Roxi napisał(a):Ja o tej czynności wkładania i wyjmowania żarówki przeczytałam w jednej z książek pani Musierowicz z cyklu Jeżycjady, ale nie pamiętam w której to było cześci i kto sobie tą żarówkę do buzi włożył
... chyba był to Józinek albo Ignacy![]()
Taaak
Taksówkarz, który wiózł Józinka z żarówką w ustach, później też sobie wsadził. Pamiętam, że był z nim większy problem, bo użył dwusetki
To było w tomie "Język Trolli". Ja też uwielbiam Jeżycjadę, chociaż niestety nie mam kompletu na półce. Lubię wracać do tych książek, a przed Świętami obowiązkowo do "Noelki"
Już chyba od trzech lat czekam na nowy tom...

.png)
.png)