Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Tam serce moje, gdzie...Hvar. W podziękowaniu.

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Izka.O.
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 26
Dołączył(a): 21.10.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Izka.O. » 22.10.2012 19:14

Witam wszystkich razem i każdego z osobna. Jesteście mi bliscy, więc Wasze pojawienie się tutaj podnosi kąciki mych ust ku uszom (mam nadzieję, że mi tak nie zostanie na zawsze ;)) Wielu z Was podczytuję od dawna. Ostatnio jeździłam po Chorwacji z Waszymi relacjami na kolanach. :D Za wszystkie cenne rady ogromne dzięki.
Trochę tu popiszę i pokażę Wam swoje spojrzenie na miejsca Wam doskonale znane. Kto ma chęć, niech czyta, kto czytania nie znosi (a i tak ciekawy, co przynoszę z sobą, wchodząc w Wasz krąg), niech poogląda zdjęcia, ale ostrzegam, że mistrzem fotografii nie jestem. Zawsze to jednak jakiś podarek :D , skoro zimnym Karlovackiem wkupić się wirtualnie nie mogę. :lol: Kłaniam się wszystkim pięknie: "Iza jestem, miło mi Was poznać!" :D
Izka.O.
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 26
Dołączył(a): 21.10.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Izka.O. » 22.10.2012 19:47

- To gdzie cię w tym roku poniosło, hę?
- Noo…do Chorwacji.
- Do Chorwacji!!! Chorwacja piękna jest! A w Plitvicach byłaś?
- Eee…jakoś tak nieee (wykazuję się elokwencją na miarę Antka z noweli Prusa).
- W Plitvicach nie byłaś?! To żałuj! Plitvice przecudowne są! (Tu mina: „Skoro w Plitvicach nie byłaś, to w Chorwacji niewiele widziałaś.”, po czym następuje zadarcie nosa w chmury.)

Znacie to? Przerabiałam ów dialog parokrotnie, za każdym razem popisując się przed znajomymi podobną błyskotliwością odpowiedzi. Widocznie po mnie odziedziczył ją mój syn, któremu podczas drogi wijącej się wśród szczytów zadałam pytanie: „Synku, popatrz, co tam widać przez okienko?” (Tyle razy widział, więc na pewno wie, że Alpy!) Zachwycony Kacperro na to: „Mamo, krowy… i to ile?!-o mamo!!! („Czyś ty tyle krów na raz w swoim życiu napotkała już kiedyś, matko kochana?!”) Tuwima nie porodziłam, z zobaczeniem „zwyczajnego sitowia” problemu nie powinno być w przyszłości.

Alpy1.jpg
Skromna część stada


Alpy2.jpg


Alpy3.jpg
Ja


Alpy4.jpg


Alpy5.jpg


Kacperro Kacperrem, ale ja to się powinnam postarać bardziej. Miast tłumaczyć się (w sprawie tych pomijanych nieustannie Plitvic), że coś strasznego się zdarzyło, drogi w pętlę zawiązały (lub nogi), Adriatyk z brzegów wystąpił, a po nim boso to tylko święty…albo że się rozchorowałam, na mózg mi padło i nie dotarłam, powtarzałam tylko: „Nooo, eeee, nieeee”- niezła konkurencja dla bawarskiego stadka.

Bałam się po prostu przyznać zwolennikom najsłynniejszych chorwackich wodospadów do drzemiącego we mnie przekonania, że one nie dla mnie latem są, że się nie zachwycę, że mnie woda modra okraszona tłumkiem zziajanych turystów nie urzeknie i tylko czas stracę, obserwując jednego z wielu europejskich jeleni na rykowisku. Wolałam nie wygłaszać tej opinii głośno, choć kusił mnie wewnętrzny diablik. Cóż, wisząca po drugiej stronie głowy anielica napominała, że nie byłam, nie widziałam, nie sprawdziłam, więc fermentu nie powinnam siać.

Plitvice

Słusznie Skrzydlata przemawiała mi do rozsądku. Wstaliśmy w Rastoke skoro świt, jako jedni z pierwszych na teren parku w Plitvicach weszliśmy i… zostałam przeniesiona w iście baśniowy wymiar. Przede mną wśród szumu trzcin poruszanych falami ciepłego wiatru dreptała Japoneczka z pomarańczową parasolką (ilustracji zdjęciowej, niestety, nie będzie, bo co chwilę na mnie zerkała; nie chciałam jej traktować jako jednej z atrakcji). Z dziecięcą radością obserwowałam kaczki, rybki- i nie przeszkadzało mi, że nauczyły się sobie udzielać głosu, po mistrzowsku grając „umieranie z głodu”, by uzyskać natychmiastowe ich przez nas nakarmienie. Zmiękczyłam się (ale nie na tyle, by karmić obżartuchy), wsparłam na mężu, roztkliwiłam, utonęłam we wszelkich odcieniach zieleni i błękitu. Jeleń zamienił się w jednorożca.

