Re: Rower. Kondycję buduje i paliwa nie potrzebuje.
napisał(a) bluesman » 11.06.2016 09:54
krutom napisał(a): Nie, ale widelec mam skręcony prawie na sztywno.
Amortyzację mam w nogach. Wkurza mnie pompowanie.
To go sprzedaj i kup sztywny widelec waga ok. 650-800g

Ale pewnie masz siłę w nogach wiec nie musisz dbać o wagę

Pompowanie powiadasz ? są widelce i dampery z blokadą. Nie wiem jakie odległości pokonujesz ale ja np. robię od 60-90 km z czego połowa jest w terenie (wąskie z dużym nachyleniem mocno kamieniste zjazdy i podjazdy) i rzadko blokuję tył (wręcz na zjazdach ustawiam tzw bujanie i opuszczam siodełko), przód i owszem ale na możliwie ubitym terenie. Amortyzatory to nie tylko komfort ale i przyczepność

Jeszcze jedno mam fulla Xc i enduro (się był zepsuł) najczęściej jeżdżę własnie na enduro

krutom napisał(a):Ale jak kto chce. Z górki na fullu pewnie wygodniej. U mnie w okolicy raczej płasko, a podjazdy łagodne.
To nie jest kwestia chcenia ale wyboru. Jadąc w teren nie scigam się więc czy przyjadę dziesięć czy dwadzieścia minut gdzieś później nie stanowi różnicy. Jeżeli będę czuł się zmęczony, będe blokował amortyzatory i dbał o każdy watt energii. Teraz jeżdżę z powrotem na sztywniaku (Scott Scale ) i źle mi się jeździ, małżonka na fullu dużo szybciej zjeżdza
Fulla doceniłbyś w ciężkim terenie. Też na początku nie chciałem dać sie przekonać
