Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

God Bless America - Nowy Jork 2026

Odkrycie Ameryki – popularne określenie faktu dotarcia Krzysztofa Kolumba do tego kontynentu, w 1492 roku. W rzeczywistości pierwszymi ludźmi, którzy dotarli do kontynentu amerykańskiego, byli członkowie społeczności łowieckich, przybyłych z Azji przez Beringię w czasie zlodowacenia, między 40.000 a 17.000 lat temu. Za pierwszego przedstawiciela cywilizacji europejskiej, który dotarł do Ameryki na początku XI wieku, uznaje się wikinga Leifa Erikssona.
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2943
Dołączył(a): 13.05.2019
God Bless America - Nowy Jork 2026

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 02.08.2026 21:13

Witam.

Chciałbym się podzielić wrażeniami z nietypowego wyjazdu. Nietypowego dla mnie, bo po raz pierwszy latem nie była to południowa Europa, a całkowicie inny kontynent. No i po raz pierwszy wyruszyliśmy tak daleko.

Nowy Jork był moim marzeniem od dziecka. Dosyć długo w sferze marzeń raczej nieosiągalnych. Tak naprawdę pomysł wyjazdu zaczął mi się tlić dopiero 6 lat temu, kiedy po raz pierwszy wyruszyliśmy poza Europę – konkretnie do Jerozolimy. Skoro dało się taki wyjazd zorganizować, to zacząłem coraz odważnej myśleć o USA. Sytuacja była bardzo korzystna – o wizy było wtedy dużo łatwiej, a loty były dosyć tanie – np. Ukrainian Airlines przez Kijów za 3 tys. w obie strony dla 2 osób. No ale za chwilę zaczęła się pandemia, a potem wojna na Ukrainie, która wyeliminowała ukraińskie linie z rynku. Pomysł został odłożony na półkę.

W 2026 r. latem miała być Grecja, ale ze względu na krótki urlop żony trzeba było zmienić plany. Tymczasem w USA zaczął rządzić pomarańczowy błazen – i tak porządził, że w ciągu kilku miesięcy dolar poleciał na łeb i ceny po drugiej stronie oceanu zaczęły być korzystne. Nadarzyła się okazja do zrealizowania odważnego marzenia. W ciągu 8 dni zwiedziliśmy więc Nowy Jork i Waszyngton.

Nie będzie to typowa relacja z wieloma faktami na temat odwiedzonych miejsc. Po pierwsze pisanie to nie jest moja najmocniejsza strona – są tu na forum osoby, które robią to o wiele lepiej i ciekawiej. A po drugie – zwiedzaliśmy praktycznie same ikoniczne miejsca, o których napisano już chyba wszystko i znalezienie potrzebnych informacji w necie zajmuje sekundy, więc nie będę się wymądrzał. Za to postaram się podać jak najwięcej informacji typowo logistycznych, bo wiem, że to wiele osób zawsze interesuje, a my jak zwykle organizowaliśmy wyjazd sami.

Uprzedzając pytanie o ceny – całkowity koszt wyjazdu dla 2 osób wyniósł ok. 14.000 zł (całkowity, a więc wizy ESTA, loty, zakwaterowanie, przejazdy, atrakcje, wyżywienie, drobne zakupy i ubezpieczenia, nawet parking w Warszawie – dosłownie wszystko). Bardziej szczegółowe ceny postaram się podać w kolejnych wpisach.

Tak więc jeśli ktoś jest zainteresowany, zapraszam.

Na początek, jak to już się tu przyjęło, kilka fotek jako zajawka.

