Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

ViP 2019 - czyli niezły Gulasz :)

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Hercklekot
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1217
Dołączył(a): 23.10.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) Hercklekot » 26.11.2020 22:05

Nadrobione! Habilitację z Visu i okolic masz Katerina w kieszeni. Czyta i ogląda się wyśmienicie.
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4267
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 27.11.2020 15:07

gusia-s
To się nie godzi, żeby Goulash wysechł w kotle doszczętnie

ruzica
Dawać ten gulasz, bo głodna jestem :P

Goulash nie wysechł, tylko był w zamrażarce przez 4 miesiące :lol:
To co? Rozmrażać?? :mrgreen:


Hercklekot
Nadrobione! Habilitację z Visu i okolic masz Katerina w kieszeni. Czyta i ogląda się wyśmienicie.

Dzięki. Miło mi :papa:
Epepa
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 363
Dołączył(a): 29.10.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Epepa » 27.11.2020 17:55

Rozmrażać! :D Lubię czytać o Komiży i bardzo jestem ciekawa Twojej opinii o Pagu.
gusia-s
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5768
Dołączył(a): 15.01.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) gusia-s » 27.11.2020 23:55

Katerina napisał(a): ... Goulash nie wysechł, tylko był w zamrażarce przez 4 miesiące :lol:
:mrgreen:
Katerina napisał(a): ... To co? Rozmrażać?? :mrgreen: ...
Rozmnażać :!: :mrgreen:
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4267
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 28.11.2020 20:18

Epepa napisał(a):Rozmrażać! :D Lubię czytać o Komiży i bardzo jestem ciekawa Twojej opinii o Pagu.

Vis i Komiżę już opuścimy za chwilę i przebiegniemy się galopem po Pagu :D

gusia-s
Katerina napisał(a):
... To co? Rozmrażać?? :mrgreen: ...

Rozmnażać :!:

:oczko_usmiech:

To rozmrażamy...

Odcinek 15 - To już jest koniec...Visu

Ostatni dzień w Komiży zaczynamy od pakowania i sprzątania apartmana - aby potem móc spokojnie pożegnać się i załatwić dwie ważne sprawy, które nie wiedzieć dlaczego zostawiliśmy na ostatnią chwilę...
Ale o tym później.

Pakując swoje rzeczy do walizki ( co zazwyczaj polega na chaotycznym wrzucaniu "jak leci" - zawsze łatwiej spakować się wracając z wakacji, niż przed wyjazdem :D ) zauważam brak dwóch elementów mojej garderoby...I to moich ulubionych.

Po przeszukaniu każdego zakamarka naszej miejscówki siadam na walizce i uruchamiam pamięć wydarzeń.

Przypominam sobie, że ostatnio miałam te ciuchy na Odyseuszu - w trakcie rejsu na Sušac, ale byłam pewna, że nic na łódce nie zostawiliśmy :roll:

Dzwonię do Kapitana, który mówi, że nie ma go chwilowo w Komiży, ale łajba jest zacumowana na rivie i możemy na nią wchodzić kiedy chcemy.
Idziemy więc do "centrum". Odyseusz przytulony do kei - z łatwością dostajemy się na pokład.

IMG_20190924_121824.jpg

IMG_20190924_122249.jpg


Rozglądam się wokół, ale żadnej damskiej odzieży nie stwierdzam..
Ale dostrzegam sztormiak na koi, który Małż wykorzystał jako kołdrę w zimną rejsową noc.
A pod nim zwinięte i mokre ( od wody morskiej, która wlała się przez bulaje przy przechyłach) - leżą sobie moje ubranka :D

Trzeba je trochę podsuszyć...

IMG_20190924_123622.jpg


Małż wyskakuje z łódki i wraca za chwilę ze sklepu z pifkiem :)
Rozsiada się wygodnie na kołyszącej się łajbie i chce jeszcze raz poczuć klimat sprzed dwóch dni :lol:
Toteż siedzimy i wczuwamy się w rytm kołysania i zapach starego drewna, a wszyscy kelnerzy z barów na Rivie, jak też sprzedawcy pamiątek patrzą na nas zaskoczeni..._kto i co robi na łodzi Kapetana Darko??

Po 15tu minutach napawania się znanym nam dobrze pokładem żegnamy się z Odyseuszem i rivą :(

IMG_20190924_124553.jpg

IMG_20190924_131213.jpg


Jedziemy w interior załatwić dwie sprawy, o których wspomniałam, a nawet trzy.

Być może Czytelnicy pamiętają, że przebiliśmy oponę dwa dni wcześniej na szutrze w drodze z Barjoški...
Mamy tylko "dojazdówkę" pozwalającą na jazdę z prędkością 80 km/h.
Jak na tym wracać do Polski bez stresu?

Odwiedzamy wulkanizera w Visie - może jakimś cudem mają oponę do Skody?

IMG_20190924_140557.jpg


Spędziliśmy w tym zakładzie godzinę, po to tylko, aby dowiedzieć się, że oponę mogą nam ściągnąć za 5 dni. Tyle czasu zajęło właścicielowi obdzwonienie różnych punktów serwisowych na lądzie :roll:

Aby poprawić sobie humory udajemy się zamówić pożegnalną pekę w konobie "Kod Magića" zlokalizowanej wśród winnic i innych upraw - w drodze do Rukavca.
To już nasz szósty raz na wyspie, a jeszcze nigdy nie próbowaliśmy ich specjałów - a rekomendacje mają dobre.

Przy ścieżce dojazdowej do restauracji odkrywam lawendowe pola.
To nic, że lavanda trochę już wyschnięta - zdarzają się pojedyncze krzaczki ze świeżymi fioletowymi kwiatkami, a i zapach w powietrzu unosi się intensywny.

IMG_20190924_143713.jpg

IMG_20190924_143736.jpg

IMG_20190924_144149.jpg

IMG_20190924_144250.jpg

IMG_20190924_144255.jpg


Są też kępy kwitnących na niebiesko rozmarynów.

IMG_20190924_144553.jpg


Ku naszemu rozczarowaniu konoba zamknięta jest na cztery spusty, a na drzwiach brak informacji, jak też numeru telefonu.

IMG_20190924_143135.jpg


Pewnie otwierają o 18 tej - jak większość tego typu przybytków w głębi wyspy, zwłaszcza pod koniec września.

Przed wejściem stolik z sekatorem i kilkoma monetami.
Domyślam się , że wędrowiec może poczęstować się kiścią winogron z ich winnicy i podziękować w postaci dobrowolnej zapłaty.

IMG_20190924_143020.jpg

IMG_20190924_143011.jpg


Bardzo mi się ten pomysł podoba, toteż zagłębiam się w winnicę.

IMG_20190924_140845_1.jpg

IMG_20190924_142444_1.jpg

IMG_20190924_142925.jpg


Winogrona od "Magika" są jednymi z najlepszych, jakie jadłam na Visie.

Drugie najlepsze są tam, dokąd się za chwilę udamy - skoro nie dostaniemy peki w "Kod Magića", to spróbujmy w "Roki's".

Konobę tą przedstawiałam już wielokrotnie w poprzednich relacjach. Ich peka nie jest być może końcem skali (bo ten jest u mnie zarezerwowany dla "Panoramy" w Orebiću), ale po sezonie na wyspie nie ma dużego wyboru - jak już wspomniałam. Ale mają tu bardzo dobrą Vugavę (Bugavę)
I bardzo klimatyczny ogród , jak też otoczenie.
Niedawno dostali dofinansowanie i teren do konsumpcji powiększył się znacznie.

IMG_20190924_145803.jpg

IMG_20190924_145946.jpg

IMG_20190924_145952.jpg


Zamawiamy pekę jagnięca na godzinę 18tą i ruszamy załatwić kolejną sprawę.
Czyli na klify Bili Bok, zaraz koło plaż Srebrna i Tepluš. Czyli do Rukavca.
Po drodze pogled na Sušac o kształcie mandoliny, na który popłynęłam kilka dni wcześniej...

IMG_20190924_164538_2.jpg


Sprawa jest następująca - poprosili mnie znajomi o zdjęcia w konkretnym klimacie do wykorzystania do celów promocyjno - marketingowych w ich biznesie.
Toteż aranżujemy sesję zdjęciową na luzie - właśnie na takie światło czekałam.
Stylizacja - inwencja własna :)

To już jest koniec...jpg


Tutaj, w tle, wprawne oko wypatrzy Sušac.
IMG_20190924_175705.jpg


IMG_20190924_180358 (2).jpg

IMG_20190924_180257 (2).jpg


Zdjęcia są tutaj złej jakości, bo wrzucam przez forum i znacznie musiałam je pomniejszyć.

