Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cavtat?

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
jacaj
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 102
Dołączył(a): 14.08.2013
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) jacaj » 05.09.2014 11:27

Przepraszam, bo pierwszy raz wklejałem fotki z pliku, bo wtedy są większe niż ze strony hostingowej, ale trudniejsza jest edycja postu. Fotki chronologicznie powinny być w odwrotnej kolejności ;)

Sam Trogir nam bardziej podobał się niż Primosten, ale i tak na tamta chwilę Zadaru jeszcze nic nie przebiło...
Można pobłąkać się po bocznych uliczkach, zaułkach. Lody chyba najdroższe podczas naszego pobytu 10kun/kugla.
No i na nasze nieszczęście dzieci wypatrzyły łódź podwodną, ale konsekwencje tego spostrzeżenia czekają nas później.
Jutro czeka nas przeprowadzka...
Magdaz911
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 87
Dołączył(a): 08.08.2013
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magdaz911 » 05.09.2014 12:54

Chętnie poczytam, reklama ta też przykuła naszą uwagę w tym roku, nawet skusiliśmy się na winne zakupy w tejże winiarni :D

:papa:
jacaj
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 102
Dołączył(a): 14.08.2013
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) jacaj » 05.09.2014 16:00

Magdaz911 napisał(a):Chętnie poczytam, reklama ta też przykuła naszą uwagę w tym roku, nawet skusiliśmy się na winne zakupy w tejże winiarni :D :papa:


Dla jasności, to akurat nie w tej winiarni byliśmy na degustację i zakupy ;) Szukaliśmy miejsca, gdzie można zobaczyć cos więcej niż tylko flaszki na blacie ...
Ale raz, że ta reklama nas rozbawiła, jest dość charakterystyczna i dobrze widoczna, więc zapewne wszyscy odwiedzający półwysep musieli ją widzieć ... a dwa tak mi pasowała to charakterystyki tych miejsc, słynących właśnie z wina, że postanowiłem uczynić z niej motyw tytułowy tejże realcji ;)

bodzio_gdańsk napisał(a):Przysiąde się i ja ...swoją drogą to tą reklamę w tym roku mijałem parę razy ..... :hut:


Ja nie mogę się nadziwić, oczywiście w tym pozytywnym sensie, jak widzę rejestracje z Gdańska, czy Szczecina - jechać znad morza nad inne morze?? ;). My to co innego, jechać 700 km nad Bałtyk, czy dołożyć drugie 700 km to już jest poważny argument za...
jacaj
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 102
Dołączył(a): 14.08.2013
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) jacaj » 05.09.2014 17:43

ŚRODA 13 SIERPNIA

Motywem kilku tegorocznych relacji są różne kłopoty, a to "droga przez mękę"; "jak Cro zraziła do siebie żonę" czy problemy z wyjazdem w ciemno.
Tak nadszedł i nasz dzień próby, który podniósł poziom stresu ...
Na początku pisałem, że po tych 3 pierwszych dniach mieliśmy zobaczyć co dalej...to nie do końca była prawda, ale nie chciałem psuć zabawy.
W zeszłym roku był Zadar, czyli północ, kilka lat temu 4 dni w Omis, okolice Splitu, a po drodze zaliczone Plitvice i Krk, więc teraz czas na południe, w końcu zobaczyć Dubrovnik.
Oczywiście nie Dubrovnik jako cel pobytowy, ale okolice. Patrząc na mapę, przed Dubrovnikiem nie znalazłem ciekawego miejsca na pobyt, trzeba jachać za... Mlini, Cavtat ...

Wyjaśni się więc druga część tytułu relacji, bo najkrótsza droga to na pewno nie jest, no chyba że z Czarnogóry;)
Jedziemy do końca, czyli Cavtat, skręcam na ślepo i droga prowadzi nas na plażę, przy hotelu. Hotel wielki, jak na chorwackie realia, na plaży pełno ludzi, w wodzie jakieś dmuchane sprzęty, dla nas wrażenie niekorzystne.
Zatrzymujemy się przy IT, kwatery jeśli są to za 85-120 Euro. Dowiadujemy się, ze dużo kwater jest na cyplu, ale nie mają miejsc na auto, bo to część wyłączona z ruchu, trzeba więc parkować na pobliskim płatnym- mało zachęcająca perspektywa. Przeważa to , że ani żona ani syn jakoś specjalnie nie są zachwyceni tym miejscem.

