panie :!: 7 razy :!: :!: :!:

:wink:

A co to ? Jakiś pasztet to jest? Taki drogi...
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Postnapisał(a) Bocian » 24.04.2013 12:40

barti75 napisał(a): przeciwnicy zdrowej żywności

Albo zwolennicy albo niezdrowej żywności... :roll: 8)
Raul73
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6069
Dołączył(a): 11.07.2009

Postnapisał(a) Raul73 » 24.04.2013 12:41

zbig99 napisał(a):Możemy tę dyskusję prowadzić bez końca.. Pojedź, przelicz sam i nabierzesz doświadczenia.... 8) ..


Ja spróbuję w tym roku porównać. Zawsze braliśmy jedzenie na wyjazd, w tym roku z racji dość długiego czasu przejazdu (2,5 doby, z powortem podobnie) jesteśmy zmuszeni do ograniczenia zabranego z Polski jedzenia do minimum. Większośc trzeba będzie kupić na miejscu - zobaczymy jak wyjdzie.

Tylko, że ja planuję jednak zrobić większe zakupy w jakimś hipermarkecie w Sarajevie, ewentualnie potem w Czarnogórze - a w obu trych krajach jest jednak taniej.

No, ale policzę i zobaczymy po wakacjach, co wyjdzie :D :D
aglig
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 111
Dołączył(a): 24.06.2011

Postnapisał(a) aglig » 24.04.2013 12:50

Wymiernie to nikt nie poda, bo to zależy tak jak w temacie "ile kosztuje urlop w chorwacji", od wielu składowych.
Jak duża rodzina ( 2 czy 6 osób), jak bardzo jedzeniochłonna ( nastolatka na diecie a młody chłopak w okresie intensywnego wzrostu czy też 150 kilowy mężczyzna to inne kategorie), po ile kurs kuny, czy zaopatrujemy się w małym lokalnym sklepiku czy też w Konzumie, czy jedzenie w Polsce kupimy w Biedronce czy też w osiedlowych delikatesach.
Ja szacuje wymierną oszczędność dla mojej rodziny na poziomie 400 zł.
Oszczędność mojego wakacyjnego czasu - bezcenna
Jem to co lubię i co mi smakuje a nie to co zmuszona jestem jeść - również bezcenne.
Nie zauważyłam różnicy w ilości spalonego paliwa w drodze tam ( samochód załadowany żarciem) czy też z powrotem ( samochód bez wiktuałów).
Z wędlin smakuje mi tylko prust, ale powiedzmy sobie szczerze to jest droga szynka. W Polsce też nie kupuje tak drogich wedlin na codzień bo bym zbankrutowała.
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Postnapisał(a) Bocian » 24.04.2013 12:55

aglig napisał(a):Wymiernie to nikt nie poda, bo to zależy tak jak w temacie "ile kosztuje urlop w chorwacji", od wielu składowych.
Jak duża rodzina ( 2 czy 6 osób), jak bardzo jedzeniochłonna ( nastolatka na diecie a młody chłopak w okresie intensywnego wzrostu czy też 150 kilowy mężczyzna to inne kategorie), po ile kurs kuny, czy zaopatrujemy się w małym lokalnym sklepiku czy też w Konzumie, czy jedzenie w Polsce kupimy w Biedronce czy też w osiedlowych delikatesach.
Ja szacuje wymierną oszczędność dla mojej rodziny na poziomie 400 zł.
Oszczędność mojego wakacyjnego czasu - bezcenna
Jem to co lubię i co mi smakuje a nie to co zmuszona jestem jeść - również bezcenne.
Nie zauważyłam różnicy w ilości spalonego paliwa w drodze tam ( samochód załadowany żarciem) czy też z powrotem ( samochód bez wiktuałów).
Z wędlin smakuje mi tylko prust, ale powiedzmy sobie szczerze to jest droga szynka. W Polsce też nie kupuje tak drogich wedlin na codzień bo bym zbankrutowała.

Pierwszy raz pada jakaś kwota. 400 zeta. Ja nie pytam jak duża jest rodzina, co jedzą, tylko chciałbym uzyskać dane na temat zaoszczędzonych pieniędzy i wyciągnę sobie średnią. Wielu mówi, że zaoszczędziło, ale chyba nie wie ile.
Anai
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3715
Dołączył(a): 08.11.2009

Postnapisał(a) Anai » 24.04.2013 13:03

zbig99 napisał(a):Aktualne ceny w marketach np Konsum lub Studenac i restauracjach - lipiec 2012:...


