Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 14.06.2011 18:34

kulka53 napisał(a):Całe szczęście że już tam byłem..... :roll:
Inaczej po oglądnięciu tych fotek z Llogary i nie tylko, natychmiast musiałbym zmieniać wakacyjne plany by jak najszybciej się tam znaleźć :wink: :lol:


Ta Llogara to niezwykle urokliwe miejsce. Za każdym razem kiedy tam byłem było inaczej, od pełnego, prawie zachmurzenia do czystego nieba, ostatnio. Sam nie wiem kiedy było najpiękniej, chmury też dodawały Llogarze uroku.
Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 01.08.2011 02:04 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 14.06.2011 18:38

9 Maj

Plan na dzisiaj to wizyta w Porto Palermo i w Himarze.
Wyjeżdżamy więc z Livadi, mijamy Himarę, plażę Llaman i już widać Porto Palermo.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Parkujemy obok restauracji naprzeciw twierdzy Ali Paszy z Tepeleny. Jeśli ktoś chce to może wynająć sobie tutaj domek.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W restauracji kupujemy bilety do twierdzy, cena bez zmian 100 leków. Twierdza jest otwarta, nie trzeba więc jak przed dwoma laty brać kluczy lub czekać, aż Pan sprzedający bilety ją otworzy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Twierdza jest bardzo dobrze zachowana, a wewnątrz jest teraz dużo więcej otworów wpuszczających światło i nie trzeba, tak jak ostatnim razem, oświetlać sobie drogi latarką.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wychodzimy z twierdzy. Widać, że niektórych zmęczyło trochę zwiedzanie i słoneczko.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Jedziemy teraz w kierunku starej, wybudowanej przez Rosjan w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku, bazie łodzi podwodnych. Niestety jest to teren zamknięty. Kiedy podeszliśmy pod bramę i zacząłem robić zdjęcia, z dołu krzykiem zareagował strażnik, więc nie było innego wyjścia jak wycofać się.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wracamy do Himary. Parkujemy samochód, trochę spacerujemy, siedzimy jakiś czas w jednym z barów, których poza sezonem dużo jest pustych, trochę siedzimy na plaży. Ja znajduję kawiarenkę internetową, jest ich w Himarze kilka. Jest też kilka banków z bankomatami m.in. Raiffeisen Bank i Alpha Bank, gdzie wypłacam pieniądze.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Niezniszczalne Volvo

Obrazek

Wracamy do Livadi, jemy obiadek na naszej kwaterze, a popołudnie decydujemy spędzić na rekonesansie okolicy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Plażowy bar blisko naszej kwatery, otwarty w sezonie oczywiście.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Plaża Livadi jest naprawdę duża i zarówno sympatycy kamyczków (ja się do nich zaliczam) jak i piasku znajdą na pewno coś dla siebie.
Na plaży jest dosłownie kilka hotelików i barów. Przy czym w maju podczas naszej obecności otwarty był jeden i to tylko czasami. Kilka dopiero się buduje, ale myślę, że bardzo szybko się to zmieni, wskazuje na to choćby wybudowanie nowej drogi. Ale na razie mogliśmy się cieszyć tym, że mamy taką plażę tylko dla siebie.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Idziemy drogą wzdłuż plaży, po drodze zdobywamy bunkry. Nawet nie trzeba pisać jaka to frajda dla prawie sześcioletniego syna.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W pewnym momencie zaczyna się coś jakby kładka prowadząca do opuszczonego baru na plaży, jest tu nawet basen, na chwilę obecną raczej nie do kąpieli.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Był też wymarły kemping.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

I jeszcze widok na starą Himarę, którą odwiedzimy za dwa dni.

