Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Tam serce moje, gdzie...Hvar. W podziękowaniu.

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12427
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 26.10.2012 15:06

Izka.O. napisał(a):Maslinko, już pomału moszczę Ci miejsce na moim bagażniku. Dostaniesz miękką poduchę i zrobimy sobie przejażdżkę z Vrboskiej do Jelsy- może być?

Pojedziemy rowerem? ;)

Oczywiście, że może być :)
Dziękuję za to specjalne (i wygodne!) miejsce :D
Ostatnio edytowano 26.10.2012 15:07 przez maslinka, łącznie edytowano 1 raz
arabesqa74
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 742
Dołączył(a): 26.11.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) arabesqa74 » 26.10.2012 15:06

Przyłączam się do wielbicieli Twojego talentu i cierpliwie, bez ponaglania, czekam na rozwój wypadków.
Pisz i ogrzej wspomnieniami i obrazami ten zimny, jesienny dzień.
Pozdrawiam :papa:
lhd
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 118
Dołączył(a): 09.08.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) lhd » 26.10.2012 15:54

Witam, spózniony czynię za relację ukłony.
Aattaa
Croentuzjasta
Posty: 226
Dołączył(a): 11.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aattaa » 27.10.2012 13:21

Izuniu zlituj się - zima za oknem. Napisz coś, będzie znowu miło, ciepło i słonecznie. :D
AdamSz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1067
Dołączył(a): 22.05.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) AdamSz » 27.10.2012 15:02

Piękne, nostalgiczne, osobiste i wzruszające. ................ słowo wstępu, jak u mnie niemal. Sielanka pomorskiego miasteczka, z którego chciało się wyfrunąć, ...... a teraz ??? Najchetniej powrócić na stałe.......... Pozdrawiam.
KrzychuZiom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 659
Dołączył(a): 04.08.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) KrzychuZiom » 27.10.2012 15:19

łaaaaaaaaaaaaaaadnie :)
Basik_63
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 617
Dołączył(a): 31.08.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Basik_63 » 27.10.2012 15:52

Wpadłam tu przypadkiem i już tu zostanę do końca. Nigdy nie mam dosyć relacji o moim ukochanym miejscu na ziemi... Lawendowej Wyspie... :)
Izka.O.
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 26
Dołączył(a): 21.10.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Izka.O. » 28.10.2012 18:25

Witam się ze Starym Gradem majaczącym w oddali z kapką wewnętrznego niepokoju: „Czy nam się tutaj spodoba?” Trafiamy na obrzeża miasta, więc na pierwszy rzut oka tego nie widać. „Czy zaspokoję potrzeby całej rodziny?" Wszyscy czekaliśmy na ten wyjazd jak na zbawienie. Naszukałam się, jest to wypad dopracowany, „oczytany”, „przegadany”, ale…wszyscy oprócz mnie chcieli jechać w inne miejsce. To ja się na Hvar uparłam i nie za bardzo uśmiecha mi się usłyszeć: „ Ależ cię, żono (i matko), z tą wyspą…hmm...rozminęło.”

Kolejny etap podróży mamy za sobą. Kartki z informacjami o Rastoke, Plitvicach i dojeździe do Splitu wkładam na spód stertki. Na kolanach ląduje wydruk z maila od pani Marzeny- Polki, która gościć nas będzie we Vrboskiej.

Telefoniczne i mailowe rozmowy były dla mnie sygnałem, że to moja pokrewna dusza. Ktoś na forum napisał, że pomogła mu podczas sytuacji kryzysowej, gdy samochód odmówił posłuszeństwa. W Internecie natknęłam się też na relację młodej mamy zachwyconej pobytem w pensjonacie rodaczki. „To i nam będzie tam dobrze”- przebiega mi przez myśl. Nie jest to jednak myśl na tyle śmiała, by przewidzieć, jak dobrze.

Mam szczęście do ludzi o złotych sercach. I tyle.

Vr1.JPG
Vrboska- jedna z licznych zatoczek

Pani Marzena szczegółowo opisała nam dojazd. Po kolei odnajdujemy wspomniane przez nią miejsca. Piłeczka radości zaczyna podskakiwać we mnie beztrosko, gdy widzę krajobraz za oknem. „Miałam wątpliwości, czy nam się na Hvarze spodoba?” Mijamy gaiki oliwne z pokrzywionymi, rosochatymi drzewkami, winniczki ogrodzone kamiennymi murkami. Dostrzegam wioski na wzgórzach. Pojawia się ekscytacja.

Oczywiście, gdy widzę tablicę z napisem „Vrboska”, daję się zaskoczyć faktowi, że to tak blisko, że droga taka krótka. Chciałoby się jechać, jechać i podziwiać. Coś plączę, prowadząc męża wąskimi uliczkami. Zamiast skręcić w prawo, jedziemy prosto i stajemy nagle w samym środku osady.

Zamieram na moment. Przede mną zanurzona w pomarańczowym zmierzchu panorama. Słońce już skryte za domostwami, ale żarzy się jeszcze w kamieniach mostków. Promenadą snuje się leniwie parę osób. Impresjonistyczne, jasne plamki łódek kołyszących się na wodzie dopełniają namalowany przed nami obraz miejscowości. „No toś mi się lepiej objawić nie mogła”-wzdycham. Czynię to podczas naszego pobytu wielokrotnie.

Vr3.JPG

Codziennie rano rytuał: robimy zakupy. Owoce, warzywa, ryby i ciepłe, pachnące pieczywo z maleńkiej piekarenki. Wdychamy zapach długich bagietek, krągłych bochenków, po czym upychamy wszystko w kolorowych torbach. Idziemy, majtamy tym jak dzieci. Czasem pijemy poranną kawę w kawiarni, ale zwykle spiesznie wracamy do domu, by zjeść śniadanie na świeżym powietrzu, zanim z nieba zacznie sączyć się upał.

Vr8.jpg


vr9.jpg


Vr10.jpg


Vr11.jpg


Vr4.jpg


Vr5.jpg


VR6.jpg


Vr7.jpg


Vr12.jpg

Już po dwóch dniach miejscowi mówią nam dzień dobry. Moje zaskoczenie pani Marzena kwituje delikatnym rozbawieniem: „Oni już wiedzą, że wy jesteście ode mnie. Tutaj ludzie dużo o sobie wiedzą”. Wrastamy we Vrboską. Pani Marzenka wrasta w naszą rodzinę.

My o świcie biegniemy wykąpać się w zatoce, dzieci drepczą do niej na górę. Grają, śmieją się, rozmawiają. Czasem też smucą, gdy na przykład któreś zwierza się, że miało zły sen. Wieczorami umawiamy się na wspólne pływanie i pogaduchy przy nalewce z dodatkiem chlebka świętojańskiego. Lepszej nigdy nie piłam. Mój mąż marzy, by robić taką kiełbasę jak mąż pani Marzeny; ja o tym, by piec takie jak ona czekoladowe ciasto. Jadamy razem obiady, robimy sprawunki w Jelsie. Pani Marzena doradza, jakie mule kupić. Później przyrządza je przy pomocy pani Slavicy- sąsiadki pochodzącej z Czarnogóry. Jemy, aż nam się uszy trzęsą. W niedzielę idziemy razem do kościoła. Jedwabny szal pani Marzenki na ramionach mojej córki. Rączka mego syna z ufnością i miłością trzymająca jej rękę. Wspólna modlitwa, której towarzyszy szum powietrza chłodzonego wachlarzami.

vr12a.JPG
Przy tych stołach wiele się działo...

Dobre chwile poczynają się mnożyć. Tego zapomnieć się nie da.