Ceny z lipca zeszłego roku:
- litrowy sok pomarańczowy 100% - 8,89 k = 4,88 pln - u nas taki sam tylko marki tesco - 3,99
- półtoralitrowa Jamnica - 6,1 = 3,35 pln - u nas Nałęczowianka czy Staropolanka 2,20
- marlboro light - 23 k = 12,65 u nas 13,60 ;)
- półkilowy kruch domaci - 6,40 = 3,52 u nas za najzwyklejszy, marnej jakości chleb płacę 2,99
- półtoralitrowy Schweppes - 13,10 = 7,2 u nas 5,5
- dwulitrowa Fanta - 14,99 = 8,25 u nas 5,99
- Masło 250 g - 14,99 = 8,25 u nas 200 g średnio 3,99
- pomidory - 7,99/kg = 4,4 u nas latem średnio o połowę taniej, ale ten smak... ;)
- arbuz 2,99/kg = 1,65 u nas wprawdzie w sezonie arbuz bywa i po 0,99/kg ale smak j/w
- cukinia 5,99/kg = 3,30 u nas teraz 7,20 latem nie pamiętam ile
- gorący kubek knorra - 3,49 = 1,9 u nas o połowę taniej
- prsut - 128,99/kg = 70,9 nie wiem do czego porównać - szynka parmeńska? Minimum 90 zł/kg
- paski ser - 259/kg = 142 j/w nie wiem do czego porównać...
- old smuggler 0,7l - 69,99 = 38,5 u nas ok 40 zl w promocji
- pizza w knajpie (swoją drogą najlepsza jaką do tej pory jadłam) - 46 = 25 zł u nas podobnie tylko smak cuś nie taki... ;)

Różnice w procentach sami se policzcie ale nie sądzę żeby był to rząd 200%...
I weźcie jeszcze pod uwagę, że u nas w miejscowościach turystycznych, w sezonie te ceny też są znacznie wyższe...
Enjoy! :smo:
Użytkownik usunięty

Postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 24.04.2013 13:28

Marcin1976 napisał(a):Hmm... ja zaliczam się do osób, które dokładnie wyliczają budżet wakacyjny i planuję wydać [....]A przyglądając się z boku Waszym dyskusjom... czasami (a czytam to forum od około 2 lat) dochodzę do wniosku, że tworzycie często kółko wzajemnej adoracji, która odwiedziwszy po 4-7 razy Chorwację ma jedyny słuszny pomysł na spędzenie tam urlopu, co też pewnie w jakimś stopniu zniechęca innych do wzięcia udziału w zyciu forum. Pozdrawiam serdecznie stałych bywalców oraz tych co tylko czytają i nie mają odwagi sie odezwać :D

Robię podobnie , każdy wyjazd to kalkulacja. Choć nie da się dokladnie wyliczyć i wszystkiego przewidzieć.
W Chorwacji byłam raz, w tym roku szykujemy drugi wyjazd( poza sezonem we IX). Za pierwszym razem "poszło" nam - 6 tys, 2 osoby na 10 dni. Z tym że znajomi wydali mniej.
Trochę jedzenia z kraju, dużo wody mineralnej, bo ceny jej w Chorwacji potrafią być "sezonowe". Kupowaliśmy w marketach, znaleźliśmy na ustroniu tańszą konobę, obowiązkowa kawa nad morzem , 6- 10 kun.
Generalnie, wg mnie, na jedzenie trzeba przeznaczyć, to co się wydaje w Polsce + 30 %.
Biorę MasterCard ( oplaty za paliwo, autostrady, tunele) , na miejscu kuny wypłacane z bankomatów, euro w gotówce ( za mieszkanie), złotówki- 50 i setki ( na miejscu dużo kantorów, dobry przelicznik, bez prowizji ).
Tutaj można sobie ceny oblukać w sieciówkach :
http://www.lidl.hr/cps/rde/xchg/lidl_hr ... /index.htm
http://www.kaufland.hr/Home/index.jsp?_ ... ss+Control

Masz dużo racji jeżeli chodzi o forum.
Forum jest opanowane przez grupki mocno zakorzenionych bywalców i to trochę zniechęca. Więcej czytam niż piszę.
Pozdrawiam.
Rysio
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13051
Dołączył(a): 23.07.2002

Postnapisał(a) Rysio » 24.04.2013 13:57

Marcin1976 napisał(a):...zwłaszcza że Cro nie jest jedynym wyjazdem wakacyjnym a budżet nie jest z gumy - btw zazdroszczę tym co takich problemów nie mają.,...

...Ale jak Cie nie stać i musisz każdą butelke wody mineralnej zaplanować żeby móc opłacić pobyt i lody dzieciom w CRO, to wieziesz wszystko w bagażniku swego samochodu.


