Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Turcja w cztery tygodnie

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45115
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 05.04.2010 13:14

Winien jestem jeszcze mapkę przejazdu od Nemrut dagi do Harranu. Oto ona:

Obrazek

Pozdrawiam,
Wojtek Franz
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45115
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 06.04.2010 14:05

Tym razem wjeżdżamy do centrum Urfy i parkujemy jak najbliżej głównej atrakcji miasta - kompleksu świątynnego, otaczającego Jaskinię Abrahama.
Cztery lata wcześniej zatrzymałem się przed miastem na wyraźne życzenie Ismaila. Wyszedł z wozu i przypiął sobie długie nogawki do spodni. Spojrzał na mnie wymownie. Cóż było robić - ściągnąłem swoje krótkie porcięta i założyłem długie spodnie. Urfa jest bardzo konserwatywnym miastem.

Obrazek

Obrazek

Tu przyszedł na świat ojciec judaizmu. Zanim ruszył do Kanaanu, zatrzymując się po drodze w nieodległym Harran, zdążył wejść w konflikt religijny z królem Nemrodem, który rozkazał go zrzucić ze skały na płonący stos.

Obrazek

Bóg przyszedł Abrahamowi z pomocą, zamieniając ogień w wodę, a rozżarzone węgle w ryby. Po dzień dzisiejszy tutejsze karpie cieszą się nie tylko ciekawością, ale i szacunkiem.

Obrazek

Obrazek

Tyle przekazują nam legendy. Historia zaświadcza, że najstarsze ślady osadnictwa pochodzą sprzed 3500 lat, kiedy tym terenem władali Huryci. Później ulegli Hetytom, następnie panowali tu Asyryjczycy.

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45115
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 06.04.2010 14:12

Po rozpadzie imperium Aleksandra Macedońskiego, prawdopodobnie przy istniejącej osadzie Orrhoe założono pierwszą stolicę Seleucydów i nazwano ją Edessa, z tęsknoty za rodzinną Edessą w Macedonii.

Obrazek

Po podbojach Rzymian, Edessa znalazła się z pasie przygranicznym, przechodzącym często z rąk do rąk - najpierw pomiędzy Rzymianami i Persami, potem tych pierwszych zastąpili Bizantyjczycy. Na dłużej pokój zapanował dopiero po podboju tych ziem przez Arabów.

Obrazek

Obrazek

Zostawmy na chwilę historię i przejdźmy się po prostu po nabrzeżu wzdłuż kompleksu świątynnego.

Obrazek

Można tu znaleźć meczety: Rizvaniye Vakfi Camii (wraz z medresą), Halilur Rahman Camii, Yeni Cami. Czasem meczet powstał w wyniku przekształcenia go z istniejącego wcześniej kościoła. Widać wtedy wieże z charakterystycznymi otworami w komorze dzwonnej.
Kilka innych meczetów postawiono opodal.

Obrazek

Obrazek

Bezpośrednio do kompleksu przylega Çay Bahçesi - Ogród Herbaciany.

Obrazek

Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl
Ostatnio edytowano 12.04.2010 13:09 przez Franz, łącznie edytowano 1 raz
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 06.04.2010 14:21

Franz napisał(a):Zostawmy na chwilę historię ...

Ręka mi zadrżała w tym momencie, aż się bałem dalej przewijać stronę,
że wśród nowoczesne bloki mieszkaniowe prowadzisz,
ale, na szczęście, była to zła interpretacja słów twoich tylko ...

Zaraz wszystko wróciło do normy... :D

pzdr
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45115
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 06.04.2010 15:48

weldon napisał(a):Ręka mi zadrżała w tym momencie, aż się bałem dalej przewijać stronę, że wśród nowoczesne bloki mieszkaniowe prowadzisz,
ale, na szczęście, była to zła interpretacja słów twoich tylko ...

:lol: Zostawiłem sobie na później takie mniej znane ciekawostki. :)

Pozdrawiam,
Wojtek
Liliana
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 191
Dołączył(a): 06.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Liliana » 06.04.2010 16:49

Czy to tylko wrażenie ze zdjęć, ale tam jest wyjątkowo zielono :o
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 06.04.2010 19:56

Liliana napisał(a):Czy to tylko wrażenie ze zdjęć, ale tam jest wyjątkowo zielono :o

Nie, to nie wrażenie - Turcja to nie pustynia, zieleni tam nie brakuje :wink:
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45115
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 07.04.2010 11:07

Liliana napisał(a):Czy to tylko wrażenie ze zdjęć, ale tam jest wyjątkowo zielono :o

Wrażenie bardzo słuszne, podkreślające Twoją spostrzegawczość. :)
Tam jest wyjątkowo zielono. Urfa, z uwagi na religijne aspekty - miejsce urodzin Abrahama (chociaż inni lokują je w Ur Chaldejskim) oraz nie tak już ważne miejsce urodzin Hioba - jest miejscem pielgrzymkowym od setek lat. Mimo, iż nie przepływa tam żadna większa rzeka, Urfa była już od dawna sztucznie nawadniana.

Od czasu pojawienia się pierwszych efektów GAP (Projekt dla pd.-wsch Anatolii) wraz z zaporą Atatürka, do Urfy popłynęło znacznie więcej wody niż wcześniej. Nawodniono spory obszar na południowy wschód od Urfy.

Piotrek_B napisał(a):Nie, to nie wrażenie - Turcja to nie pustynia, zieleni tam nie brakuje :wink:

Zgadza się, to nie pustynia. :) Większość obszarów na wschodzie i w centrum porasta roślinność stepowa. Nawet tam, gdzie są pola uprawne, to wszystko ma barwę bardziej żółtą niż zieloną. Soczysta zieleń występuje częściowo wzdłuż rzek i zbiorników wodnych. Czasem też na pewnej wysokości, gdzie występuje więcej opadów z chmur zaczepiających się o górskie stoki.

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45115
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 12.04.2010 14:11

Jest to najprzyjemniejszy Çay Bahçesi, jaki zdarzyło mi się odwiedzić. Zielone stawy, połączone kanałami, przerzucone nad nimi mostki, fontanny, mnóstwo drzew i krzewów, w których cieniu ustawiono stoliki, krzesła, ławki.

Obrazek

Nic dziwnego, że przychodzi tu wielu ludzi, w tym sporo pielgrzymów po modlitwach w Grocie Abrahama i którymś z wielu meczetów. Widać rodziny kilkupokoleniowe - od wiekowych dam i dżentelmenów po rozbrykane dzieci.

Obrazek

Urfa - dla Greków Edessa, dla Arabów ar_Ruha, dla Kurdów Riha - nosi pełną nazwę Sanliurfa (również Şanliurfa), co oznacza Urfę wspaniałą, pełną chwały. Tytuł ten uzyskała podobnie jak Maraş swoje kahraman, a Antep - gazi. Tutejsza ludność również chwyciła za broń przeciwko okupującym ją wojskom francuskim.

Obrazek

Na wzgórzu nad miastem dominuje twierdza.

Obrazek

Kiedy posiadłości arabskie skurczyły się pod naporem ciągnących od wschodu Turków, tereny te weszły w orbitę zainteresowań Seldżuków oraz Daniszmendów (może bardziej prawidłowo byłoby Seldżukidów i Daniszmendydów).
Znajdowało się tu wtedy również sporo Ormian, którzy wywędowali wcześniej ze swoich spustoszonych dziedzin na północnym wschodzie.

Obrazek

Ormianie, lawirując pomiędzy silniejszymi sąsiadami, tworzyli na wpół niezależne organizmy państwowe, uznając wedle aktualnej potrzeby zwierzchnictwo bądź to cesarza Bizancjum, bądź któregoś z władców tureckich czy arabskich. Zdarzało się, że uznawali się jednocześnie za wasali obu zagrażających potęg.
W czasie pochodu pierwszej wyprawy krzyżowej, Urfą (wtedy Edessą) rządził Toros - książę ormiański, ale wyznania greckiego. Już przez to samo, był znienawidzony przez sporą liczbę mieszkańców, członków autokefalicznego kościoła ormiańskiego. Kolejną sprawą były wysokie podatki, które egzekwował bezlitośnie.

Obrazek

Gdy armia krzyżowa była niedaleko, wszedł w kontakt z Baldwinem z Boulogne. Ten odłączył się od głównego trzonu i pomaszerował ze swoim oddziałem do Edessy.
Toros liczył na najemników frankońskich, gdyż czuł się już bardzo niepewnie na książęcym zydlu. Ale Baldwin chciał więcej. W efekcie nastąpił akt adopcji Baldwina przez Torosa i jego żonę.
Ceremonia odbyła się zgodnie z armeńskim obyczajem. Baldwin obnażył się do pasa, Toros przyodział się w białą koszulę podwójnej szerokości, którą następnie wdzial Baldwinowi przez głowę. Następnie przybrany ojciec i syn potarli się nagimi torsami, po czym ten sam cermoniał powtórzył Baldwin z księżną, żoną Torosa.

