Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cavtat?

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
jacaj
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 102
Dołączył(a): 14.08.2013
VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cavtat?

Nieprzeczytany postnapisał(a) jacaj » 02.09.2014 23:06

Obrazek
czyli ... dla tych co z łaciną są na bakier i nie znają tego starożytnego powiedzenia Gajusza Juliusza Cezara:

Obrazek
VENI - przybyłem

Obrazek
VIDI - zobaczyłem

Obrazek
VINO - kupiłem

...
jacaj
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 102
Dołączył(a): 14.08.2013
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) jacaj » 02.09.2014 23:26

Witam w naszej relacji z podróży, dodam że pierwszej, dlatego proszę o wyrozumiałość ;)

Kim jesteśmy? Rodzina 2+2 (córka 5 lat, syn 13 lat).
Jak widzicie u latorośli różnica płci i wieku, co rodzi pewne problemy np. syn "musi" być zalogowany, wszelkie muzea najchętniej omijałby szerokim łukiem, natomiast córki nie chcemy i nie możemy zbytnio forsować wyczerpującym zwiedzaniem, zwłaszcza przy przy temp. 32 stopni celsjusza...
Postaram się pokazać, a czego nie da się pokazać to opisać to co widzieliśmy, jak wyglądały nasze przygotowania, planowanie i sam pobyt.
Oczywiście będzie to nasza subiektywna ocena. To co nam się podobało, innym nie musi. I odwrotnie, to co nas nie urzekło, tym inni mogą być zachwyceni.

Nasz ubiegłoroczny wyjazd był pod hasłem "Piaszczyste plaże w Cro" i tak trafiliśmy w okolice Nin, odwiedzając przy okazji Pag i wróciliśmy zauroczeni Zadarem.
Tegoroczny wyjazd miał być pod hasłem "nad otwartym morzem w Cro" ...
jacaj
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 102
Dołączył(a): 14.08.2013
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) jacaj » 02.09.2014 23:49

PLANOWANIE ...

Naszym pierwszym, tegorocznym celem była Korcula i jej południowy brzeg nad otwartym morzem.
Korcula bo ... koleżanka żony była i się podobało; bo ... przeczytaliśmy kilka relacji i się podobało.
Zwykle jeździmy w ciemno, ale w tym roku strasznie tu straszyli, że tragedia w ciemno w sierpniu.
A jak nie znajdziemy czegoś odpowiedniego? Z wyspy ot tak, się nie ewakuujemy i albo będziemy zmuszeni brać to co jest w kosmicznej cenie, albo tanie byle co ... ok, no to robię rozeznanie z zakwaterowaniem.
Faktycznie, za dużego wyboru nie ma, jak już znalazłem cos w dobrej cenie, to gospodarz coś zmienia; pisze maila że taki termin mi pasuje, to odpisuje, że już się zmieniło. Dopasowuje się, to znowu w odpowiedzi inne terminy i w innej cenie.
Ok, Korculę odpuszczamy.
Pada na Primosten, w końcu to niewielki pas, gdzie otwarte morze widać. Niestety, z kwaterami podobnie, nie ma, a jak są to drogie. No i pytanie zasadnicze - czy chcemy do kurortu? Nie chcemy.
Decydujemy - poszukać czegoś na 2/3 noce, jako takie miejsce tranzytowe, żeby nie jechać ze strachem w oczach w ciemno, a na miejscu zobaczymy co dalej.

Trafiam na kwaterę, która akurat ma dziurę w rezerwacjach na 3 dni od 10 do 13 sierpnia.
Świetnie, biorę!
W tym terminie cena 60Euro ale pomału przechodzi w terminy po 40Euro, proponuję więc 45Euro za noc w nadziei, że jak ma stać puste bo i tak nikt na dłuższy pobyt się nie załapie, to wynajmie. Jest zgoda.

Kierunek >> Zecevo Rogoznicko, dobre miejsce żeby odpocząć po podróży, poplażować i akurat mamy 2 dni, żeby wieczorami zobaczyć Primosten i Trogir ...
Ostatnio edytowano 03.09.2014 00:00 przez jacaj, łącznie edytowano 1 raz
jacaj
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 102
Dołączył(a): 14.08.2013
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) jacaj » 03.09.2014 00:00

KURDE!! NIE MAM NAWIGACJI ...