NYC0040.jpg


NYC0081.jpg


NYC0120.jpg


NYC0151.jpg


NYC0176.jpg


NYC0207.jpg


NYC0227.jpg


NYC0269.jpg


NYC0330.jpg


NYC0361.jpg


NYC0393.jpg


NYC0438.jpg


NYC0447.jpg


NYC0518.jpg


NYC0535.jpg


NYC0554.jpg


NYC0593.jpg


NYC0624.jpg


NYC0635.jpg


NYC0704.jpg


NYC0708.jpg


NYC0738.jpg
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 15648
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 02.08.2026 21:23

Pięknie! :hearts: Bardzo chętnie poczytam i pooglądam :D Kto wie, może kiedyś się wybiorę 8)
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2943
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 02.08.2026 21:37

Na początek garść informacji logistycznych na temat najdroższej części imprezy, czyli loty.

Z tego, co śledziłem, najdroższe loty są w drugiej połowie grudnia i właśnie latem. Jesienią albo w lutym bez trudu można znaleźć loty w granicach 3 tys. za 2 osoby w 2 strony. U nas ze względu na pracę zostają tylko ferie i wakacje. Ferie odpadały, bo często potrafią wtedy tam być śnieżyce paraliżujące wschodnie wybrzeże – i akurat w tym roku też tak było. Został lipiec.
Wyszukiwarek jak wiadomo jest sporo – mnie osobiście najbardziej pasuje Skyscanner i tam szukałem mniej więcej od grudnia. Opcji zatrzęsienie. Początkowo dosyć dobre oferty miał nasz LOT (i to bezpośrednio), ale z czasem ceny wzrosły, a i opinie mają takie sobie (częste opóźnienia i odwołania). Fajna była opcja British Airways, ale tylko 1h 10” na przesiadkę na Heathrow – doczytałem, że to może być za mało. W końcu wybraliśmy opcję British Airways, ale w tamtą stronę realizowaną przez Finnair. Plan lotów był następujący:

29 czerwca: Warszawa – Helsinki – Nowy Jork (wylot o 13.00. z Okęcia, przesiadka w Helsinkach 1h 45”, lądowanie na JFK 19.00)
6 lipca: Nowy Jork – Londyn – Warszawa (wylot z JFK 22.40., przesiadka na Heathrow 4h, lądowanie w Warszawie 17.50).


Za bilety dla 2 osób zapłaciłem 4100 zł. Do tego dokupiłem miejsca obok siebie na tych długich lotach – w sumie wyszło 5200 zł za wszystkie loty z bagażami podręcznymi.

Nie potwierdziły się natomiast moje obawy co do wyższych cen w związku z Mundialem - na sierpień ceny były podobne.

Dlaczego polecieliśmy do Ameryki na 8 dni bez bagaży rejestrowanych? Zastosowaliśmy się do porad z internetu – i muszę przyznać, że wyszliśmy na tym bardzo dobrze. Bagaże podręczne są bardzo drogie – gdybym przykładowo dokupił rejestrowany 23 kg tylko dla 1 osoby, musiałbym dopłacić 1500 zł. Stali bywalcy radzą więc zabrać jak najmniej ubrań, a zakupić jakieś na miejscu. A tam można naprawdę kupić kilka koszulek i spodenek za parę dolarów, więc nawet gdyby trzeba było to przed powrotem wyrzucić, to i tak się bardzo opłaca. To samo dotyczy zresztą kosmetyków. Jedzenia nie ma sensu brać, bo i tak praktycznie nie wolno go tam wwozić.
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2943
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 02.08.2026 21:57

Czy loty z przesiadkami to dobra opcja? To zależy, co kto lubi. Lataliśmy już tak nie raz. Zaleta to tańsze bilety i szansa na rozprostowanie nóg na lotnisku przesiadkowym. Wada to dłuższa podróż. Natomiast co do wygody…

Z Warszawy do Helsinek wiózł nas Embraer – te małe samoloty z układem 2+2 są w mojej opinii po prostu rewelacyjne! Lotnisko w Helsinkach szczyci się najszybszym i najlepiej zorganizowanym transferem Schengen – Non-Schengen i odwrotnie. Potwierdzam! Chociaż kolejka do odprawy paszportowej była spora, w momencie rozpoczęcia naszego boardingu poszedł komunikat i wszyscy podróżujący tym lotem dostali fast-track – w ciągu minuty byliśmy po kontroli.