Jak poznaliście już trochę nasze preferencje, to łatwo zgadnąć co napiszę - fajne miejsce na spacer wieczorem, wycieczkę, ale czy na dłuższy pobyt?
Mlini - utknęliśmy w korku przy plaży, bo na zakręcie nagle wszyscy jada w dwóch kierunkach i nie chcą się cofnąć. Wysiadam, żeby pokierować ruchem ręcznie ;)
Gęsto i tłum ludzi.
W IT w Mlini i Srebreno proponują nam kwatery po 82-100 Euro. Zatrzymuje się Chorwat, widząc nasze auto i zaczepia - ma kwaterę za 85 Euro i to na 5 dni, wszędzie podobno full. Nie dość, że drogo, to perspektywa trzeciej przeprowadzki podczas pobytu średnio podoba się małżonce, która pakuje większość bagaży.

Robi się niewesoło, jest już po godz 16, a my obraliśmy najwyraźniej zły cel.
Wydawało się nam, pewnie zbyt naiwnie, że skoro to koniec chorwackiego świata to będzie luźniej.
Czy to lipcowa pogoda sprawiła, że te tłumy, które teraz ruszyły, nie mogąc pomieścić się w popularnych miejscowościach spychały resztę dalej na południe?
A może bliskość Dubrovnika sprawia, że okolica jest taką noclegownią i bazą wypadową, dla tych, którzy nie zmieścili się w Dubrovniku, albo po prostu tenże jest za drogi na pobyt.
Co robić?
Nie ulega dla nas wątpliwości, że zawracać. No dobrze, ale gdzie? Do Rogoźnicy nie wrócimy o sensownej porze i nic tam na nas nie czeka. Makarska tym bardziej odpada.
I wtedy wracam do naszego pierwszego celu jakim była Korcula. Chcąc nie chcąc napotykałem wątki na forum o Peljesacu, klub miłośników półwyspu itp. itd. Nie czytałem dokładnie, bo byłby to ewentualny tranzyt tylko, ale pojawia się myśl - może właśnie tam?
Wydaje się to zresztą jedyna sensowna alternatywa, bo tak jakby dzień nam się pomału kończy. Jest krzyżówka - skręcam kierunek >> PELJESAC ...
Roland90
Cromaniak
Posty: 512
Dołączył(a): 03.07.2014
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roland90 » 05.09.2014 23:57

Nie powiem bardzo życiowa ta relacja , mniej w niej cukrowania .wiele wnosi i przygotowuje mnie na mój pierwszy wyjazd do Chorwacji.A tak z czystej ciekawości czemu nie nocować w Słowacji , problemy z policja czy coś innego? Ja tak bez powodu planuje wstępnie nocleg w Austrii .A co do nawigacji to u mnie zaczęło się podobnie (wieszała się , gubiła drogi itp.) aż kolega zapytał mnie kiedy robiłem aktualizacje, odpowiedziałem ,ze niedawno.Ale kolega wyczuł ,ze coś jest nie tak w moim głosie i zadał kolejne pytanie:Czy wiem ,ze to trzeba podłączyć do internetu i do komputera? I wtedy zrobiło mnie się wstyd taki gadżetomaniak , komputerowiec , znawca nowinek a myślałem ,ze robi się to automatycznie :D
jacaj
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 102
Dołączył(a): 14.08.2013
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) jacaj » 06.09.2014 01:20

Cukrowanie będzie później ;) jak już dojadę ...