Jakieś 6 lat temu kupiłem urządzenie Navroad z mapami również od Navroad z 3-letnią aktualizacją, a wtedy to był chyba spory bonus? I tak naprawdę byłem zadowolony tylko w pierwszym roku, do Włoch sprawdziła się bardzo dobrze. W drugim roku w środku Legolandu w Danii padł jakiś plik. I tylko dzięki uprzejmości Polaków, którzy byli tam z laptopem udało się po kontakcie z serwisem podmienić ten plik.
3letnia aktualizacja miała o ile pamiętam obowiązywać od rejestracji urządzenia, a z tym zwlekałem co najmniej rok, jeśli nie dwa. I tak naprawdę, z powodu bardzo rzadkich aktualizacji aktualizowałem chyba tylko raz, a może dwa, ostatni raz bodajże w 2012 roku. Urządzenie miało problemy z wyznaczaniem dłuższych tras, zawieszało się pod koniec wyznaczania.
Z ciekawości napisałem w lipcu czy jest jakieś jeszcze wsparcie dla tych urządzeń? Nie ma. proponował mi ta samą wersję która mam zainstalowaną z 2012 roku. Trzeba kupić nową mapę za bodajże 180 zł. Ale skoro nowa mapa to i jakieś nowe urządzenie by się przydało, czyli wydatek minimum 600/700zł.

Stwierdziłem, że to bez sensu, skoro tak naprawdę navi potrzebuję raz w roku. Zacząłem szukać alternatywy.
Pan w punkcie gdzie kupowałem navi podpowiedział mi AutoMapę na tel, ale na ten moment miałem zamiar skorzystać z naviexpert ... ściągnąłem nawet darmową promocyjną wersję na 3 miesiące, ale to tylko Polska.
Zacząłem zgłębiać fora i doczytywać info z ich strony. Naviexpert pobiera tylko aktualnie potrzebne kwadraty, co wiąże się z pobieraniem danych, co więcej tak naprawdę aplikacja powinna być cały czas włączona, bo po ponownym uruchomieniu pobiera dane od nowa. Trochę mnie to zraziło.

Biorę się więc do AutoMapa. Rozejrzałem się po domowych urządzeniach i pożyczyłem smartfona syna Sony Experia bodajże S, patrzę jaki ma GPS, hmm niestety aGPS a Pan mi narzekał że to "a" robi różnicę, że nie działa tak samo jak sam GPS.
Ściągam pełną wersję próbną na tydzień gratis w przeddzień wyjazdu, wyznaczam trasę, wygląda ok.
Dla pewności robię choinkę na szybie i instaluję też starego tradycyjnego GPSa.
AutoMapa na smartfona sprawdziła się jednak doskonale! 2 razy dokupiłem wersję na 7dni Europa po 16,99zł więc całość mnie wyniosła niecałe 34 zł a przez 3 tygodnie miałem w pełni funkcjonalną navi, w tym czasie chyba 2 aktualizacje przeprowadziłem.

Nie będę uprzedzał wypadków, gdzie AutoMapa przeszła prawdziwy test bojowy, w każdym razie sprawdziła się ta opcja doskonale podczas wyjazdu.
Ostatnio edytowano 03.09.2014 09:28 przez jacaj, łącznie edytowano 1 raz
Kasia i Krzyś
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1048
Dołączył(a): 15.09.2012
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kasia i Krzyś » 03.09.2014 00:22

avatar mi się podoba :oops: to przysiądę się i popatrzę
jacaj
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 102
Dołączył(a): 14.08.2013
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) jacaj » 03.09.2014 00:42

WYJAZD SOBOTA 9 SIERPNIA

Googleearth pokazuje 1359km, 14h45min jazdy - da rade na raz? Da.
Próbowaliśmy już różnych wariantów: wyjazd wcześnie rano, w zeszłym roku tak się złożyło, że ok. godz. 13, ale z Rzeszowa, postanawiam tym razem wyjechać wieczorem.
Ponieważ jestem nocnym Markiem, chodzę spać późno, to jazda do 2/3 w nocy nie sprawia mi problemów, a jak zaczyna ścinać to drzemka regeneracyjna wystarcza, planuje więc wyjazd na godz. 19.
Hmmm, no tak, oczywiście wyjeżdżamy przed godz. 21 ... powinienem zarządzić na 17 ;)
A godzinę wybrałem nieprzypadkowo, do 24 pokonałbym polski odcinek i jeśli nie cały, to większość słowackiego, więc ok 2 w nocy byłbym już gdzieś na węgierskiej highway, gdzie łatwiej o bezpieczny postój, bo jakoś słowackie warunki nie bardzo mi odpowiadały do tego celu.

