Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

God Bless America - Nowy Jork 2026

Odkrycie Ameryki – popularne określenie faktu dotarcia Krzysztofa Kolumba do tego kontynentu, w 1492 roku. W rzeczywistości pierwszymi ludźmi, którzy dotarli do kontynentu amerykańskiego, byli członkowie społeczności łowieckich, przybyłych z Azji przez Beringię w czasie zlodowacenia, między 40.000 a 17.000 lat temu. Za pierwszego przedstawiciela cywilizacji europejskiej, który dotarł do Ameryki na początku XI wieku, uznaje się wikinga Leifa Erikssona.
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2953
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 06.08.2026 11:11

Na razie mam przygotowany wpis na temat transportu publicznego w Nowym Jorku...

W czasie pobytu korzystaliśmy głównie z metra, kilka razy z autobusu i raz z promu na East River. O ile do autobusów i promu zero zastrzeżeń, to ichniejsze metro….. Wiele systemów metra już miałem okazję poznać - i to jest zdecydowanie najgorsze!

Z jego zalet to ma najwięcej stacji (472) i najwięcej linii (27) na świecie. Linii jest tak dużo, że zabrakło liter i kilka z nich jest nazwane cyframi od 1 do 7. Jest to też jedno z 3 systemów metra na świecie działających 24/7. Nie jest też bardzo zatłoczone – powiedziałbym nawet, że w porównaniu z niektórymi miastami Europy w wagonach jest luźno. A, no i jest w pełni klimatyzowane (oczywiście wagony, a nie stacje).

I to by było tyle z zalet. Teraz wady.

Po 1: Jest nie do ogarnięcia dla przeciętnego człowieka. Poszczególne linie inaczej jeżdżą w godzinach szczytu, poza szczytem, nocą, w dzień, w weekendy, w dni powszednie – kombinacji jest sporo! Na szczęście bardzo dobrze radzi sobie z tym wszystkim poczciwe Google Maps.

Po 2: 90% stacji jest bardzo stara. Rzadko zdarzają się schody ruchome. Na szczęście większość stacji jest płytko pod ziemią, a sporo jest też nad ziemią (na Long Island to nawet standard). Na stacjach przesiadkowych trzeba czasem sporo chodzić, a wyjścia nie zawsze są dobrze oznakowane (bardzo podobnie jak w Paryżu).

No i stacje są po prostu brzydkie - tu na zdjęciu nasza stacja Steinway na Astrorii - większość tak właśnie wygląda:
IMG_20260630_083129917_HDR.jpg


A tu okazały okaz szczura na jednej ze stacji - dosyć częsty widok:

IMG_20260703_224402465.jpg




Po 3: Sam system zarządzania i sygnalizacji jest przestarzały – i to jest ich największa bolączka. Nie ma dnia bez mniejszej lub większej (częściej większej) awarii systemu sygnalizacji. A ponieważ wiele linii korzysta ze wspólnych torów, powoduje to często znaczne opóźnienia. Wygląda to tak, że pociąg przejeżdża jedną stację, a potem czeka kilkanaście-dziesiąt (z pootwieranymi drzwiami, a więc klima praktycznie nie działa), potem przejeżdża jedną stację i tak dalej. Szlag może trafić! Dla przykładu na Coney Island jechaliśmy 1h20”, a z powrotem (przy awarii) 2 razy dłużej. Nowojorczycy też na to strasznie narzekają! Jedynym pocieszeniem jest świetny system informowania o tych opóźnieniach w Google Maps.

Po 4: Same pociągi są najczęściej dosyć stare i zwyczajnie brzydkie – mają kolor wypolerowanej stali. Tylko nieliczne są pomalowane lub przyozdobione. Wewnątrz nigdy nie wiadomo, na co się trafi – jedne mają nowoczesne elektroniczne wyświetlacze z liniami i stacjami, inne – tylko komunikaty głosowe i jakieś mało czytelne małe mapki, a jeszcze inne – stare analogowe wyświetlacze.

W poradnikach pojawiały się informacje, aby nie wsiadać do pustych wagonów, bo to oznacza, że coś się tam stało – ale nie zdarzyło nam się na taki natrafić.

Generalnie moim zdaniem jest bardzo bezpiecznie - jeździliśmy o różnych porach, nawet 4 nad ranem i nie spotkałem się z najmniejszym przypadkiem jakiejkolwiek agresji czy innych niepożądanych zachowań. W ogóle z tego, co czytałem w necie, legendy o notorycznych kradzieżach, molestowaniach, a nawet zabójstwach w nowojorskim metrze to już odległa przeszłość.
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 15653
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 06.08.2026 12:25

marekkowalak napisał(a):Nie wiem, dlaczego ani w jaki sposób, ale w ogóle, ale to w ogóle nie odczuliśmy jet-lagu! :oczy:

Nie mam takich doświadczeń, ale z tego, co mówią znajomi, jet lag najbardziej odczuwa się, gdy leci się na wschód. Wtedy drastycznie skraca nam się doba.
Natomiast w drodze powrotnej wracaliście do "normalnego" czasu i był to zbyt krótki pobyt, żebyście przyzwyczaili się do amerykańskiego, dlatego jet lag nie wystąpił.

Internety potwierdzają, że tak jest ;) Możecie też być bardziej odporni :)
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2953
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 06.08.2026 12:34

Też właśnie miałem taka teorię, że to było zbyt krótko, żeby organizm się rozregulował. :D

I zgadzam się, że na wschód jest trudniej. W dalszych planach mamy Tajlandię i spodziewam się, że tam nie będzie tak wesoło.

Wiola musiałaby się w tym temacie wypowiedzieć, bo ona ostatnio dużo podróżuje we wschodnie rejony Azjii.
Poprzednia strona

Powrót do Ameryka Północna


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
God Bless America - Nowy Jork 2026 - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone