Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Po Czechach wędrówki

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1278
Dołączył(a): 06.03.2010
Po Czechach wędrówki

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 02.10.2017 19:33

Do Republiki Czeskiej mam kilkadziesiąt kilometrów, więc siłą rzeczy bywam tam często :) Mam zamiar właśnie tutaj wrzucać co ciekawsze wyjazdy :)

Na początek - czerwcówka w Boże Ciało :)

Na celownik wziąłem Morawy, a konkretnie dwa regiony etnograficzne - Hanę i Slovácko.

Dojazd dłuży się mocno, bo Czesi z zapałem remontują swoje drogi - co prawda w wielu miejscach stan prac wygląda identycznie jak w grudniu, ale do powstania zatorów w zupełności wystarczy.

Pierwsze zdjęcie robię w Jezernicach (Seefeld), gdzie znajdują się imponujące wiadukty kolejowe. Widziałem je już w grudniu jadąc na jarmark bożonarodzeniowy, fotografowałem je także z tego samego miejsca.
Obrazek

Naszym celem w okolicy jest zamek Helfštýn (Helfenstein), jedne z największych ruin Republiki Czeskiej. Jego mury, liczące 1,5 kilometra, uznawane są za najdłuższe w całym państwie.
Obrazek

Auto zostawiam na pustawym parkingu - w Czechach jest normalny dzień roboczy, w weekend zapewne nadciągną tu tłumy.

Wchodzimy przez potężną bramę, przy której stoi dziwna rzeźba.
Obrazek

Pani w kasie informuje, że musimy poczekać do pełnej godziny na przewodnika. Psia kość, wolałbym tego uniknąć.
- A to samemu nie można zwiedzać?
- Można, lecz nie wejdziecie na wystawy stałe - pada odpowiedź.
No dobrze, poczekamy. Niecałe pół godziny wykorzystujemy na degustację czosnkowej w zamkowej restauracji. Kilka dni wcześniej na Radhošťie narzekałem, że w ogóle w niej nie czuć czosnku. Teraz mamy sytuację odwrotną - jest go tak dużo i tak ostry, że zupy nie dało się do końca zjeść, a wypalony język i usta czuliśmy jeszcze długo potem ;).

Punktualnie w południe zjawia się przewodnik oderwany od piwa. Chętni na zwiedzanie jesteśmy tylko my - kręciła się wycieczka szkolna, ale oni właśnie kończą. Facet z pękiem kluczy myśli: teoretycznie powinno być co najmniej pięć osób na obchód. Zamiast nam opowiadać historię zamku dostajemy kartkę z opisem, natomiast na ekspozycje otwiera drzwi. Okazuje się, iż zupełnie niepotrzebnie na niego czekaliśmy, bo te, delikatnie mówiąc, dudy nie urywają: na pierwszej pokazano rysunki Helfštýnu sprzed lat i fragmenty rzeźb, w drugiej mennicę ze współczesnymi kopiami urządzeń do wybijania monet, zaś w trzeciej metalowe konstrukcje wytwarzane przez artystów (od 1982 roku na zamku odbywają się coroczne imprezy kowalstwa artystycznego).
Obrazek

Potem mamy Helfštýn tylko dla siebie. Zamek od XVII wieku jest ruiną. Od bitwy pod Białą Górą do początku XX wieku należał do rodu Dietrichsteinów, potem rozpoczęto prace archeologiczne i rekonstrukcyjne. Właściwie wszystko poza ścianami i murami to dzieło konserwatorów.