Zaopatrzenie na śniadanie zabrane... Zaopatrzenie na śniadanie zjedzone ok godz. 23, gdzieś przed Rzeszowem.
No dobra. Jesteśmy po śniadaniu, czyli teraz na obiad do Zecevo jedziemy.

Po drodze wychodzą skutki opóźnionego wyjazdu, bo o 2 w nocy jeszcze przebijam się przez Słowację, na węgierską autostradę wpadam jak już niedługo zacznie świtać, zasnąć nie bardzo mogę, bo już pora minęła a jednocześnie czuć znużenie. Dłuższy postój. Odcinki miedzy postojami robię krótsze, przerwy dłuższe, ale gdzieś po 2 kolejnych dawkach kofeiny wracam do normy i rankiem wszystko jest ok.

Z autostrady w Cro zjeżdżamy gdzieś w okolicach Sibenika i już jest na co zawiesić oko, bo jedziemy przez tereny parku KRK, jeziorka, zatoczki, fajne i mniej fajne plaże, widać pojedyncze tabliczki z apartmanami (czyli chyba nie jest tak źle?)

Po południu osiągamy nasz cel - Zecevo. Navi zatrzymała mnie jakieś 50m przed kwaterą, domy podobne, ale o nas nic nie wiedzą ... robi się nerwowo, szybki telefon, jeden, drugi, to ojciec wynajmującego czeka na nas, w końcu nas znajduje, na szczęście wszystko się wyjaśniło, bo już się zanosiło, że wylądowaliśmy bez kwatery.
Parkujemy, wnosimy bambetle ...
Belluna
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 409
Dołączył(a): 01.04.2014
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) Belluna » 03.09.2014 07:48

Jestem i czytam :D
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 93029
Dołączył(a): 10.09.2004
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 03.09.2014 08:14

Przeczytałem :lol:
Czekam na oglądanie :wink:
jacaj
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 102
Dołączył(a): 14.08.2013
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) jacaj » 03.09.2014 10:10

Witam pierwszych gości ;)

Janusz sugerujesz, że za dużo gadam?? Obiecuję, że kilka zdjęć jeszcze będzie ...
Wiem, że starych wyjadaczy trudno czymś zaskoczyć, ale mam taką (mam nadzieję, że niewygórowaną ambicję) by nie były to tylko pocztówki z podróży. Jeśli ktoś np. wybiera się pierwszy raz może przeczyta jak wygląda taki przykładowy, bynajmniej nie wzorcowy proces decyzyjny, planowanie, o czym pamiętać itp.
Ale dość gadania na darmo ...

NIEDZIELA 10 SIERPNIA

Jechaliśmy te 2 dni, to nie ma wyjścia, trzeba dzieciakom pokazać to obiecane more. Obiad zjedliśmy gdzieś na stacji benzynowej przy autostradzie, rozpakowanie zostawiamy na później. Nie ma co kombinować - gdzie jest najbliższa plaża? Podobno kilkaset metrów, przy tabliczce <Fish Farm> mamy skręcić, wąska droga, raczej na 1 samochód, kilka zawijasów i jesteśmy.
O tej porze już pusto, kilka aut parkuje na skraju przepaści - jak tam poruszać się, parkować w dzień kiedy większy ruch i to w obie strony?

Obrazek

Obrazek

Zatoczka urocza, nieduża, w dzień podobno bardziej oblegana. Brak infrastruktury moja żona wyczuwa nosem z pobliskich krzaczków ...

Obrazek

To nie słońce, tylko "łysy" już nam przyświeca. Przy nabrzeżu statek rybacki, pod który podjeżdża dostawczak. Czyli to tutaj produkuje się te ryby?

Zwijamy się zanim zrobi się całkiem ciemno.
Pierwszy dzień dobiega końca. Gospodarz coś wspominał, że obok jest konoba, a ja napiłbym się kufelek zimnego piwa i zmęczony podróżą padłbym po nim jak przysłowiowy młody bóg.
Konoba niby jest, ludzie są, ale jakoś dziwnie patrzą na mnie. Pytam o piwo, cos po włosku odpowiadają mi, że mają cena czyli kolację. Nadchodzi chyba gospodyni, mówi że piwo ma ale dla swoich gości.
Ok, nie mam siły ani ochoty wdawać się w dyskusje ani tłumaczenia.