P1.jpg


P2.JPG


P3.jpg


P4.JPG


P5.jpg


P6.jpg


P7.JPG


I nagle: trzask. Wokół zaroiło się od żołnierzy. Przystawili nam karabiny do pleców, zaczęli popychać i szarpać. Kacperro potknął się, więc pomknęłam ku niemu z pomocą. Padł strzał. Przerażone oczy bliskich rejestrowały najgorszą dla człowieka scenę na świecie. Ziuuu…słońce, szum wodospadu, zielone włosy wodnych roślin rozpływające się wśród drgających fal. Powrót do rzeczywistości. Po co wyobraźnia sprawia mi okrutne figle w tak ładnym i przyjemnym miejscu? Na początku wojny domowej aresztowano turystów odwiedzających park. W niedługim czasie w całym kraju rozpętało się piekło. Być może niepotrzebnie przechowuję zasłyszane informacje w sobie. A może jednak są cenne, bo… tulę dzieci do siebie, łapiemy się za ręce. Uśmiechamy się. Schodzimy na drewniany pomost, przy którym mały stateczek już tylko na nas czeka, by odbić od brzegu.

Informacje techniczne: odbyliśmy trasę krótką, idealną dla rodzin z dziećmi; wejście B, wjazd ciuchcią na górę, zejście do przystani, przedostanie się na drugi brzeg, powrót na parking.

P8.JPG
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12419
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 22.10.2012 19:54

Iza, pióro masz świetne; żałuję, że odcinek taki krótki...

Co prawda na Hvar w relacji jeszcze nie dotarłaś, ale już Cię awansem ;) wpisuję na pierwszą stronę Klubu.

Pozdrav :papa:
wojan
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5529
Dołączył(a): 17.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) wojan » 22.10.2012 20:01

Izka.O. napisał(a):... ale ostrzegam, że mistrzem fotografii nie jestem. ....


E tam ... fotki świetne ... :D A z tekstu widać, że dzieciństwo spędziłaś w bibliotece ... :D :papa:
mariusz_77
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2345
Dołączył(a): 26.09.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz_77 » 22.10.2012 21:05

też melduję się na posterunku ciekawy pióra i fotek
Pozdrawiam :papa:
Monty
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 40
Dołączył(a): 07.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Monty » 22.10.2012 21:14

Niesamowity początek, Twoją opowieść czyta się z gęsią skórką. Zdjęcia znakomite, dopracowane. Po takim wstępie pozostaje czekać z niecierpliwością na ciąg dalszy. Pozdrav!
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 22.10.2012 21:26

Dobry wieczór.

Już wiem, że będzie to relacja w stylu jaki lubię.
Pozdrawiam

Interseal M.
CROberto
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4234
Dołączył(a): 03.02.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROberto » 22.10.2012 23:07

Izka.O. napisał(a):
Jako mała dziewczynka mieszkałam w ogromnym, starym domu położonym przy bzowej alei. Wychowywałam się wśród lasów, pól, łąk, w ogrodzie mojego ojca. Kochałam bibliotekę mieszczącą się na strychu poniemieckiego budynku, w którym umieszczono szkołę......


Urzeka mnie Twoja opowieść......
Dwoma zdaniami spowodowałaś że poczułem się jak mały szkrab,który przeżywa na nowo swoje dziecięce wakacje....
Przerzuciłaś w mojej wyobraźni okładki dziecięcego życia - magiczny czas......
Czekam teraz na piękny" spacer" w Twoim towarzystwie ,po bardziej i mniej znanych mi miejscach......
Pozwól że z góry podziękuję :P

Robert.
stratos
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 613
Dołączył(a): 16.06.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) stratos » 22.10.2012 23:51

Pięknie się zaczęło :D , siedzę i czytam .
Aattaa
Croentuzjasta
Posty: 226
Dołączył(a): 11.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aattaa » 23.10.2012 05:59

Fajnie się czyta .Z niecierpliwością czekam czekam na ciąg dalszy. :D
Krzysztof i Lidia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3227
Dołączył(a): 23.02.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krzysztof i Lidia » 23.10.2012 07:07

Izka.O. napisał(a):Słowo wstępu


Niesamowite wejście :!: Ciąg dalszy również :P
Pomorzanin
Odkrywca
Posty: 86
Dołączył(a): 07.09.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pomorzanin » 23.10.2012 07:50

Nie wiem, dlaczego ale czytając twój tekst przypomniałem sobie jak kiedyś lubiłem czytać książki. Wspomnienia powróciły i te dotyczące dzieciństwa jak i te Chorwacji. Pisz ..pisz ..zapisuję się na Twoje wspomnienia :smo:
kemilia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1015
Dołączył(a): 30.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) kemilia » 23.10.2012 08:04

Ja również z przyjemnością zasiadam i czekam na ciąg dalszy. Jako miłośniczka książek z zapartym tchem czytam Twoje- Izka-czarujące, magiczne relacje. Aż miło !
Potter
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2315
Dołączył(a): 15.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Potter » 23.10.2012 08:05

Pięknie piszesz. Ja tak nie umiem ... i dobrze.
Zdjęć z Chorwacji nigdy za wiele, a u Ciebie zapowiada się na dodatek nieco inne spojrzenie.
Super !. Będę tu z pewnością często :papa: .
Iwona1973
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 152
Dołączył(a): 25.03.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Iwona1973 » 23.10.2012 08:42

Dopiero tutaj trafiłam, ale na pewno zostanę na dłużej, tym bardziej że moje serce również skradł Hvar.
Bardzo się wzruszyłam początkiem Twojej relacji, opisujesz wszystko znakomicie...i już się mnie stąd nie pozbędziesz... :D :D :D
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Tam serce moje, gdzie...Hvar. W podziękowaniu. - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019