Obrazek

CDN
Ostatnio edytowano 16.06.2011 14:03 przez KOL, łącznie edytowano 3 razy
Magda O.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1324
Dołączył(a): 20.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magda O. » 14.06.2011 19:36

Witam,
na wstępie muszę powiedzieć, że czytając tą relację (jak i poprzednie Twoje relacje z podróży) jestem pod dużym wrażeniem. To inspirujące i już mam w głowie plany na przyszłoroczne wakacje, ale na razie tylko w głowie, bo z wykonaniem u mnie może być problem... chociaż jest coś, co mogłabym zrealizować już w tym roku. Z uwagi na to, że planujemy część wakacji spędzić w Czarnogórze, a część w Chorwacji, mam parę pytań o pociąg, którym jechaliście do Baru: czy dużo osób nim podróżowało? Czy można było się wyspać, czy raczej trzęsło i huczało? Czy kuszetki są tylko 6-osobowe?
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 14.06.2011 19:49

Magda O. napisał(a):Witam,
na wstępie muszę powiedzieć, że czytając tą relację (jak i poprzednie Twoje relacje z podróży) jestem pod dużym wrażeniem. To inspirujące i już mam w głowie plany na przyszłoroczne wakacje, ale na razie tylko w głowie, bo z wykonaniem u mnie może być problem... chociaż jest coś, co mogłabym zrealizować już w tym roku. Z uwagi na to, że planujemy część wakacji spędzić w Czarnogórze, a część w Chorwacji, mam parę pytań o pociąg, którym jechaliście do Baru: czy dużo osób nim podróżowało? Czy można było się wyspać, czy raczej trzęsło i huczało? Czy kuszetki są tylko 6-osobowe?


Witam
W pociągu było dosyć dużo osób, być może było to związane z wolnym dniem jaki był wtedy w Serbii. Z tym, że samochodów na wagonach było tylko kilka. Możesz się spokojnie wyspać, jest czysta pościel, łózko wystarczająco szerokie, ja spałem na jednym ze swoim malutkim synkiem i jedyne co mi przeszkadzało to za wysoka temperatura, ale też trzeba przyznać, że trochę za ciepło się ubrałem. Synek przespał całą noc. Kuszetki były tylko 6-osobowe.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 15.06.2011 16:26

10 Maj

Obowiązkowym punktem programu pobytu w okolicach Himary musiała być plaża Gjipe, którą znalazłem kiedyś szperając w Internecie.
Po wjechaniu na główną drogę jedziemy w lewo w kierunku Dhermi. Mijamy Vuno i za parę kilometrów dojeżdżamy do kierunkowskazu na Monastiri A.Thodhoros, skręcamy chociaż to nie on jest naszym celem. Wąską nową drogą dojeżdżamy do niewielkiego parkingu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Z parkingu do plaży prowadzi droga, którą teoretycznie można pokonać samochodem osobowym, widziałem zdjęcia z samochodami na tej plaży, ale ja nie zaryzykowałbym zjazdu innym pojazdem niż terenowy. W każdym razie my zostawiamy auto, zabieramy trochę szpargałów i idziemy drogą w dół do plaży.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Jakieś 15 minut marszu i przed nami wyłania się cel naszej wycieczki czyli plaża Gijpe.
Szkoda tylko, że słońce niemal całkowicie zachodzi za chmurami i zdjęcia nie oddają w pełni piękna tego miejsca, a jest to na chwilę obecną chyba najładniejsza plaża na jakiej byłem.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Na plaży mamy ciekawe spotkanie. Drogą, którą my przyszliśmy idzie dwóch policjantów, podchodzą do nas i coś tam mówią. Niestety jakoś nie udaje nam się porozumieć i policjanci żegnają się z nami okrzykiem - Viva Polonia! Po czym znikają wewnątrz kanionu, którego końcem jest plaża Gjipe.
My też udajemy się na krótki spacer w kierunku kanionu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Plaża nie jest zbyt przeludniona :D .

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Pięknie jest mieć takie miejsce tylko dla siebie.

Opuszczamy plażę Gijpe.

Obrazek
Obrazek

W odddali widać plażę Jale.

Obrazek
Obrazek

Poniżej zamieszczam dwa zdjęcia nie naszego niestety autorstwa, które bardziej oddają urok plaży Gjipe. M.in. te zdjęcia spowodowały, że po prostu musieliśmy odwiedzić to miejsce.

Obrazek
Obrazek

Idziemy pod górę do samochodu no i oczywiście akurat teraz wychodzi złośliwe tego dnia słoneczko.
Z parkingu jedziemy do głównej drogi i skręcamy w kierunku Dhermi żeby odwiedzić jeszcze tamtejszą plaże.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Na plażę w Dhermi prowadzi już nowa szersza droga, otwierana przez samego Sali Berishę.