Co do Słowacji, pojedziesz sam zobaczysz ... a na poważnie, żeby nie było że zbywam. Stąd, gdzie ja wyruszam płatnych autostrad na Słowacji jest jakieś 40 km, więc wybieram opcję z ich pominięciem. Drogi nie są najlepsze więc chce się stamtąd jak najszybciej wydostać. Chociaż najszybciej nie jest właściwym słowem, bo dużo terenów zabudowanych, a słowacka policja słynie z upierdliwości, łapania nawet za 1km/h więcej czy sprawdzania wyposażenia. Jak nie ograniczenia to serpentynka z fatalną nawierzchnią zoraną przez tiry. I po prostu nie ma, a przynajmniej ja nie widziałem sensownego miejsca typu stacja czy parking, gdzie możnaby się drzemnąć, czując się jednocześnie bezpiecznie. A i owa policja tez mogłaby się zainteresować takim delikwentem. Niby wymagane wyposażenie posiadam, ale lepiej nie kusić, jak chcą to zawsze coś się znajdzie ...
Co innego Węgry, czy już sama Chorwacja, tam to normalna praktyka i nikogo nie dziwi, a parkingi dają poczucie bezpieczeństwa.
Wcześniej był to punkt zapalny naszych podróży, bo żona kazała mi szukać noclegów, ale tak w trasie, przy autostradzie nie wszędzie jest to takie proste. Do czasu, aż kiedyś pokazałem jej, proszę tu śpią Włosi, o tu następni, a tam jeszcze inne nacje ;)
Dzieci jak zasną to śpią, mnie to wystarcza, żona zawsze była najsłabszym ogniwem tej opcji ...
Ale ja też się nie upieram, wracaliśmy, trasa długa to na wszelki wypadek zarezerwowałem nocleg tranzytowy i nawet z niego skorzystaliśmy...

Co do navi, to nie wiem jak jest teraz i z innymi mapami. W moim Navroad trzeba było najpierw ściągnąć nową mapę na kompa ze strony producenta; najpierw podać kod urządzenia; potem dopiero wgrać mapę na kartę aby podmienić starą wersję.
Technika przez te kilka lat poleciała do przodu, więc pewnie wystarczy tylko połączenie z siecią i taka aktualizacja jest praktycznie automatyczna, o ile ma się uprawnienia do jej pobrania.
W automapie na smartfona, wystarczy tylko połączenie z siecią, sprawdzasz czy są aktualizację, jak są to klikasz i aktualizacja wgrywa się sama, nic nie usuwasz, nie wgrywasz, nie zapisujesz. Trzeba tylko mieć trochę czasu, bo ponad 3GB mogą się ładować i kilka godzin. W trasie oczywiście, można a nawet należy wyłączyć pobieranie danych, bo cała mapa aktualna jest już wgrana, wystarczy tylko włączyć GPS.
bodzio_gdańsk
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 323
Dołączył(a): 09.03.2010
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) bodzio_gdańsk » 08.09.2014 13:57

bodzio_gdańsk napisał(a):Przysiąde się i ja ...swoją drogą to tą reklamę w tym roku mijałem parę razy ..... :hut:


Ja nie mogę się nadziwić, oczywiście w tym pozytywnym sensie, jak widzę rejestracje z Gdańska, czy Szczecina - jechać znad morza nad inne morze?? ;). My to co innego, jechać 700 km nad Bałtyk, czy dołożyć drugie 700 km to już jest poważny argument za...[/quote]

Jadran ma w sobie niesamowity magnes i nie ma tu porównania do Bałtyku , to zupełnie inna bajka.Jednak te 2 tyś. km w jedną stronę to faktycznie jest szmat drogi ale co się nie robi dla Chorwacji .... :D
jacaj
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 102
Dołączył(a): 14.08.2013
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) jacaj » 08.09.2014 18:55

ŚRODA czyli DZIEŃ PRÓBY c.d.

Wjechaliśmy zatem na Peljesac. Jakby mało było stresu to jakieś kilkanaście km wcześniej zaczęła się palić rezerwa paliwa, a po kolejnych kilkunastu jakoś stacji nie widać ... Szukam w navi, to każe mi wracać, albo jechać na Korculę ... wreszcie jest znak, że będzie za ...34 km. hmm no chyba dojadę.
Na szczęście jest jeszcze jedna wcześniej, tankuje, teraz już tylko kwatera ...
Pan na stacji jednak nie pociesza, mówi że dużo ludzi, może w Janjina? - ale to trzebaby się wrócić ...

