Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Do dwóch razy sztuka, czyli Peljesac 2015

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
stpman
Croentuzjasta
Posty: 191
Dołączył(a): 27.07.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) stpman » 07.10.2015 20:06

4 takie miejsca w jeden dzień (w sumie to w 8 h :9-17) w tym Dubrovnik... to nie dziwię, się że nie byłeś zachwycony ani Perłą, ani Cavtatem....


Ja byłem w Dubrovniku drugi raz (pierwszy raz 7 lat temu) i obie wizyty wspominam tak samo. Jest tam ładnie, ale po prostu zbyt tłoczno... To psuje cały urok tego miejsca. A no i odchody zwierząt na bocznych uliczkach...

Co do Cavtatu, to jedyne co mi się tam nie podobało to samoloty nad moją głową ;)

dla Twojej info w Cro nie ma prywatnych plaż...


Nie pamiętam gdzie, ale gdzie widziałem pseudo-plażę (gołe skały przy morzu) z napisem "PRIVATE".

Korcula (miasto) w nocy jeszcze ładniejsza niż w dzień :)
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5065
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 08.10.2015 07:50

stpman napisał(a):Plaża Divna

Największą wadą tej plaży jest umiejscowiony na jej tyłach campingi i domy letniskowe. Byłoby tam o niebo lepiej, gdyby było to miejsce nieco dzikie i niezamieszkałe...


Ja raczej uważam, że jest to zaleta :)
Rok temu na tym campie spędziliśmy cudowne dwa tygodnie i jest to miejsce gdzie jest właśnie cisza, spokój i przemiła atmosfera.

Oblegana w ciągu dnia plaża, popołudniu gościła praktycznie tylko campingowych gości i działało to na plus całego miejsca :)

Dużo zobaczyliście w ciągu tak krótkiego czasu 8O ;)
stpman
Croentuzjasta
Posty: 191
Dołączył(a): 27.07.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) stpman » 11.10.2015 19:20

Wypadałoby dokończyć tą relację ;)

Dzień 6/19.09.2015
Otok Korcula

Na sobotę zaplanowaną mieliśmy wycieczkę samochodem na wyspę Korcula. A, że planu lubimy się trzymać to jakoś po 8 załadowaliśmy się na Svetego Krsevania i popłynęliśmy do Dominice. Ku mojemu zdziwieniu na promie oprócz naszego autka, były jeszcze tylko 4 inne;) Trochę dziwne uczucie:)
Widok na Orebić z promu:
P9190652 (Kopiowanie).JPG

P9190653 (Kopiowanie).JPG


Po około 20 minutach rejsu Korcula staje przed nami otworem:
P9190660 (Kopiowanie).JPG


Plan zakładał przejechanie się do Velkej Luki i powrót, z zahaczeniem o miejscowości na południowym brzegu wyspy. Parę kilometrów za Dominice zauważyłem tabliczkę "Plaza Bacva 5km", pomyślałem sobie, że warto zobaczyć co też kryje się pod tą nazwą. I to był kiepski pomysł ;)
Nawierzchnia była momentami wątpliwej jakości, droga wąska, kręta, stroma i przepadzista momentami.
P9190667 (Kopiowanie).JPG

Widok na zatoczkę:
P9190664 (Kopiowanie).JPG

Do plaży prowadzi dróżka przez gaj oliwny:
P9190669 (Kopiowanie).JPG

Po chwili dochodzimy do czyich domostw i my tutaj zawracamy... Czułem się niekomfortowo musząc przechodzić komuś przez podwórko.
P9190668 (Kopiowanie).JPG


Ostatecznie więc na plażę Bacva nie docieramy, wracamy pod górę z duszą na ramieniu i cichą modlitwą, żeby nic nie jechało z przeciwka i żeby auto się nie zepsuło, bo wolę nie myśleć jakby go stamtąd zholować :)
Po drodze zatrzymujemy się na chwilę w Zavalaticy:
P9190684 (Kopiowanie).JPG

Dobra ruszamy dalej (nieco zniesmaczeni), jedziemy do Smokvicy, zobaczyć słynne winiarnie z Posipem (swoją drogą wg mnie dobre białe wytrawne wino):
P9190688 (Kopiowanie).JPG

P9190683 (Kopiowanie).JPG

Relikt przeszłości:
P9190673 (Kopiowanie).JPG


Tutaj kupujemy Posipa i anyżówkę w plastikowej butelce, w kolorze benzyny i o duuużej zawartości % ;)

Kolejny przystanek to opisywana tutaj "cudownie bezludna" Grscica:
P9190693 (Kopiowanie).JPG
P9190694 (Kopiowanie).JPG

Mieliśmy tutaj w planach plażowanie, ale... sorry może i było tam bezludnie, ale miejscowość jest jak dla mnie zwyczajnie brzydka i nijaka. Nic nie skłoniło nas do tego, aby rozłożyć się na kamieniach...
Jedziemy dalej, przez Blato (bardzo ładna mieścina, z piękną drogą przez centrum ze szpalerem drzew i parkiem)
P9190696 (Kopiowanie).JPG

Docieramy do Velej Luki i tutaj kolejne rozczarowanie...
P9190700 (Kopiowanie).JPG

P9190697 (Kopiowanie).JPG


Miejscowość niczym się nie wyróżnia, jest tam mocno nijak... Kiepskie wrażenie potęgują też brzydkie przedmieścia.
Postanawiamy wracać tym razem główną drogą (118) w kierunku Dominice i zatrzymujemy się w Lumbardzie na kawkę i plażowanie z widokiem na św. Ilije i Orebić.

Wiem, że narażę się wielu osobom zachwyconym Korculą (wyspą), wiem, że pojechaliśmy tam trochę kiepsko przygotowani i ,że w jeden dzień nie można poznać wszystkich jej uroków ale...
Wyspa jest ładna pod kątem przyrodniczym, soczyście zielona, porośnięta pięknym lasem, niestety przy drodze niebardzo jest się gdzie bezpiecznie zatrzymać, żeby zrobić zdjęcie.
Niestety, ale miejscowości na wyspie (prócz miasta Korcula) są takie sobie i niczym szczególnym in plus się nie wyróżniają.

Wracamy na półwysep:)

Orebić

Popołudnie spędzamy na spacerze po naszej miejscowości i docieramy po raz drugi na "słynną: plażę Trstenica. Kiedy byliśmy tam pierwszy raz (zaraz po przyjeździe we wtorek) to było tam dokładnie tak jak opisujecie, czyli "syf, kiła i mogiła" ;) Morze wyrzuciło tam pełno śmieci, morskiej trawy itp. Generalnie nie wszedłbym tam do wody nawet za piniondze;)

Tym razem jednak ukazała się naszym oczom całkiem ładna plaża, czysta z ładną wodą :)
P9190713 (Kopiowanie).JPG
P9190716 (Kopiowanie).JPG


Podejrzewam, że ma to związek z jakimiś prądami, bo na lewo od portu (patrząc w stronę Korculi) morze falowało dość mocno i było tam sporo syfu, a na prawo woda była zawsze czysta i spokojna. Zaś jak morze na lewo się uspokoiło to i plaża była czysta. Także nie taka Trstenica straszna jak ją malują, pod warunkiem, że się dobrze trafi :)
A w Orebicu już czuć koniec sezonu...

P9190741 (Kopiowanie).JPG
P9190709 (Kopiowanie).JPG


cdn...
davidz
Podróżnik
Posty: 18
Dołączył(a): 23.03.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) davidz » 12.10.2015 09:44

Byliśmy na Peljesacu w 2013 i zwiedziliśmy te same miejsca co Wy.... Musimy tam jeszcze wrócić..... :)
stpman
Croentuzjasta
Posty: 191
Dołączył(a): 27.07.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) stpman » 13.10.2015 21:17

Dzień 7 / 20.09.2015

Po porannej pobudce doznaliśmy szoku;) Padał deszcz! W sobotę upał i gorąc, w niedzielę rano kisza... Na szczęście, już po 10 się wypogodziło i zaczęło nieśmiało wychodzić słoneczko;)

Franciszkański Samostan
Naszą wyprawę na zachodni kraniec półwyspu rozpoczęliśmy od zawitania do Klasztoru Franciszkanów górującego na Orebicem. Niestety było zamknięte, więc nie udało się nam wejść do środka. Z drogi do Konoby Panorama rozpościera się piękny widok na Korculę:
P9200780 (Kopiowanie).JPG
P9200783 (Kopiowanie).JPG


I Orebić:
P9200787 (Kopiowanie).JPG


Mnie osobiście urzekł las rosnący na zboczach góry pod klasztorem:
P9200792 (Kopiowanie).JPG


A tutaj "piękna" wizytówka zostawiona przez (prawdopodobnie) naszych rodaków:
P9200761 (Kopiowanie).JPG


A tu już sam klasztor i przyległy cmentarz:
P9200791 (Kopiowanie).JPG
P9200794 (Kopiowanie).JPG
P9200795 (Kopiowanie).JPG


I nasz przybrany przyjaciel:
P9200799 (Kopiowanie).JPG


I nasz wierny i oddany włoski koleżka, dzięki któremu mogliśmy odwiedzić te wszystkie niezwykłe miejsca:
P9200806 (Kopiowanie).JPG


Jedziemy dalej, po drodze robimy króciutki postój w punkcie widokowym:
P9200809 (Kopiowanie).JPG


I docieramy do...

Nakovana

Miejsce wszystkim na forum znane, ja od siebie powiem tylko tyle, że jest tam ... dziwnie? przerażająco?
Generalnie szybko się stamtąd zawijaliśmy, bo psychika pracowała na wysokich obrotach i siała gęsto strach na tyłach głowy ;)
P9200835 (Kopiowanie).JPG
P9200836 (Kopiowanie).JPG
P9200838 (Kopiowanie).JPG
P9200839 (Kopiowanie).JPG
P9200841 (Kopiowanie).JPG


Wracamy do "normalnego" świata i docieramy na jego koniec, czyli...

Loviste

Mała, bardzo senna miejscowość położona nad sporą zatoką z widokiem na Korcule.
Było tam bardzo dużo niemieckich i austriackich emerytów w kamperach.
Zrobiliśmy sobie spacer wokół zatoczki, wypiliśmy pyszną kawkę i Oranginę nad samym morze i wróciliśmy do "bazy".
P9200854 (Kopiowanie).JPG
P9200855 (Kopiowanie).JPG
P9200858 (Kopiowanie).JPG
P9200863 (Kopiowanie).JPG
P9200869 (Kopiowanie).JPG
P9200874 (Kopiowanie).JPG


Droga na Estravaganzę była zamknięta już na samym początku, więc nie mieliśmy okazji zobaczyć tej zatoczki z plażą...

Dzień tradycyjnie kończymy lodami w Oazie i spacerem wzdłuż Jadranu:
P9200880 (Kopiowanie).JPG
P9200881 (Kopiowanie).JPG
P9200886 (Kopiowanie).JPG
P9200887 (Kopiowanie).JPG
P9200947 (Kopiowanie).JPG
P9200957 (Kopiowanie).JPG
P9200958 (Kopiowanie).JPG


Cdn...
stpman
Croentuzjasta
Posty: 191
Dołączył(a): 27.07.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) stpman » 14.10.2015 20:58

Dzień 8/21.09.2015

Dziś opuszczamy Chorwację, ale tylko na kilka godzin, bo jedziemy do sąsiedniej Bośni i Hercegowiny zobaczyć...

Mostar

Inicjatorem tej wycieczki byłem ja, ponieważ od dawien dawna intrygował mnie ten most i koniecznie chciałem go zobaczyć na żywo. Uznałem, że lepszej okazji nie będzie;)
Wyruszyliśmy już koło 7 rano, aby być możliwie wcześnie na miejscu. Auto zaparkowaliśmy przy klasztorze Franciszkanów i zdecydowanie polecam to miejsce każdemu kto wybiera się samodzielnie autem do Mostaru.
Parking jest darmowy, ogrodzony i położony od mostu o jakieś 5-10min spacerkiem.
A sam most jaki jest każdy widzi:
P9210962 (Kopiowanie).JPG


A tu widok z mostu:
P9210966 (Kopiowanie).JPG
P9210968 (Kopiowanie).JPG


Na moście zastaliśmy taki widok:
P9211055 (Kopiowanie).JPG
P9210969 (Kopiowanie).JPG


Po drugiej stronie mostu raczę się kawą po bośniacku:
P9210976 (Kopiowanie).JPG


Zdecydowanie lepiej pachnie niż smakuje, ale i tak jest to ciekawa odskocznia od kawy z ekspresu:)

Udajemy się do pobliskiego meczetu, skąd rozciąga się najlepszy widok na most i okolicę:
P9210985 (Kopiowanie).JPG
P9210990 (Kopiowanie).JPG
P9210991 (Kopiowanie).JPG
P9211002 (Kopiowanie).JPG
P9211009 (Kopiowanie).JPG
P9211011 (Kopiowanie).JPG
P9211036 (Kopiowanie).JPG

P9210984 (Kopiowanie).JPG


Spacerujemy jeszcze chwilę okolicznym bazarze przy drodze z mostu do meczetu, szukamy kamienia z napisem "Don't Forget" (ale go nie znajdujemy)
P9211053 (Kopiowanie).JPG
P9211052 (Kopiowanie).JPG
P9211051 (Kopiowanie).JPG
P9211047 (Kopiowanie).JPG


A tu jeszcze ciekawostka, pan zbiera forsę (chyba 20euro), żeby oddać skok;) I faktycznie skok oddaje, ale jego starszy kolega:) Nie wierzyłem, że skaczą z tego mostu dopóki tego nie zobaczyłem na własne oczy:)
P9211065 (Kopiowanie).JPG
P9211064 (Kopiowanie).JPG


Jemy obiadek w restauracji Sardvan, którą polecam. Ceny przystępne, jedzenie dobre:)

Mostar to na pewno ciekawe miasto, most robi spore wrażenie i zdecydowanie warto tu przyjechać, chociażby po to, aby poczuć zupełnie inny klimat niż w Chorwacji:)

Opuszczamy Mostar, bo to nie jedyny plan naszej wycieczki na dziś;)

Medjugorje

Było po drodze z Mostaru więc podjechaliśmy zobaczyć to słynne w Polsce miejsce.
P9211083 (Kopiowanie).JPG
P9211078 (Kopiowanie).JPG
P9211075 (Kopiowanie).JPG
P9211072 (Kopiowanie).JPG


Cóż... według mnie jest to miejsce godne uwagi jedynie dla osób chcących się tam pomodlić, wierzących.
Dla zwykłego turysty będzie to jedynie miasteczko z mnóstwem sklepików z dewocjonaliami, tandetnymi hotelami dla pielgrzymów i nijakim kościołem.
Na wzgórze objawień nie poszliśmy, bo zwyczajnie brakło nam już sił...

Gwoli informacji drogowych o które sam tu pytałem z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że droga do Mostaru z Metkovic M17 jest bardzo dobrej jakości. Droga z Mostaru do Medjugorje R424 jest dobrej jakości i nie ma się co obawiać o stan zawieszenia. U nas jest sporo gorszych dróg.

Prapratno

Zjeżdżamy na sekundkę zobaczyć jak wygląda zatoczka skąd odpływa prom na Mljet;)
Co tu dużo mówić... mała, spokojna, zaciszna zatoczka z campingiem i barem;)

P9211090 (Kopiowanie).JPG


Drace

W drodze powrotnej nieco zgłodnieliśmy i postanowiliśmy skosztować słynnych peljesacowych kamienic.
Zatrzymaliśmy się w polecanej na forum hodowli za miejscowością Drace. Właścicielami jest bardzo miłe starsze małżeństwo, panuje tam swojska, luźna atmosfera:)
Ostrygi świeżutkie, bo wyciągane na oczach klientów z wody:)
P9211105 (Kopiowanie).JPG
P9211096 (Kopiowanie).JPG

Był to nasz pierwszy kontakt z ostrygami, więc trochu się baliśmy:) Nie było czego:)

Wszystkim uprzedzonym powiem tylko, że jest to bardzo dobre, smakuje trochu jak woda morska:)

A tu już po całej akcji:

P9211103 (Kopiowanie).JPG


Znów za tunelem!

Pojedzeni i pełni sił ruszyliśmy w stronę Orebica, ale w ostatniej chwili zjechałem na "Tunel Dingac".
CUDOWNE MIEJSCE! Słowa nie są w stanie opisać tego widoku i klimatu...

P9211115 (Kopiowanie).JPG


Wieczorek jak zawsze kończymy lodami w Oazie i podziwianiem zachodu słońca nad kanałem...

P9211137 (Kopiowanie).JPG


Cdn...
stpman
Croentuzjasta
Posty: 191
Dołączył(a): 27.07.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) stpman » 20.10.2015 19:15

Nikt nie komentuje, ale trudno wasza strata.

Dzień 9/22.09.2015

Dzień bez samochodu;)

Zmęczeni codziennymi wycieczkami postanowiliśmy sobie tego dnia pozostać na miejscu i cały dzień byczyć się w Orebicu:) A, że pogoda dopisała to spędziliśmy błogo czas na plażowaniu, kąpieli w Jadranie i spacerach po okolicy:)

P9221162 (Kopiowanie).JPG
P9221169 (Kopiowanie).JPG
P9221173 (Kopiowanie).JPG
P9221202 (Kopiowanie).JPG
P9221207 (Kopiowanie).JPG
P9221241 (Kopiowanie).JPG


Dzień 10/23.09.2015

Sreser

Przedostatni dzień wakacji postanowiliśmy spędzić jeszcze na zwiedzaniu półwyspu, więc wsiedliśmy do auta i udaliśmy się najpierw do Kuny Peljeskiej (skąd nie mam żadnych zdjęć, jakoś zbytnio mnie ta miejscowość nie urzekła, a kościółek był zamknięty), a następie do Sreser'a.
Co to dużo mówić... Zastanawiało mnie dlaczego nikt tam nie jeździ na wakacje;) Teraz już wiem. Mała baaaaaardzo senna miejscowość i niezbyt urodziwa, gdzie w zasadzie nie było żywego ducha... w zachodniej części byliśmy chyba jedynymi ludźmi na zewnątrz, bardziej na wschodzie oprócz nas plażowały jeszcze ze 4 osoby...
W Sreserze jest jakaś piekarnia i obskurna kawiarnia...
Plaża jak dla mnie paskudna, bo od morza dzieli ją betonowy próg... Za to w wodzie po przejściu kawałka przez kamienie mamy piasek i bardzo daleko płytko.

P9231262 (Kopiowanie).JPG
P9231263 (Kopiowanie).JPG
P9231264 (Kopiowanie).JPG
P9231265 (Kopiowanie).JPG
P9231276 (Kopiowanie).JPG
P9231293 (Kopiowanie).JPG
P9231294 (Kopiowanie).JPG
P9231296 (Kopiowanie).JPG


Po kąpieli w morzu kierujemy się do...

Brijesta

To już jest zupełnie nieturystyczna miejscowość, gdzie życie kręci się wokół małży i ostryg. Śmierdziało tam przeokrutnie ;) Miejscowi patrzeli na nas trochę jak na dziwaków, którzy pewnie się zgubili i trafili tam przez przypadek:)

P9231307 (Kopiowanie).JPG
P9231309 (Kopiowanie).JPG
P9231313 (Kopiowanie).JPG
P9231314 (Kopiowanie).JPG
P9231315 (Kopiowanie).JPG


Po spacerze trochę zgłodnieliśmy więc postanowiliśmy coś zjeść i tym raz padło na drugi przysmak półwyspowy czyli mule: (oczywiście w Drace)

P9231319 (Kopiowanie).JPG


Powiem szczerze, że mule smakowały nam średnio i zdecydowanie daleko im do ostryg...

Po jedzeniu dobrze jest wypić kawę, a wiadomo, że najlepsza kawa jest w...

Trstenic!

Ta malutka miejscowość tak bardzo nas urzekła, że chcieliśmy tam pobyć jeszcze raz, choćby przez chwilę...
P9231327 (Kopiowanie).JPG
P9231330 (Kopiowanie).JPG
P9231341 (Kopiowanie).JPG
P9231355 (Kopiowanie).JPG


Choć tak naprawdę prawdziwym powodem dla którego zjechaliśmy do Trstenica była chęć przejechania się jeszcze raz cudowną drogą pośród winorośli do Dingacia i przez tunel do Potomje...

P9231356 (Kopiowanie).JPG
P9231357 (Kopiowanie).JPG
P9231358 (Kopiowanie).JPG


Eh... Kto raz zobaczy zatunelowy Peljesac ten będzie chciał tam wracać... Magiczne miejsce, ta cisza, te widoki...

Dzień tradycyjnie kończymy lodami w Oazie (jak się okazało ostatnimi) i wieczornym spacerkiem:

P9231366 (Kopiowanie).JPG
P9231367 (Kopiowanie).JPG
P9231368 (Kopiowanie).JPG
P9231374 (Kopiowanie).JPG


Dzień 11/24.09.2015

Deszcz...

Ostatni dzień naszych wakacji w Chorwacji przywitał nas takim oto widokiem...
P9241383 (Kopiowanie).JPG


Cóż było począć... Trochę się wynudziliśmy, trochę pospaliśmy... a jak tylko przestało podać (około 18) to wyskoczyliśmy na kawę i ciastko (Oaza była zamknięta) oraz ostatni spacer po Orebicu...

P9241407 (Kopiowanie).JPG
P9241412 (Kopiowanie).JPG
P9241415 (Kopiowanie).JPG
P9241417 (Kopiowanie).JPG
P9241419 (Kopiowanie).JPG
P9241423 (Kopiowanie).JPG


Dzień 12 i 13/25-26.09.2015

Wszystko co dobre szybko się kończy... Skończyły się też nasze wakacje w Chorwacji i trzeba wracać do szarej polskiej rzeczywistości... Pakujemy się, żegnamy z gospodarzami (dostajemy na drogę litr wiśniówki i figi) i wyruszamy w drogę powrotną dokładnie tak samo jak przyjechaliśmy. Śpimy sobie znów u pani Bożenki Jurinjak i w sobotę o 17 meldujemy się domu.

"To już koniec tej melodii, dość już bzdur tych i dyrdymał;)"

Pokuszę się o kilka zdań podsumowania. Jechałem do Chorwacji po siedmiu latach, pełen obaw czy jest taka fajna jak ją zapamiętałem no i czy moja narzeczona też będzie zadowolona. Obawy były niczym nieuzasadnione, bo nic się nie zmieniło:) Ładna pogoda, czyste ciepłe morze, pyszne lody, mili ludzie, przystępne ceny. Półwysep to magiczne miejsce, póki co jeszcze mało skomercjalizowane i zwłaszcza po sezonie można tam znaleźć odrobinę spokoju i samotności. Jedyne co mnie zawiodło to praktycznie brak życia podwodnego... (a może za dużo się naoglądałem raf w Egipcie?)
Plan w zasadzie udało się nam wykonać, choć zabrakło sił i chęci by wejść na św. Iliję, Ston i jego mury jakoś mnie nie zachęcił do odwiedzenia. Nie zobaczyliśmy też słynnych piwnic u Matusków.
I to chyba tyle z mojej strony...
Za rok czekają nas wyjątkowe wakacje, także w drugiej połowie września i oboje jesteśmy zgodni co do tego, aby spędzić jest w... Chorwacji! Pytanie tylko gdzie... Brać, a może Hvar?

P.S jak ktoś chce namiary na fajne apartamenty w Orebicu to piszcie na PW.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12638
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 20.10.2015 19:27

Dzięki za relację. Fajnie się z Wami podróżowało :) Szczegółowo pokazałeś miejscowości na Pelješcu, taki leksykon półwyspu 8)

Psy (i kot) na moście w Mostarze bezbłędne :lol:
te kiero
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8729
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 20.10.2015 20:04

krótko, zwięźle, ale w temacie, jak napisała Maslinka...
ładne zdjęcie Tunelu, takiego jeszcze nie widziałem...
a te hadeery Mostarowe trochę przypomniały mi zdjęcia z wojennego Mostaru :(
lotnikwsk
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2174
Dołączył(a): 21.09.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) lotnikwsk » 21.10.2015 21:06

Fajnie ,szybko i na temat. :)
Ale ten Trstenik to naprawę wygląda szaro :cry:
a tak tam było fajnie , mam nadzieję że w przyszłym roku się trochę zazieleni.
ilonacr
Podróżnik
Posty: 26
Dołączył(a): 17.02.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) ilonacr » 21.10.2015 22:11

Środa, połowa tygodnia, jutro kolejny ciężki i co najgorsze depresyjny pochmurny dzień. I coś mnie tknęło żeby zaglądnąć do wakacyjnej cropl-ki. Znalazłam twoją relację z wakacji i poczułam się dużo lepiej. Ukochany Peljesac, niezapomniane widoki, Zuljana i Trstenic w których spędzałam wakacje....Dziękuję za relację, za piękne zdjęcia. Czas pomyśleć o kolejnych wakacjach.
greenrs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5407
Dołączył(a): 30.05.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) greenrs » 22.10.2015 00:02

Trochę się spóźniłem ale dobrze, że tu trafiłem. Cudne zdjęcia - szczególnie teraz, gdy za oknem szaro, zimno i mokro... :)
stpman
Croentuzjasta
Posty: 191
Dołączył(a): 27.07.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) stpman » 22.10.2015 17:51

Niestety, okolice Trstenica ucierpiały najbardziej, aż cud, że udało się uratować to miasteczko.
Jednakże zdjęcia i tak nie oddają ogromu zniszczeń... Całe hektary spalonego lasu są także widoczne z głównej drogi do Orebica... No i teraz jeszcze powódź i osuwiska... Ehh...

Co do zdjęć, to przyznam się szczerze, że dopiero na tych wakacjach zacząłem się uczyć robić zdjęcia na trybach nieautomatycznych, i nie zawsze wszystko mi wyszło...
agata26061
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3528
Dołączył(a): 04.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) agata26061 » 30.10.2015 15:40

Relacja przeczytana :D Z pewnością się przyda przy planowaniu wakacji w tamtych rejonach.
Pozdrawiam :)
amatus1
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2376
Dołączył(a): 25.11.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) amatus1 » 30.11.2015 19:45

Piękne relacje!W tym roku po pierwszej wizycie w Cro-Rogoznica planujemy wypuścić się bardziej na południe...i natrafiliśmy na ten wątek. Czy moglibyście polecić jakiś ciekawą-niedroga kwaterę dla 2+1 ( dziewczynka lat 8) na Półwysepie Peljesac badz w okolicy?Wyjazd planujemy na początku 1-2 lipca. W Rogoznicy mieliśmy świetną z polecenia kwaterę za 40 euro zapewne w tej okolicy będzie ciut drożej ale może możecie coś godnego polecić
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Do dwóch razy sztuka, czyli Peljesac 2015 - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019