namo napisał(a):Rok temu starostwo austriackie zwróciło się do bazy pojazdów o ustalenie właściciela. Jest nim salon samochodowy Skoda Śliwka w Sosnowcu gdyż leasinguje
Octavię 3 RS przez VW Bank. Pani Śliwka odpisała im, że pojazd leasinguje Namo Studio - Mikołaj Zych, dlatego dalsze czynności kierowali do mnie. Nie płacąc tego liczyłem, że pewno komornik weźmie sobie ten hajs z rachunku bankowego albo ze zwrotu od podatku. Jedyny mój mandat z Polski wyegzekwowany został właśnie przez US, nie musiałem plątać się z jakimś kwitkiem po banku czy poczcie, sami sobie wzięli co mi pasuje

Tutaj chcą mnie wsadzić, dodatkowo narobili mi obciachu bo "wzywa mnie prokuratura". Cieszę się, że to dotyczy właśnie tego mandaciku a nie jakiegoś grubszego postępowania. Odsiadka za mandat na koszt Państwa? Trochę to bezsensowne, oni mnie tam stołować będą na koszt podatnika? Ilu ich tam siedzi za moje podatki w tej chwili, nie mogli do nich wysłać komornika osobiście tylko patrol policji z zaproszeniem do darmowego sanatorium z innego rodzaju atrakcjami? To jest chory system, komornik powinien zlicytować wszytko co znajdzie pod adresem delikwenta a nie fundować mu nocleg. Mój hajs powinien iść na przetrzymywanie w areszcie bandytów, gwałcicieli, morderców którzy stanowią zagrożenie dla społeczności. No chyba, że 12 km/h za dużo na zabudowanym to próba morderstwa, teraz rozumiem.
http://www.rp.pl/artykul/972734-Za-niez ... esztu.htmlDwa razy jechałem do Cro przez Austrię i już tego nie zrobię właśnie przez te mieściny gdzie jest ograniczenie do 50 km/h. Nie piszę tu o drodze na objazd słoweński ale wcześniej też przedzierałem z innymi turystami jakimiś miasteczkami. Bardzo to męczy nad ranem. Musiałem tą polecaną trasę sprawdzić bo jest tak chwalona i wskazywana przez wszystkie prawie nawigacje jako najszybsza, figa prawda. Najszybsza i najwygodniejsza trasa wiedzie przez Węgry, od Żyliny zwalniam tylko na przejściach granicznych.
Mamy tu naoczny przykład co się dziej z niezapłaconymi mandatami z Austrii po roku, jakby to kogoś interesowało. Gdzieś tam wcześniej byłem straszony, że za rok będzie 1500 euro, komornik cuda na kiju a tu tylko szopka, dwóch policjantów z polecenia prokuratury dostarcza upomnienie i straszy pudłem. Nie dowiemy się co by mi dziś zrobili na terenie Austrii bo się tam nie wybieram, a szkoda, bylibyśmy bogatsi o tą wiedzę:-) W dodatku po roku do zapłacenia mam 60/65 euro, czyli żadnych horrendalnych kosztów nie dowalili. Połowę z tego już wydali na korespondencję z polskimi organami ścigania.
Po roku czasu powinienem dostać SMS-a z powiadomieniem z banku "Obciążenie rachunku zajęciem komorniczym na kwotę 645,32 zł tytułem wykonawczym BLE/SRE/2016 na rzecz Starostwa Sudoststeiermark" a nie oglądać tę szopkę z patrolem policji w roli głównej.
Pana od historyjek więziennych proszę o nie przezywanie tego głębiej niż ja

Na koniec pytanie, co z drugim mandatem?

Kolego "namo".
Czytam to co raczyłeś był napisać i oczom nie wierzę.
Śpieszę więc z wyjaśnieniami:
1. Mandat otrzymałeś nie za przekroczenie o 12 km/h lecz za przekroczenie od 17 do 20 km/h, tj. przed "...uwzględnieniem marginesu błędu...". O czym wyraźnie piszą w swoim piśmie.
2. Na co liczyłeś nie płacąc mandatu w terminie? Że Cię zostawią w spokoju jak było to dawnymi czasy, zanim państwa unijne się porozumiały w tym zakresie?
3. Czy Ty naprawdę uważasz, że komornik pobrałby tylko kwotę nałożonego mandatu? Przecież oni żyją z opłat za koszty postępowania komorniczego. A to zupełnie inna para kaloszy. W dodatku uiszczana przez dłużnika niezależnie od należności głównej, będącej przedmiotem postępowania egzekucyjnego.
4. Przeczytaj otrzymane pisma ze zrozumieniem, gdzie wyraźnie piszą, iż "...od tego mandatu karnego przysługuje sprzeciw...", który "...należy wnieść ustnie lub na piśmie w terminie 2 tygodni od doręczenia nakazu karnego...".
5. Zachowaj się jak rasowy "kozak", w dalszym ciągu olewając sprawę lub jak prawdziwy mężczyzna "przyjmując na klatę" skutki swojego postępowania zamiast poniewczasie wylewać krokodyle łzy na system. Mieszając przy tym polski i austriacki system prawny oraz podając argumenty adekwatne dla dzieci w piaskownicy.
6. Komu zrobisz na złość obrażając się na Austrię pisząc: "...Dwa razy jechałem do Cro przez Austrię i już tego nie zrobię właśnie przez te mieściny gdzie jest ograniczenie do 50 km/h....". Dodam tylko, gwoli ścisłości, iż ograniczenia do 50 km/h obowiązują raczej we wszystkich krajach i trudno będzie Ci znaleźć taki, gdzie przez teren zabudowany będziesz mógł sobie beztrosko pomykać ponad tenże limit.
7. "...W dodatku po roku do zapłacenia mam 60/65 euro, czyli żadnych horrendalnych kosztów nie dowalili...". Oni piszą jedynie o wysokości nałożonej kary oraz ewentualnej 10% opłacie za koszty postępowania odwoławczego. Zapomniałeś o odsetkach za zwłokę, które jak myślę, obowiązują w każdym kraju.
8. "...Odsiadka za mandat na koszt Państwa? Trochę to bezsensowne, oni mnie tam stołować będą na koszt podatnika?...". Jak widać, raczej nie rozumiesz sensu istnienia systemów prawnych, obowiązujących w każdym kraju, bez żadnych wyjątków. A systemy te określają, zakresy obowiązujących wszystkich obywateli: praw, obowiązków, nakazów i zakazów oraz nieuchronnych kar za przewinienia popełnione w różnych dziedzinach życia.