Z Helsinek do NYC wiózł nas Airbus A330 (pierwszy raz w życiu leciałem szerokokadłubowcem). Komfort, obsługa, jakość – w mojej ocenie klasa światowa. Przede wszystkim ten samolot ma układ 2-4-2, więc mieliśmy 2 siedzenia dla siebie. Po drugie rewelacyjny system rozrywki. Po trzecie super wygodne siedzenia. Po czwarte bardzo miła obsługa. I po piąte jedzenie – najlepsze jakie kiedykolwiek jadłem na jakimś locie. Wiadomo, że Finowie słyną z sauny, Muminków i ubijania kacapów na śniegu. Ale słyną też z soku z borówek, który serwują w samolotach za darmo do woli – ten sok jest rewelacyjny! Tak więc zdecydowanie mogę polecić Finnair.

Z powrotem lecieliśmy British Airways – i tu już częste negatywne opinie z netu się potwierdzają. Po pierwsze z JFK do Londynu wiózł nas 787, czyli słynny Dreamliner. Ja nie wiem, czy te LOT-owskie też są takie niewygodne? Już pomijam układ siedzeń 3-3-3, ale siedzenia jakieś twarde, bez regulowanych zagłówków, system rozrywki toporny, wejścia do słuchawek szukałem z pół godziny (aż mi ktoś podpowiedział, że w oparciu fotela), żarcie w smaku typowo angielskie, no a obsługa BA delikatnie mówiąc średnio uprzejma. No ale to tylko lot, więc nie narzekam, bo i specjalnych wygód nie potrzebuję. Tyle tylko, że w porównaniu z Airbusem Finnaira to jest przepaść. Do Warszawy lecieliśmy Airbusem A320 – standardowy lot bez historii.

Za to BA ma nad Finnairem jedną duża przewagę – limit bagażu podręcznego. U Finów są plecak + walizka kabinowa 55cm z limitem (łącznym!) 8 kg. U Brytoli taki sam zestaw może ważyć aż 23 kg! Na szczęście Finnair praktycznie nigdy tego nie sprawdza, więc spokojnie lecieliśmy z cięższymi kabinówkami.

Ciekaw jestem Waszych opinii na temat lotów łączonych różnych linii na dłuższych trasach, bo ja jestem w takich długich trasach nowicjuszem.
Ostatnio edytowano 02.08.2026 22:03 przez marekkowalak, łącznie edytowano 1 raz
piotrf
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 19993
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 02.08.2026 21:59

Super , bardzo się cieszę że opiszesz i pokażesz NY w najnowszej odsłonie :D
O d mojej tam wizyty minęło mnóstwo czasu . . .


Pozdrawiam
Piotr
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2943
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 02.08.2026 22:00

maslinka napisał(a):Pięknie! :hearts: Bardzo chętnie poczytam i pooglądam :D Kto wie, może kiedyś się wybiorę 8)


piotrf napisał(a):Super , bardzo się cieszę że opiszesz i pokażesz NY w najnowszej odsłonie :D
O d mojej tam wizyty minęło mnóstwo czasu . . .


Pozdrawiam
Piotr


Witam weteranów forum (to między innymi Was miałem na myśli, mówiąc o osobach, które piszą lepiej i ciekawiej :D ).

A czy warto tam jechać? Opinie są podzielone, ja też mam po powrocie trochę mieszane, ale z przewagą tych na plus. :coool:
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2943
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 02.08.2026 22:20

Kilka zdjęć z podróży:

Embraer 190 (ktoś tu kiedyś na forum nazwał go "latającym autobusem") na płycie Okęcia:

NYC0006.jpg


I ten sam samolot na płycie lotniska Vantaa w Helsinkach:

NYC0013.jpg


W środku:
NYC0009.jpg


I przy przelocie nad Helsinkami:

