Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

W poszukiwaniu obory, czyli relacja z Kutnej Hory

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kkra
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 790
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) kkra » 26.04.2011 19:29

witam,
też chętnie pośledzę Wasze podróże:)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12449
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 26.04.2011 19:52

longtom napisał(a):A co jeszcze z Kutnej Hory pamiętam :?:
Myślę, że do tego dojdziemy, :D po powrocie z Pragi.

Jeśli Ty myślisz o tym, o czym ja myślę, to na pewno dojdziemy :wink:

Z napisał(a):A gdzie zdjęcia z kaplicy ze środka?,mam ich trochę.

Jak masz, to wrzucaj, ja nie mam :P

longtom napisał(a):
jan_s1 napisał(a):
maslinka napisał(a):O Pradze myślę, że będzie kilka odcinków...
Napstrykaliśmy tam w ciągu niecałych 12 godzin prawie tysiąc zdjęć 8O


Czyli co 43 sekundy jedno zdjęcie. Aparat się nie rozgrzał? :lol:


Może na 2 aparaty robili. :wink:

Dokładnie tak, na dwa aparaty :D Ale myślę, że to i tak niezły wynik :wink:

wojan napisał(a):W Pradze jeszcze nie byłem, ale się wybieram ... w pryszłości nieokreślonej. :D A na razie przyłączam się do wycieczki :D

Zapraszam :D

telepol napisał(a):Byłem w Kutnej Horze wczoraj tj. poniedziałek 25.04. Za dużo nie pozwiedzałem, bo mieli jakiś festyn. Główna ulica była obsiana stoiskami z jedzeniem, pamiątkami, tombakami, karuzelami itp. Kaplica czaszek zaliczona!

Ten festyn to była nasza zmora. Przejechać się normalnie nie dało, trzeba było objeżdżać...
Do tego jeszcze jakieś wesołe miasteczko! Głośno, tłumy ludzi! Nie lubimy takich klimatów. Na szczęście mieszkaliśmy daleko od tego "cyrku", w spokojnej dzielnicy Żiżkov, blisko najważniejszych budowli starówki.

Telepol, zmniejsz, proszę, zdjęcia do regulaminowej szerokości 800 pikseli, bo mi się relacja rozjeżdża.

Interseal napisał(a):Kilka odcinków z Pragi - super, może zarazisz więcej innych osób, ja nie mam chyba ku temu talentu.

Mariusz, nie bądź taki skromny :wink:
Zaraz przenoszę się "do Ciebie" :D

Interseal napisał(a):Oooo... mam nadzieję, że ten, którego nie widziałem... czyżbyś wspięła się na drabinkę i zajrzała do środka ? :wink: :)

Hihi, nie, TAM nie zaglądałam :lol:
Ale się wspinałam... :D Potrzymam Cię jeszcze w niepewności :)

zawodowiec napisał(a):Maslinko, teraz wreszcie wiem gdzie mi dzwoniła w głowie ta Kutna Hora. Przeca piłem Dacicky, kutnohorske pivo kupione w jednym sklepie w mojej Łodzi :D

To w Polsce da się kupić Dacicky :?: Dobrze wiedzieć. Poszukam (tfu, rozejrzę się :lol:) w Gliwicach i okolicy (może w Katowicach będzie). Chyba, że to tylko w Łodzi takie cuda...
Moi rodzice byli dzisiaj u nas na obiedzie i też bardzo im to piwko smakowało :)

kkra napisał(a):witam,
też chętnie pośledzę Wasze podróże:)

Witaj :D Miło Cię widzieć.

:papa:
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15163
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 26.04.2011 20:22

Witaj Agnieszko

Piękny , wiosenny awatar . . .

Mam nadzieję , że wybaczysz mi małe sprostowanie

maslinka napisał(a):Za kościołem Barbary, wzdłuż Kolegium Jezuickiego, rozpoczyna się ulica z okazałymi posągami, która przypomina, moim zdaniem, praski Most Karola (już następnego dnia porównamy oba zabytki :wink:)



Obrazek


BINGO
:D


Klasztor jezuitów wybudowano wg włoskiego architekta D. Orsiego , który
wzorując się na moście Karola , taras przed budynkiem ozdobił rzeżbami mędrców . Stąd takie podobieństwo .
Swoją drogą pięknie został odnowiony ten barokowy budynek . Jak tam byłem ( w połowie lat 90 - tych ) wyglądał na zaniedbany .
Jako ciekawostkę można dodać , że został zbudowany na cześć cesarza Ferdynanda II w kształcie litery "F"


Czekam na dalszy ciąg Twojej opowieści
:D


Pozdrawiam
Piotr
Basiulinek
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4400
Dołączył(a): 10.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Basiulinek » 26.04.2011 20:54

maslinko - jak moje ulubione Czechy to musze byc i ja!