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45115
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 12.04.2010 14:14

Od razu po adopcji, książę podzielił się władzą z nowym synem. Nie minął miesiąc, gdy wybuchły zamieszki, skierowane przeciw znienawidzonemu Torosowi. Spiskowcy otoczyli jego pałac na terenie cytadeli, a przybrany syn polecił mu się poddać.
Wprawdzie obiecał mu wolność i możliwość opuszczenia miasta, w rzeczywistości jednak Toros został uwięziony. Gdy po dwóch dniach próbował ucieczki, został schwytany i rozszarpany przez tłum. Osierocony Baldwin z Boulogne został jedynym władcą Edessy. Podatków, oczywiście, nie zmniejszył, a Ormian traktował z pogardą.

Obrazek

Napomykałem w którymś wątku o jednej ciekawostce, przytoczę ją tutaj, gdyż dotyczy Urfy.
Kolejnym władcą Edessy był również krzyżowiec o imieniu Baldwin, ten jednak był z Le Bourg. Do ludności odnosił się nieco bardziej życzliwie, nawet ożenił się z Ormianką - Morfią, córką Gabriela, władcy sąsiedniej Meliteny. Oprócz szeregu pozytywnych cech, wyróżniał się jednak wygórowanymi ambicjami i chciwością. Nieustannie brakowało mu pieniędzy i chwytał się przeróżnych sposobów ich zdobycia.
Udało mu się między innymi wyłudzić od teścia 30 tysięcy bizantów, twierdząc, że jeśli nie odda długu swoim ludziom, będzie musiał zgolić brodę. Ormianie, tak jak Grecy, uważali, że broda jest niezbędnym atrybutem męskiej godności i spoglądali z obrzydzeniem na wygolone twarze Franków. Gabriel nie mógł pozwolić na taki wstyd i kompromitację, by jego zięć stracił męskość. Wręczył mu całą gotówkę, żadając jedynie przysięgi, że ten już nigdy nie zastawi swojej brody.

Obrazek

Zostawmy rozwichrzone problemy Urfy i przejdźmy się jeszcze po jej uliczkach.

Obrazek

Nadchodzi czas pożegnania. Wracamy do wozu i wyjeżdżamy z miasta.

Obrazek

Kierujemy się dokładnie na wschód, prawie równolegle do granicy syryjskiej.

Obrazek

Ne mutlu Türküm diyene - Szczęśliwy ten, kto mówi o sobie, że jest Turkiem.

Obrazek

Przed nami, na wysokim wzgórzu, cytadela, otoczona miastem. To Mardin.

Obrazek

Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl
piotrmks
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 344
Dołączył(a): 02.09.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrmks » 15.04.2010 14:49

Kiedy w 1982 roku wjeżdzalismy grubo po północy do Mardinu to Nadzialismy sie na barykadę obsadzona przez Turków z ckm-ami. Dalej stał czołg.Zdaje sie, ze strach ich sparalizował bo przeciez mogli najpierw strzelac a potem pytac "Kto jedzie'.
Po upadku komuny KPK odpusciła sobie i nawet pięknych napisów na górach nikt nie demoluje.
A Mardin jest cool. Musiał na mnie zrobić niesamowite wrazenie, bo mimo, ze byłem dzieckiem to do tej pory tkwi mi w pamieci Miasto na szczycie góry.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45115
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 16.04.2010 12:53

piotrmks napisał(a):Kiedy w 1982 roku wjeżdzalismy grubo po północy do Mardinu to Nadzialismy sie na barykadę obsadzona przez Turków z ckm-ami. Dalej stał czołg.

To masz niezłe wspomnienia. :D
Mnie tylko zatrzymywały rutynowe kontrole wojskowe. Za każdym razem wojacy byli zachwyceni, jak im pokazywałem na mapie moją trasę. :)

piotrmks napisał(a):Po upadku komuny KPK odpusciła sobie i nawet pięknych napisów na górach nikt nie demoluje.

Sporo czytałem na temat PKK i kurdyjskiego węzła. Trochę też rozmawiałem na miejscu z Kurdami. Kolejny problem, praktycznie, nie do rozwiązania...

A ten głośny cytat Atatürka nie tak dawno znów miałem okazję oglądać. Na Cyprze. ;)

piotrmks napisał(a):A Mardin jest cool. Musiał na mnie zrobić niesamowite wrazenie, bo mimo, ze byłem dzieckiem to do tej pory tkwi mi w pamieci Miasto na szczycie góry.

Jest wspaniale położony. Na mnie zrobił duże wrażenie, gdy tam zajechałem za pierwszym razem. Było już po zmroku i tylko rosła w oczach rozświetlona tysiącami światełek góra...

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45115
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 19.04.2010 19:56

Przejeżdżamy przez Mardin, kierując się w górę, do starego miasta. Jest tu jedna główna ulica, spiralnie okrążająca górę.
Parkujemy przed jakimś sklepikiem. Sprzedwaca zauważa obcą rejestrację i już jest przy nas. Zaspokaja swoją życzliwą ciekawość i zaprasza po powrocie do swojego kramu.

Obrazek

Ruszamy w miasto. Zapuszczamy się w wąskie przejścia.

Obrazek

Sporo uliczek jest w fatalnym stanie, czymś pośrednim między stanem permanentnego remontu, a totalną katastrofą.

Obrazek

Zachowało się jednak kilka budynków, na których z prawdziwą przyjemnością można oko zawiesić.

Obrazek

Jednym z cenniejszych zabytków jest mieszczący obecnie (podobno najpiękniejszy w Turcji) urząd pocztowy - XVII-wieczny karawanseraj.

Obrazek

Obrazek

Nad miastem góruje cytadela, której znaczną część zajmuje armia turecka.

Obrazek

Cztery lata wcześniej dotarłem z Ismailem do Mardina od wschodu. Było już po zmroku i zaczęliśmy od razu szukać noclegu. Okazało się to niełatwym zadaniem i w efekcie dostaliśmy nocleg na dachu hotelu.
Spało tam nas około piętnaście sztuk. Wpakowałem co cenniejsze rzeczy do śpiwora, resztę zostawiając w samochodzie zaparkowanym w pobliżu. Widok z "sypialni" był wspaniały, klimatyzacja bez zarzutu. Problem pojawił się około piątej nad ranem. Głos muezzina z minaretu po drugiej stronie ulicy, wzmocniony nowoczesną techniką, zabrzmiał rozdzierająco głośno...

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45115
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 19.04.2010 19:59

Kolejny dzień Ismail przywitał - jak każdy porządny Turek - gęstą ciorbą. Ja zostałem na kanapkach, przyrządzanych na masce wozu w centrum miasta. ;)

Obrazek

Z tarasu kawiarni przy jednym z meczetów roztacza się świetny widok na pożółkłą równinę w dole.

Obrazek

Oprócz głównej, przejzdnej ulicy, jest tu wiele stromych przejść, gdzie jedynym środkiem lokomocji są osły. Tym razem jakoś nie natknęłiśmy się na żadnego. Z poprzedniego razu pamiętam je, jak o poranku pracowały w MPO, przechodząc od jednej kupki śmieci do następnej, czekając przy każdej na zapełnienie niesionych na grzbiecie koszy.

Obrazek

W Mardinie jest kilka meczetów z pięknymi minaretami. Najstarszy meczet, to Ulu Cami - seldżucka budowla z XIw.

Obrazek

Obrazek

Praktycznie dopiero od Mardinu zaczęliśmy dostrzegać kampanię wyborczą, która właśnie wchodziła w decydującą fazę. Później już codziennie widzieliśmy wszędzie jej oznaki. Najbardziej bawiły nas długie kolumny samochodów z wystawionymi kolorowymi flagami - przejeżdżające nawet przez zupełne pustkowia.

Obrazek

Pora opuścić Mardin i poszukać spokojnego miejsca na nocleg. Przy samochodzie wymieniamy tylko uprzejmości z właścicielem sklepu - nie ma już czasu na dłuższe podziwianie jego towaru. A na zakupy nie mamy ochoty.

Obrazek

Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl
piotrmks
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 344
Dołączył(a): 02.09.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrmks » 20.04.2010 15:09

Franz napisał(a):
piotrmks napisał(a):Kiedy w 1982 roku wjeżdzalismy grubo po północy do Mardinu to Nadzialismy sie na barykadę obsadzona przez Turków z ckm-ami. Dalej stał czołg.

To masz niezłe wspomnienia.


Ano. Dalej pognalismy prosto na wschód a nastepnie na pd wschód tak, ze zakonczylismy podróz w Basrze. Ale to był 1982 i i Irak był wtedy w miare bezpiecznym państwem. Co najwyzej resztki iranskiego lotnictwa ganiały nas po autostradzie.
Wbrew pozorom Irak to ciekawy turystycznie kraj. Niestety niedostepny. Ale jak ogladam zdjecia z Mardinu i Urfy to wracaja wspomnienia. Chyba najwyzszy czas udać sie w tamta strone. Byle tylko jakiś kapadocki wulkan nie wybuchł :-)))).
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Turcja w cztery tygodnie - strona 18
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018