IT po drodze już zamknięta, zjeżdżamy więc na pobliski camping, pytamy, dzwonią gdzieś i mówią, że ich córka ma wolny ap. w Orebić blisko plaży za 60 Euro - ok, jedziemy.
Dziewczyna czeka na nas, rzeczywiście jest, ale warunki podobne jak w Zacevo, czyli rozkładana sofa w kuchni z jadalnią, tylko jakby mniejsza - hmmm nastolatek z przedszkolakiem w jednym łózku przez 10 dni... no i nie ma klimy, jest jeszcze podobno z 2 sypialniami ale z łazienką w korytarzu.
Trochę nam głupio, bo ludzie chcieli nam pomóc, starali się, ale dziękujemy (w razie czego mamy jednak gdzie wrócić)

Kolejna kwatera, za 80 Euro, ale tak naprawdę to dla 5 osób więc zrozumiała cena, bez klimy za 75, a im bliżej jesteśmy na schodach do wyjścia, cena spada do 70 Euro bez klimy ;)
Odjeżdżamy kawałek z tych nadmorskich rewirów i kolejna gospodyni nie chce nas wypuścić ... ma kwaterę od jutra koniecznie chce nam znaleść nocleg na jedną noc; dzwoni do kogoś, gdzieś jedziemy za nią nawet, ale nie ma, przytrzymuje nas dalej ale dziękujęmy, bo tej kwatery nawet nie mogliśmy zobaczyć (goście) więc to byłoby branie w ciemno w ciemno ;)

Zaczyna się ściemniać, godz ok 20, nie mamy już czasu na skuchy ...
Ruszamy pod górkę, wczesny gierek za 50 Euro (zapewnienie - taniej nie znajdziemy), żona sama oglądała, nie podobało się. Rzut oka na mapę, nad Orebic wygląda jakby były jakies nowe osiedla, więc tam się kierujemy. Kończą się zabudowania, mały zawijas i wypadamy na uliczkę z domkami.
W jednym z domów widzę ludzi przy aucie z polskimi numerami, może tu, idź zapytaj - mówię do żony. Wysiada sama, po dłuższej chwili wraca z decyzją - tu zostajemy.
Idziemy wszyscy. Sypialnia dla dzieci, na osobnych łóżkach ;) łazienka przestronna, prysznic z kabiną, pralka, a nawet suszarka, kuchnia z jadalnią i dużym rokładanym łóżkiem, ale miejsca aż nadto, nawet bez składania jak się okazało, poprosiliśmy tylko o małe przestawienie łóżka - ne ma problema ;)
Dla nas to dużo lepsze rozwiązanie, niż dzieci w kuchni, które budzilibyśmy rano czy wieczorem chcąc coś zrobić w kuchni, obejrzeć tv czy cokolwiek innego ;)
Parter, więc tarasu nie ma, ale za to duże podwórko pełniące jego funkcję, leżak, stolik, grill przy ap., a rano nawet ukazał nam się panoramiczny widok na morze z górki...
50 Euro, no to włączam negocjatora, że to zaraz połowa sierpnia, słabszy sezon ... staje na 45 Euro/noc na 10 dni.

Uff! No to możemy odetchnąć.
Taka lokalizacja, ma swoje wady ale dla nas więcej zalet.
Jak się okazało, auto można zostawić przy niewykończonym domu, tuz przed magistralą, a stąd jakieś 100m do centrum, portu, miejskiej plaży czy Konzuma ....czyli jak chcemy wieczornego hałasu, gwaru, lodów, naleśników czy stoisk z dobrem wszelakim to po prostu tam jedziemy. A wieczorem cisza, spokój. Nie wobrażam sobie jak można mieszkać w domach tuż przy głównej ulicy, zwłaszcza z widokiem na nią, a przy tej właśnie ulicy jest duże zagęszczenie domów z kwaterami.
A gospodarze okazali się bardzo życzliwi, pomocni i gościnni, o czym przekonamy się w dniach następnych ;)

Tu mała dygresja do tematu "jechać w ciemno - czy to możliwe?". Tak, jak najbardziej możliwe, nawet w sezonie. Oczywiście może to nie dotyczyć najbardziej obleganych miejsc np. na Makarskiej. Trzeba być po prostu możliwie wcześnie na miejscu, mieć trochę cierpliwości i nerwów. A jak już jest naprawdę przysłowiowa kicha, to jechać gdzieś w bok, lub tak jak my w górę, gdzie kwatery czekają i są w lepszej cenie.
Ja np. cały czas mam w pamięci opowieść jak to ktoś przyjechał do Cro, tam przejechał chyba z 800km w poszukiwaniu kwatery, nie znalazł i wrócił do PL. Jak ktoś szuka 10m od morza, w centrum, za 50 Euro z klimą, tarasem i widokiem na morze to rzeczywiście może nie znaleźć.
Trzeba upatrzyć sobie miejsce, czy region, oddalić się i można znaleźć dobrze wyposażoną i tańszą kwaterę, a zaoszczędzone Euro przeznaczyć na dojazd czy parking - ale to już ostateczność.
My nie pchamy się do centrum miejscowości, czy nad samo morze, nie tylko ze względu na ceny.
Taka kwatera, powiedziałbym rozleniwia - a gdzie będę jechał, jak z piwkiem z lodówki w ręku wychodzę wprost na plażę, kiedy zgłodnieje to idę o lodówki itp. ;) A tak jest okazja praktycznie codziennie plażować w innym miejscu, poznawać bliższą i dalszą okolicę - Polecamy! ;)
jacaj
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 102
Dołączył(a): 14.08.2013
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) jacaj » 08.09.2014 20:56

CZWARTEK 14 SIERPNIA

No to zaczynamy eksplorację ...
Najbliższe plaże, to oprócz najbardziej znanej Trstenicy są w Kuciste i Viganj. Za Orebicem skręcamy w nadmorska drogę i przez kilka km wybrzeża widzimy mnóstwo miejsc do plażowania, jedna miejscowośc płynnie przechodzi w drugą i lądujemy w Viganj.
Właściwie nie wiem czemu, może z sentymentu, że to była ta pierwsza do tej miejscowości będziemy wracać najczęściej. Sporo ludzi, bo blisko jest kilka campingów. Przede wszystkim to jest raj i najlepsze miejsce w Chorwacji dla wszelkiej maści kiterów itp. Między półwyspem a Korculą jest niewielka odległość, za to na dość znacznej długości, dzięi czemu tworzy się swoisty komin i tam nieźle wieje.
Przy wysuniętych cyplach najczęściej usytuowane są szkoły i wypożyczalnie sprzętu, mnóstwo tego pływa a drugie tyle rozłożone na brzegu, ale wszystko uporządkowane : te latawce do pływania po lewej, żagle do desek po prawej, w środku zostawiona ścieżka rozpędowa dla tych latawców, ale po bokach przy brzegu spokojnie można znaleść miejsce dla siebie albo w pobliskich zatoczkach.

Wieczorem małe rozeznanie w Orebić, lody, świecące kulki do stukania i takie tam, no wiecie ...
Załączniki:
DSC00901 (1280x960).jpg
Widok na Korculę z plaży w VIGANJ
agata26061
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2837
Dołączył(a): 04.07.2012
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) agata26061 » 09.09.2014 10:20

Nadrobiłam zaległości i zostaję z Wami :D
Czekam więc na ciąg dalszy
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45312
Dołączył(a): 04.06.2008
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 29.10.2014 15:24

agata26061 napisał(a):Nadrobiłam zaległości i zostaję z Wami :D
Czekam więc na ciąg dalszy


Czekamy. :) :papa:
maciekszub
Turysta
Posty: 13
Dołączył(a): 24.07.2015
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) maciekszub » 07.08.2015 13:01

Przeczytane, jacaj, jedziemy jutro do Orebić-a, od niedzieli chętni biesiadować w Kunie. Dwoje plus 12-latka.
jacaj
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 102
Dołączył(a): 14.08.2013
Re: VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cav

Nieprzeczytany postnapisał(a) jacaj » 07.08.2015 23:00

No ja musiałem wrócić na pejlesac żeby dokończyć relację hihi. Od jutra przenosimy się do Borka ale kto wie może na zarelko wrócimy... Nie do przejedzenia, właśnie dogorywam... Po degustacja likierow, trawaricy, wina chciałem jechać najkrótszą drogą, na wprost do Crkvice ale nikt nie chciał się że mną zabrać. kurde no!!
Poprzednia strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



VENI, VIDI...VINO-na Peljesac najkrótszą drogą przez Cavtat? - strona ...
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018