Na zdjęciu widać dziedziniec dawnego pałacu, jeden z pięciu, do którego prowadzi pięć bram.
Obrazek

Największą atrakcją jest tzw. husycka wieża, na którą wiedzie kilkadziesiąt drewnianych schodów. Można z niej podziwiać ruiny...
Obrazek
Obrazek

...jak i okolicę: położony pod zamkiem Týn nad Bečvou (niem. Thein an der Betschwa), oddalony o kilka kilometrów Lipník nad Bečvou (Leipnik an der Betschwa), który zwiedzałem w grudniu, a na horyzoncie końcówka Gór Odrzańskich (Oderské vrchy), czasem uznawanych za część Niskiego Jesionika.
Obrazek

Zrekonstruowana wieża widoczna z drugiego (największego) dziedzińca.
Obrazek

Wracamy do samochodu. Upał staje się nieznośny, tym bardziej, że niedawno padła mi klimatyzacja w aucie... Ale zbytnio nie narzekamy, bo wiemy, że to ma być najładniejszy dzień przedłużonego weekendu. W ogóle planowałem na czwartek nieco inną marszrutę zwiedzania, jednak wobec takich informacji pogodowych postanowiłem wykorzystać dniówkę w inny, maksymalny sposób.

O tym, że jutro pogodę ma szlag trafić, nie potrafimy zapomnieć dzięki radiu. Zazwyczaj w Republice Czeskiej słucham stacji Frekvence 1. Tym razem chyba się wściekli - średnio co dziesięć, maksymalnie piętnaście minut nadają prognozę pogody, każda oczywiście brzmi tak samo. Czasem, gdy są inne wiadomości, dodają jeszcze krótki komunikat pogodowy na początku, z rozbudowaną prognozą na koniec. Czy ich słuchaczami są głównie ludzie z alzheimerem, którzy po kwadransie nie pamiętają już niczego? Czy może uważają, że ludzie uwielbiają w ciągu dnia pięćdziesiąt razy usłyszeć, że w piątek przyjdą burze??

Nie wytrzymałem, zmieniłem częstotliwość. W innych radiach było już znacznie bardziej normalnie.

W Týnie znajduje się niewielkie muzeum Bedřicha Smetany, ale mnie bardziej interesuje pomnik poległych na skrzyżowaniu.
Obrazek

Nieco skromniejszy, ale z płaczącą rodziną zamiast anioła, postawiono w sąsiedniej wiosce Lhota.
Obrazek

Gdzieś na drugorzędnej drodze zatrzymuję się, aby uwiecznić miejscowy krajobraz - Góry Hostyńsko-Wsetyńskie (Hostýnsko-vsetínská hornatina), na które patrzyliśmy także w niedzielę podczas wizyty w Beskidzie Śląsko-Morawskim, oraz zabudowę Soběchlebóv z barokowym kościołem.
Obrazek
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 93489
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 02.10.2017 19:35

Pudelek napisał(a):Do Republiki Czeskiej mam kilkadziesiąt kilometrów, więc siłą rzeczy bywam tam często :) Mam zamiar właśnie tutaj wrzucać co ciekawsze wyjazdy :)

No to śledzę te wyjazdy :wink:
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1278
Dołączył(a): 06.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 02.10.2017 19:37

:)
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3412
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 02.10.2017 19:43

W miarę (skromnych) możliwości czasowych też będę zaglądał :) .
My tegoroczną majówkę spędziliśmy na Morawach Południowych i mamy w planach do Czech jeszcze wrócić.
słoma79
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2166
Dołączył(a): 29.11.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) słoma79 » 02.10.2017 19:57

Do każdej Pudelkowej wędrówki chętnie się przyłączę 8)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10804
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 02.10.2017 20:01

Również często bywam w Czechach - w górach (Beskidzie Śląsko-Morawskim, Jesenikach, Karkonoszach), na Morawach, na Šumavie...

Lubię (prawie) wszystko, co czeskie :oczko_usmiech:, więc nie może mnie tu zabraknąć 8)
Interseal.
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 432
Dołączył(a): 16.10.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) Interseal. » 02.10.2017 20:29

Pudelek napisał(a): Zazwyczaj w Republice Czeskiej słucham stacji Frekvence 1. Tym razem chyba się wściekli - średnio co dziesięć, maksymalnie piętnaście minut nadają prognozę pogody, każda oczywiście brzmi tak samo.


Na zszargane nerwy, na złą pogodę i złe prognozy.. najlepsze jest radio "Dechovka"!

Będę zaglądał. :papa:
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1278
Dołączył(a): 06.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 02.10.2017 20:37

Ale ta Dechovka to internetowa chyba? :D

Witam wszystkich "czechomaniaków" :)
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1278
Dołączył(a): 06.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 02.10.2017 23:11

Zainspirowany wiosennym wyjazdem znajomego chciałem odwiedzić górę Svatý Hostýn, będącą centrum pielgrzymkowym. Niespodziewanie w Bystřicy drogę zamknął mi groźny znak z zakazem wjazdu! Okazuje się, że kilkunastu kilometrów od miasta do świętego miejsca nie można przebyć własnym samochodem! Kursuje komunikacja autobusowa ale niezbyt często i stracilibyśmy zdecydowanie za dużo czasu na tę atrakcję.

Odpuszczamy zatem modły, na pocieszenie oglądam szybko z zewnątrz renesansowo-barokowy pałac w Bystřicy.
Obrazek

Suniemy na południe. Oszczędzając na winietce poruszam się drogą równoległą do ekspresówki: tu przynajmniej można sobie spokojnie stanąć w prawie każdym miejscu.

Punktem charakterystycznym jest nadajnik na szczycie Tlustá hora w Górach Wizowickich (Vizovická vrchovina), wchodzących w skład Karpat Słowacko-Morawskich
Obrazek

Zainteresowało mnie pobliskie pole kukurydzy - odgrodzono je taśmami, ustawiono tojka, jest coś w rodzaju kasy. I mapa pola! Będą tu zbierać na wyścigi, czy może boją się, iż ktoś się na nim zgubi?
Obrazek

Wjeżdżamy do Slovácka - to region przy granicy ze Słowacją, w którym silne są wpływy kulturowe i językowe wschodniego sąsiada. W okresie II wojny światowej był nawet pomysł przyłączenia go do formalnie niepodległego Państwa Słowackiego, ale ostatecznie nie zgodzili się na to Niemcy.

To także tutaj miało znajdować się centrum Państwa Wielkomorawskiego. Jako lokalizację podawano niegdyś Velehrad, ale ostatnio ta teoria upada. Aby ją jednak powstrzymać (i przy okazji nieźle zarobić) w Modrej (Neudorf) obok Velehradu założono skansen archeologiczny, w którym zrekonstruowano osadę z okresu Wielkiej Morawy (IX wiek).

Wchodzi się przez bramę ograniczoną dwiema wieżami.
Obrazek

Wewnątrz znajduje się kilkanaście obiektów: głównie gospodarcze szopy jak i domy mieszkalne. Jest wieża obserwacyjna, siedziba możnowładcy jak i biskupa (w domyśle było to miejsce, gdzie wprowadzili obrządek słowiański Cyryl i Metody). Wszystko powstało w oparciu o znaleziska archeologiczne z okolicy.

Na trawie swobodnie hasają sobie kozy, z kolei w cieniu śpi wielka świnia.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Z jednej z chat wydobywa się dym - była to książęca piekarnia, w której bose dziewczę wypieka chleb. Całkiem smaczny!
Obrazek

Widać, że miejscowi nie zaopatrywali się w meble w markowych sklepach...
Obrazek

W baptysterium chętni mogą się ochrzcić.
Obrazek
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1278
Dołączył(a): 06.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 04.10.2017 10:52

Z wieży widokowej można ogarnąć cały skansen i zerknąć w kierunku bazyliki Velehradu.
Obrazek
Obrazek

Wypadałoby zapozować z faną :).
Obrazek

Ogólnie to spodziewałem się kiczu, lecz skansen jest fajny. Zwłaszcza dzieciakom powinien się spodobać.
Częścią archeoparku, ale już położoną poza drewnianą palisadą (a więc dostępną dla wszystkich za darmo), jest rekonstrukcja hipotetycznej sylwetki kościoła św. Jana z pierwszej połowy IX wieku, a więc powstałego jeszcze przed przybyciem Cyryla i Metodego.
Obrazek

Tuż obok znajdują się oryginalne pozostałości świątyni, które odkryto w 1911 roku. Uznawane są za najstarsze fundamenty w Republice Czeskiej. Są przypuszczenia, że kościół mógł jeszcze istnieć w XIII wieku, choć już został opuszczony.
Obrazek

Sielskie widoczki za kościołem.
Obrazek

Z ciekawostek dla ciała - mrożone dwusmakowe napoje :).
Obrazek

Do Velehradu jest około kilometra. To kolejny z czeskiego "naj": bazylika NMP oraz świętych Cyryla i Metodego jest największym barokowym kościołem oraz najważniejszym miejscem pielgrzymkowym w kraju.
Obrazek

Jak to bywa zazwyczaj w takich miejscach - przede wszystkim liczy się kasa. Płatne są wszystkie parkingi i toalety. Dodatkowo co krok stoją różne skarbonki "na bazylikę". Wypchajcie się!

Wokół głównego kościoła kilka innych zabytkowych obiektów: kapliczki, najstarszy na Morawach klasztor (pierwotnie cysterski, obecnie jezuicki), katolickie liceum i fara.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Przed wejściem na plac ku niebu strzela monstrualnych rozmiarów krzyż patriarchalny z herbem JPII - pamiątka wizyty papieskiej z 1990 roku. Wydaje się dominować nad całą okolicą.
Obrazek

Wnętrza bazyliki to kwintesencja baroku: bogactwo, złoto, lekki półmrok. Główną nawę otacza rząd kaplic.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Na zewnątrz za unijną kasę zaznaczono przebieg dawnych murów oraz średniowieczny dom opata.
Obrazek

Dobrze, że przyjechaliśmy tu dzisiaj - ludzi niedużo, leniwie kręci się kilka-kilkanaście osób. W weekendy na pewno są tłumy.
Obrazek
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1278
Dołączył(a): 06.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 06.10.2017 15:49

Wracamy do Modrej, ale skręcamy w innym kierunku do stojącej nad wsią wieży widokowej.
Obrazek

Czesi w ostatniej dekadzie postawiali całą masę punktów obserwacyjnych, często w miejscach, zdawałoby się, przypadkowych. Ale przecież nie zawsze musimy mieć widoki na górskie szczyty, czasem wystarczą pofałdowane wzgórza lub winnice (Slovácko to także ważny region winiarski).
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Na trzecim zdjęciu znowuż wychyla się barokowy kościół - tym razem w Jalubí (Jalub).

Zrobiło się późne popołudnie, więc powoli zmierzamy do miejsca noclegowego - ale bynajmniej nie najkrótszą drogą. Zaglądamy do małego miasta Hluk (Hulken), w którym znajduje się gotycko-renesansowa twierdza. Ostatnimi właścicielami byli Liechtensteinowie, natomiast za rządów komunistów została odbudowana.

Niestety, z zewnątrz prezentuje się mało okazale: od frontu zasłaniają ją drzewa, a z tyłu to po prostu wielka bryła.
Obrazek

Ostatnią odwiedzoną tego dnia miejscowością jest niedaleka wioska winiarska Vlčnov (Wiltschnau). Co roku w maju przyciąga do siebie turystów Jazdą Królów (Jízda králů) - uroczystą procesją konną w strojach ludowych. Odbywa się ona co najmniej od 200 lat i została wpisana na niematerialną listę dziedzictwa UNESCO.

My spóźnili się o kilka tygodni, więc chcę zobaczyć tylko tzw. Vlčnovské búdy - rzędy piwniczek o białych ścianach z błękitnym paskiem u dołu. Wiadomo, że budowano je już w XVI wieku, natomiast większość obecnych pochodzi z 19. stulecia, choć powstają też nowe przy pobliskich domkach letniskowych. W przeszłości służyły głównie do składowania wina.
Obrazek
Obrazek

Kilka minut piechotą od piwniczek postawiono kolejną wieżę widokową.
Obrazek

Możemy z niej popatrzeć na Białe Karpaty (Bílé Karpaty) z szczytem Veľká Javorina na granicy czesko-słowackiej. Oddalona jest o niecałe 20 kilometrów.
Obrazek
Obrazek

W dole rozciąga się Uherský Brod (niem. Ungarisch Brod), zajrzymy do niego jutro.
Obrazek

Uwielbiam takie pola!
Obrazek

Pierwszy dzień długiego weekendu uznałem za bardzo udany!
TJL
Croentuzjasta
Posty: 207
Dołączył(a): 04.01.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) TJL » 06.10.2017 16:50

Jest fana w nowym miejscu, to jest tradyjnie duży PLUS!
Fajne wiejske miejsca, dawno temu chyba pod jedną państwowością z naszą małą ojczyzną (Heimat).
Pozdrawiam,
Tomek
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1278
Dołączył(a): 06.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 06.10.2017 17:15

Noo, to było dość dawno ;)

Pozdrowienia :)
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1278
Dołączył(a): 06.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 07.10.2017 11:19

Drugi dzień długiego weekendu przeznaczamy na kręcenie się po terenach, które można określić "jądrem" Slovácka.

Najbliżej naszego miejsca noclegowego jest Uherský Brod (Ungarisch Brod). Miasto, podobnie jak wiele innych w Republice Czeskiej, posiada starówkę chronioną jako zabytkowy kompleks. Dwa lata temu miejscowość przez chwilę znalazła się na nagłówkach gazet, kiedy to pewien mężczyzna zastrzelił w restauracji dziewięć osób, po czym popełnił samobójstwo.

Parkujemy niedaleko rynku. Główny plac (Masarykovo náměstí) zajmuje częściowo wysoki kościół Niepokalanego Poczęcia z XVIII wieku.
Obrazek

Druga świątynia, zaopatrzona w dwie wieże, znajduje się kilkaset metrów dalej - to barokowy kościół przy klasztorze dominikanów. Z ogrodów zerkam na podwórze renesansowego Panskeho domu - widać tam arkady i rozstawioną scenę.
Obrazek

Uherský Brod jest podawany jako jedno z kilku miejsc, gdzie mógł urodzić się Jan Amos Komenský - protestancki pedagog, filozof i przywódca braci czeskich w XVII wieku. Jemu zatem poświęcono muzeum działające w zamku, przyklejonym do fragmentu zachowanych murów miejskich.
Obrazek
Obrazek

Wewnątrz drugiej części zabudowań zamkowych znajduje się ogród japoński, który powstał w 1995 roku na pamiątkę współpracy z miastem partnerskim Tsukiyono.
Obrazek

Kilkadziesiąt metrów za murami dostrzegam jakąś kolumnę, więc podchodzę bliżej. Okazuje się być pomnikiem poległych, na którym dodatkowo upamiętniono prezydenta Masaryka. Obok dołożono kamień poświęcony praskim i brneńskim studentom zabitym przez Niemców po demonstracjach w listopadzie 1939 roku.
Obrazek

Leniwie przechodzimy przez park, w którym ustawiono rzeźby w stylu współczesnego nie wiadomo co, mijamy domy postawione na pozostałościach fortyfikacji miejskich i wychodzimy obok dworca kolejowego.
Obrazek

Budynek wygląda pięknie; stanął w latach 30. ubiegłego wieku i ozdobiono go motywami nawiązującymi do regionu. Rok temu został on uznany jako drugi najładniejszy dworzec w Republice Czeskiej.
Obrazek

Z przeciwnej strony umieszczono dworzec autobusowy, tworzący z baną terminal przesiadkowy. Nad wszystkim poprowadzono kładkę pieszo-rowerową łączącą starówkę z dzielnicą przemysłową.
Obrazek

Z kładki widać zabudowania firmy Česká zbrojovka, założonej w 1936 roku i produkującej - jak sama nazwa wskazuje - broń, m.in. słynne pistolety CZ. Innym znanym zakładem jest browar warzący piwo od końca XIX wieku, a dziś wchodzący w skład grupy Lobkowicz (czasem więc obecny w polskich sklepach).
Obrazek

Wyjeżdżając z miasta przypadkowo trafiam na pomnik ofiar II wojny światowej. W grupie postaci po lewej widać Janosika z drewnianą pepeszą. Po prawej czerwonoarmista ściska rękę faceta w rybackim kapeluszu, czemu nieufnie przygląda się kobieta w chuście.
Obrazek

Kilka kilometrów na zachód położone jest powiatowe Uherské Hradiště (Ungarisch Hradisch). W okolicy jest więcej miejscowości z przedrostkiem Uherský/é, który pojawił się w średniowieczu i nawiązywał do ich lokalizacji w bliskości Węgier. W XX wieku chciano je usunąć jako nieaktualne i przestarzałe, jednak ostatecznie do tego nie doszło.