Widzę tu niewielką sprzeczność. Gdyby mnie było stać i miał tyle urlopu to jechałbym i 5 razy na wakacje, ale z racji tego że krezusem nie jestem jadę na jedne wakacje ale wtedy korzystam z urlopu a nie przeliczam ile butelek mineralnej do bagażnika wrzucić zanim mi resory pierdykną. Planowanie kosztów przed urlopem ? Tylko po co. Jeśli lody okażą się droższe to nie kupię ich dziecku czy sobie? Kupię, nawet jeśli miałbym wydać 50 zł za porcję a oszczędności szukać będę po powrocie do Polski. Nie pójdę z kumplami na piwo, jeszcze jedną zimę oblecę w starych butach albo nie wymienię sprzętu narciarskiego na nowy. 2 lata temu na Pagu poszła mi opona do Bozi. 200E w plecy. Miałem młodej powiedzieć że nie będzie Capriciosy tylko Margerita bo stary jest ślepy i nie widział kamola na drodze a to jedyny sposób by się zmieścić w budżecie?

Oczywiście że nie idę codziennie do knajpy na kolację za 700 Kn., ale nie patrzę czy kawa kosztuje 6, 8 czy 10 Kn., tylko na to czy jest dobra i czy knajpa w której mi ją podają wraz z obsługą mi odpowiada.

Moim zdaniem można cały rok oszczędzać ale na te 2 czy 3 tygodnie człowiek powinien wyłączyć ten kalkulator w głowie i odetchnąć od codzienności.
tony montana
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14410
Dołączył(a): 14.01.2012

Postnapisał(a) tony montana » 24.04.2013 14:09

Rysio napisał(a):
Moim zdaniem można cały rok oszczędzać ale na te 2 czy 3 tygodnie człowiek powinien wyłączyć ten kalkulator w głowie i odetchnąć od codzienności.


Święte słowa. Nie odzywałem się dotychczas w tym temacie, ale drodzy Forumowicze - urlop jest pewnego rodzaju świętem, naturalnie jednych stać na więcej, innych na mniej, ale trzeba czasem poczuć, że ten czas jest innym czasem niż klasyczny Dzień Świstaka w Kraju...


Obiad czy kolacja na wakacjach to nie tylko czas jedzenia, ale też piękne okoliczności przyrody, wspomnienia z tych momentów na przyszłość, nieznane nieraz smaki dla podniebienia, obserwacja lokalnego folkloru i architektury i czas spędzony z bliskimi (nie przy telewizorze czy przy garach)

Chciałbym być jednak dobrze zrozumiany - nie krytykuje tych osób, które biorą żarcie na wyjazd (choć sam nie biorę raczej nic poza lekami) ;), nieswojo jednak czuję się, gdy ktoś odlicza co do kuny czy eurocentów kasę za rachunek ZAWSZE (rozumiem, że nie każdy daje napiwek ZAWSZE, ale przecież czasem, gdy jesteś zadowolony MOŻNA i POWINNO SIĘ), czy mówi rodzinie "albo pamiątka, albo obiad"...

:papa:
Anai
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3715
Dołączył(a): 08.11.2009

Postnapisał(a) Anai » 24.04.2013 14:10

Rysio napisał(a):Widzę tu niewielką sprzeczność.


Ja w całym tym temacie widzę ich jeszcze kilka co najmniej...
Płaczą niektórzy, że owoce w Cro droższe, że warzywa, że sery i bógwico jeszcze, ale...
Zupełnie nie bierzemy pod uwagę tego, że zimą w PL kupujemy niektóre artykuły (owoce i warzywa) w chorwackich albo i wyższych cenach i robimy to całkiem naturalnie bez jakiegokolwiek zrzędzenia...
O różnicy w smaku naszych zimowych i sezonowych chorwackich pomidorów czy arbuzów chyba nie muszę wspominać..
Poza tym niektórzy szczycą się robieniem zakupów tylko w małych, lokalnych sklepikach, żeby zagraniczny kapitał na nich nie zarobił a w nich j/w - ceny wyższe - jakość niższa, ale kupujemy i stresu nie ma... Stres pojawia się dopiero, gdy w podobnej czy ciut wyższej cenie mamy coś kupić w Cro, bo tam przecież powinno być taniej, tylko niby dlaczego?
Dziwne to nieco, zaprawdę dziwne...
legs
Globtroter
Posty: 48
Dołączył(a): 14.04.2009

Postnapisał(a) legs » 24.04.2013 14:12

Jasne, na wakacjach oszczędzamy z umiarem
a po powrocie Provident pomoże :P
Użytkownik usunięty

Postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 24.04.2013 14:15

Rysio napisał(a):
Moim zdaniem można cały rok oszczędzać ale na te 2 czy 3 tygodnie człowiek powinien wyłączyć ten kalkulator w głowie i odetchnąć od codzienności.

Bardzo mądre i słuszne słowa... :)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Czy warto zabierać jedzenie do Chorwacji? - strona 19
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone