Re: Chorwacko-czarnogórska relacja krakusów. Powrót po latac
napisał(a) krakusowa » 20.02.2018 19:59
Beata W. napisał(a):krakusowa napisał(a):Beata W. napisał(a):Nie wiem czemu ale nigdy nie byliśmy w tym sanktuarium. Bardzo ładne miejsce

A my jak tamtędy przejeżdżamy to lubimy się zatrzymać
Dla złapania oddechu... w ciszy ( choć to ostatnio nie było nam dane

)

W końcu polska pielgrzymka była

Więcej szumu robili austriacy

ale był to radosny szum
piekara114 napisał(a):Nie wiedziałam, że w Verpić jest wewnętrzna kaplica

Wcześniej na żadnych zdjęciach jej nie widziałam...
Do ubiegłego roku też o niej nie wiedziałam
i pewnie przeszlibyśmy obok ... gdyby nie usłyszana polska pieśń religijna
Ta kaplica jest w nowym budynku, trochę w głębi
o ile mnie pamięć nie myli to ten na zdjęciu ( na lewo) widać kawałek drzwi wejściowych
maslinka napisał(a): Spokoju, Aniu, rzeczywiście tam nie zaznaliście. (Jak byliśmy w 2009, było zupełnie pusto.)
Nasze poprzednie wizyty w sanktuarium też były "osamotnione" . W tym roku obrodziły pielgrzymki, następny autokar z Polski parkował gdy my już odjeżdżaliśmy
maslinka napisał(a):Ale za to spotkaliście ładnego kotka

Kotek był faktycznie ładny. Koniecznie chciał się napić wody z fontanny, ale nie wiedział jak to zrobić.
Robił przy tym takie sztuczki, że przez chwilę mieliśmy niezły ubaw
Igłą pinii napisał(a):Jak ktoś stacjonuje w Makarskiej i szuka alternatywy dla plaż i tłumów to super pieszo wybrać sie do Veprić. Piękna, nadmorska trasa, tylko mały kawałek chodnikiem przy Jadrance i wreszcie kojące ciszą i otulone górami sanktuarium.
Z Makarskiej jest faktycznie bardzo blisko.
Piękne położenie, ale niestety pożary nie oszczędziły lasów na zboczach gór