Siedzimy trochę w restauracji, wszędzie prawie zupełne pustki.

Obrazek
Obrazek

Na obiadek wracamy do Himary.

Dhermi

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W Himarze idziemy do baru fast food gdzie każdy dostaje to co lubi :D .

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Po naszym powrocie do Livadi zrywa się gwałtowny deszcz, ale nie narzekam ponieważ gospodarze obdarowują nas butelką pysznej raki :D .

Wieczorem zostajemy, przez dosyć kapryśną tego dnia pogodę, nagrodzeni takimi widokami.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

CDN
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 15.06.2011 21:40

KOL napisał(a):do plaży prowadzi droga, którą teoretycznie można pokonać samochodem osobowym, widziałem zdjęcia z samochodami na tej plaży

Też miałem zamiar znaleźć się na plaży Gjipe, ale gdy podjechaliśmy do tego parkingu zaczął padać deszcz i odpuściliśmy nawet spacer.
Faktycznie droga taka sobie, ale z tego co widać na zdjęciach nieobciążonym autem może bym i zjechał....

KOL napisał(a):Pięknie jest mieć takie miejsce tylko dla siebie.

Nic dodać, nic ująć.... :roll:

Może oprócz tego, że we wrześniu plaże wyglądały dokładnie tak samo :roll: i świetnie się na nich spało :wink: .
A jaka ciepła była woda :cool:

Pozdrawiam
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11977
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 16.06.2011 14:14

Piękne i puste plaże. Ciekawe, jak tam wygląda w sezonie...
Kolory wody jak w Chorwacji :wink:
Ostatnio edytowano 16.06.2011 14:18 przez maslinka, łącznie edytowano 1 raz
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 16.06.2011 14:14

kulka53 napisał(a):
Faktycznie droga taka sobie, ale z tego co widać na zdjęciach nieobciążonym autem może bym i zjechał....

KOL napisał(a):Pięknie jest mieć takie miejsce tylko dla siebie.

Nic dodać, nic ująć.... :roll:

Może oprócz tego, że we wrześniu plaże wyglądały dokładnie tak samo :roll: i świetnie się na nich spało :wink: .
A jaka ciepła była woda :cool:

Pozdrawiam


Witam
Tak prawdę mówiąc to droga wygląda trochę lepiej na zdjęciach niż w rzeczywistości.
W maju z tą wodą bywa różnie. Dwa late temu była cieplutka, teraz dosyć chłodna. Nasz gospodarz w Himarze mówił, że to najzimniejszy maj od dawna, raczej nie chciałbym trafić chciałbym trafić na ten najcieplejszy :D. Dla mnie temperatura była ok, a nawet czasem było za ciepło. Aż boję się co bedzie jak starszy syn pójdzie do szkoły i trzeba będzie o sezon zahaczyć. Skończą się puste plaże tylko dla nas.
Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 16.06.2011 14:22

maslinka napisał(a):Piękne i puste plaże. Ciekawe, jak tam wygląda w sezonie...
Kolory wody jak w Chorwacji :wink:


W internecie dużo jest zdjęć i filmików z Dhermi w sezonie. Dla mnie makabra, las parasoli, dyskoteki na plaży, aż nie chce się wierzyć kiedy jest się tam poza sezonem, że to jedno i to samo miejsce.
piotrmks
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 344
Dołączył(a): 02.09.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrmks » 16.06.2011 16:56

KOL napisał(a):
maslinka napisał(a):Piękne i puste plaże. Ciekawe, jak tam wygląda w sezonie...
Kolory wody jak w Chorwacji :wink:


W internecie dużo jest zdjęć i filmików z Dhermi w sezonie. Dla mnie makabra, las parasoli, dyskoteki na plaży, aż nie chce się wierzyć kiedy jest się tam poza sezonem, że to jedno i to samo miejsce.

Ruszam za tydzień a na Riwierze Albańskiej bedę ok 1.07. czy to bedzie high season, czy jeszcze mozna jechać w ciemno bez wstepnej rezerwacji.
Z zasady nie rezerwuję sobie miejsc Biore tylko adresy, zaznaczam na wydrukowanych mapkach gdzie jest hotel i w drogę.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 16.06.2011 17:21

piotrmks napisał(a):Ruszam za tydzień a na Riwierze Albańskiej bedę ok 1.07. czy to bedzie high season, czy jeszcze mozna jechać w ciemno bez wstepnej rezerwacji.
Z zasady nie rezerwuję sobie miejsc Biore tylko adresy, zaznaczam na wydrukowanych mapkach gdzie jest hotel i w drogę.


Ja w przeciwieństwie do Ciebie zawsze wszystko mam zarezerwowane wcześniej ale 1.07 to chyba jeszcze nie będzie high season i powinienneś coś znaleźć.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 17.06.2011 18:19

11-12 Maj

Dwa ostanie dni naszego pobytu na Albańskiej Riwierze można opisać w skrócie tak: rano na plażę, po południu do starej Himary, a ponieważ wyglądały prawie dokładnie tak samo, nie ma sensu wyszczególniać każdego z nich.

Nieco kapryśne poprzedniego dnia słońce wita nas w ten oto sposób.

Obrazek
Obrazek

Nie mamy więc wyjścia, trzeba iść nacieszyć się piękną, pustą plażą. Na miejsce plażowania wybieramy drugi koniec plaży Livadi na który z czystego lenistwa wybieramy się samochodem.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Tradycyjnie już nie mamy żadnego towarzystwa, dopiero w ostatni dzień zjawia się kilku robotników remontujących bar na plaży. Plażowiczów w każdym razie oprócz nas zero.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Po południu pojechaliśmy pooglądać starą Himarę. Miejsce jest niezwykle urokliwe i spodobało nam się do tego stopnia, że wróciliśmy tam na drugi dzień. Zdjęcia pochodzą z dwóch dni stąd też ich odpowiednia ilość :D.
Spacer po uliczkach pomiędzy ruinami robi duże wrażenie. Dodatkową atrakcją są widoki na góry, Himarę i plażę Livadi.
Wejście do starej Himary znajduje się po lewej stronie drogi (jadąc w kierunku Dhermi) pomiedzy stacją benzynową, a małą kapliczką.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Całość jest zadbana, w miejscach widokowych poustawiane są ławki. Pomiędzy ruinami jest dużo latarni. W nocy wszystko jest podświetlone. Do tej pory żałuję, że nie byliśmy tutaj po zmroku, nie wiem dlaczego, może raki od gospodarza była za dobra :D.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Widok na naszą kwaterę.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Widok na Himarę

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Tak niestety kończy się nasz pobyt w Himarze. Wybór miejsca i kwatery był bardzo udany, mili, uczynni gospodarze, blisko do morza, czego chcieć więcej. A o jakości wytwarzanego przez gospodarzy, wspomnianego wyżej napoju świadczy fakt, że nasz samochód wyjechał z Livadi o sześć litrów cięższy :D.

CDN
telepol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1530
Dołączył(a): 03.08.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) telepol » 17.06.2011 19:28

nie ubłaganie zbliżamy się do granicy Greckiej :)
PAP
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1090
Dołączył(a): 21.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) PAP » 17.06.2011 23:38

KOL,

Niezmiennie pozostaję pod silnym wrażeniem :) ... także tego, w jakim tempie oni budują / modernizują te drogi ... pamiętam, jak jedliśmy nasz obiad, bodajże w pizzerii, pod tą drewnianą wiatą w Himarze, z widokiem na zatoczkę, a właściciel lokalu ostrzegał nas, że dalsza droga w kierunku Sarandy jest w złym stanie i niebezpieczna :roll: ... takie to były czasy ... w tym 2007 8O :D ...

Dwa pytania :

1) Rozumiem, że z kąpieli (morskich :wink: ) nic nie wyszło, bo woda zimna (w morzu :( ) ... czy wedle twojej wiedzy w początkach lipca powinno być już lepiej :roll: :?:

2) Pisałeś, że za wasze 2 pokoje z kuchnią płaciliście 25 EUR / noc ... masz może pojęcie ile to samo może kosztować w lipcu :?:

Pozdrawiam,

PAP
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 18.06.2011 22:44

telepol napisał(a):nie ubłaganie zbliżamy się do granicy Greckiej :)


No trochę naokoło pojedziemy, także jeszcze kilka dni do Grecji zostało :D.
Ostatnio edytowano 20.03.2013 01:37 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20. - strona 9
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019