Ni ma zimnego piwa.
A ja kładę się spać jako stary satyr ....
jacaj
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 102
Dołączył(a): 14.08.2013
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) jacaj » 03.09.2014 12:04

KWATERA

Obrazek

To nasz domek, prawdopodobnie stary, gruntownie odnowiony wewnątrz i na zewnątrz. Nie wiem, czy ta zewnętrzna metamorfoza nie pozbawiła nieco klimatu budynku. Na dole duży stół przy grillu do dyspozycji. Nasz ap. na górze z tarasem. Wspólne wejście do 2 ap. W środku czysto, ładnie, nowe wyposażenie, łazienka trochę nieustawnie urządzona ale ujdzie.
Nieduża sypialnia z podwójnym łóżkiem. Dzieci na rozkładanym, ale dość dużym, wygodnym łóżku w pomieszczeniu z jadalnią i kuchnią. Na dłuższy pobyt niezbyt fortunne rozwiązanie ze wspólnym spaniem dla dzieci. Do komfortu brakowało kilku m.kw. bo przy rozłożonym łóżku utrudnione korzystanie ze stołu, ale na 3 noce to nie są niedogodności, które dyskwalifikowałyby kwaterę.

Pisałem wcześniej, że nie chcemy do kurortu, nie pchamy się też raczej do centrum, czy bezpośredniego sąsiedztwa plaży tak tutaj znaleźliśmy się dokładnie w samym centrum miasta ....
Centrum? HA! Jedna droga przejazdowa, od której odchodzi jedna boczna pod górkę, tworząc przed naszym domem plac o powierzchni circa about 20 m.kw., nie ma sklepu, pekara dojeżdża na plac o 8.30.
Sygnalizacji brak, za to czasami ruchem kieruje taki oto osobnik:

Obrazek

Rano budziły nas koguty, czasami mamy też gości, których podejmujemy z polską gościnnością:

Obrazek

to widok z tarasu:
Obrazek

a to nasze sąsiedztwo:
Obrazek

Prawdę mówiąc, to pierwsze wrażenie z rodzaju "jesteśmy w ciemnej dupie", tam gdzie chyba tylko Polak może trafić w poszukiwaniu niedrogiej kwatery. Z kompleksów wyleczyło nas jednak międzynarodowe towarzystwo. Po sąsiedzku francuzi. Na dole też francuzi, którzy następnego dnia zwolnili kwaterę a w ich miejsce przyjechali Niemcy.
O Włochach pisałem już wcześniej, mieli chyba całą posiadłość obsadzoną, a wieczorem urządzili sobie jakieś karaoke bo śpiewali włoskie przeboje gdzieś do północy ;) Polaków, o dziwo, chyba najmniej, chociaż polskie auta tranzytem przejeżdżają w eksploracji tutejszych zatoczek ;)
Widocznie czasem trzeba odpocząć od miejskiego codziennego zgiełku i zwolnić w takim miejscu, bo klimat i otoczenie, jakiego trudno szukać w Primosten czy Trogirze ...
viltob08
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1294
Dołączył(a): 09.05.2011
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) viltob08 » 03.09.2014 13:03

Chętnie przysiądę...
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 93029
Dołączył(a): 10.09.2004
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 03.09.2014 16:37

jacaj napisał(a):Witam pierwszych gości ;)

Janusz sugerujesz, że za dużo gadam??


Gadaj dalej :D :idea:
jacaj
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 102
Dołączył(a): 14.08.2013
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) jacaj » 03.09.2014 21:06

PONIEDZIAŁEK 11 SIERPNIA

Zaczynamy nasz pierwszy pełny dzień, leniwie, wiadomo trzeba odespać po podróży. Pekarę też przesypiam, ale i tak trzeba zrobić jakieś zaopatrzenie, więc rano wyjazd do Rogoźnicy. Navi nastawiam na Konzum, Konzuma nie widzę, ale za to jestem przy potencjalnym miejscu do plażowania przy marinie.
Wracam do Studenciaka przy drodze, przy okazji zahaczam o IT po jakieś mapki, plany miasta i okolicy - nic nie mają.
Ok. godz 13 już wszyscy zbieramy się na plażę. Chcę się dostać na plażę przy otwartym morzu poleconą w IT, ale wskazaną uliczka docieram aż do plaży Lozica w zatoczce. Zatoczka fajna ale zaparkować nie ma gdzie, dookoła zabudowania i tłum ludzi. Zawracam, upatrzona plaża gdzieś jest po prawej stronie, ale uliczka wąska, stanąć nie ma gdzie, a między gęsta zabudową nie dostrzegam jakiejkolwiek uliczki, ścieżki, która można dostać się na ta plażę.
Wracamy więc do tej upatrzonej z rana.
Dość wąska plaża ciągnie praktycznie wzdłuż całej promenady wokół Rogoźnicy, czasem z lepszym, czasem gorszym dostępem. Parkuję naprzeciwko mariny, 6kun/godz, akurat widzę Pani sprawdza bilety, mówię że dopiero przyjechaliśmy i idę po bilet. Biorę 2 godz, jak dłużej to dokupię, auto mamy tuż za nami więc jakby co zdążę, ale przez kilka godzin nie widziałem, żeby owa Pani pojawiła się ponownie.
Może nie jest to najlepsze miejsce, ale dość spokojne mimo bliskości parkingu, tłoku nie ma.
Za to jest delfinek, jest woda, pełnia szczęścia, no i widoki na panoramę Rogoźnicy:

