napisał(a) nlock » 23.02.2013 18:13
Jednego dnia wyczytaliśmy na plakacie, że w „starym” Kozinie odbędzie się wieczorem festyn „Kozińska noc” Miało być niezbyt daleko, więc wybraliśmy się spacerkiem z zachodem słońca w tle

Niezbyt daleko było dla tych, co znali drogę – my pobłądziliśmy nieco (Kozino okazało się całkiem rozległe) i na miejsce trafiliśmy już po rozpoczęciu imprezy, więc nie do końca wiedzieliśmy, na co właściwie przyszliśmy. Przemawiał właśnie jakiś notabl, wykorzystaliśmy więc okazję, aby spróbować miejscowego specjału, robionego i serwowanego na miejscu przez przesympatyczne panie, zwanego fritule – pycha!

Prezentowała się też lokalna „kapela”

a skoro byliśmy na wakacjach, nie było powodu, aby sobie nie zatańczyć


Potem głos zabrał ksiądz (pacierz po chorwacku brzmi prawie identycznie jak po polsku) gdyż jak się okazało, załapaliśmy się na… poświęcenie nowo wybudowanego... przedszkola!

cdn
Ostatnio edytowano 18.08.2018 10:46 przez
nlock, łącznie edytowano 3 razy