NYC0011.jpg


W środku Airbusa:
NYC0017.jpg


Podejście do lądowania w Nowym Jorku:
NYC0025.jpg


Dla odmiany Dreamliner BA na płycie lotniska JFK:
NYC0789.jpg


I w środku:
NYC0793.jpg
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 15648
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 02.08.2026 22:34

marekkowalak napisał(a):Embraer 190 (ktoś tu kiedyś na forum nazwał go "latającym autobusem") na płycie Okęcia:

Lecieliśmy nim w zeszłym roku, w sierpniu, do Helsinek :D Bardzo sympatycznie się leciało 8)
empire13
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2619
Dołączył(a): 26.06.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) empire13 » 02.08.2026 22:53

Żona namawia mnie co jakiś czas na USA więc sobie posiedzę tu i poczytam.
Łączny koszt faktycznie niski jak na ten kierunek.
Trzeba będzie pomyśleć. Bo jak się amerykanie poznają na pomarańczowym to dolar znów może pójść w górę.
piotrf
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 19993
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 03.08.2026 01:26

empire13 napisał(a):Łączny koszt faktycznie niski jak na ten kierunek.
Trzeba będzie pomyśleć. Bo jak się amerykanie poznają na pomarańczowym to dolar znów może pójść w górę.


Dla sporej części Amerykanów pomarańczowy jest , kim jest , ceny dolara jak i ceny biletów wahają się i to znacznie , ale moim zdaniem warto zobaczyć Nowy York i nie tylko :tak:


Pozdrawiam
Piotr
te kiero
Mistrz Ligi Narodów UEFA
Posty: 12185
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 03.08.2026 06:11

...In New York,
Concrete jungle where dreams are made of
There's nothin' you can't do
Now you're in New York
These streets will make you feel brand new
Big lights will inspire you
Let's hear it for New York
New York, New York...

Nieustannie ta piosenka Jay-Z kojarzy mi się z NY i sprawia że chciałbym tam być.
Gratulacje za zrealizowane marzenie.
Chętnie poczytam, pooglądam i pomarzę i ja ;)
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3478
Dołączył(a): 26.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 03.08.2026 08:33

Witaj Marku
Chętnie pooglądam Nowy York i Waszyngton w Twojej relacji :) .

Ciekaw jestem Waszych opinii na temat lotów łączonych różnych linii na dłuższych trasach, bo ja jestem w takich długich trasach nowicjuszem.

Kilka takich lotów już odbyłam, ostatnio Turkish Airlines, wcześniej Qatar, KLM i Auatrian. Qatar to wyższa półka. Wszystko: posiłki, logistyka, obsługa, pomoc na lotnisku w razie potrzeby itp. było na najwyższym poziomie. Te dwie ostatnie linie to były właśnie loty do USA. Moje ochy i achy dla Austrian są porównywalne z Twoimi dla Finnair :D . Swoje doświadczenia z KLM opisałam w relacji Po drugiej stronie Atlantyku.. Też szukam połączeń na skyscanner i jeśli są do wyboru w podobnej cenie KLM i Austrian to wybiorę te drugie. LOT to inna bajka bo bez przesiadki. Mi się nigdy nie zdarzyły żadne turbulencje czasowe i odwołania, ale synowi odwołali bezpośredni z Miami. Dzieciaki latały też Swiss, Lufthansą, Tap Portugal z tego co pamiętam. Tap Portugal to logistyczna porażka, ale na pokładzie jedzenie i serwis super. Swiss i Lufthansa porównywalne, wszystko na dobrym poziomie. Przesiadka nie sprawia problemu, jeśli masz ok. 1,5 h czasu to zawsze zdążysz.
Co do bagażu to piszesz prawdę, rejestrowany na tych długich liniach to jakiś kosmos cenowy. Qatar i Turkish mają taki bagaż w cenie biletu. My jak lecimy to na minimum 2 tygodnie, przeważnie przy okazji mamy jakąś imprezę typu wesele, komunia, urodziny :mg: więc potrzebujemy swoich ubrań, ale masz rację, w niektórych sklepach można kupić naprawdę markowe rzeczy za małe pieniądze. Uważam, że to bardzo dobry pomysł z tym podręcznym :tak: .
stachan
Koordynator forum
Avatar użytkownika
Posty: 3771
Dołączył(a): 16.02.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) stachan » 03.08.2026 09:51

