Re: Rower. Kondycję buduje i paliwa nie potrzebuje.
napisał(a) meeg » 05.08.2015 11:19
Wtrącę swoje trzy grosze do tematu łańcuchowego
Jeżdżę regularnie przez cały rok (wiadomo zimą zdarzają się przestoje ze względu na pogodę - czyli mróz i głęboki śnieg jak to na wschodzie

), ale w sumie w tamtym roku przejechałam przeszło 6,5 tys. km. z czego dużą część po polnych drogach i szutrówkach. Rower miałam nowy, kupiony w styczniu przed sezonem 2014. Robiłam oczywiście gruntowne przeglądy po przejechaniu najpierw 300 km (pierwsza regulacja), potem po 2000 tys. i kolejno po około 1500 km. Samodzielnie za każdym razem staram się czyścic napęd po i smarować łańcuch przed jazdą. Łańcuch dobrze się trzymał do ok. 5000 tys. Potem jednak przyszło błoto i jesienno zimowy okres zdewastował mój napęd błyskawicznie. Na wymianę łańcucha byłam gotowa już o wiele wcześniej i nawet dziwiło mnie to, że się tak długo nie porozciągał, teraz jednak do wymiany poszedł cały napęd z kasetą, suportem i całym mechanizmem korbowym z przodu. Także niestety był to spory wydatek. Teraz już mam 4 tys. i też szykuję się na kolejny przegląd - zobaczymy czy łańcuch jeszcze pożyje

Napęd wygląda mi ok. - zęby nie są jeszcze wyszlifowane tak jak ostatnio przed wymianą.
Natomiast opony i dętki wymieniam co rok - opony nawet powinnam już teraz bo bieżnik już niestety się widocznie zużył i np. po sypkim piachu już mi się koło bardziej uślizguje.
Inne "pierdoły" do wymiany to np. chwyty kierownicy, które się już masakrycznie ubiły i zeszlifowały - ale to w sumie drobiazg
Ale takie jest już życie rowerzysty

, że niestety ta rowerowa miłość to taka skarbonka bez dna
O ulepszaniu na razie nie myślę, bo tutaj np. odchudzanie spoooooro kosztuje, a wątpię czy przy mojej rekreacyjnej jeździe ma to jakikolwiek sens.