Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

TYLKO WE LWOWIE

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
travel
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2168
Dołączył(a): 20.11.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) travel » 09.05.2019 16:28

Janusz Bajcer napisał(a)::lol: Zgłaszam obecność. :papa:


amatus1 napisał(a):Pierwszy rzad. Lwow to nasza czołówka, mamy tam rodzinę i uwielbiamy odwiedzać piękne zakatki tego miasta:)


piotrf napisał(a):
Janusz Bajcer napisał(a)::lol: Zgłaszam obecność. :papa:


Ja również , bardzo się cieszę , że zdecydowałaś się napisać tą relację :D
Lwów ma w sobie to "coś"


Pozdrawiam
Piotr


Nefer napisał(a):Chętnie powrócę po wielu latach na razie przynajmniej wirtualnie :) .


maslinka napisał(a):Druga relacja ze Lwowa - super! Jest w planach, więc będę śledzić 8)


Bardzo się cieszę ,że tu zawitaliście i macie chęć czytać moje wypociny :smo:
travel
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2168
Dołączył(a): 20.11.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) travel » 09.05.2019 16:36

obiadek napisał(a)::roll:


Nie bardzo wiem co to ma znaczyć 8O

Tayla napisał(a):obecny!


Serdecznie witam :papa:

krakusowa napisał(a):Może jeszcze kiedyś tam będę???


Aniu musisz tam być , z Krakowa to tylko rzut beretem :)

Zbyszko666 napisał(a):Byłem i z chęcią zobaczę co pominąłem ;) Także siadam.

sito_zabrze napisał(a):Ja byłem na Euro2012 , moze tez zrobie relację jak znajdę czas :roll:

dudzis napisał(a):też się podłączam wspaniałe miejsca do zobaczenia i poczucia historii, no i te knajpy hmmm


Witam serdecznie :D

Lwów dla Polaków jest niczym Kraków dla Anglików. Jednym słowem można nieźle poszaleć za niewielkie pieniądze :papa:
travel
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2168
Dołączył(a): 20.11.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) travel » 09.05.2019 16:49

Pudelek napisał(a):no to i ja czytam "konkurencję" :)


A witam , ale za dużo czytania u mnie nie będzie, ale za to będzie dużo zdjęć :)

beatabm napisał(a):Trochę spóźniona :roll: ale zasiadam z przyjemnością :D Wieki już nie byłam we Lwowie choć mam tak blisko - ostatnio naście lat temu na tournee chórowym. Z przyjemnością przypomnę sobie to miasto :papa:


Beatko, Lwów na pewno bardzo zmienił się przez te naście lat. Musisz tu wrócić , ale nie koniecznie z chórem :papa:

majkik75 napisał(a):We Lwowie byłem jakieś 10 lat temu. Wybaczcie mi osoby zakochane w tym mieście, czy mające tam korzenie, ale na mnie to miasto zrobiło fatalne wrażenie :oops: :roll: To była taka typowa całodniowa wycieczka, z przewodnikiem. Ale to co zostało mi w pamięci to:
- wszędzie żebrzące dzieci,
- odrapane i brudne (choć widać że piękne stare kamienice),
- tylko od samego wyjścia z busa, podeszła kobieta i próbowała sprzedawać jakieś bułki ...
Bieda, okropna bieda, taka bezradna, tak zapamiętałem to miasto.

Choć na pewno cmentarz Orląt Lwowskich i Łyczakowski powinno się raz w życiu zobaczyć.
No i ciekawe było zwiedzanie browaru piwa "Lwowskie" ;)

pozdrawiam, Michał


Jak pisałam wcześniej Lwów na pewno zmienił się przez te lata. Myślę, że głównie przez Euro 2012.
Centrum i okolice są już w miarę odnowione , choć zdarzają się odrapane mury i "wiszące balkony".
Chodniki w centrum są równe.
Żebrzących dzieci nie widziała , ale z kilkoma osobami proszącymi o wsparcie się spotkałam.
Na pewno jest to bardzo biedny kraj , choć Ukraina bardzo stara się być europejska.
Ja na Lwów nie patrzyłam z perspektywy typowego turysty, bo nasza wycieczka nie była typowa.
:papa:
travel
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2168
Dołączył(a): 20.11.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) travel » 09.05.2019 18:29

ODCINEK 1- czyli Lwów na wariata

To była moja pierwsza wycieczka , do której w ogóle się nie przygotowywałam.

O Lwowie wiedziałam tylko tyle, że są tu jakieś zabytki ( w tym cmentarz Łyczakowski) i że tu kiedyś była Polska :roll:

Prostu była to kompletna ignorancja z mojej strony .

Dziś trochę tego żałuję, bo mogłam zobaczyć więcej i zwiedzać z większym zrozumieniem.

Ale co się odwlecze.... plany na maj 2020r już są :mrgreen:

Skąd wzięła się ta moja nietypowa w tym względzie ignorancja :?: 8O

Po prostu to nie ja byłam organizatorem tego wypadu :lol:

Wszystkim zajął się nasz dobry przyjaciel- rodowity Lwowianin, mieszkający w Polsce od ponad 30 lat.

W wycieczce uczestniczyło 5 osób.

Zdjęcia w relacji czasami nie będą umieszczane chronologicznie - co można będzie zauważyć po moim ulubionym datowniku :roll:

No to lecimy- samolotem z Wrocławia.

Kontrolę bezpieczeństwa na lotnisku przechodzimy bez większych problemów, z jednym małym wyjątkiem :lol:

Mój Małż zostaje zatrzymany do szczegółowej kontroli , gdyż strażnicy w jego bagażu zauważyli coś podejrzanego :roll: :lol: :

48.jpg


Żegnamy się z lotniskiem i pochmurnym Wrocławiem:
47.jpg

46.jpg


a tutaj zawsze świeci słońce:
45.jpg

44.jpg


po godzince lądujemy:
43.jpg

42.jpg


Jest po 14. Z lotniska do naszej kwaterki jedziemy trolejbusem.

Bilet -kwitok kosztuje 5 hrywien .Kupuje się go w kiosku lub u kierowcy.

Zakup biletu u kierowcy to osobna opowieść.

Po Lwowie poruszaliśmy się wyłącznie komunikacją miejską.

Któregoś dnia stoję sobie spokojnie w tramwaju , gdy nagle ktoś puka mnie w ramię. Odwracam się a Pani stojąca za mną podaje mi plik banknotów i mówi "tri". Pytam naszego Lwowianina o co chodzi. Po chwili wszystko jest jasne. Pani żeby nie przeciskać przez cały tramwaj w celu zakupienia biletów u kierowcy ,podaje kasę najbliższej osobie i mówi ile chce biletów. Pieniądze przekazywane są z rąk do rąk aż w końcu trafiają do kierowcy. Po chwili do tej Pani wracają bilety i reszta pieniędzy. Niesamowite 8O 8O 8O .


Trolejbus jest niemiłosiernie zapchany i z ledwością udaje mi się zrobić dwa zdjęcia.

Kawałek nowego lwowskiego portu lotniczego:
41.jpg


i nieopodal kawałek starego lotniska:
40.jpg


Po kilku przystankach wysiadamy, bo nasz Lwowianin postanawia pokazać nam kawałek Lwowa z poziomu chodnika.

Do centrum jest stąd kawałek i jest to dzielnica piękna ze starymi willami lecz dość zaniedbana.

Z tego spaceru nie zdołałam zrobić ani jednego zdjęcia, gdyż musiałam bardzo uważać żeby na dziurawych chodnikach nie połamać nóg i nie pourywać kółek w walizce.

W końcu jesteśmy bliżej centrum w tej lepszej dzielnicy , bogatszych ludzi. Tu położony jest nasz apartament.

39.jpg


38.JPG


Nasza kwaterka:
37.JPG

36.JPG

35.JPG

34.JPG

33.JPG


Widok z balkonu na podwórko:
32.JPG

31.JPG


Po rozpakowaniu się jesteśmy już porządnie głodni i ruszamy na miasto. Do centrum mamy 20 min. spacerkiem.

Po drodze w kantorze wymieniamy nasze złotówki na hrywny.

30.jpg


29.jpg


28.jpg


27.jpg


Na obiad jemy czebureki w barze "Cztery czebureki"

Czebureki to rodzaj pieroga wielkości 1/2 dużego talerza smażony na głębokim oleju - są pyszne .

Do tego piwo. A wszystko jest bardzo tanie. Cena jednego czebureka to w porywie 7zł a duże lokalne piwo ok.6,5zł.

24.jpg

23.jpg


A po obiedzie idziemy na spacer:
25.jpg

26.jpg

22.jpg

21.jpg


:papa: :papa:
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4344
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 10.05.2019 11:38

Czebureki są pyszne. Uwielbiam je :) .
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6601
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 10.05.2019 11:50

travel napisał(a):[

Beatko, Lwów na pewno bardzo zmienił się przez te naście lat. Musisz tu wrócić , ale nie koniecznie z chórem :papa:


Z chórem było doskonale. Mieszkaliśmy u polskich rodzin, mieliśmy miejscowych Polaków za przewodników. Czasami bywaliśmy w miejscach niedostępnych dla innych zwiedzajacych - poza tym objechaliśmy oprócz Lwowa jeszcze kawał Ukrainy. To był intensywny czas
travel
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2168
Dołączył(a): 20.11.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) travel » 12.05.2019 21:55

Nefer napisał(a):Czebureki są pyszne. Uwielbiam je :) .


Ciasto przypomina te z czeskich lub węgierskich langoszy - mogłabym jeść codziennie :hearts:

beatabm napisał(a):
travel napisał(a):[

Beatko, Lwów na pewno bardzo zmienił się przez te naście lat. Musisz tu wrócić , ale nie koniecznie z chórem :papa:


Z chórem było doskonale. Mieszkaliśmy u polskich rodzin, mieliśmy miejscowych Polaków za przewodników. Czasami bywaliśmy w miejscach niedostępnych dla innych zwiedzajacych - poza tym objechaliśmy oprócz Lwowa jeszcze kawał Ukrainy. To był intensywny czas


A to musisz wrócić do Lwowa z chórem :papa:
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1532
Dołączył(a): 06.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 16.05.2019 19:29

w trolejbusie z lotniska był u mnie taki tłok, że pieniądze wracały bez biletu, bo kierowca w pewnym momencie przestał je sprzedawać :D
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4976
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 17.05.2019 08:46

Relacja idealnie dla mnie. :mrgreen:
Jedziemy (lecimy ;) ) we wrześniu, więc na pewno będę zaglądała i zrobię trochę notatek.

:papa:
travel
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2168
Dołączył(a): 20.11.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) travel » 17.05.2019 19:00

Pudelek napisał(a):w trolejbusie z lotniska był u mnie taki tłok, że pieniądze wracały bez biletu, bo kierowca w pewnym momencie przestał je sprzedawać :D


:lol: :lol:

Roxi napisał(a):Relacja idealnie dla mnie. :mrgreen:
Jedziemy (lecimy ;) ) we wrześniu, więc na pewno będę zaglądała i zrobię trochę notatek.

:papa:


Witam serdecznie i zapraszam na ciąg dalszy :papa:
travel
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2168
Dołączył(a): 20.11.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) travel » 17.05.2019 19:55

Właściwie nie będę dzielić relacji na odcinki , bo cała nasza wycieczka była na wariata :mrgreen: :hut:

No to idziemy dalej:

49.JPG

50.jpg

51.jpg


Wchodzimy na Lwowski Rynek:
52.jpg

53.jpg

54.JPG

55.JPG

56.JPG

57.jpg

58.jpg

59.JPG

62.jpg


Rynek ma 4 rogi :mrgreen:
a w każdym z rogów znajduje się fontanna przedstawiająca jedno z greckich bóstw:
-Adonis
60.jpg

61.jpg


Nasze "zwiedzanie" jest nieco chaotyczne - teraz pomału kierujemy się w stronę Grekokatolickiej Katedry Dominikańskiej :
63.jpg


A po drodze taka knajpka:
64.jpg


Po chwili widać katedrę w całej okazałości:
65.JPG

66.jpg


Jestem trochę zła bo zanim weszłam do katedry moi kompani już z niej wyszli i zaczęli mnie poganiać 8O
Tym samym nie pozwalają mi dłużej skupiać się na szczegółach :roll:

Ale jak mówi przysłowie : "jeśli wlazłeś między wrony , musisz krakać tak jak one"- moje wrony najwyraźniej krakały inaczej jak ja.... chyba suszyło je :mrgreen:


67.JPG

68.jpg

69.jpg


Wybiegam z kościoła ....

ufff dobrze, że małż ma czerwoną kurtkę , bo bym ich zgubiła w tym tłumie 8O

Obok katedry jest pomnik naszego Nikifora:
70.jpg


Ukraiński koloryt zachęca do kupowania pamiątek:
71.JPG


Wchodzimy na Plac Muzealny, na którym znajduje się pomnik Iwana Fedorowa .Jest tu też targ z używanymi książkami i nie tylko:
72.jpg

73.JPG

74.jpg


Zbliżamy się do Cerkwi Uśpienia:
75.JPG

76.JPG

77.jpg

78.jpg

79.jpg

80.jpg

81.jpg


W cerkwi trwa nabożeństwo i babuszki podejrzliwie spoglądają na mój aparat.
Ograniczam zdjęcia do minimum:
82.JPG

83.JPG

84.jpg

85.jpg


:papa: :papa:
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 17.05.2019 20:02

Oj pociąga mnie ten Lwów coraz bardziej :D .
travel
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2168
Dołączył(a): 20.11.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) travel » 17.05.2019 21:07

Buber napisał(a):Oj pociąga mnie ten Lwów coraz bardziej :D .


Do Lwowa masz bliżej niż Krakusowa - to nawet nie rzut beretem :lol:
krakusowa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6442
Dołączył(a): 08.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) krakusowa » 18.05.2019 09:24

travel napisał(a):Do Lwowa masz bliżej niż Krakusowa :lol:

Co prawda to prawda :lol:
Mieliśmy kiedyś plan, żeby pojechać do Lwowa pociągiem :roll:
Wsiadamy wieczorem w Krakowie i po 6-tej jesteśmy we Lwowie :D
Jednak chyba plan się zrealizuje jak przestaniemy pracować :lol: ... na razie czasu brak :evil:
travel
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2168
Dołączył(a): 20.11.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) travel » 18.05.2019 13:25

krakusowa napisał(a):
travel napisał(a):Do Lwowa masz bliżej niż Krakusowa :lol:

Co prawda to prawda :lol:
Mieliśmy kiedyś plan, żeby pojechać do Lwowa pociągiem :roll:
Wsiadamy wieczorem w Krakowie i po 6-tej jesteśmy we Lwowie :D
Jednak chyba plan się zrealizuje jak przestaniemy pracować :lol: ... na razie czasu brak :evil:


Szybciej będzie samolotem z Katowic - leci się tylko godzinkę i ceny są przystępne :papa:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
TYLKO WE LWOWIE - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019