Central Park
Mocno zmęczeni taką przejażdżką musimy odpocząć i odpuścić pokaz jachtów na rzece Hudson, który mieliśmy w planach. Dopiero późnym popołudniem jedziemy do kolejnej ikony miasta, a dla Nowojorczyków podobno ulubionej, czyli Central Parku. Jak powszechnie wiadomo, jest ogromny i można tu spędzić kilka dni – my ograniczyliśmy się do ok. 2-godzinnego spaceru jego południową, najbardziej znaną z filmów i z netu, częścią – od Columbus Circle do Muzeum Historii Naturalnej. Musze przyznać, że to wspaniałe miejsce i robi potężne wrażenie, szczególnie z tymi drapaczami chmur w tle.
Po raz pierwszy w życiu widziałem na wolności szopy, i to całe rodzinki, które podchodziły całkiem blisko i wcale się nie przejmowały obecnością ludzi. Są one jednym z symboli tego parku.

.png)