Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Beskidzkie i tatrzańskie wędrówki

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
marze_na
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7632
Dołączył(a): 12.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) marze_na » 05.09.2022 12:07

piekara114 napisał(a):24 szczyt KGP - zazdroszczę. Ja mam ledwie 4 zaliczone z książeczka, choć ogólnie więcej ich już odwiedziłam, no ale nie zaliczą....

Dwa tygodnie urlopu na Dolnym Śląsku i książeczka nieźle się zapełni :oczko_usmiech: .


@Dawigs, ale Syn Ci wyrósł :D . Fajnie się ogląda Wasze wspólne łazikowanie 8) .
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13585
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 05.09.2022 12:26

marze_na napisał(a):
piekara114 napisał(a):24 szczyt KGP - zazdroszczę. Ja mam ledwie 4 zaliczone z książeczka, choć ogólnie więcej ich już odwiedziłam, no ale nie zaliczą....
Dwa tygodnie urlopu na Dolnym Śląsku i książeczka nieźle się zapełni :oczko_usmiech: .
Wiem :D ale urlop nie nad morzem to dla mnie nie urlop.
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1077
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 06.09.2022 21:25

marze_na napisał(a):@Dawigs, ale Syn Ci wyrósł :D . Fajnie się ogląda Wasze wspólne łazikowanie 8) .


Jest już wyższy od nas :lol: . Aktualnie 179 cm, 15 lat :D .

piekara114 napisał(a):
marze_na napisał(a):
piekara114 napisał(a):24 szczyt KGP - zazdroszczę. Ja mam ledwie 4 zaliczone z książeczka, choć ogólnie więcej ich już odwiedziłam, no ale nie zaliczą....
Dwa tygodnie urlopu na Dolnym Śląsku i książeczka nieźle się zapełni :oczko_usmiech: .
Wiem :D ale urlop nie nad morzem to dla mnie nie urlop.

Jesień w górach też potrafi być przepiękna :D . Tylko trafić z pogodą w weekend :wink: .
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13585
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 06.09.2022 21:31

Góry mam za oknem na codzień i z domu i z pracy, więc wiesz, inaczej je odbieram...mało urlopowo.
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1077
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 07.09.2022 10:48

piekara114 napisał(a):Góry mam za oknem na codzień i z domu i z pracy, więc wiesz, inaczej je odbieram...mało urlopowo.

Ja tak się wybieram na wieczorno-nocne zdjęcia Opola ale coś nie potrafię się zmobilizować :lol: .
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1077
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 07.09.2022 11:05

26.08.2022 (sobota) Przełom Dunajca.

Zapraszam na nietypową bo z poziomu siodełka rowerowego wycieczkę przełomem Dunajca :D . Choć po ilości spotkanych na tej trasie cyklistów to chyba jednak nie do końca nietypową :wink: .

Samochód zostawiamy na płatnym parkingu przy ulicy Flisackiej i udajemy się na poszukiwania rowerów. Wypożyczalni wiele. Ceny zazwyczaj 8 zł/godzina (ale nie mniej niż za 2 godziny), cały dzień 40 zł. Była też oferta 10 zł/ godzina i 50 zł cały dzień z parkingiem w pakiecie. Elektryczne rowery oczywiście więcej.
Ostatecznie skorzystaliśmy z wypożyczalni rowerów „Sandra” i byliśmy zadowoleni :D .

Do granicy niedaleko.
P8271072.jpg


Mateusz sprawdza możliwości swojej maszyny na brzegu Dunajca.
P8271067.jpg


Gdy zaczynamy rano naszą przygodę rowerową cyklistów jest jeszcze niewielu a na rzece nie ma nikogo.
P8271078.jpg


Pojawia się pierwsza tratwa :) .
P8271080.jpg


U góry jeśli się nie mylę Sokolica.
P8271083.jpg


Tu miejsce z orłem na skale.
P8271089.jpg


Wolna ławeczka nad Dunajcem żal by było nie skorzystać :lol: .
P8271097.jpg


Tymczasem na wodzie ruch coraz większy.
P8271098.jpg


Robi się coraz bardziej tłoczno.
P8271107.jpg


Są i Trzy Korony.
P8271111.jpg


Na naszej ścieżce rowerowej ruch jak na Marszałkowskiej w godzinach szczytu. W kawalkadzie rowerzystów docieramy do Czerwonego Klasztoru.
P8271117.jpg


Rowery, wszędzie rowery 8O .
P8271116.jpg

P8271112.jpg

P8271113.jpg


W kawiarni na terenie Czerwonego Klasztoru zjadamy pyszne ciacho czekoladowe :lol: . Tylko trzeba uważać na wszechobecne w czasie tego wyjazu osy.
Naprzeciwko jest Słowacka przystań.
P8271120.jpg


Jedziemy jeszcze do kładki w Sromowcach Niżnych, którą przejeżdżamy na Polską stronę.
P8271129.jpg

P8271121.jpg


Ponieważ słonce pali podejmujemy decyzję o powrocie.
Postój w drodze powrotnej.
20220827_134037.jpg


Ruch na rzece nie ustaje.
20220827_140342.jpg

20220827_140742.jpg


Pokonaliśmy blisko 25 km :D . Trasa łatwa w większości w cieniu. Są bardziej strome podjazdy gdzie część podprowadzała rowery ale spokojnie może ją pokonać rowerowy amator na wypożyczonym sprzęcie. Widoki ładne, pogoda dopisała, rowery spisały się bez zarzutów słowem udana przejażdżka :lol: .
Ślad rower.JPG


Po południu nadchodzą pierwsze symptomy załamania pogody :? .
CDN
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1249
Dołączył(a): 26.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 07.09.2022 20:19

Dokładnie 1 czerwca płynęłam na jednej z tych tratw :D . Obserwowałam cyklistów po słowackiej stronie i nasunęła mi się myśl, że jest to równie świetny sposób na podziwianie okolicy, co spływ. A na pewno bardziej aktywny :lol:. Były nawet pomysły kiedy i w jakim gronie tu wrócić, ale się "rozmyły".
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1077
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 07.09.2022 22:05

wiola2012 napisał(a):Dokładnie 1 czerwca płynęłam na jednej z tych tratw :D . Obserwowałam cyklistów po słowackiej stronie i nasunęła mi się myśl, że jest to równie świetny sposób na podziwianie okolicy, co spływ. A na pewno bardziej aktywny :lol:. Były nawet pomysły kiedy i w jakim gronie tu wrócić, ale się "rozmyły".


My mieliśmy podobne myśli płynąć w ubiegłym roku tratwą i teraz zamieniliśmy je w czyn :D . Polecamy obie formy odkrywania uroków przełomu Dunajca :lol: .
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1077
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 12.09.2022 11:53

28.08.2022 (niedziela) Sokolica, wodospad Zaskalnik.

Już w sobotę wieczorem pogoda zaczęła się zmieniać ale front burzowy ma przejść w niedzielę :? .
Rano idziemy na mszę o 7:00 do pobliskiego kościoła pw. Matki Bożej Pośredniczki Łask czyli dawnej cerkwi pw. Matki Boskiej Pokrownej. Po Bieszczadzkich cerkwiach miło zobaczyć zadbaną świątynię z pięknie zachowanym nietypowym bo malowanym na płótnie ikonostasem. Zdjęć nie robiliśmy. Zainteresowanych historią oraz opisem tej świątyni zapraszam na stronę.

Zdjęcie ikonostasu z tej strony:
Ikonostas.JPG


Po mszy sprawdzamy pogodę. Burze z deszczem mają być po 12-tej. Szybka narada i zapadają decyzje. Żona z synem wybierają rowery a ja solo chcę szybko zdobyć Sokolicę i zejść jeszcze przed zapowiadanymi burzami.
Samochód ponownie zostawiamy na płatnym parkingu przy ulicy Flisackiej.
Żona z synem wybierają tym razem rowery z wypożyczalni przy wjeździe na parking a ja zaczynam wędrówkę na Sokolicę.
Mój plan szybkiego zdobycia Sokolicy już na początku ma obsuwę. Szlak prowadzi przez Dunajec. Turystów flisacy przewożą na drugą stronę rzeki tratwami (4 zł w jedną stronę). Gdy melduję się na przystani okazuje się że trójka emerytów czeka na przeprawę już 25 minut a po drugiej strony rzeki czeka rodzina z dwójką dzieci. To za mało by flisak nas przewiózł :? . Ostatecznie wymagana ilość turystów a nawet nadkomplet zbiera się po 20 minutach.

W końcu dostaję się na drugi brzeg :) . Flisak wraca z rodziną z dziećmi na drugi brzeg.
P8281133.jpg


Szlak od razu pnie się mocno do góry. Gdzieś w połowie drogi przechodzi przelotny deszczyk :? , dlatego bez zbędnej zwłoki wędruję dalej na czym cierpi również robienie zdjęć. Zresztą szlak wiedzie lasem i jest tylko jedno okno widokowe. Gdy jestem już blisko budki poboru opłat za wstęp na szczyt zaczyna padać :( . Przez to na skałach Sokolicy jest ekstremalnie ślisko. Godzina 10:30 a miało padać od 12-tej … Dobrze, że przynajmniej nie grzmi. Fotki z kultową sosenką w tle i ruszam w dół póki jeszcze drzewa chronią przed deszczem i szlak jest w miarę suchy.
20220828_103611.jpg

20220828_103640.jpg

P8281137.jpg


Na powrocie mam szczęście bo akurat filsak podpływa. Cały czas pada ławeczki mokre więc stoimy w trakcie przeprawy. Żona z synem w międzyczasie wrócili już i czekają na mnie w kawiarni. Dołączam do nich.
20220828_115157.jpg


Gdy siedzimy w kawiarni przestaje padać.
20220828_124100.jpg


Postanawiamy zobaczyć jeszcze wodospad Zaskalnik. Podjeżdżamy samochodem. Syn skacze po wodospadzie niczym kozica :) .
P8281147.jpg

P8281171.jpg


Ja bezpiecznie na dole :D .
P8281154.jpg


Zaczyna padać. Jeszcze wspólna fotka z wodospadem w tle i wracamy na kwaterę.
20220828_132037.jpg


Nadejście burz co rusz w prognozach jest przesuwane. Tymczasem jak się okaże nie nadejdą w ogóle. Po południu nie będzie już padać a wieczorem nawet wyjdzie słońce …
W poniedziałek wracamy do domu. Na ten dzień planowaliśmy objazd rowerami jeziora Czorsztyńskiego. Niestety pomimo korzystnych prognoz tym razem pogoda nie dopisała :( .

Wyjazd połowicznie udany. Musimy wrócić koniecznie przy lepszej pogodzie na Sokolicę a i Trzy Korony by się zdobyło. Objazdu jeziora Czorsztyńskiego też nie wykreślamy z planów :) .
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13585
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 12.09.2022 12:42

Dawigs napisał(a):Mój plan szybkiego zdobycia Sokolicy już na początku ma obsuwę. Szlak prowadzi przez Dunajec. Turystów flisacy przewożą na drugą stronę rzeki tratwami (4 zł w jedną stronę). Gdy melduję się na przystani okazuje się że trójka emerytów czeka na przeprawę już 25 minut a po drugiej strony rzeki czeka rodzina z dwójką dzieci. To za mało by flisak nas przewiózł :? .
Dziwne to. Płynęliśmy raz tylko w 3 os - tylko nasza rodzinka.

Tego wodospadu nie znałam, zapisałam sobie. A objazd Jez.Czorsztyńskiego gorąco polecam.
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1077
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 12.09.2022 22:22

piekara114 napisał(a):
Dawigs napisał(a):Mój plan szybkiego zdobycia Sokolicy już na początku ma obsuwę. Szlak prowadzi przez Dunajec. Turystów flisacy przewożą na drugą stronę rzeki tratwami (4 zł w jedną stronę). Gdy melduję się na przystani okazuje się że trójka emerytów czeka na przeprawę już 25 minut a po drugiej strony rzeki czeka rodzina z dwójką dzieci. To za mało by flisak nas przewiózł :? .
Dziwne to. Płynęliśmy raz tylko w 3 os - tylko nasza rodzinka.

Albo mieliście szczęście albo ja trafiłem na leniwego flisaka :wink:

piekara114 napisał(a):Tego wodospadu nie znałam, zapisałam sobie.

Jakiś bardzo spektakularny to nie jest ale będąc w okolicy warto zobaczyć.

piekara114 napisał(a):A objazd Jez.Czorsztyńskiego gorąco polecam.

Na pewno nie odpuścimy ale w tym roku to już chyba się nie uda. Którym wariantem jechaliście z Czorsztyna czy Niedzicy? Jak z podjazdem w Falsztynie?
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11210
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 13.09.2022 09:49

Ja na Zaskalnik trafiłam zupełnie przypadkiem, celem była bowiem baranina w położonym dalej zajeździe Czarda :wink:

Pod Wysoką wtedy też byłyśmy (ale sam szczyt odpuściłyśmy :oops: ), wędrowałyśmy przez Homole na grzbiet, a nim dalej przez Durbaszkę na Palenicę.
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13585
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 13.09.2022 13:13

Dawigs napisał(a):
piekara114 napisał(a):
Dawigs napisał(a):Mój plan szybkiego zdobycia Sokolicy już na początku ma obsuwę. Szlak prowadzi przez Dunajec. Turystów flisacy przewożą na drugą stronę rzeki tratwami (4 zł w jedną stronę). Gdy melduję się na przystani okazuje się że trójka emerytów czeka na przeprawę już 25 minut a po drugiej strony rzeki czeka rodzina z dwójką dzieci. To za mało by flisak nas przewiózł :? .
Dziwne to. Płynęliśmy raz tylko w 3 os - tylko nasza rodzinka.

Albo mieliście szczęście albo ja trafiłem na leniwego flisaka :wink:
My płynęliśmy na pewno 2 razy lub 3 tratwą, więc raczej Twój flisak był leniwy, albo miał zły dzień :lol: ....


Dawigs napisał(a):
piekara114 napisał(a):A objazd Jez.Czorsztyńskiego gorąco polecam.
Na pewno nie odpuścimy ale w tym roku to już chyba się nie uda. Którym wariantem jechaliście z Czorsztyna czy Niedzicy? Jak z podjazdem w Falsztynie?
Ruszylimśmy z MOR'u Frydman (mało miejsc parkingowych, alternatywa to parking przed mostem), potem do Niedzicy (jedna stromaaaa górka, ja częściowo rower wypchałam, Pan M. wyjechał, potem stateczkiem spod zamku z rowerem n apokładzie do Czorsztyna (można dookoła, nam się chciało promem przepłynąć no i to była 1 fala pandemii, więc na Słowację i tak wjazdu nie było) i potem drugą stroną jeziora, aby była pętelka. Wyszło coś 32 km. Bardzo miło wspominam tą wycieczkę.
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1077
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 14.09.2022 21:20

dangol napisał(a):Ja na Zaskalnik trafiłam zupełnie przypadkiem, celem była bowiem baranina w położonym dalej zajeździe Czarda :wink:

My w sumie też przypadkiem trafiliśmy :D . Gdy siedzieliśmy w kawiarni wypatrzyłem go w komórce na mapach Google.
Do Czardy nie zajrzeliśmy. Następnym razem sprawdzimy czy nadal dobrze karmią :wink: .

dangol napisał(a):Pod Wysoką wtedy też byłyśmy (ale sam szczyt odpuściłyśmy :oops: ), wędrowałyśmy przez Homole na grzbiet, a nim dalej przez Durbaszkę na Palenicę.

Też fajna wycieczka, dłuższa niż nasza :lol: .

piekara114 napisał(a):A objazd Jez.Czorsztyńskiego gorąco polecam.
Dawigs napisał(a):Na pewno nie odpuścimy ale w tym roku to już chyba się nie uda. Którym wariantem jechaliście z Czorsztyna czy Niedzicy? Jak z podjazdem w Falsztynie?
piekara114 napisał(a):Ruszylimśmy z MOR'u Frydman (mało miejsc parkingowych, alternatywa to parking przed mostem), potem do Niedzicy (jedna stromaaaa górka, ja częściowo rower wypchałam, Pan M. wyjechał, potem stateczkiem spod zamku z rowerem n apokładzie do Czorsztyna (można dookoła, nam się chciało promem przepłynąć no i to była 1 fala pandemii, więc na Słowację i tak wjazdu nie było) i potem drugą stroną jeziora, aby była pętelka. Wyszło coś 32 km. Bardzo miło wspominam tą wycieczkę.

My też bierzmy pod uwagę wariant ze stateczkiem. Drogą można zamknąć pętlę wokół jeziora ale podjazdy to już nie nasze możliwości i nie ma tam ścieżek rowerowych.
Poprzednia strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Beskidzkie i tatrzańskie wędrówki - strona 13
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022