Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Skok z Bałtyku do Jadranu, czyli nowe zauroczenie

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Bravik
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1911
Dołączył(a): 04.01.2018

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bravik » 18.02.2020 09:10

piekara114 napisał(a):
Bartek81 napisał(a):Jednak Chorwacja ma dla mnie to czego nie ma nasze morze... Śródziemnomorski, tropikalny klimat i nie chodzi tu tylko o pewną pogodę.
Nie bronię Bałtyku, ale Bałtyk ma coś czego nigdzie nad Morzem Śródziemnym nie zdobędziesz: jod w powietrzu, który jest niezbędny dla zdrowia, zwłaszcza dla osób, które mieszkają w górach...


Ale chyba nie latem?
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10668
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 18.02.2020 10:13

Latem też jest w powietrzu, oczywiście nie tyle co w okresie jesienno-zimowym, kiedy są sztormy, ale już silniejszy wiatr, czy trochę dalej od brzegu i ilość jodu w powietrzu zwiększa się. Jest to wynik tego, że Bałtyk jako chłodne morze paruje i tym unosi cząsteczki jodu - tak to mi wyjaśniono jak kilkanaście lat temu zgłębiałam ten temat.
pavlo
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 275
Dołączył(a): 21.01.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) pavlo » 18.02.2020 10:40

Wakacje wakacjami, zaś jod jodem. Nie warto jechać nad Bałtyk po to żeby jodu zażyć. Taniej i skuteczniej można to zrobić w domu. Raz na jakiś czas jeżdżę nad Bałtyk patriotycznie. Taka wizyta zawsze utwierdza mnie w przekonaniu; patriotyzm to jedno, zaś wakacje to drugie - tutaj zawsze wygrywa Chorwacja i Adriatyk :D
luk006
Mistrz Świata 2018
Avatar użytkownika
Posty: 1267
Dołączył(a): 19.12.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) luk006 » 22.02.2020 23:02

Yaroo, jak ja się cieszę, że podjąłeś taką decyzję!!! Brawo za odwagę i z tego co czytam nie żałujesz.

Nie wiem czy to miejsce, by o tym pisać ale wydaje mi się, że większość użytkowników tego forum, jest w większym lub mniejszym stopniu naznaczona cromanią ;-). Ja również. Jadę w tym roku po raz 16-ty. Po drodze człowiek miał kilka skoków w bok... Pewnie przez to, że z biurami turystycznymi, to nie potrafiłem się chyba do końca cieszyć klimatem wakacji. Inaczej jest zamienić kilka słów z tureckim barmanem, który jest miły, bo to jego praca, inaczej jest usiąść w Chorwacji obok gospodarza, który - tak mi się wydaje - może i z obowiązku ale i również z dobrej woli chce się napić ze mną rakiji lub wespół ze mną zakosztować wyrobu polskiego przemysłu spirytusowego, którym zawsze obdarowuję gospodarzy ;-). Człowiek chyba też po trosze zaspakaja swoją próżność, ponieważ cieszy się faktem, iż gospodarz czy babcia na targu, u której kupuję pomidory, brzoskwinię, oliwę, bardzo docenia fakt, że potrafię sklecić kilka zdań po chorwacku w stylu "Kali jeść i Kali pić", a w chorwackim radio rozpozna wykonawcę, albo nawet potrafi zaśpiewać fragmencik piosenki, tudzież zna w minimalnym stopniu historię kraju, do którego pojechał... Mnie chorwacki klimat i "klimat" bardzo odpowiada, a może po prostu jestem nieco ograniczony, gdyż nie potrafię tak swobodnie jak w apartamencie zachowywać się w hotelu?

Z innej beczki... Polskie morze - temat "rzeka" - no cóż gdybyśmy byli tacy sami, pewnie byłoby nudno. Mnie na pewno pomogła polska pogoda oraz pierwsze wyprawy do Łeby i Kołobrzegu zatłoczonym pociągiem, tudzież 10-12 godzinne wyprawy z Dolnego Śląska do Władysławowa, w czasach gdy w Polsce jeszcze niewielu słyszało, a nikt nie widział dróg z oznaczeniem "S", czy też "A". Owszem polskie plaże są piękne, ale tłumaczyć ciągle dzieciakom, że w deszczu nie kąpiemy się i dzisiaj spacerujemy w kurtkach, bo na zewnątrz jest 14 stopni lub próba moczenia się w 16 stopniowym morzu podczas 25 stopniowego upału po prostu nie są dla mnie.

Bardzo się cieszę, że udało mi się kila osób namówić na chorwackie wakacje i są zadowoleni, bardzo szanuję również moich znajomych, którzy uparcie jeżdżą nad Bałtyk pomimo tego, że pogoda była 8/14 dni i nie jest tak drogo, bo można znaleźć zestaw obiadowy za dwie dychy i kwaterę za 180 zł. na cztery osoby kilkaset metrów lub dwadzieścia minut samochodem od plaży. Każdy robi tak jak uważa i ja to szanuję, bez względu na to, czy ktoś przepuszcza miliony w konobach, bierze ze sobą do Cro ziemniaki, czy woli Bałtyk.

Nie mniej - reasumując - strasznie się cieszę, że połknąłeś bakcyl i Ty oraz Twoi najbliżsi byli zadowoleni! Gratuluję decyzji i ciekawej relacji! Nie zapomnij przykleić na auto naklejki "Cro.pl", by przepadkiem nie umknąć uwadze innych cromaniaków ;-).
Yaroo
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 65
Dołączył(a): 09.01.2020

Nieprzeczytany postnapisał(a) Yaroo » 23.02.2020 00:10

luk006 napisał(a):Yaroo, jak ja się cieszę, że podjąłeś taką decyzję!!! Brawo za odwagę i z tego co czytam nie żałujesz.... Gratuluję decyzji i ciekawej relacji!.

Dzięki Luk za dobre słowo :papa:
Yaroo
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 65
Dołączył(a): 09.01.2020
Skok z Bałtyku do Jadranu, czyli Tribunj'2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) Yaroo » 25.02.2020 00:47

2019 i kolejne planowanie, tym razem duuużo przyjemniejsze. Miało być spokojne miejsce do plażowania i chociaż jakaś namiastka starówki do wieczornych spacerów. Tribunj nadawał się idealnie. Kilka różnych plaż – betonowa, żwirowa, skalista, a starówka na małej wysepce połączonej z lądem mostem. 2 km obok Vodice – trochę większe miasto, gdybyśmy nagle zapragnęli tłumów na ulicach i na plaży. Poza miejscowością zmieniłem też trasę na słowacko-węgierską. Będzie przynajmniej co porównać i sprawdzić, kto miał rację – zwolennicy szkoły otwockiej czy falenickiej. Międzylądowanie zaplanowałem na Słowacji, w motelu Kaplna.
trasa2019.jpg
Jedynym mankamentem tej drogi był odcinek po przekroczeniu granicy w Zwardoniu – budowa wiaduktu w okolicach Czadcy. Sznur tirów i gigantyczny korek, w którym spędziliśmy ponad godzinę. A poza tym spoko, może trochę wolniej na Węgrzech. Co prawda ruch tam niewielki, ale sporo ograniczeń poza autostradą. Pooglądaliśmy przynajmniej słonecznikowe pola.
Trasa_tam.jpg
Średnia prędkość do Chorwacji wyszła może niezbyt zawrotna, ale z korzyścią dla kieszeni.
Wreszcie można było odpocząć po podróży wśród odgłosów cykad.
Karlovacko.jpg
luk006
Mistrz Świata 2018
Avatar użytkownika
Posty: 1267
Dołączył(a): 19.12.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) luk006 » 25.02.2020 10:38

Jaro, patrząc na wyświetlacz, wnioskuję że jeździsz Królem Lwem?
Yaroo
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 65
Dołączył(a): 09.01.2020

Nieprzeczytany postnapisał(a) Yaroo » 25.02.2020 11:04

luk006 napisał(a):Jaro, patrząc na wyświetlacz, wnioskuję że jeździsz Królem Lwem?

Tak, 308 SW II. Miałem tylko 4 miesiące przed wyjazdem na przestawienie się z Opla Zafiry :wink:
khml
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 260
Dołączył(a): 19.07.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) khml » 25.02.2020 14:38

Yaroo napisał(a):
luk006 napisał(a):Jaro, patrząc na wyświetlacz, wnioskuję że jeździsz Królem Lwem?

Tak, 308 SW II. Miałem tylko 4 miesiące przed wyjazdem na przestawienie się z Opla Zafiry :wink:


Tyle czasu to już można przywyknąć do komfortu połączonego z oszczędnością :lol:
Yaroo
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 65
Dołączył(a): 09.01.2020

Nieprzeczytany postnapisał(a) Yaroo » 26.02.2020 00:00

Wykorzystaliśmy położenie naszego miasteczka, żeby zwiedzić to i owo oraz plażować tu i tam. I rzeczywiście, tym razem udało nam się zobaczyć ciut więcej niż na Virze ;). Na początek przywitanie się z lokalnym osłem, pilnującym małej starówki. Podobno na pobliskiej wyspie Logorun jest pierwszy na świecie rezerwat osłów. Możliwe, nie sprawdzałem.
osiolek.JPG
Drugi krok, równie ważny, to wdrapanie się na trybuńską górę, na której stoi Kościół św. Mikołaja z 1452 r. Wejście przyjemne, widoki również.
gora_tribunj.JPG
Pora na plażing, a na tę górę jeszcze wrócę :wink:.
plaza_tribunj.JPG
Szczerze powiedziawszy miejska plaża, choć swój urok ma, to nas nie zachwyciła. Trochę wąsko i ze znalezieniem miejsca słabo. Odwiedzaliśmy ją więc rzadko, głównie wieczorami, a korzystając z auta plażowaliśmy praktycznie każdego dnia gdzie indziej.
:hut: :hut: :hut: :hut: :hut:
piotrekbeti
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 552
Dołączył(a): 26.01.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrekbeti » 27.02.2020 00:17

Tribunj?
Yaroo
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 65
Dołączył(a): 09.01.2020

Nieprzeczytany postnapisał(a) Yaroo » 27.02.2020 00:57

piotrekbeti napisał(a):Tribunj?

Tribunj :papa:
Yaroo
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 65
Dołączył(a): 09.01.2020

Nieprzeczytany postnapisał(a) Yaroo » 28.02.2020 00:20

Jeśli chodzi o plażing, to poza wspomnianym kąpieliskiem miejskim Zamalin (zdjęcie powyżej), w kolejnych dniach rozbijaliśmy "obozy" w takich miejscach, jak:
1. Bristak za mariną, w południowej części Tribunj. Brzeg szerszy, żwirowy i dużo luźniejszy. Sporo jeżowców, a mniej ludzi:
jezowiec.JPG
2. Sovja, betonowa, na północ od centrum Tribunj, dość kompaktowa;
3. Dzika, skalista, jeszcze trochę dalej od Sovji;
4. Srima w Vodicach (tam samochód plażował niemal razem z nami);
5. Jadrija, przy bramie wodnej do Szybenika. Mała, cicha mieścina. Wielkie, żwirowe niemal puste plaże.
Zrobiłem sobie spacer na pobliski kemping i fotkę z widoku na Szybenik:
brama_Szybenik.JPG
6. Primosten, tam plażowanie krótkie, bo przejazdem. Piękna panorama miasta, aż musieliśmy stanąć, by zrobic zdjęcie :wink::
widok_Primosten.JPG
7. Slanica na wyspie Murter - tam, na wyraźne życzenie dzieci, byliśmy dwukrotnie. Woda ciepła jak w basenie, kolor turkusowy, dno w większej części piaszczyste. Ale i duuużo ludzi:
muter_plaza.JPG
Każde z tych miejsc miało swój urok, a najfajniejsze było samo ich odnajdywanie.
agata26061
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3485
Dołączył(a): 04.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) agata26061 » 02.03.2020 12:29

Nie zazdroszczę "przygód" w czasie jazdy, bo wiem z własnego doświadczenia, że przyjemnie wtedy nie jest. Dobrze, że żadna z nich nie skończyła się koczowaniem na parkingu i czekaniem na lawetę...

Vir i Tribunj już było... ciekawa jestem gdzie w tym roku wylądujecie...
Yaroo
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 65
Dołączył(a): 09.01.2020
Smutna decyzja o rezygnacji z tegorocznej wyprawy

Nieprzeczytany postnapisał(a) Yaroo » 04.06.2020 23:11

To cholerstwo w postaci Covid-19 odebrało mi chęć i radość wspominania chorwackiej przygody. Dziś, równo miesiąc przed podróżą, podjąłem bolesną i ostateczną decyzję o rezygnacji z wyjazdu w tym roku. Udało się też odzyskać 100 proc. wpłaconej kwoty, gospodarze podeszli do sprawy elastycznie.
Wielki smuteczek, żona załamana, ale tak było trzeba. Pozdrawiam gorąco cromaniaków!
Tak więc "żegnaj lato na rok :papa:".
ps Dorzucam kilka zdjęć, którymi sobie miałem uładnić opis i przygotowałem je przed pandemią
widok_z_gory_Trib.JPG
Widok z naszej tribunjskiej górki

parkowanie.JPG
Sztuka organizowania miejsca parkingowego w Chorwacji :D

materac.JPG
Relaks w Jadranie

pozar_szybenik.JPG
Widok na Tribunj. Udało się nawet zrobić zdjęcie pożaru lasu w Szybeniku (w oddali)

starowka_Tribunj.JPG
Wieczorny widok na malutką starówkę w Tribunj

Szybenik_uliczka1.JPG
Wycieczka do Szybenika i spacer ukochanymi uliczkami

Szybenik_wieczor.JPG
Całe piękno starówek wyłania się wieczorem. Szybenik

Trogir_twierdza.JPG
Jeśli Chorwacja, to Trogir. Tak słyszałem. I racja

laleczka.JPG
A w Vodicach na festynie...

zachod_Tribunj.JPG
Pożegnanie z Chorwacją '2019
Poprzednia strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Skok z Bałtyku do Jadranu, czyli nowe zauroczenie - strona 8
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019