napisał(a) RobCRO » 09.06.2008 08:38
niezawodny napisał(a):RobCRO napisał(a):...nie zgodzę się też do końca, że ten nasz mecz był lepszy od tego 2 lata temu, o ile mnie pamięć nie zawodzi, wtedy mieliśmy więcej sytuacji.
No to cię pamięć zawodzi ostro bo tamten mecz w Dortmundzie to była w naszym wykonaniu nędza, nędza i jeszcze raz nędza i to na oczach całego świata. Drużyna Leo zagrała jak równy z równym otwarty-ofensywny football podczas gdy drużyna Janasa to była kupka wystraszonych ludzików, których stać było tylko na zamurowanie bramki, wybijanie piłki, obronę Częstochowy i chyba tylko Czarna Madonna uratowała nas przed pogromem bo Niemcy mieli 5 sytuacji 100%-wych.
Wczoraj też mogło być i 5-0...ale to gdybanie, co by było gdyby...gdyby Krzynówek, już byłoby inaczej, później niejaki Gomez spudłował o centymetry. Niezawodny, nasi wczoraj też byli wystraszeni - vide sytuacja z wyrzutem piłki z autu. Tak się ręce trzęsły jednemu, że piłki nie mógł utrzymać...złośliwe, można powiedzieć, że gdyby wczoraj nasi potrafili wybić piłkę, to drugiego gola by nie było. Już w piłkarskim żłobku uczą, że jak jesteś ostatni, to się z piłką nie baw przed polem karnym.
Na Jutarnji List jest komentarz, że najlepsi Polacy grają dla Niemiec...chyba oddaje to bezbłędnie sytuację po wczorajszym meczu. Chorwaci piszą też o naszych mizernych stoperach. Fakt, to Mertesacker i Metzelder mieli nam stwarzać okazje, a tu zonk, zagrali bezbłędnie...
Miejmy nadzieję, że na Austrię wyjdzie inny zespół - nawet nie chodzi o personalia, ale o dokładność i atak. Turniej trwa nadal, jednak dla nas, zaczynają się schody. Austria ma podobnie, więc w czwartek będzie mecz walki. Co prawda, ostatnio dwa razy ograliśmy Austrię, ale w ostatnim meczu "Kasztany" napędzili nam stracha. Wyciągnęli z 3-0 na 3-2 a Linz trafił w poprzeczkę...ten mecz jednak musimy wygrać. Remis może być za mało.
Pozdrav
PS a tu coś, aby było bardziej sympatycznie:
foto źródło: Jutarnji List