Ten dlugi swiateczny weekend tez spedzilismy w Czechach, na Szumavie,nad jez.Lipno.
Musicie tam sie koniecznie wybrac!

Czekam na cd :P
anakin
Administrator
Avatar użytkownika
Posty: 30920
Dołączył(a): 11.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) anakin » 26.04.2011 21:27

Basiulinek napisał(a):Ten dlugi swiateczny weekend tez spedzilismy w Czechach, na Szumavie,nad jez.Lipno.
Musicie tam sie koniecznie wybrac!


A relacja gdzie?? 8O :cry:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12449
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 26.04.2011 22:50

Piotrze, dzięki za uzupełnienie informacji o kutnohorskiej ulicy z rzeźbami. Teraz już wiem, skąd to uderzające podobieństwo do praskiego Mostu Karola.

Basiulinek napisał(a):maslinko - jak moje ulubione Czechy to musze byc i ja!

Ten dlugi swiateczny weekend tez spedzilismy w Czechach, na Szumavie,nad jez.Lipno.
Musicie tam sie koniecznie wybrac!

Witaj, Basiulinku.
Czechy coraz bardziej mi się podobają, więc pewnie kiedyś i tam trafimy :)

Pozdrawiam :papa:
janusz.w.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1659
Dołączył(a): 21.07.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) janusz.w. » 26.04.2011 23:05

...zaraz, chwila... :wink: człowiek odrobinkę się spóźnił, a tu już trzecia strona 8O :D
Ale teraz będę czujny :wink:
Coraz bardziej skłaniam się do Wszego systemu świątecznego :)

pozdr
rbogi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 717
Dołączył(a): 25.07.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) rbogi » 26.04.2011 23:59

Ahoj - również się dosiadam
Chętnie zobaczę (przynajmniej na fotkach) Kutną Horę.
Parę lat temu byłem w tym mieście, jednak nie mogę powiedzieć, że go widziałem. Kiedy wybraliśmy się do niego z naszego kempingu w Czeskim Brodzie pogoda była taka sobie, jednak na miejscy tak się rozpadało, że po kilkudziesięciu minutach oczekiwania na poprawę daliśmy za wygraną. Objechaliśmy autem te uliczki gdzie nie było zakazu ruchu, ale i tak mało, co dało się zobaczyć (wycieraczki nie wyrabiały).
Trzeba było wracać na kemping, deszcz zelżał dopiero wieczorem, a następnego dnia ruszyliśmy na południe, szukać słońca - i znaleźliśmy. 8)
pozdrowionka
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12449
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 27.04.2011 13:09

janusz.w. napisał(a):...zaraz, chwila... :wink: człowiek odrobinkę się spóźnił, a tu już trzecia strona 8O :D
Ale teraz będę czujny :wink:

Teraz myślę, że tak szybko nie będzie przybywać stron. Już wielu forumowiczów się przywitało :wink:

janusz.w. napisał(a):Coraz bardziej skłaniam się do Wszego systemu świątecznego :)

To jest całkiem niezły system, zwłaszcza w tym roku wyjątkowo udało nam się z pogodą.
Ale to nie my zapoczątkowaliśmy tę "tradycję". Moi rodzice pierwsi zaczęli wyjeżdżać na Wielkanoc, więc skorzystaliśmy z tak pięknego przykładu :)

rbogi napisał(a):Ahoj - również się dosiadam
Chętnie zobaczę (przynajmniej na fotkach) Kutną Horę.

Ahoj! :D
Kutnej Hory będzie jeszcze sporo, ale w najbliższych odcinkach tylko Praha :D

:papa:
Basiulinek
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4400
Dołączył(a): 10.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Basiulinek » 27.04.2011 18:12

anakin napisał(a):
Basiulinek napisał(a):Ten dlugi swiateczny weekend tez spedzilismy w Czechach, na Szumavie,nad jez.Lipno.
Musicie tam sie koniecznie wybrac!


A relacja gdzie?? 8O :cry:


anakinku :wink: ja to taka "malo pismienna "jestem...

Moze,gdybym potrafila wstawiac tu fotki - byloby inaczej. Dla mnie to ciagle "czarna magia"!

Nie daloby sie tego jakos uproscic??? Tak,zeby starsze panie tez mialy jakies szanse? :wink:



maslinko - my tez przelamalismy sie do takiego spedzania swiat. Oczywiscie tylko Wielkanoc. To byl pierwszy raz,ale za rok kontynuacja :D
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12449
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 27.04.2011 18:35

22 kwietnia (piątek) - Praga, czyli tam i z powrotem

Pora ruszać na podbój czeskiej stolicy :D
Zanim to jednak nastąpi zjemy pierwsze śniadanko w naszym pensjonacie. Zrywamy się skoro świt, czyli o ósmej :wink: i schodzimy do mini restauracji. Gospodarze uśmiechnięci od ucha do ucha: - Kava? Čaj?
- Čaj. Jesteśmy zupełnie niekawowi.

Śniadanko bardzo pyszne i jest go dużo. Cieszymy się, że zdecydowaliśmy się na opcję śniadaniową. Przy jedzeniu asystują nam koty - dwa czarne, niemal identyczne, być może rodzeństwo. Dzisiaj jeszcze przyglądają nam się nieśmiało z daleka, ale z dnia na dzień będą się coraz bardziej ośmielać :twisted:

W drogę! Z Kutnej Hory do Pragi jest 65 kilometrów. W tę stronę jedziemy zwykłą drogą (krótszą kilometrowo), wrócimy autostradą (zdecydowanie szybciej!)

Przed wyjazdem wyczailiśmy w internecie parkingi "park&ride" zlokalizowane na obrzeżach Pragi, tuż obok stacji metra. Wybieramy parking Skalka obok zielonej linii metra (linie są w sumie trzy, ale my poruszaliśmy się wyłącznie zieloną, gdyż biegnie ona "wzdłuż" najważniejszych zabytków). Parkujemy i idziemy szukać wejścia do podziemi...

Mariusz-Interseal pięknie opisał wrażenia, jakie towarzyszyły mu podczas wejścia na stację metra.

Interseal napisał(a):Zapach metra. Przeciąg. Szum elektrycznych schodów. Ludzie znikający z peronu w wąskich przejściach... Nimrod Antal i jego film "Kontrolerzy"...ufff działa na psychikę.

Szwagier przeżywa traumę za każdym lotem z Dublina do Katowic, ja mam zjeżone włosy na plechach przy każdym pierwszym wejściu w czeluście tego anonimowego podziemnego miasta.

To już chyba z tego powodu znam niemal na pamięć wykaz stacji poszczególnych linii. Dobrze wiedzieć, gdzie się jest.

Mam podobne odczucia. Jakiś dreszcz na plecach. Wszystko dzieje się tu tak szybko... Stoję na schodach ruchomych (trzeba profilaktycznie oszczędzać nogi przed całym dniem łażenia!), ludzie mijają mnie i zaraz już ich nie widać.

Zabawne, ale jak ostatnio pisałam dziarską relację, z węgierskiej stolicy, współbrzmieliśmy z Weldonem :) Teraz "nadaję" w tym samym czasie co Interseal, chociaż o Pradze to ja za dużo powiedzieć nie mogę.
Wybaczcie więc fakt, że będzie to, jakby powiedziała Tymona, relacja żółtodzioba :D Bo to w zasadzie mój pierwszy pobyt w czeskiej stolicy (dwie godziny spędzone na Rynku i Placu Wacława w 1999 roku się nie liczą!), a mojego męża zdecydowanie pierwszy.

Wsiadamy do pociągu i też znikamy, jak inni...

Obrazek

Jedziemy na stację Hradčanská. Chcemy być sprytni i zacząć zwiedzać "od góry", żeby nie musieć podchodzić na zamek. No i przecwaniaczyliśmy :wink: Metro wywozi nas spory kawałek od najważniejszych obiektów na Hradčanach. Jednak musimy piąć się w górę :evil:

Do wzgórza zamkowego dochodzimy od strony królewskich ogrodów. Widząc, jakie tłumy kłębią się przed wejściem na jeden z dziedzińców, z przyjemnością dajemy nura w gąszcz zieleni:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

(No dobra, tego gąszczu tu nie widać, ale wierzcie mi na słowo - był! :D)

Podziwiamy nie tylko cuda natury i kunszt ogrodników:

Obrazek

Obrazek

Zdjęcie z nowego, wiosennego avatarka :):

Obrazek

Pora jednak zacząć zwiedzanie "na serio", bo w końcu po to tu przyjechaliśmy :wink: Przed wejściem na dziedziniec pięknie kwitnące drzewo. Natura nie daje za wygraną i chce nam pokazać swoją wyższość nad zabytkami. Nie wiem do końca, czy daliśmy się jej przekonać, czy jednak nie...

Obrazek

Przechodzimy przez bramę:

Obrazek

Obrazek

I zmierzamy w stronę katedry św. Wita - pierwszego "poważnego" celu na naszej dzisiejszej trasie. Robi wrażenie, trzeba przyznać:

Obrazek

Obrazek

Ustawiamy się grzecznie w kolejce, żeby wejść do wnętrza świątyni. Na szczęście ogonek szybko się przesuwa.

W środku szok! Tylko nie do końca pozytywny. Pięknie jest, to fakt, ale przy tym tak tłoczno i głośno, że niemal zapominamy, iż znajdujemy się w świętym miejscu. Myślę, że powinni robić jakiś "przesiew" wchodzących ze względu na stroje. Ja rozumiem, że jest gorąco, ale ubrania w stylu przykrótkich spódniczek i bluzeczek na ramiączkach to drobne przegięcie. Normalnie nie jestem surowa w tym względzie, ale tutaj widać przesadę we wszystkim. Otaczający nas ludzie nawet nie próbują mówić szeptem, przeciwnie - krzyczą do siebie, nawołują się, błyskają flesze...
Jakoś nie pasuje mi to do atmosfery, jaka winna panować w kościele, zwłaszcza w Wielki Piątek...

Trzeba będzie znaleźć jakiś mały, cichutki kościół, żeby pomodlić się i posiedzieć w skupieniu. Tutaj niestety nie jest to możliwe.

Ponarzekałam na atmosferę praskiej katedry, ale zdjęcia Wam oczywiście pokażę, bo niezaprzeczalnie jest tam pięknie. Pewnie trzeba było przyjść wcześnie rano :wink:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I już! Wychodzimy dosyć szybko, z pewnym uczuciem ulgi. Jeszcze parę "strzałów" na placu przed kościołem:

Obrazek

(Panowie w czasie pracy :wink:):

Obrazek

I możemy ruszać dalej. Ale o tym w następnym odcinku :D

Pozdrawiam :papa:
Ostatnio edytowano 04.05.2012 14:04 przez maslinka, łącznie edytowano 2 razy
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 27.04.2011 19:27

Fajnie się zapowiada także ta część praska :) .

Bliżej na zamek jest ze stacji Malostranska... ale też pod górę i chyba jeszcze bardziej mozolnie. Ja z Hradcanskiej maszerowałem podczas pierwszego pobytu szesnaście lat temu... i niewiele pamiętam.

Katedra pozostała już katedrą chyba tylko z nazwy i z wyglądu. :? Choć Dominik Duka ma tam swoją siedzibę i urzęduje jako Arcybiskup Praski i jednocześnie Prymas Czech.

Ciekaw jestem, czy udało Wam się znaleźć cichy kościół, by w skupieniu przystanąć przy Wielkim Piątku...?

Pozdrowienia.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12449
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 27.04.2011 20:58

Interseal napisał(a):Bliżej na zamek jest ze stacji Malostranska... ale też pod górę i chyba jeszcze bardziej mozolnie.

Teraz to wiemy :wink: Ale fakt, z Malostranskiej bardziej pod górkę. Z tym, że później i tak chodziliśmy tam i z powrotem: Hradcany - Mala Strana - Stare Miasto - Mala Strana - Hradcany i znowu w kółko. Trochę bez sensu :wink: Niby zwiedzanie było zaplanowane, a wyszło, jak zawsze, spontanicznie :D

Interseal napisał(a):Ciekaw jestem, czy udało Wam się znaleźć cichy kościół, by w skupieniu przystanąć przy Wielkim Piątku...?

Udało się, o dziwo na Starym Mieście :)

Pozdrawiam :papa:
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3514
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 28.04.2011 09:05

maslinka napisał(a): Z tym, że później i tak chodziliśmy tam i z powrotem: Hradcany - Mala Strana - Stare Miasto - Mala Strana - Hradcany i znowu w kółko. Trochę bez sensu :wink: Niby zwiedzanie było zaplanowane, a wyszło, jak zawsze, spontanicznie :D


Tak też było z nami 10 lat temu. Niby z planem, przewodnikiem i wcześniejszą 2 dniową wizytą Pawła w innej konfiguracji a i tak było spontanicznie i nie udało się uniknąć powtórzeń. Ale Praga jest warta każdego "straconego" czasu. :)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12449
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 28.04.2011 20:24

Lidia K napisał(a):Ale Praga jest warta każdego "straconego" czasu. :)

Też tak myślę :)

W takim razie pokračujeme se :D


22 kwietnia (piątek) - Praga, czyli tam i z powrotem - ciąg dalszy

Z placu przed katedrą przechodzimy na Náměstí U Sv. Jiří. Bazylika św. Jerzego przed nami:

Obrazek

Przed kościołem znowu jakaś zorganizowana grupa, nie wchodzimy do środka. Złota Uliczka niestety jest właśnie remontowana (co my mamy z tymi remontami? :roll:), ponownie otworzą ją dla zwiedzających 1 czerwca.

Wiedzeni owczym pędem, podążając za innymi, zaczynamy schodzić z wzgórza Hradčanskiego, zupełnie zapominając, że nie zobaczyliśmy nawet dziedzińców na prawo od bramy, którą weszliśmy. Niestety przypominamy sobie o tym dopiero na dole, na Malej Stranie i znowu podchodzimy pod górkę :lol:

Ale zanim zaczniemy ponownie piąć się w górę, najpierw musimy zejść :wink: Przechodzimy przez bramę i wychodzimy na duży plac, na którym oczywiście aż roi się od turystów:

Obrazek

Obrazek

Focimy praską panoramę:

Obrazek

Zbliżenie na zatłoczony most Karola (słabo wyszło :roll:):

Obrazek

A potem już schodzimy za innymi na Malą Stranę:

Obrazek

Skręcamy w dzielnicę ambasad. Oczywiście nie mogłam nie zrobić tego zdjęcia:

Obrazek

Budynek ambasady Rumunii jednak dużo ładniejszy:

Obrazek

Zdążyło się już zrobić bardzo gorąco, zupełnie zaschło nam w gardłach, trzeba je czymś przepłukać :wink: Wstępujemy na mały, zimny kufelek złotego napoju :) A potem znowu pod górkę:

Obrazek

Po drodze mijamy kolejny polski akcent:

Obrazek

I krtka w różnych wydaniach:

Obrazek

Po drodze na Hradčany spotykamy również czerwoną pannę młodą:

Obrazek

Dziwny pomysł - ślub w Wielki Piątek? Chyba, że dzisiaj robili tylko sesję zdjęciową.

Knajpiane ogródki na schodach:

Obrazek

Taaak, tylko po co my tu właściwie przyszliśmy? :wink:

Obrazek

Już wiem :wink:, chcę znaleźć główny plac na Hradčanach, wiem, jak wygląda, widziałam na zdjęciach :wink:
Ale nigdzie go nie ma... Teraz wiem, że należało pójść schodami z prawej strony, zamiast tymi z lewej i wyszlibyśmy wprost na dziedziniec.
Dotrzemy tam w końcu, ale dopiero wieczorem. Strasznie chaotyczne to nasze zwiedzanie 8O Ale jest spontan! :D

Zamiast tego znowu nogi niosą nas w stronę natury :wink:, a właściwie Petřínskiej rozhledni, czyli "czeskiej wieży Eiffla":

Obrazek

Tutaj wreszcie można odetchnąć. Dużo mniej turystów i lekki, przyjemny wietrzyk. A do tego przepiękne widoki:

Obrazek

Obrazek

Wiosna w pełni rozkwitu:

Obrazek

Spacerujemy nieśpiesznie, przysiadając co chwilę:

Obrazek

Zbliżamy się do centralnego punktu wzgórza Petřín. Ale o tym w następnej odsłonie.

:papa:
Ostatnio edytowano 23.02.2012 14:11 przez maslinka, łącznie edytowano 1 raz
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
W poszukiwaniu obory, czyli relacja z Kutnej Hory - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019