Uherské Hradiště uznawane jest za centrum Slovácka. Ulokowane na szlaku bursztynowym już w okresie Rzeszy Wielkomorawskiej było ważnym ośrodkiem osadniczym.

Niestety, pogoda zaczyna siadać. Rano lało, potem wyszło słońce, a teraz znowu pojawiły się chmury, czyli praktycznie tak jak zapowiadali. Zatem kolejne zdjęcia nie będą już tak ładnie oświetlone.

Stare miasto otaczały kiedyś mury miejskie, teraz w ich miejscu prowadzi dwupasmowa droga. Stoi przy niej sporo zabytkowych budynków, m. in. najstarsze w regionie czeskie gimnazjum.
Obrazek

Na przeciwko przykuwa uwagę gmach w kolorze różowym - to synagoga z 1875 roku, wybudowana w stylu neoromańskim, a potem uzupełniona o elementy secesji. W czasie wojny dwukrotnie ją podpalano, spłonęła po raz kolejny w 1966 roku, a w 1997 parter zalała woda podczas powodzi tysiąclecia. Po gruntownych remontach w środku działa dzisiaj biblioteka.
Obrazek

Uherské Hradiště posiada także dwa rynki - to efekt osiedlenia się w mieście przybyszów z dwóch sąsiednich osad targowych.

Na mniejszym barokowa fontanna tryska wodą obok kolumny morowej...
Obrazek

...na większym ustawiają krzesełka przed sceną; w weekend planowano w regionie wiele imprez plenerowych. Z tyłu widać remontowany kościół jezuicki.
Obrazek

Spacerując między rynkami można wstąpić do azjatyckiego baru, gdzie dozwolone jest przyjście z własnym mięsem; skośnoocy kucharze ugotują je na miejscu.
Obrazek

Obok dworca autobusowego ponure gmaszysko nieczynnego więzienia, które teraz ma być chyba przebudowane na coś innego.
Obrazek

Z cyklu "ciekawostki": mijamy jakąś szkołę średnią opasaną wielkim banerem ze zdjęciami absolwentów. Uczniowie są w... bieliźnie, w dodatku niektóre dziewczyny mają nagie torsy! Dopiero po bliższym przyjrzeniu się widzę, że każda postać składa się z czterech części ciała należących do kogoś innego :D. Pozornie w kawałkach, ale jedną duszą. Pomysł interesujący, raczej jednak nie do powtórzenia nad Wisłą i Odrą... ;).
Obrazek
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3412
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 07.10.2017 16:57

Pudelek napisał(a): i wychodzimy obok dworca kolejowego.
[...]
Budynek wygląda pięknie; stanął w latach 30. ubiegłego wieku i ozdobiono go motywami nawiązującymi do regionu. Rok temu został on uznany jako drugi najładniejszy dworzec w Republice Czeskiej.

Rzeczywiście piękny - zadbany, wyremontowany.
Brakuje tylko jakiegoś pociągu narodowego przewoźnika České dráhy :wink: .

Pudelek napisał(a):Spacerując między rynkami można wstąpić do azjatyckiego baru, gdzie dozwolone jest przyjście z własnym mięsem; skośnoocy kucharze ugotują je na miejscu.

Korzystaliście z tego :?: :wink:

Z przyjemnością oglądam Waszą wycieczkę po Slovacku. Piękne krajobrazy, przyjemne miasta i miasteczka, takie trochę sielskie wiejskie widoki. :)
Następna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



Po Czechach wędrówki
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018