Re: Rower. Kondycję buduje i paliwa nie potrzebuje.
napisał(a) bluesman » 08.08.2016 21:51
BigDaniel napisał(a):Ja raczej potraktowalem ten wyjazd jako treningowy. W Humacu nawrotka i asfaltem powrót. Stara droga na Hvar dojechalem do samego miasta. I jak wiadomo zeby wyjechac z miasta trzeba bylo sie zmierzyć z kolejnym dużym podjazdem. A przy tamtejszych temperaturach nie należy do lekkich. Nastepnym razem bede atakowal wszystkie drogi prowadzace do Sv. Niedzieli.

Czyli na drugą strone gór. I tamte rejony

Moze uda sie poznac sparingpartnera zeby bylo razniej

I bezpiecznie, bo przy niektorych zjazdach predkosc jest nie mala

Wszytkie te podjazdy i zjazdy, o których wspominasz znamy

z tym, że jazda po asfalcie nawet w wysokiej temp. nie jest tak dokuczliwa jak w terenie

Niczego nie trzeba atakować jeżeli chcesz podam Ci tracki gdzie z małżonką jeździliśmy ocenisz trasy i podjazdy ale szykuj się na upierdliwy gruby szuter i duże nachylenia

Trzeba mieć dobre z grubymi klockami opony. Ja sparring partnera (partnerkę ) na całe szczęście mam i to niezłego

Zjazd po asfalcie to również nie to samo co zjazd w terenie

poza tym wystarczy hamować natomiast jeszcze terenie balans ciałem i duże wyczucie

Co do temperatur wszystkie wycieczki teraz zaczynaliśmy koło 17 godziny

Co do podejścia treningowego dla mnie trening to głównie interwały, a nie niewiele dający długi monotonny podjazd. W tym roku małżonka pojechała na fullu i tu był strzał w 10 natomiast ja jak zwykle w Cro hardtailem ale ktoś musiał w sakwach wozić suchy prowiant i mokre picie

W każdym razie na sv Nikolę wjechaliśmy bez specjalnych problemów

Jak tam będziesz osobiście, sądzę, że docenisz tym bardziej, że było to już po starej drodze na Hvar i podjeździe w terenie

Nachylenie podjazdu pokazałem na profilu