Poznajemy sąsiadów z sąsiedniej kwatery. Przyjechali z Warszawy: Iwona, Piotr i Zosia. Najpierw zaprzyjaźniają się dzieci, a po wieczorze spędzonym przy tym: „co kto miał i przyniósł” zacieśniają się więzi między nami. Odtąd niemalże każdą chwilę spędzamy razem.

vr12b.JPG
Czekoladowe schodki do nieba w gębie

Pewnego razu podczas spaceru po zaułkach spotykamy starszego pana, rybaka. Zajmuje się wykonywaniem sieci. Zaprasza nas do siebie. Opowiada o morzu, o swoim kutrze i olbrzymim tuńczyku, którego złowił. Przypomina mi Santiago z opowiadania Hemingwaya- tak samo pełen przeżyć i wzruszająco stęskniony za dobrą przyszłością potrzebuje kontaktu z ludźmi. Jego pasją jest piłka nożna. Siedzibę wypełniają stare fotografie, trofea oraz albumy (np. z 1974 roku), w których na zdjęciach cieszą się z sukcesów: Lato, Deyna, Szarmach. Na chwilę zanurzamy się w bardzo dawnych dla nas i dla dobrej, polskiej piłki (niestety również) czasach. Ściskamy się później na pożegnanie, jakbyśmy się znali sto lat.

Vr13.jpg


Vr15.jpg


Vr19.jpg


Vr16.jpg


Vr18.jpg


Vr17.jpg


Vr20.jpg
Ostatnio edytowano 02.11.2012 10:04 przez Izka.O., łącznie edytowano 2 razy
goszka
Croentuzjasta
Posty: 246
Dołączył(a): 11.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) goszka » 28.10.2012 20:00

Cichutko, w kąciku zajęłam miejsce...
Nie chcę przeszkadzać... ale chcę chłonąć...
Atmosfera tej relacji... jestem pod ogromnym wrażeniem...

Izka! Czytam o kolejnych poznanych przez Ciebie osobach... mam wrażenie, że dobrzy ludzie przyciągają do siebie innych dobrych ludzi...

Pozdrawiam
goszka
Izka.O.
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 26
Dołączył(a): 21.10.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Izka.O. » 28.10.2012 21:08

goszka napisał(a):
Izka! Czytam o kolejnych poznanych przez Ciebie osobach... mam wrażenie, że dobrzy ludzie przyciągają do siebie innych dobrych ludzi...


Chyba jest w tym ziarnko prawdy. ;) Ja również ciepło pozdrawiam.
ArliJ
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 705
Dołączył(a): 31.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) ArliJ » 28.10.2012 21:11

mistrzem fotografii to nie jesteś bo jesteś mistrzynią :D

relacja niesamowicie wciągająca...nadrabiam zaległości więc połknęłam na raz i ostatni wpis o rybaku przeniósł mnie w tamte strony...te zdjęcia i opis ...poczułam się jakbym to ja tam była....

pisz dalej:)
Aldonka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4200
Dołączył(a): 07.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aldonka » 28.10.2012 23:18

Tak mało mam ostatnio czasu na forum, zbyt mało, tyle relacji do nadrobienia, tyle nowych...Twoja to jedna z tych dla których muszę tą odrobinę czasu wyłuskać. Koniecznie.
Hvar to nasz kierunek na przyszły rok. I mimo, że Vrboska jakoś nie jest brana pod uwagę na miejsce stacjonowania to jest to miejsce tak urocze, że nie być tam to grzech. Piszesz świetnie, a zdjęcia...mistrzostwo!!
longtom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12029
Dołączył(a): 17.02.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) longtom » 29.10.2012 10:50

Izka.O. napisał(a):Witam się ze Starym Gradem majaczącym w oddali z kapką wewnętrznego niepokoju: „Czy nam się tutaj spodoba?”


Jestem dziwnie spokojny, że tak. :wink:
PiotrT
Turysta
Posty: 11
Dołączył(a): 25.06.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) PiotrT » 29.10.2012 19:54

Dołączę się i ja, jako nowicjusz. Tym bardziej, że na Hvar dopiero wybieram się. :)
ARTUR_KOLNICA
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 741
Dołączył(a): 19.05.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) ARTUR_KOLNICA » 30.10.2012 12:20

Pięknie się zaczęło.

Z niecierpliwością oczekuję Hvaru cd...

:papa:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Tam serce moje, gdzie...Hvar. W podziękowaniu. - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019