Fajne zdjęcia :spoko:

Jakie przyjęcie na lotnisku? Długa odprawa? Kontrola szczegółowa czy po łebkach?

marekkowalak napisał(a):Tymczasem w USA zaczął rządzić pomarańczowy błazen – i tak porządził, że w ciągu kilku miesięcy dolar poleciał na łeb i ceny po drugiej stronie oceanu zaczęły być korzystne.


Tutaj lepiej być ostrożnym w ocenie, wszak to prezydent ogromnego kraju, na którego głosowało ponad 77 milionów ludzi... Historia już wielokrotnie zrobiła psikusa tym, którzy nie mając pojęcia o prezydenturze zbyt pochopnie oceniali prezydentów - dla przykładu przywołam Lincolna czy Trumana, a z naszego podwórka Narutowicza... Niestety tak to już jest, że w teraźniejszym uniwersum osoby u władzy są niesprawiedliwie redukowane w pamięci zbiorowej wyłącznie do porażek - dopiero z upływem czasu można względnie sprawiedliwie ocenić bilans dokonań, który czasami okazuje zaskakujący.
Aglaia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1862
Dołączył(a): 03.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aglaia » 03.08.2026 10:06

Do Stanów chwilowo mnie nie ciągnie - właśnie ze względu na rzeczonego pana. Jeśli w ogóle to raczej wybrałabym się na Zachodnie Wybrzeże, Wielki Kanion itp. ale z fotki z NY z chęcią fotki pooglądam. W Waszyngtonie byłam lata temu, jeszcze na studiach więc miło będzie powspominać.

BA lecieliśmy do Chile. Długi lot z Londynu wspominam nie najgorzej (poza tym, że samolot do Chile był w 100% zapełniony a ja z dzieckiem na ręku ;-) ). W drodze powrotnej za to był pełen luz. Odcinek WAW-LHR-WAW to chyba gorzej niż Wizzair ;-) - ale te dwie godziny można przeżyć.

Na długich trasach najlepsze doświadczenia mam z Qatar i Turkish. Trochę gorzej z Ethipianem ale to głównie ze względu na niezbyt przyjemne lotnisko w Addis Abbeba.
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17418
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 03.08.2026 10:24

Jestem pewnie z tych nielicznych, których Stany nie kręcą. A jeśli już to zdecydowanie przyroda niż miasta, może kiedyś się zdecyduję na ten kraj....

Będę zaglądać i czytać!, bo lubię logistyczne informacje, nawet na zaś. Dzięki takim informacjom, które same mi się kodują w głowie, na szybko byłam w stanie zaplanować wyjazd do Aten i na Peloponez (pomysł i bilety kupione na rodzinny wyjazd 3 czy 4 dni przed lotem) czy uratować kilka podróży służbowych (ostatnio do Szkocji i wymóg wyrobienia ETA czy podróżowanie do Turcji na DO/paszport).

Co do lotów przesiadkowych: na długich trasach nie leciałam jeszcze nigdy, ale wydaje mi się to dobrym rozwiązaniem.

maslinka napisał(a):
marekkowalak napisał(a):Embraer 190 (ktoś tu kiedyś na forum nazwał go "latającym autobusem") na płycie Okęcia:

Lecieliśmy nim w zeszłym roku, w sierpniu, do Helsinek :D Bardzo sympatycznie się leciało 8)

Też takim leciałam, kilka razy, a nawet mniejszym się kiedyś udało kiedyś (na ok. 60 os.). Leciałam też Bombardier, który ma silniki przy ognie i w środku jest bardzo głośno.
Następna strona

Powrót do Ameryka Północna


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
God Bless America - Nowy Jork 2026
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone