zbig99 napisał(a):Aktualne ceny w marketach np Konsum lub Studenac i restauracjach:1. Piwo Karlowac Puszka - 10,90 kun (tzn. 6,35 PLN w przeliczeniu

) czyli. ok 250% drożej w Chorwacji
2. Piwo Ozujsko Puszka 0,5l - 10,20 kun (tzn 5,92 PLN)
3. Jaja 10 sztuk - 14 kun (8,12 PLN) czyli. ok 160% drożej w Chorwacji ale to lepiej kupujcie na miejscu
4. Woda mineralna Studenac 1,5l - 6,5 kun (3,77 PLN) czyli. ok 230% drożej w Chorwacji
5. Piwo w restauracji Omiś 15 kun za Toceno 0,5l (8,70 PLN) w Igrane 17 kun (9,86 PLN)
6. Sok dla dziecka 0,2l w restauracji - 15 kun (8,70 PLN)
7. Ceny w restauracji: 1 Ryba (115 kun, frytki 20 kun, piwo 15 kun w sumie 150 kun za 1 obiad = 87 PLN)
Ceny podałem wyrywkowo
Nie twierdzę, że podałeś nieprawdę - bo rzeczywiście takie ceny TEŻ w Chorwacji są. Ale oprócz takich cen są też i niższe niż podałeś, np.:
- piwo 0,5 l w butelce - od 4,99 kn (Adria) przez 6,50 kn - 7,50 kn (Karlovačko, Ožujsko, Pan), po 9 kn (piwa importowane, które w Polsce też są drogie)
- woda mineralna Jana w butli 5 l - 8,99 kn,
- ryby w konobach i 4-gwiazdkowych hotelach w przedziale 100-130 kn za zestaw (ryba, frytki, warzywo).
Na pewno można i drożej, ale z drugiej strony - nie sądzę np., żebyś w Polsce w lipcu w knajpie z widokiem na morze zapłacił mniej niż równowartość 250 kn za solidny talerz rybny dla dwóch osób (dwie dorady, krewetki, małże, ośmiorniczki, coś podobnego do kraba, ziemniaki, smaczna zielenizna podobna do szpinaku, sosy). Pomijam, że u nas z takiego zestawu świeża byłaby w najlepszym wypadku tylko ryba (i raczej nie dorada, tylko dorsz), a w Cro czekając na podanie zamówienia widziałem, jak kucharka przyniosła małże prosto od rybaka. Innymi słowy - w chorwackich knajpach niektóre dania są drogie, ale biorąc pod uwagę jakość, to są warte swojej ceny. Niektóre ceny nie są też wyższe niż w Polsce.
Dla rodziny 2+3 braliśmy w konobie zwykle 3 drugie dania (albo talerz mięs plus jedno drugie danie), pizzę i zupę/przystawkę/naleśniki, do tego duża woda mineralna, cola/orangina/nestea dla każdego, jakieś kawy i zwykle rachunek mieścił się w 300 kn. Jeżeli braliśmy ryby albo owoce morza, to rachunek był wyższy.
W sklepach na pewno drogie są napoje, przetwory mleczne (szczególnie masło i śmietana), wędliny, jajka, mięso. Ale pieczywo, twaróg, warzywa, owoce, żółte sery (pyszne! 40-60 kn za kilogram) kosztują już zupełnie rozsądnie. Nie mówiąc już o smakach typowo lokalnych, takich jak pršut czy marmolada z dzikiej róży, których szkoda byłoby nie popróbować, kiedy się jest w Cro.
Tak to wygląda, kiedy robi się zakupy w Konzumie i Tommy's. W mniejszych sklepach jest przeważnie drożej, w Lidlu pewnie taniej.