Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

God Bless America - Nowy Jork 2026

Odkrycie Ameryki – popularne określenie faktu dotarcia Krzysztofa Kolumba do tego kontynentu, w 1492 roku. W rzeczywistości pierwszymi ludźmi, którzy dotarli do kontynentu amerykańskiego, byli członkowie społeczności łowieckich, przybyłych z Azji przez Beringię w czasie zlodowacenia, między 40.000 a 17.000 lat temu. Za pierwszego przedstawiciela cywilizacji europejskiej, który dotarł do Ameryki na początku XI wieku, uznaje się wikinga Leifa Erikssona.
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3011
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 16.08.2026 21:57

Jesteśmy już trochę zmęczeni, ale zmierzamy dalej – przechodzimy przez Soho. W którym widzimy wiele charakterystycznych zewnętrznych klatek pożarowych, nieodmiennie kojarzonych przez chyba każdego z Nowym Jorkiem.

Soho.jpg


Dalej mijamy Little Italy i Chinatown (praktycznie połączone ze sobą).

LI01.jpg


LI02.jpg


LI03.jpg


LI04.jpg


W ciągu dnia nie robią pewnie takiego wrażenia jak nocą. W planach miałem powrót tu wieczorem, bo czytałem, że są tu niższe ceny pamiątek i restauracji niż w innych turystycznych dzielnicach. Ale pamiątki kupiliśmy od razu (poza tym w innych miejscach, nawet przy Times Square, wcale nie były droższe), a restauracje jednak trafialiśmy gdzie indziej – w rezultacie nie odwiedziliśmy już więcej tej dzielnicy.

Jesteśmy już tak zmęczeni, że postanawiamy odpuścić Brooklyn Bridge, wrócić metrem do mieszkania i przyjechać tu ponownie wieczorem, aby przejść przez ten kultowy most. Ale po raz pierwszy trafiamy na awarię sygnalizacji i masakryczne opóźnienia metra. Chcąc, nie chcąc, wchodzimy więc na Most Brooklyński i przechodzimy nim na drugą stronę East River, ale z powodu zmęczenia nie ma tu wielu ładnych zdjęć.

BB01.jpg


BB02.jpg


BB03.jpg


BB04.jpg


BB05.jpg


BB06.jpg


BB07.JPG


BB08.JPG


Odpuściliśmy też słynny punkt widokowy DUMBO – zamiast tego schodzimy z mostu w prawo i promem płyniemy do Hunters Point na Long Island, skąd autobusem wreszcie zjeżdżamy do domu. Przy okazji krótkiego oczekiwania na autobus podziwiamy jeszcze piękną panoramę środkowego Manhattanu (z Chrysler Building na pierwszym planie)

HP01.jpg


HP02.JPG


HP03.JPG


HHP04.JPG


HP05.JPG



Promy na nowojorskich rzekach nie należą do wspólnego systemu transportu miejskiego i obowiązuje w nich oddzielny bilet za 4,50 USD, kupowany w kasie.
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3011
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 21.08.2026 22:30

Wieczorem wracamy na Times Square. I dopiero po ciemku doceniamy magię tego miejsca:

IMG_20260630_214220597_HDR.jpg


IMG_20260630_213344619_HDR.jpg


IMG_20260630_213338116_HDR.jpg


IMG_20260630_213217427_HDR.jpg


IMG_20260630_213153392_HDR.jpg


IMG_20260630_213052888_HDR.jpg


IMG_20260630_213145632_HDR.jpg


IMG_20260630_212640009_HDR.jpg


IMG_20260630_212616565_HDR.jpg


IMG_20260630_212512221_HDR.jpg


IMG_20260630_212328323_HDR.jpg


IMG_20260630_212201940_HDR.jpg


Chyba najbardziej amerykańskie zdjęcie, jakie zrobiłem na tym wyjeździe – pomimo wakacji, udało się upolować jeden autobus, który chyba każdy kojarzy z USA:

IMG_20260630_212531527_HDR.jpg


IMG_20260630_212543568_HDR.jpg



Na Times Square widzieliśmy też jedyną strefę kibica w NYC, i to skromną (tu na zdjęciach z kibicami Meksyku).

IMG_20260630_214254173_HDR.jpg


IMG_20260630_213041155_HDR.jpg


Nie twierdzę, że w innych dzielnicach nie było ich więcej, ale generalnie Mundial był tu mało widoczny. W restauracjach co prawda były powłączane transmisje z meczów, ale poza spotkaniami Meksyku i Kolumbii nie cieszyły się zbyt wielkim zainteresowaniem. Nawet w dniu meczu USA – BiH trudno było zauważyć, że jest w ogóle jakiś ważny mecz. W czasie naszego pobytu w NYC rozgrywane tam były 2 mecze: Francja – Szwecja i Brazylia – Norwegia (właściwie to nie w samym Nowym Jorku, a po drugiej stronie rzeki Hudson, w East Rutherford w New Jersey). W dniach tych meczów trudno było zauważyć jakieś grupy kibiców tych krajów – jedynie 5 lipca w metrze kilka osób miało na sobie koszulki Brazylii. Jakby w ogóle nie było tak medialnego wydarzenia jak Mistrzostwa Świata. Za to kiedy 5 lipca druży6na New York Yankees grała ligowy mecz baseballowy, na ulicach można było zauważyć mnóstwo osób w koszulkach i czapeczkach tego zespołu. Ot, priorytety Amerykanów – zwykły ligowy mecz baseballa ważniejszy od najbardziej medialnego wydarzenia sportowego na świecie (oprócz Letnich IO).
empire13
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2717
Dołączył(a): 26.06.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) empire13 » 21.08.2026 22:47

marekkowalak napisał(a):Nie twierdzę, że w innych dzielnicach nie było ich więcej, ale generalnie Mundial był tu mało widoczny. W restauracjach co prawda były powłączane transmisje z meczów, ale poza spotkaniami Meksyku i Kolumbii nie cieszyły się zbyt wielkim zainteresowaniem. Nawet w dniu meczu USA – BiH trudno było zauważyć, że jest w ogóle jakiś ważny mecz. W czasie naszego pobytu w NYC rozgrywane tam były 2 mecze: Francja – Szwecja i Brazylia – Norwegia (właściwie to nie w samym Nowym Jorku, a po drugiej stronie rzeki Hudson, w East Rutherford w New Jersey). W dniach tych meczów trudno było zauważyć jakieś grupy kibiców tych krajów – jedynie 5 lipca w metrze kilka osób miało na sobie koszulki Brazylii. Jakby w ogóle nie było tak medialnego wydarzenia jak Mistrzostwa Świata.

Cóż. Amerykanie tak się jarają soccerem jak my krykietem czy innym polo :faja:
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3011
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 21.08.2026 23:25

empire13 napisał(a):Cóż. Amerykanie tak się jarają soccerem jak my krykietem czy innym polo :faja:


Też mi się tak wydaje.

Pamiętam jak kilka lat temu byłem w Budapeszcie akurat podczas Mistrzostw Europy w Waterpolo (wiadomo, czym jest dla Węgrów piłka wodna) - w każdym punkcie miasta było widać to wydarzenie!

W 2012 r. ME w Polsce też były widoczne w każdym możliwym miejscu kraju, a już szczególnie w miastach, gdzie rozgrywano mecze.

Dla Amerykanów piłka nożna to sport mało atrakcyjny, bo trudno tam wcisnąć reklamy (aczkolwiek i tak im się częściowo udało, bo na tym Mundialu zrobili 4 części meczu zamiast 2). Oni muszą mieć w meczu więcej przerw niż gry - wtedy są zadowoleni :mg:
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3489
Dołączył(a): 26.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 21.08.2026 23:31

Nadrobiłam zaległości :) . Fajnie pokazujesz Nowy York :tak: . Nie odkryję Ameryki ;) , jeśli napiszę, że wszystkie miasta zyskują niesamowity klimat dzięki tym wszystkim neonom, reklamom ..., ale jak dobrze to ujałeś, w Stanach wszystko musi być NAJ... i w NY to widać.

marekkowalak napisał(a):Też właśnie miałem taka teorię, że to było zbyt krótko, żeby organizm się rozregulował. :D
I zgadzam się, że na wschód jest trudniej. W dalszych planach mamy Tajlandię i spodziewam się, że tam nie będzie tak wesoło.
Wiola musiałaby się w tym temacie wypowiedzieć, bo ona ostatnio dużo podróżuje we wschodnie rejony Azjii.

W moim przypadku wszystko zależy od tego o jakiej porze dnia dolecę. Jeśli chodzi o podróże na zachód, to bardzo szybko się przestawiam, doba to już maksimum. Gdy wracam do domu, czyli na wschód, nawet szybciej, ale mojej siostrze, która na stałe mieszka w USA, zajmuje to kilka dni. Czasami przez cały pierwszy tydzień nie śpi do 3,4 rano a potem śpi do południa.
Gdy lecieliśmy do Tajlandii, lądowaliśmy rano. Ciężko mi było wytrzymać do wieczora, ale się zmusiłam i na drugi dzień, gdy wstaliśmy rano już było dobrze. Bo my mamy zasadę, że idziemy spać tak jak w domu, powiedzmy, że między 22:00 a 23:00. Pierwszego dnia oczywiście. Na Filipiny było jeszcze dalej, do hotelu w Manili dotarliśmy wieczorem i mimo zmęczenia poszliśmy na spacer i na kolację. Nie mieliśmy problemu z zaśnięciem, a rano jak wstałam to czułam się już normalnie, chociaż bałam się czy usłyszymy budzik. Ta zmiana czasu to jednak bardzo indywidualna sprawa.
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3011
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 22.08.2026 12:45

Dzień 2 – 1 lipca 2026 r. (środa)

Wstajemy rano, przed (na polski czas przed 13tą), bo na 8.30. musimy już być na południowym krańcu Dolnego Manhattanu – w The Battery. Stamtąd bowiem odpływają promy na Statuę Wolności. Właściwie to na rejs łączony: Statua Wolności + Ellis Island. Ta opcja jest też do wyboru w City Pass, ale bez wstępu na postument albo na koronę, a poza tym w City Pass mamy wybrane inne atrakcje. Zatem rejs kupujemy osobno – w oficjalnej aplikacji Statue City Cruises. Opcje są 3: sam wstęp na wyspę, wejście na postument i wejście na koronę. Te 2 ostatnie są tylko o 2,50 $ droższe. My decydujemy się na opcję nr 2: z wejściem na tzw. Pedestal. Korona jest odradzana w przewodnikach – bo jest tam ciasno, widoki praktycznie żadne, a wejście trudne, szczególnie w upale. W ramach biletu dostajemy rejsy promem (Battery – Libery Island – Ellis Island – Battery) plus wejścia do Muzeum Statuy i Muzeum Ellis Island no i na Pedestal. Tylko pierwszy prom mamy o określonej godzinie – pozostałe możemy sobie wybierać dowolnie i spędzać na wyspach tyle czasu, ile nam się podoba. Jest jeszcze jedna opcja, polecana w przewodnikach – darmowy prom na Staten Island, który przepływa niedaleko Liberty Island i podobno nieźle stamtąd widać Statuę, ale jak dla mnie to trochę jak lizanie lizaka przez papierek. Skoro już tam jesteśmy, to nie wyobrażam sobie nie postawić stopy na wyspie. Tym bardziej że wycieczka kosztuje 26$, więc jak na NYC nie jest źle.

Dojeżdżamy na Battery trochę wcześniej, gdyż w kilku filmach widziałem masakryczne czasem kolejki na prom, szczególnie w sezonie (a jest przecież szczyt sezonu). I tu zaskoczenie – na nadbrzeżu pustki! Żadnych kolejek. Trochę więcej osób zjawia się dopiero kilka minut przez boardingiem na prom, ale to i tak jest luzik. Zresztą podczas naszego pobytu tylko w jednym miejscu staliśmy w kolejce do wejścia (i to w Waszyngtonie) – wszystkie pozostałe atrakcje z marszu.

DSCN3412.JPG


Przed wejściem na prom jest kontrola bezpieczeństwa jaka na lotniskach, a potem już rejs – krótki, ok. 15 minut. Z pokładu możemy podziwiać panoramę Dolnego Manhattanu z World Trade Center na pierwszym planie oraz New Jersey i Staten Island z Verrazzano Bridge włącznie (aczkolwiek przy porannym świetle zdjęcia wychodzą takie sobie).

IMG_20260701_090848663_HDR.jpg


IMG_20260701_083445255_HDR.jpg


IMG_20260701_083441883_HDR.jpg


DSCN3430.JPG


DSCN3429.JPG


DSCN3421.JPG


DSCN3419.JPG


DSCN3408.JPG
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3011
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 22.08.2026 12:57

Statua Wolności

A potem już Liberty Island z samą Statuą Wolności i 2 muzeami – jednym małym w podziemiach, a drugim po drugiej stronie wysepki. Oba pokazują historię pomysłu, budowy i oddania pomnika, a w tym dużym jeszcze dodatkowo znajdziemy oryginalny płomień (wymieniany wielokrotnie – obecny jest bodajże 10 czy coś koło tego).
Z perspektywy czasu powiem, że była to chyba najlepsza atrakcja w Nowym Jorku (może poza WTC). Wrażenia z pobytu w takim historycznym miejscu – bezcenne!

02.jpg


01.jpg


03.JPG


04.JPG


05.JPG


06.jpg


07.jpg


08.JPG


09.JPG


10.JPG


11.jpg


12.jpg


13.jpg


14.JPG


15.jpg


16.JPG


17.jpg
empire13
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2717
Dołączył(a): 26.06.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) empire13 » 24.08.2026 08:51

Dwa muzea? Brzmi dobrze. Uwielbiam takie miejsca. A to na zdjęciach prezentuje się zachęcająco.
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17454
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 24.08.2026 09:08

Wejścia na koronę pewnie bym nie odpuściła.
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3011
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 24.08.2026 11:33

piekara114 napisał(a):Wejścia na koronę pewnie bym nie odpuściła.


Może gdybym nie oglądał wcześniej filmów z wejścia na koronę i gdyby nie było prawie 40 stopni....

Ale w takiej temperaturze to chyba wątpliwa przyjemność - zresztą nie widziałem, żeby ktokolwiek zdecydował się na wejście.

Zresztą intenet tak sobie śmieszkował z ich pogody na początku lipca:

statue-of-liberty-is-to-hot-v0-5c2btn94eg8d1.jpg
empire13
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2717
Dołączył(a): 26.06.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) empire13 » 24.08.2026 11:37

Pogoda faktycznie może nie zachęcać do zdobywania szczytów. Nawet takich.
Ale ja też pewnie bym nie odpuścił. A moja druga połówka pewnie czekałaby na mnie na dole ;)
majkik75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3123
Dołączył(a): 25.10.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) majkik75 » 24.08.2026 12:38

Nie odpuściłbym wejścia na sam szczyt. A, że gorąco? Po ostatnim wyjeździe, "próg bólu" :lezekwicze: przesunął się znacznie :proszedzieki: Nie ma na razie czegoś takiego jak: gorąco :chytry:
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3011
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 24.08.2026 15:38

Ellis Island

Z Liberty Island prom zabiera nas na leżącą niedaleko Ellis Island. Dzisiaj ta wyspa to muzeum, ale przez wiele lat była to brama do Ameryki – to tutaj przybijały wszystkie statki z innych części świata i tutaj znajdowało się Biuro Imigracyjne, przyznające prawo do wstępu na amerykańską ziemię. Do zwiedzania udostępniono tylko niewielką część wszystkich zabudowań – stworzono tutaj takie niewielkie, ale dosyć ciekawe muzeum imigracji – wszystko fajnie i ciekawie opisane.

01.JPG


02.JPG


03.jpg


04.jpg


05.jpg


06.jpg


07.jpg


W drodze powrotnej znów możemy podziwiać skyline Dolnego Manhattanu, a na pierwszym planie nielubiany przez Amerykanów (i wcale się nie dziwię – ale o tym za kilka dni) nowy wieżowiec World Trade Center.

08.jpg


09.jpg


10.jpg


11.JPG
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3011
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 24.08.2026 15:49

Wall Street

Niedaleko wybrzeża The Battery znajduje się kolejna ikona miasta – Wall Street, czyli centrum światowych finansów.

IMG_20260701_133057898_HDR.jpg


Głównym budynkiem jest tutaj oczywiście New York Stock Exchange, czyli nowojorska giełda, do której wstęp dla turystów jest zamknięty..

IMG_20260701_133529239_HDR.jpg


IMG_20260701_133541737_HDR.jpg


IMG_20260701_133606881_HDR.jpg


Naprzeciwko znajduje się budynek Federal Hall – miejsce zaprzysiężenia Waszyngtona na 1 prezydenta USA, który mieliśmy w planie zwiedzić, bo można (i to za darmo), ale z powodu remontu był akurat zamknięty.

IMG_20260701_133647736_HDR.jpg


Obok stoi też jeden z kilku drapaczy chmur Donalda Trumpa.

IMG_20260701_133337020_HDR.jpg


IMG_20260701_133352670_HDR.jpg


Zamierzaliśmy jeszcze zrobić sobie fotkę przy Szarżującym Byku, ale była do niego duża kolejka (głównie Azjatów, a wiadomo, że jak oni zaczną robić zdjęcia, to pół dnia schodzi), więc sobie daliśmy spokój.
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3011
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 25.08.2026 21:46

Roosevelt Island

Wieczorem zaliczamy nieco mniej oczywistą miejscówkę Nowego Jorku. Znajduje się zaledwie 3 przystanki metra od naszego mieszkania, ale jedziemy jedną stację dalej, bo z Manhattanu prowadzi na wyspę kolejka linowa. A ponieważ jest wliczona w transport miejski (a więc dal nas de facto za darmo), postanawiamy z niej skorzystać chociaż raz. Podróż trwa jakieś 5 minut, a widoczki z wagonika niczego sobie:

01.jpg


02.jpg


03.jpg


04.jpg


05.jpg


Na wyspie tak naprawdę nie ma zbyt wielu atrakcji. Są głównie tereny spacerowe i joggingowe (podobno bardzo popularne wśród miejscowych), jest fajna włoska restauracja i kilka parków (obowiązkowo z wiewiórkami):

06.jpg


08.jpg


W południowej części wyspy znajduje się nietypowy budynek - Szpital Smallpox, w którym do XIX wieku leczono ospę u pacjentów izolowanych od miasta, a po wynalezieniu szczepionki zamknięto i pozostawiono jako pamiątkę. Nie można wejść do środka, jedynie oglądać z zewnątrz.

09.jpg


10.jpg


Obok znajduje się mały pomnik F.D. Roosevelta, który z wyspą nie ma tak naprawdę nic wspólnego poza tym, że została nazwana jego imieniem.

08.jpg


Większy pomnik prezydenta wraz z kamiennym tarasem widokowym umieszczono na samym krańcu wyspy, jednak to miejsce (nie wiem, dlaczego) jest otwarte tylko do 17tej.
Załączniki:
07.jpg
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ameryka Północna


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
God Bless America - Nowy Jork 2026 - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone