napisał(a) Użytkownik usunięty » 10.07.2017 09:36
Nie wiem czy ktoś czeka na ciąg dalszy, ale jak już zaczęłam to skończę.
31.05 Split + Supetar
Plan na ten dzień - zwiedzanie Splitu + wyprawa na wyspę Brać.
Jak zwykle bez sztywnego planu - nie znaliśmy godzin odpływania promów więc zaczęliśmy od portu. Okazało się, że prom jest za jakieś 20 min więc szybko kupiliśmy bilety i płyniemy!

Pokręciliśmy się po Supetarze, zjedliśmy lunchyk i złapaliśmy prom powrotny.




Split piękny. Ale u mnie numerem 1 pozostaje Rovinj <3
Upał straszny, ale sporo zwiedzaliśmy - w starych budnkach można było odpocząć od skwaru

Na wejście na wieżę jednak się nie odważyliśmy - może kiedy indziej...






Udało nam się obejrzeć praktycznie wszystko, co zaplanowałam. Ostatni rzut oka na mapkę - nie, jeszcze pomnik Grzegorza z Ninu. Okazało się, że to nawet po drodze do naszego parkingu - idziemy. Nagle naszym oczom ukazał się budynek z dziwną figurką na górze...

Miejsce nazywa się Froggyland. Okazało się, że ponad 100 lat temu ktoś wpadł na pomysł wypchania żab i ułożenia ich w sytuacjach ludzkich... Nie wiem co trzeba brać, żeby na taki pomysł wpaść, ale ciekawość zmusza nas do wejścia.



I takich żabek jest tam pond 500

Po wyjściu szybko znaleźliśmy pomnik:

Potrzaskałam ostatnie fotki i wracamy na campa.


Wróciliśmy koło 20. Po całym dniu na lampie marzę tylko o jednym - kąpieli w Jadranie! I o ile dotychczas woda wydawała mi się chłodna i potrzebowałam trochę czasu, żeby się zanurzyć - tym razem weszłam z biegu. Takiego błogostanu chyba jeszcze nie czułam!!