Obrazek

PRIMOSTEN

Wracamy dość późno, więc zanim coś zjedliśmy, umyli i trochę ogarnęli stwierdziliśmy, że do Trogiru za daleko o tej porze, jedziemy więc do Primosten.
Parkujemy na parkingu gdzieś w okolicach hotelu Zora (10kun/godz) i udajemy się na osławioną Raducę.
Plaża oczywiście robi wrażenie, długa szeroka i przede wszystkim pusta. Sielankę zakłócają odgłosy z hotelu, tańce, jakieś mini-disco czy "cóś", bilardy itp. atrakcje ... i możemy już sobie wyobrazić jak ta plaża może wyglądać w ciągu dnia ;( widzieliśmy coś takiego rok temu w holliday resort Zaton - podziękujemy.

Wolnym krokiem udajemy się więc w kierunku starego miasta, mapy nie trzeba, kierujemy się na narastający hałas, blask świateł i wzrastające zagęszczenie straganów z dobrem wszelakim.
Na placu w centrum pokazy magików z ogniem, koncerty. Po drodze próbujemy, opisywanych gdzieś na forum kalmarów, sprzedawanych z okienka jak fast-food i tak podawane w papierowej tacce za 40kun, ale bardzo smaczne, chrupiące, nie jakieś gum-żelki.
Ogólne wrażenie raczej pozytywne, miłe miejsce na wieczorny spacer, ale na stały pobyt? - chyba dobrze, że wycofaliśmy się z tej destynacji ;)

Fotek nie wstawiam, bo tylko kilka i to nocnych, więc bez rewelacji. Jak ktoś zainteresowany to bez problemu znajdzie wątki o Primosten i fotki przebywających tam osób, zrobionych za dnia.
jacaj
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 102
Dołączył(a): 14.08.2013
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) jacaj » 05.09.2014 10:55

WTOREK 12 SIERPNIA

Rano przyjeżdża gospodyni, regulujemy rachunki i mamy prezentację własnych wyrobów.
Kupujemy limoncello za 40 kun (ta kwadratowa butelka bez naklejek na pierwszym planie), 2 dżemiki i bardzo dobre skórki pomarańczowe w cukrze do schrupania na plaży.

Jedziemy na plażing, tym razem nie kierujemy się na główną magistralę, tylko na Stara Draga. Plaża fajna, ale na skałkach, zejście po drabinkach - nie tego szukamy, jedziemy dalej nad morzem w kierunku Rogoźnicy i jak można się domyślić lądujemy ostatecznie na tej sprawdzonej już plaży.

Tym razem zbieramy się trochę sprawniej i wieczorem zajeżdżamy do Trogiru.
Parkujemy na dużym parkingu 10kun/godz i mostkiem przechodzimy do starego miasta.

Oglądamy zacumowane łajby.

Poznajemy nowe jeszcze niesparwdzone przez nas sposoby zwiedzania.

I kilka fotek nocnego Trogiru:
Załączniki:
DSC00900 (1280x960).jpg
DSC00899 (1280x960).jpg
DSC00889 (1280x960).jpg
DSC00887 (1280x960).jpg
DSC00886 (1280x960).jpg
DSC00884 (1280x960).jpg
DSC00874 (1280x960).jpg
DSC00870 (1280x960).jpg
bodzio_gdańsk
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 325
Dołączył(a): 09.03.2010
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) bodzio_gdańsk » 05.09.2014 11:10

Przysiąde się i ja ...swoją drogą to tą reklamę w tym roku mijałem parę razy ..... :hut:
Następna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cavtat?
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018