Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

God Bless America - Nowy Jork 2026

Odkrycie Ameryki – popularne określenie faktu dotarcia Krzysztofa Kolumba do tego kontynentu, w 1492 roku. W rzeczywistości pierwszymi ludźmi, którzy dotarli do kontynentu amerykańskiego, byli członkowie społeczności łowieckich, przybyłych z Azji przez Beringię w czasie zlodowacenia, między 40.000 a 17.000 lat temu. Za pierwszego przedstawiciela cywilizacji europejskiej, który dotarł do Ameryki na początku XI wieku, uznaje się wikinga Leifa Erikssona.
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3032
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 25.08.2026 21:57

Najlepsze na Roosevelt Island są jednak widoki.

Wyspa jest usytuowana bardzo blisko środkowego Manhattanu, a jej południowo-zachodni deptak znajduje się dokładnie naprzeciwko Siedziby ONZ.

01.jpg


Wraz z zachodem słońca mamy więc fantastyczne widoki na skyline Manhattanu:

02.jpg


03.jpg


04.jpg


05.jpg


06.jpg


07.jpg


08.jpg


09.jpg


Można po prostu sobie siedzieć długo i podziwiać, a całości scenerii dopełniają jeszcze nisko przelatujące samoloty, schodzące do lądowania na pobliskie lotnisko La Gauardia.

Niestety, nie możemy tu spędzić zbyt wiele czasu, bo następnego dnia czeka nas pobudka o 3 w nocy i wyjazd do Waszyngtonu. Ale jeszcze tu wrócimy na dłuższe wieczorne posiedzenie na zakończenie pobytu w NYC.
empire13
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2732
Dołączył(a): 26.06.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) empire13 » 26.08.2026 22:23

Niby tylko wieżowce ale na tych fotkach o tej porze dnia robią wrażenie.
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3032
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 28.08.2026 23:31

Dzień3 -2 lipca 2026 r. (czwartek)

Waszyngton

Czyli jak powszechnie wiadomo, stolica USA, miasto wydzielone na specjalnych prawach (głównie zastosowanie ma tu prawo federalne) i chociaż formalnie nie jest stanem, to Amerykanie zwykli nazywać go „51st State”. Oficjalna nazwa to „District of Columbia” i Amerykanie najczęściej nazywają miasto właśnie D.C., aby uniknąć pomylenia ze stanem Waszyngton, który znajduje się zupełnie po przeciwnej stronie kraju (tam gdzie Seattle, Microsoft i zakłady Boeinga).

Oddalony jest ok. 360 km na południe od Nowego Jorku. Mamy 4 możliwości, aby tam dotrzeć:

1. Wynajęty samochód – w przypadku wyjazdu na 1 dzień opcja zupełnie bez sensu, bo autostrada między tymi miastami jest zatłoczona, oba miasta jeszcze bardziej, a parkingi w DC masakrycznie drogie i trudno dostępne. Aczkolwiek gdybyśmy mieli jeszcze 1-2 dni w USA, to rozważyłbym wynajęcie auta i zwiedzanie Gettysburga (ogromne muzeum największej bitwy Wojny Secesyjnej) i Shanksville (gdzie rozbił się 4 porwany samolot z 11 września).

2. Samolot – leci ok. 1,5 godziny – najczęściej z La Guardii lub JFK (czyli trzeba doliczyć minimum 1h dojazdu) optymalnie na lotnisko Reagana (obok Pentagonu, blisko metrem do miasta). Kiedy szukałem lotów, ceny były takie sobie – ok. 900 - 1200 zł za 2 osoby.

3. Autobus Flixbus – tej opcji nie sprawdzałem.

4. Pociąg Amtrack – szybki pociąg łączący Pennsylvania Station z union_ Station (oba dworce w ścisłych centrach miast, a wiec zaoszczędza się czas na dojazd). Pociąg jedzie 3h 15 minut i kosztuje ok. 25-30 dolarów, jeśli kupi się odpowiednio wcześniej (dużo zależy też od godziny).
Po dłuższym namyśle wybieram ostatnią opcję. Za 2 bilety w obie strony zapłaciłem 100 dolarów, czyli bardzo dobra cena (kupowałem w kwietniu, czym później, tym drożej). Odjazd mieliśmy o 5.45, powrót o 19.15. – w sumie ponad 9 godzin w Waszyngtonie.

W 15 minut dojeżdżamy metrem na 34 Ulicę, gdzie znajduje się Pennsylvania Station – dokładnie naprzeciwko słynnej hali Madison Square Garden.

IMG_20260702_044958742.jpg


Pociągi dalekobieżne odjeżdżają z zabytkowej części dworca zwanej Moynihan Hall.

IMG_20260702_044750819_HDR.jpg


IMG_20260702_050204557_HDR.jpg


Kiedy wsiadamy do pociągu, utwierdzam się w przekonaniu, że wybór był idealny. Siedzenia ogromne z mnóstwem miejsca na nogi (o wiele większe nawet niż w samolotach szerokokadłubowych), rozkładane oparcia, dużo miejsca na bagaż, fajne widoki za oknem, ładowarki. Mały minus to nisko ustawiona klimatyzacja – pod koniec podróży było nam trochę zimno.

IMG_20260702_054218372_HDR.jpg


Równo o 9.00. dojeżdżamy do union__ Station w Waszyngtonie.

IMG_20260702_085957883_HDR.jpg
Ostatnio edytowano 28.08.2026 23:52 przez marekkowalak, łącznie edytowano 1 raz
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3032
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 28.08.2026 23:32

empire13 napisał(a):Niby tylko wieżowce ale na tych fotkach o tej porze dnia robią wrażenie.


Zgadzam się - właśnie te nocne widoki na wieżowce to chyba będzie to, co najbardziej zapamiętam z Nowego Jorku
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3032
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 28.08.2026 23:51

Plan zwiedzania stolicy mocno się różnił od tego, co nam finalnie wyszło, chociaż najbardziej atrakcyjne turystycznie miejsca są w Waszyngtonie względnie blisko, w obrębie centrum. Musieliśmy zmieniać plany, i to w ostatniej chwili, a to z 3 powodów.
1. Był to 2 lipca, a więc 2 dni przed wielkimi obchodami 250 rocznicy powstania USA )w uproszczeniu). Połowa tzw. National Mall, czyli ścisłego centrum, gdzie znajduje się najwięcej atrakcji, była wyłączona z normalnego użytkowania, odgrodzona i przekształcona w ogromny targ, gdzie codziennie prezentowane były wystawy tematyczne ze wszystkich 50 stanów. Akurat 2 lipca przypadał dzień motoryzacji, a więc teoretycznie ciekawe, ale wprowadzono tam bardzo rygorystyczne zasady bezpieczeństwa – nie wolno wnosić plecaków, a więc musiałbym szukać przechowalni, a na to szkoda było czasu. Trzeba więc było ten teren obejść, a to oznaczało spacer trochę naokoło.
2. Prognozy pogody na ten dzień pokazywały 41 stopni i pełna lampa – i to się niestety sprawdziło. Musieliśmy robić częste przystanki i niestety odpuścić spacer do cmentarza Arlingotn (m.in. z grobem Kennedych) i dalej do Pentagonu (tam pojechaliśmy metrem).
3. Biały Dom od strony północnej, czyli głównego wejścia , był zastawiony rusztowaniami i widoki stamtąd były żadne, więc pozostał widok od strony National Mall, i to też z daleka.

Zaczęliśmy jednak zgodnie z planem – z union__ Station krótkim spacerkiem udaliśmy się pod pobliski Kapitol – wspaniały budynek amerykańskiego parlamentu.

Kapitol

01.JPG


02.jpg


03.jpg


04.JPG


06.jpg


07.jpg


08.JPG


Miałem okazję zwiedzać okazałe parlamenty Węgier i Rumunii, ale ten amerykański robi zdecydowanie największe wrażenie.

Nie wiem, co się dzieje z nazwą dworca w Waszyngtonie - ja pisze normalnie wielkimi literami, a jakiś skrypt zmienia na małe i dodaje podkreślenie :bojesie:
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3032
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 29.08.2026 00:07

Biblioteka Kongresu

Kapitol można zwiedzać, jednak według przewodników ciekawsza jest znajdująca się naprzeciwko największa biblioteka świata – The Library of Congress. Zwiedzanie (jak prawie wszystkiego w DC) jest darmowe, tylko trzeba wcześniej zarezerwować godzinę. Rezerwujemy pierwszą możliwą, czyli 10.00. I tu trafiamy na jedyną na naszym całym wyjeździe kolejkę – na oko ok. 100 osób i rośnie. Czekamy ok. 40 minut na wejście, a w tym czasie mamy okazję przekonać się, że ta legendarna otwartość Amerykanów to nie tylko legenda. Obok nas gość z Georgii rozmawia cały czas z nowo poznaną rodzinką z Kaliforni, a za nami małżeństwo z Kentucky z równie obcą całą familią ze Szwecji. A ponieważ Amerykanie nie potrafią mówić cicho (oj, potrafią być głośni), więc mimowolnie mamy natłok informacji i to w stereo. Trochę to dziwne, ale całkiem fajne, gdy obcy sobie ludzie rozmawiają, jakby znali się od wieków.

Zwiedzanie Biblioteki Kongresu nie trwa długo, bo jest udostępniona tylko jej niewielka część. Najciekawszy jest główny hol i prywatny księgozbiór Thomasa Jeffersona. Generalnie trochę rozczarowanie i nie wiem, czy Kapitol jednak nie byłby lepszy.

01.jpg


02.JPG


03.jpg


04.jpg


05.jpg
te kiero
Mistrz Ligi Narodów UEFA
Posty: 12273
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 29.08.2026 06:46

marekkowalak napisał(a):Ellis Island

Z Liberty Island prom zabiera nas na leżącą niedaleko Ellis Island. Dzisiaj ta wyspa to muzeum, ale przez wiele lat była to brama do Ameryki – to tutaj przybijały wszystkie statki z innych części świata i tutaj znajdowało się Biuro Imigracyjne, przyznające prawo do wstępu na amerykańską ziemię.

Ten wątek jeśli mnie pamięć nie myli pojawił się w filmie Hitch z W.Smithem, który znalazł przodków swojej przyszłej dziewczynie 8)

marekkowalak napisał(a):Najlepsze na Roosevelt Island są jednak widoki.

Wyspa jest usytuowana bardzo blisko środkowego Manhattanu, a jej południowo-zachodni deptak znajduje się dokładnie naprzeciwko Siedziby ONZ.

Super, widoki oczywiście nie Onz ;)
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3032
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 29.08.2026 10:04

te kiero napisał(a):
marekkowalak napisał(a):Ellis Island

Z Liberty Island prom zabiera nas na leżącą niedaleko Ellis Island. Dzisiaj ta wyspa to muzeum, ale przez wiele lat była to brama do Ameryki – to tutaj przybijały wszystkie statki z innych części świata i tutaj znajdowało się Biuro Imigracyjne, przyznające prawo do wstępu na amerykańską ziemię.

Ten wątek jeśli mnie pamięć nie myli pojawił się w filmie Hitch z W.Smithem, który znalazł przodków swojej przyszłej dziewczynie 8)


Nowy Jork jest generalnie bardzo filmowym miejscem. Ja ostatnio mało oglądam (zwłaszcza seriali), więc się nie będę w tym temacie wymądrzał, ale przygotowując się do wyjazdu okładałem sporo vlogów o tym mieście i autorzy pokazywali wiele miejsc związanych z serialami i filmami.
empire13
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2732
Dołączył(a): 26.06.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) empire13 » 29.08.2026 21:48

marekkowalak napisał(a):Miałem okazję zwiedzać okazałe parlamenty Węgier

Czyli warto? Bo kilka razy byłem w pobliżu i jakoś nie było jeszcze okazji.
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3032
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 29.08.2026 22:41

empire13 napisał(a):
marekkowalak napisał(a):Miałem okazję zwiedzać okazałe parlamenty Węgier

Czyli warto? Bo kilka razy byłem w pobliżu i jakoś nie było jeszcze okazji.


Moim zdaniem warto, ale uważam że Parlament w Budapeszcie akurat robi lepsze wrażenie z zewnątrz, a szczególnie nocą z Batthyany Ter.

Za to w środku wielkie wrażenie zrobił na mnie Pałac Ludowy, czyli Parlament Rumunii w Bukareszcie.
empire13
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2732
Dołączył(a): 26.06.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) empire13 » 29.08.2026 23:04

marekkowalak napisał(a):
empire13 napisał(a):
marekkowalak napisał(a):Miałem okazję zwiedzać okazałe parlamenty Węgier

Czyli warto? Bo kilka razy byłem w pobliżu i jakoś nie było jeszcze okazji.


Moim zdaniem warto, ale uważam że Parlament w Budapeszcie akurat robi lepsze wrażenie z zewnątrz, a szczególnie nocą z Batthyany Ter.

Z zewnątrz, również nocą, również z okolic Batthyany Ter widziałem. Potwierdzam, robi wrażenie. W takim razie czas na zwiedzanie wewnątrz.


Za to w środku wielkie wrażenie zrobił na mnie Pałac Ludowy, czyli Parlament Rumunii w Bukareszcie.

Mam go w planach. Nie wiem tylko kiedy.
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3032
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 29.08.2026 23:06

National Mall

Przy bibliotece jest stacja metra, więc podjeżdżamy 2 przystanki i wysiadamy w samym środku National Mall. Cały czas trwają wielkie przygotowania do największych obchodów Independence Day w historii USA. Wszędzie stoją barierki, namioty, ustawiono ogromną scenę, a teraz właśnie zaczęły się próby przelotów myśliwców. Przez prawie godzinę na bardzo niskiej odległości latają nam całe eskadry F16 – huk jest niesamowity, ziemia drży, a wrażenia niepowtarzalne.

01.JPG


02.jpg


03.jpg


Dochodzimy do najważniejszego pomnika w mieście – Washington Monument – wysoki na równe 500 stóp obelisk poświęcony pierwszemu prezydentowi USA. Podobno normalnie można wjechać na górę, ale tego dnia jest zamknięte – możliwe, że przez temperaturę.

08.JPG


09.jpg


10.JPG


11.JPG



Nie możemy iść prosto przed siebie, bo stoją barierki i ta wielka scena, więc musimy obejść naokoło przez Constitution Avenue. Tym samym podchodzimy najbliżej jak się da do Białego Domu.

12.jpg


13.JPG


14.JPG


15.jpg



Widziałem w necie filmy i zdjęcia, na których ludzie podchodzili jeszcze bliżej – aż na koniec parku The Eclipse, ale tego dnia nie było to możliwe. W ogóle wszędzie roiło się od policji, Gwardii Narodowej, wojska i Secret Service i pół centrum było wyłączone z ruchu samochodowego.

Idziemy dalej i wreszcie dochodzimy do głównej części National Mall, która zaczyna się ogromnym pomnikiem poświęconym ofiarom II Wojny Światowej: kamienna płyta z wyrytymi nazwiskami, fontanna i 50 kolumn (każda dla jednego stanu) – to właśnie World War II Memorial.

16.JPG


17.JPG


18.JPG


19.JPG


20.JPG


21.JPG


22.jpg
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3032
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 29.08.2026 23:25

Reflecting Pool

Plan był taki, aby przejść park prosto aż do Lincoln Memorial, zaliczając po drodze jeszcze m.in. Vitenam War Memorial czy Korean War Memorial. Oba (i jeszcze sporo innych miejsc pamięci) znajdują się na obszarze skupionym dookoła jednej z najbardziej znanych ikon stolicy, czyli Reflecting Pool. Jest to chyba najczęściej (oprócz Białego Domu) pokazywane miejsce Waszyngtonu, najbardziej znane chyba ze słynnej sceny z „Forresta Gumpa”, w której Forrest podczas wiecu opowiadał o wojnie w Wietnamie, a ktoś odłączył kable i tłum usłyszał tylko jego nazwisko, po czym Jenny biegła do niego przez wodę.

Plan się niestety nie powiódł, bo Reflecting Pool było zamknięte dla zwiedzających. Nie z powodu pogody ani przygotowań – a z powodu głupoty „Najlepszego Prezydenta w historii USA”, jak sam o sobie napisał. Otóż jakiś czas wcześniej pomarańczowy geniusz wymyślił, że dno stawu jest zbyt mało błękitne, więc kazał je pomalować. Wypompowano wodę, pomalowano i zalano z powrotem. Po kilku dniach nie dość, że farba zaczęła odłazić, to jeszcze w stawie zakwitły algi. No i zaczęło się czyszczenie i wyścig z czasem do 4 lipca. Obserwowałem sytuację w amerykańskich mediach i 30 czerwca Trump ogłosił, że Reflecting Pool jest już otwarty. Sprawdziło się to tak jak większość jego wypowiedzi – na 2 dni przed świętem nadal było zamknięte i czyszczone:

02.JPG


03.jpg


Na szczęście otwarty był kolejny ikoniczny punkt miasta, czyli The Lincoln Memorial. I tu znów, pomimo internetowych ostrzeżeń, nie było w ogóle kolejek ani tłumów.

04.jpg


05.jpg


06.JPG


07.jpg


Po wyjściu postanawiamy trochę odpocząć w cieniu drzew, wśród sympatycznych wiewiórek, które podchodziły bardzo blisko i prawie jadły z ręki.

08.JPG
empire13
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2732
Dołączył(a): 26.06.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) empire13 » 30.08.2026 02:50

marekkowalak napisał(a):Reflecting Pool było zamknięte dla zwiedzających. Nie z powodu pogody ani przygotowań – a z powodu głupoty „Najlepszego Prezydenta w historii USA”, jak sam o sobie napisał. Otóż jakiś czas wcześniej pomarańczowy geniusz wymyślił, że dno stawu jest zbyt mało błękitne, więc kazał je pomalować. Wypompowano wodę, pomalowano i zalano z powrotem. Po kilku dniach nie dość, że farba zaczęła odłazić, to jeszcze w stawie zakwitły algi. No i zaczęło się czyszczenie i wyścig z czasem do 4 lipca. Obserwowałem sytuację w amerykańskich mediach i 30 czerwca Trump ogłosił, że Reflecting Pool jest już otwarty. Sprawdziło się to tak jak większość jego wypowiedzi – na 2 dni przed świętem nadal było zamknięte i czyszczone:

Słyszałem o tym w programie "Przegląd tygodnia: Wieczór z Johnem Oliverem". Pół stanów i niemal cały świat ma z niego bekę.
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3032
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 30.08.2026 12:23

W tym miejscu pierwotny plan zakładał przejście mostem drugą stronę rzeki Potomac, gdzie znajduje się najważniejszy cmentarz w USA – Arlington. Jest to odpowiednik naszych Powązek, tutaj bowiem chowani są z honorami bohaterowie Stanów Zjednoczonych. Są groby kilku prezydentów, z JFK na czele, jest pomnik ofiar katastrofy Challengera itd. Wielki obszar, po którym można spacerować kilka godzin – ale nie przy 41 stopniach. Dlatego odpuszczamy ten punkt i zamawiamy Ubera, aby dojechać do Muzeum Historii USA. Pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się, że zapłaciłem za Ubera więcej, niż pokazała aplikacja przy zamówieniu – wyskoczyło 14 USD, na koniec aplikacja przeliczyła na 19 USD. Powód to pozamykane ulice – dlatego też nasz przejazd, zamiast po prostej, wyglądał tak:

Schowek_08-30-2026_01.jpg


Musieliśmy objechać dookoła cały obszar Białego Domu. Dlatego nie dziwi mnie wyższa cena i fajnie, że aplikacja sama to sobie przeliczyła. W dodatku kierowca był super miły i kilka razy przepraszał nas za długą trasę, chociaż to nie jego wina.

Co mnie zaskoczyło w Uberze w USA, to czas przyjazdu. Byłem przyzwyczajony, że po zamówieniu pojazdu w aplikacji czeka się kilka lub kilkanaście minut na przyjazd. Tutaj jest to realizowane natychmiast! Kliknąłem "Zamów" i za minutę kierowca był na miejscu, aż musieliśmy dobiec, bo zatrzymał się na skrzyżowaniu i czekał.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ameryka Północna

cron
God Bless America - Nowy Jork 2026 - strona 5
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone