napisał(a) gertstary1 » 10.07.2017 12:36
Wczoraj wróciliśmy z CRO , droga powrotna inna niż zwykle,szef wycieczki zarządził,wyjazd 10,45 w sobote z Zadaru na Gracac,ruch duży i cieżko wjechać na te góre,potem do Karlowac stara D1 i dalej na Zagreb,tam wlot na autostrade,udało sie stolice objechac w 15 min-godz ok 15,potem 5 minut w korku przy wylocie z Zagrzebia-w druga strone też był-jakiś remont i na petle Sveta Helena,odbicie na Varazdin,wlot do Słowenii w Ormoz,korek na 1 auto

godz kolo 17,przelot przez Słowenie ok,potem Austria do autostrady Graz-Vien,ruch bardzo duży,korków nie było,za to sam Vieden ..1 raz byłem,same korki,remonty,zweżki,potem już na Brno przez Mikulov,w brnie bylismy o północy,dalej stara droga,kilka mijanek do Boboszowa,w okolicach Lanskroun zaliczyłem sarne,uważajcie w nocy,pełno zwierzaków,w Austrii też,o 3 byłem w pl,mała drzemka i w domu po 10 rano,bez stania minuty w korku w naszym kraju,ani Kłodzko,ani Wrocław,ani Poznań,byłem w szoku,cała droga 1400km w 24h z postojami,zakupami,drzemka ok 3-4h to mój rekord życiowy