Sesja była fajną zabawą, a chodzenie w szpilkach po skałach opanowałam do perfekcji :oczko_usmiech: 8)

Tak się napracowaliśmy :wink: , że ze ssaniem w żołądkach pognaliśmy na zamówione jagnię.

IMG_20190924_185430.jpg

IMG_20190924_185440.jpg


Pysznie było :D , ale nie możemy za długo delektować się Vugavą, gdyż czeka nas jeszcze jedno zadanie, a właściwie przyjemność.

Pamiętacie naszych znajomych ze Stone Garden - "młode" małżeństwo Zagrzebianki i Višanina?
Zrobiłam dla nich ich portret na desce...

IMG_20190907_220039.jpg


Zwlekaliśmy do ostatniej chwili, bo ciągle działo się coś, co nie pozwalało ich odwiedzić wcześniej.
Portret przeleżał w bagażniku przez cały pobyt, ale doczekał się :oops: :D

IMG_20190925_184333.jpg

IMG_20190925_184324.jpg


:hearts:

Tamara i Mladen byli wzruszeni prezentem i koniecznie chcieli nas czymś nakarmić...
Ale my przecież byliśmy po pece.
Dlatego poprzestaliśmy na trunkach - białym winie i pysznych nalewkach - między innymi rogačicy.

IMG_20190925_182010.jpg

IMG_20190925_182018.jpg

IMG_20190925_183939.jpg


Travaricy nie dotknęłam nawet, bo to byłby za duży mix :D

Ale poznałam przepis na nalewkę z rogača : 3 połamane strąki zalać litrem rakiji we wrześniu i pozwolić odstać do Bożego Narodzenia - proste, prawda? :lol: 8)

Nasi gospodarze opowiadają o swoich małych sukcesach i większych bolączkach.
Jedną z tych ostatnich jest brak dentysty i weterynarza na wyspie.
Muszą płynąć do Splitu do dentysty, a gdy komuś ostatnio pies zachorował, to vet przyjechał po 2 tygodniach - gdy już było za późno :roll:

Chętnie byśmy posiedzieli dłużej, ale nazajutrz czeka nas pobudka o 4tej rano.
Obdarowani różnymi butelkami 8) wracamy do Komiży.

Do widzenia za rok...Visie :( :papa:

IMG_20190924_173602.jpg


No, to dotarliśmy do etapu Pagu :roll: :D
travel
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2382
Dołączył(a): 20.11.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) travel » 28.11.2020 21:43

Dwie relacje naraz 8O
Ale dobrze , że zdecydowałaś się dokończyć tą z zeszłorocznego urlopu.
Bardzo ciekawa jestem czy spodobał Ci się Pag :papa:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12638
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 28.11.2020 21:51

Super, że będziemy dalej jeść gulasz :D

Apropos jedzenia...

Katerina napisał(a):Tamara i Mladen byli wzruszeni prezentem i koniecznie chcieli nas czymś nakarmić...
Ale my przecież byliśmy po pece.

Trzeba było jechać najpierw do Tamary i Mladena :P :oczko_usmiech: Normalnie wstydzę się tego, że tak pomyślałam :oops:

Sesja na Bilim Boku bardzo klimatyczna. Podoba mi się Twoja spódnica :D Można ją fajnie zestawić z kapeluszem. Korona też by pasowała :oczko_usmiech:
boboo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3274
Dołączył(a): 06.08.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) boboo » 29.11.2020 05:19

szpilki.jpg
To nie pierwsze takie Twoje zdjęcie (tak, wiem, to jest do sesji, ale dawniejsze chyba nie).
Z. Nienacki w Pan Samochodzik i Winnetou napisał(a):Odszedłem od kabiny i z dumą popatrzyłem na swoich towarzyszy.
- A jednak nie zapomniała szczoteczki do zębów. Ona jest naprawdę lady.
Tak jak Ty nie zapominasz gustownych szpileczek, nawet na poszarpanych skalnych brzegach morskich.
:wink: :papa:
gusia-s
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5768
Dołączył(a): 15.01.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) gusia-s » 03.12.2020 18:26

Jagnie wygląda apetycznie, nie mniej niż ta Rusałka na skałach ;)
No płyniemy na ten Pag?
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4267
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 05.12.2020 20:46

travel napisał(a):Dwie relacje naraz 8O
Ale dobrze , że zdecydowałaś się dokończyć tą z zeszłorocznego urlopu.
Bardzo ciekawa jestem czy spodobał Ci się Pag :papa:

Tak, muszę dźwignąć ten ciężar pisania dwóch relacji :wink: Zwłaszcza, że tę muszę skończyć przed Nowym Rokiem :)
O Pagu już za chwilę :hut:

maslinka
Super, że będziemy dalej jeść gulasz :D

Apropos jedzenia...

O jedzeniu też za chwilę :D
Trzeba było jechać najpierw do Tamary i Mladena :P :oczko_usmiech: Normalnie wstydzę się tego, że tak pomyślałam

:oops: Ja też tak pomyślałam :lol:
Sesja na Bilim Boku bardzo klimatyczna. Podoba mi się Twoja spódnica :D Można ją fajnie zestawić z kapeluszem. Korona też by pasowała

Dzięki :) Czy miałaś na myśli...pióropusz??

boboo
To nie pierwsze takie Twoje zdjęcie

Było jeszcze takie pod Giewontem :wink:
Dziękuję Ci, Bogdanie, za komplement :D

gusia-s
No płyniemy na ten Pag?

Dzięki, Gosiu, tak - płyniemy i jedziemy...na następne jagnię :oops:
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4267
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 05.12.2020 20:47

Odcinek 16ty - A planety... szaleją i zmieniają się :)

Droga na prom o 5tej rano nie bywa spektakularna - ciemno i nie mam jak zrobić pożegnalnego zdjęcia z punktu widokowego nad Komiżą :( Mój aparat w komórce tego nie dźwignie.

Ale - za to pokażę Wam Komiżę i Biševo z lotu ptaka - i to nie jakiegoś drona, ale wielkiego ptaka, jak mówią Indianie :wink:

IMG-20191215-121342.jpg

IMG-20191215-121416.jpg


To są zdjęcia od Roksana.concept, które przysłała mi z podróży na zeszłoroczne zimowe wakacje :hearts: Dzięki, Roksana :D

Na promie nadal ciemno...i zimno :(
Trzymając się klimatu tytułu odcinka...
Czekam na wiatr co rozgoni - ciemne, skłębione zasłony...

IMG_20190926_062905.jpg

IMG_20190926_062931.jpg


Chociaż wiatru tam było pod dostatkiem :roll: :D

Opuściłam kolorowy, słoneczny Vis, a tu takie rzeczy o poranku.
Ale i na P.Hektoroviću też może być kolorowo...

IMG_20190926_063152.jpg


...choć nie zawsze schludnie ... :roll:

IMG_20190926_071624.jpg


Temat odrażająco brudnych wykładzin poruszyłyśmy z Izą travel w naszych relacjach, ja całkiem niedawno w relacji o FJACE.
W tym roku epidemia zmusiła widocznie Jadrolinię do zerwania z tradycją :mrgreen:

IMG_20200901_133144.jpg


Tak, to ten sam kawałek podłogi. Ale wracajmy do roku 2019 ego...

Jako, że na górnym pokładzie jest bardzo nieprzyjemnie, to patrzę sobie co na Petarze jest ciekawego - oprócz widoków z tego pokładu, których obecnie brakuje.

Wytwory pracy twórczej młodych artystów, tudzież malarzy "prymitywistów" - może ktoś rozpozna kościółki i kapliczki na Visie i Hvarze ?

IMG_20190926_071555.jpg


Rys biograficzny o Petarze Hektoroviću...

IMG_20190926_072031.jpg


To, że był poetą, to wiadomo, ale, że melografem :lol:
Jakoś mi się nałożyły skojarzenia - megaloman i grafoman - sorry Petar :wink:
Muszę się pochwalić, że od 2óch miesięcy uczę się chorwackiego w sposób formalny 8) :D , może się dowiem, co to dokładnie ten melograf :wink:

Nareszcie jasno - ale dopiero po prawie dwóch godzinach, przed samym Splitem :roll:

IMG_20190926_065224_1.jpg

IMG_20190926_071420.jpg

IMG_20190926_074222.jpg


Chyba zasnęłam w trasie, bo w ogóle nie pamiętam drogi na Pag...

Ocknęłam się, gdy jeszcze było tak...

IMG_20190926_110634.jpg


Przepraszam, ale tego zdjęcia nie da się wyostrzyć :lol:

Ale kolejne nie wymagają korekty, choć nie są takie jak bym chciała :wink:

IMG_20190926_111519.jpg

IMG_20190926_111533.jpg

IMG_20190926_111607.jpg


Boże, jestem na innej planecie :D

Tutaj był postój na siku :oops: Kosmiczne siku :oczko_usmiech:

IMG_20190926_112220.jpg


A potem obrazy, które znałam ze zdjęć - głównie Forumowych, ale i tak mnie przytkało... 8O :hearts:

IMG_20190926_112708 (1).jpg

IMG_20190926_112713.jpg

IMG_20190926_112730.jpg

IMG_20190926_112815.jpg


Absolutna ljiepota (lipota - jak mówią między innymi na Visie) 8)

Aż usiadłam z wrażenia :la: :lool:

IMG_20190926_112933 (1).jpg


Jedyne kolory jakie mój mózg rejestruje (oprócz bieli i błękitów), to te, które mam na sobie :wink:

Napatrzeć się nie mogę ...

IMG_20190926_112827.jpg

IMG_20190926_113030.jpg

IMG_20190926_113137.jpg


Ale trzeba jechać dalej - do miasta Pag i szukać zakwaterowania.
Bo, jak zwykle, jedziemy w nowe miejsce na dziko.

Po drodze mijamy liczne rożna z jagniątkami :roll:

IMG_20190926_114243.jpg


:la: :nice:

Pierwsze wrażenia z Pagu???

Pysznie...

IMG_20190926_121841.jpg


Pięknie , cicho, spokojnie, majestatycznie....itd

Ale podejrzanie płaskie to morze... , czy jezioro?
Załączniki:
IMG_20190926_114442.jpg
CROberto
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4306
Dołączył(a): 03.02.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROberto » 05.12.2020 22:25

Już na wstępie ,bardzo ładnie pokazany Pag... 8)
Katerina napisał(a): Aż usiadłam z wrażenia


Bardzo dobry wybór - tło efektowne i na dodatek- jakimś cudem :wink: znalazłaś tam miękki " dywanik"... :lol:
Cieszę się, na dalszy ciąg moonwalk..... :D
gusia-s
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5768
Dołączył(a): 15.01.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) gusia-s » 05.12.2020 23:15

Na Twoje opuszczenie Visu ... Pękło niebo :( ... za to Pag przywitał Cię tzw. żyletą :hearts:
Bosko :!:
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4267
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 06.12.2020 20:38

CROberto napisał(a):Już na wstępie ,bardzo ładnie pokazany Pag... 8)
Katerina napisał(a): Aż usiadłam z wrażenia


Bardzo dobry wybór - tło efektowne i na dodatek- jakimś cudem :wink: znalazłaś tam miękki " dywanik"... :lol:
Cieszę się, na dalszy ciąg moonwalk..... :D

Wydaje mi się, że przy Paškim Moście wszystkim wychodzą dobre zdjęcia - to taki samograj, zwłaszcza przy dobrej pogodzie.
Na Pagu byliśmy tylko 3, lub 4 dni, więc to był bardziej moonjog niż moonwalk, ale i tak ten krótki pobyt dał mi możliwość poczucia klimatu wyspy. Jednak czytając relacje specjalistów od Pagu :wink: :boss: wiem, że prawie nic nie widziałam :roll:

gusia-s
Na Twoje opuszczenie Visu ... Pękło niebo :( ... za to Pag przywitał Cię tzw. żyletą :hearts:
Bosko

Vis zapłakał że wyjeżdżam, a Pag chciał mnie zauroczyć od pierwszego wejrzenia :D
Ural
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2496
Dołączył(a): 13.03.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) Ural » 06.12.2020 21:32

Przyjemnie się ogląda i czyta.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
ViP 2019 - czyli niezły Gulasz :) - strona 32
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019