Hmmmmmmmm..................
Pokazuję wam coś czego nikt nigdy nie widział, na najwyższej jakości zdjęciach.Mówię jak dojechać,będąc swoistym pionierem w tym temacie.Opisuję nieznane "gatunki" plaż i tłumaczę jak się zachowywać w ciepłej wodzie.
TO tylko nieliczne moje zasługi.Przez skromność nie wymienię ich wszystkich.
Robię to wszystko dla was,a w zamian co otrzymuję???
Łyżkę...Co ja mówię!
Łopatę dziegciu w zamian dostaję!
W sumie to powinienem się wk..............,a nie obrazić,no ale ponieważ od jakiegoś czas żyjemy w
kraju miłości wybaczyć wam trza,nie???
Po zwiedzaniu "szutrowo-kamienistych" plaż przyszedł czas na zobaczenie czegoś innego.Z niekłamaną radością zanoszę więc klamoty do auta i....
No właśnie.Wtedy się okazało,że moja radość jest zdecydowanie.............przedwczesna.Nie przewidziałem (choć mogłem i powinienem przewidzieć

),że droga do centrum wiedzie przez..........."krupówki"
A tam wiadomo- baby z oscypkami,chłopy ze swetrami z waty (dla ceprów są one z....wełny!

).
Generalnie nie do końca tak było,choć jeżeli przyjmiemy,że gotowe kawałki pizzy "zastępowały" oscypki,a wszelkiego rodzaju przepaski biodrowe na plaże- sweterki to w gruncie rzeczy było............tak samo.
Gdyby tak jeszcze kilka śmierdzących koni z pijanymi w trzy dupy woźnicami się trafiło

myślę,że analogia wydaje się być oczywista!
No to idziemy,a właściwie toczymy się w kierunku naszego celu.Każdy, powtarzam KAŻDY stragan musimy zaliczyć i nie ma tu żadnego znaczenia,że wszędzie generalnie jest to samo!
No,ale dziecka,jak to dziecka.Wszystko
pikne i niewątpliwie im niezbędne!
Ale to jeszcze nic! Dzieci-wiadomo.
Prym wiodły oczywiście..............panie! Nie wiem czy to kwestia genetyczna,czy ten
gatunek 
tak po prostu ma,ale..........
Zostawiliśmy je z kolegą w nadziei,że być może bez nas jakoś szybciej to pójdzie.Może się stresują,czy co......

A niech se zostaną same.....
Oczywiście planowana
operacja odniosła skutek takie,że po pół godziny musieliśmy po nie..............wracać!
Po krótkich poszukiwaniach odnajdujemy "zguby" tam gdzie je..........zostawiliśmy!
Gdy podchodzimy bliżej słyszymy,jak pewiem młody Chorwat,który sprzedawał na jednym ze stoisk gada coś o..............polskiej mafii pokazując na nasze panie!
No to k.....pięknie,se myślę.
Zaraz dostaniemy po ryju,albo nas powieszą na tych straganach i będziemy tam wisieć jako przestroga dla innych,nie mniej upierdliwych turystów
Pełni obaw dochodzimy na miejsce, a tam okazuje się,że nasze panie tak "stargowały" młodego z ceny,że ten już chyba nie bardzo wiedział jak się nazywa!

Ręce gościowi opadły i widzę,że jeszcze chwila i da im to wszystko za darmo, byleby sobie już poszły!
Coś tam jeszcze rzuca na odchodne o mafii,ale tym razem już z uśmiechem na ustach ( pewnie dziękował Bogu,że to już koniec
transakcji)
A my możemy już udać się do miasta.
