Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Relacja czesko-szwajcarska ;)

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11954
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 20.11.2016 15:02

15 sierpnia (poniedziałek): Rozhledna Janov i indiańska wioska

Wrócimy "do domu" nieco okrężną drogą, odwiedzając miejscowość Janov i 40 metrową wieżę widokową:

Obrazek

Już od samego patrzenia na nią może się zakręcić w głowie :roll::

Obrazek

Naprawdę chcemy tam wejść :?:

Najpierw jednak przyjrzymy się polu golfowemu u podnóża konstrukcji:

Obrazek

Nie znam się na polach golfowych, ale to wydaje się być zaniedbane i dosyć... prowizoryczne:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ale jest! W Czeskiej Szwajcarii można pograć w golfa :D

Cała wieża (wybudowana w 2013 roku) ma wysokość 40 metrów, a taras widokowy znajduje się na wysokości 33 metrów.

Obrazek

Raz kozie śmierć... Wchodzimy!

Pod koniec spiralnych schodków już mi konkretnie wiruje w głowie:

Obrazek

Niby nie mam lęku wysokości, ale czuję się bardzo nieswojo...

OK, jesteśmy na górze. Najważniejsze to nie patrzeć w dół, bo pod stopami jest tylko kratka, a potem ziemia... 33 metry niżej:

Obrazek

Trzeba patrzeć przed siebie i podziwiać widoki.

Obrazek

Pole golfowe i Růžovský vrch:

Obrazek

W stronę Niemiec:

Obrazek

Widać m.in. Lilienstein:

Obrazek

Bardzo ładnie :) Chociaż jest już późno, powoli się ściemnia.

Z ulgą schodzimy z wieży widokowej ;) Za nami wchodzi jeszcze rodzinka z dwójką dzieci. Z podziwem i zazdrością ;) patrzę, jak dzieciaki wbiegają po schodkach. One nie wiedzą, co to lęk wysokości...

Było trochę adrenalinki, teraz już na spokojnie, przejeżdżamy przez Janov, mijając pomnik dzieci robiących babkę z piasku :o:

Obrazek

Przed wjazdem do Růžovej jest reklamowana w całej okolicy wioska indiańska Rosehill:

Obrazek

Obrazek

O tej porze już nieczynna, ale w ciągu dnia można tu postrzelać z łuku:

Obrazek

albo kupić indiańskie wyroby:

Obrazek

W maju widzieliśmy, jak tę wioskę budują.

Obrazek

Czesi lubią takie atrakcje ;)

Obrazek

My zdecydowanie wolimy skałki i jutro wybierzemy się w skałkowy raj - tym razem po niemieckiej stronie granicy. Odwiedzimy Saksońską Szwajcarię, mniej więcej te rejony:

Obrazek

:papa:
Sara76
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 709
Dołączył(a): 25.02.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Sara76 » 20.11.2016 21:23

Piękne miejsca zwiedziliście Agnieszko. Czekam na kolejną część, codziennie sprawdzam czy nie pojawił się jakiś Twój nowy wpis w tym wątku. Ps. Tak więc masz dla kogo pisać, bo ja całą jesień i zimę wirtualnie spaceruję po górach i zwiedzam nie znane mi miejsca, dzięki szerokim zasobom umieszczonym na forum :papa:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11954
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 20.11.2016 23:17

Sara76 napisał(a):Piękne miejsca zwiedziliście Agnieszko. Czekam na kolejną część, codziennie sprawdzam czy nie pojawił się jakiś Twój nowy wpis w tym wątku.

Cieszy mnie to, że czytasz i fajnie, że jeszcze Ci się to przydaje :)

Motywacja jest ważna. Bez tego trudno robić cokolwiek w życiu, pisać relację również ;)
Mikeee
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2377
Dołączył(a): 06.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikeee » 21.11.2016 14:48

ja też wolę skałki. Czekam więc na kolejną dostawę...

btw - w grudniu jedziemy na kiermasz świąteczny do Drezna :wink:

pozdrawiam,
M
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11954
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 21.11.2016 16:35

Mikeee napisał(a):btw - w grudniu jedziemy na kiermasz świąteczny do Drezna :wink:

Pięknie :D

Napijecie się gluckwein'a :mrgreen:
Sara76
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 709
Dołączył(a): 25.02.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Sara76 » 21.11.2016 18:34

Mikeee napisał(a):ja też wolę skałki. Czekam więc na kolejną dostawę...

btw - w grudniu jedziemy na kiermasz świąteczny do Drezna :wink:

pozdrawiam,
M


Też się zastanawiałam nad taką opcją, ale w grę wchodził też Poczdam. Ostatecznie będzie chyba Berlin, bo w pracy chcą nam zorganizować wyjazd na jarmark świąteczny :D
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9714
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 21.11.2016 19:30

A ja zostanę przy jarmarku na wrocławskim rynku :wink: .
Drezno warte powtórki, nawet był plan, ale jak wiele innych :roll: rozmył się.

Janov... Miło go wspominam :D , ale na wieży nie byłam.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11954
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 26.11.2016 20:52

dangol napisał(a):Janov... Miło go wspominam :D , ale na wieży nie byłam.

Nie jest to chyba jakaś wielka atrakcja turystyczna ;), ale warto się wdrapać i popatrzeć na wszystko z góry :D


Za mną bardzo intensywny tydzień w pracy, ale na szczęście jest weekend, trochę wolnego i mogę wrzucić następny odcinek...


16 sierpnia (wtorek): Lichtenhainer Wasserfall i Kuhstall

Jak widać po tytule odcinka, dzisiaj będziemy łazikować po niemieckiej stronie, w Saksońskiej Szwajcarii.

Przekraczamy granicę:

Obrazek

i zaraz jesteśmy w miasteczku Bad Schandau. Można by tu zaparkować, a potem podjechać do miejsca, które nas interesuje, żółtym zabytkowym tramwajem - Kirnitzschtalbahn. Trasa tramwaju ma 8 km i wiedzie Doliną Kirnitzsch. Jednak cena biletu (8 euro od osoby w jedną stronę) trochę odstrasza...

Jedziemy więc za tramwajem ;):

Obrazek

Myślałam, że skoro bilet na żółte cudo techniki jest taki drogi, za parking zawołają sobie jeszcze więcej, ale tu miła niespodzianka - za cały dzień parkowania płacimy "tylko" 4 euro.

Parking znajduje się przy końcowym przystanku tramwaju.

Obrazek

Teraz możemy iść zobaczyć pierwszą zaplanowaną na dzisiaj atrakcję turystyczną - wodospad Lichtenhainer. To zaledwie parę kroków.

Obrazek

Od razu napiszę, że Lichtenhainer Wasserfall nie zrobił na nas wrażenia. Powiedziałabym nawet, że dla mnie był największym rozczarowaniem tego wyjazdu... Ale zobaczcie sami:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

No cóż, widziałam kilka ładniejszych wodospadów ;)

Obrazek

Chociaż teraz, pisząc ten odcinek, dotarłam do informacji, że wodospad jest co jakiś czas mechanicznie wspomagany, żeby strugi wody były bardziej obfite ;) Czyli coś jak "czeska Niagara", o której pisałam tutaj :lol: Jeśli to prawda, szkoda, że o tym nie wiedzieliśmy, mogliśmy zaczekać...

W najbliższej okolicy jest kilka restauracji, jedna prezentuje się dość egzotycznie ;):

Obrazek

Te rejony też dotknęła powódź w 2010 roku:

Obrazek

Po krótkiej wizycie pod wodospadem ruszamy na szlak - przez zabytkowy most:

Obrazek

Obrazek

Naszym celem jest Kuhstall, czyli po polsku - Obora :D

Obrazek

Początkowo trasa jest dosyć monotonna widokowo:

Obrazek

Wkrótce pojawiają się pierwsze skałki:

Obrazek

Po 25 minutach od początku wędrówki docieramy do celu. Przed nami Kuhstall (Obora) - naturalny łuk skalny, drugi największy w tym rejonie (po Prawczickiej Bramie), który w czasie wojny trzydziestoletniej faktycznie służył jako schronienie dla bydła:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obora ma 11 metrów wysokości i 17 metrów szerokości.

Z drugiej strony prezentuje się chyba lepiej, chociaż, jak dla mnie, nieszczególnie imponująco:

Obrazek

Obrazek

Ależ ja jestem marudna, nic mi się nie podoba ;)

Dużo ładniej będzie już za chwilę :) Wchodzimy w skalną szczelinę:

Obrazek

To miejsce przypomina mi Ścieżkę Gabrieli z Czeskiej Szwajcarii:

Obrazek

A potem schodami "prawie" do nieba:

Obrazek

wychodzimy na szczyt łuku skalnego:

Obrazek

I tutaj już bardzo mi się podoba :D:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Te "paluszki" szczególnie:

Obrazek

Obrazek

To jeszcze nie wszystkie atrakcje, które można zobaczyć w bezpośrednim sąsiedztwie Obory, ale więcej pokażę w następnym odcinku.

W sumie przejdziemy dzisiaj 20 kilometrową trasę, więc będzie trochę skałek, ładnych szlaków i widoków :)
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 27.11.2016 17:42

maslinka napisał(a):Zupełnie inaczej niż w kościele św. Krzyża, który zresztą bardziej nam się podobał.


Mnie też. :D
Dresno bardzo ciekawe. Każdy znajdzie coś dla siebie. Ogromna różnorodność architektury. Fajnie.


Pzdr
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11954
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 27.11.2016 19:51

Vjetar napisał(a):Dresno bardzo ciekawe. Każdy znajdzie coś dla siebie. Ogromna różnorodność architektury. Fajnie.

I trochę innych atrakcji poza zwiedzaniem. Następnym razem, kiedy będziemy w Dreźnie, odwiedzimy zoo :)
tony montana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11466
Dołączył(a): 14.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 27.11.2016 20:04

Super te skalne palce, wyglądaja faktycznie imponująco..

"Himmelsleiter" - Stairway to Heaven :)
A właściwie Drabina :)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11954
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 29.11.2016 17:45

tony montana napisał(a):"Himmelsleiter" - Stairway to Heaven :)

W wolnym tłumaczeniu z niemieckiego ;)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11954
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 01.12.2016 19:18

16 sierpnia (wtorek): Kuhstall i Neumannmühle

Schodzimy z punktu widokowego na szczycie łuku skalnego:

Obrazek

Bezpośrednie okolice Kuhstall to jeszcze kilka ciekawych skałek:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Można wejść na balkon na piętrze:

Obrazek

Widoki podobne - znowu paluszki:

Obrazek

Są i prawdziwe labirynty:

Obrazek

Nie jestem szczególnie wysoka, a tutaj musiałam się nieźle "poskładać":

Obrazek

Nagrodą był krótki odpoczynek ;):

Obrazek

z widokiem na... :D:

Obrazek

A tak naprawdę od dłuższego czasu należało nam się to :mrgreen::

Obrazek

Pierwszy raz piłam to piwo. Całkiem niezłe!

Do tego precel i mamy pyszny lanczyk :D

A wszystko to w gospodzie "Am Kuhstall":

Obrazek

Obsługa przez okienko:

Obrazek

Pamiętano też o psach :):

Obrazek

Sympatyczne miejsce :) Warto tu przysiąść na chwilę.

Jednak mamy dzisiaj ambitny plan przejścia 20 kilometrowej trasy, więc czas na nas. Ruszamy dalej, czerwonym szlakiem.

Obrazek

Przejdziemy fragment słynnej Drogi Malarzy (Malerweg), która liczy w sumie 112 km i którą przemierzali artyści romantyzmu, m.in. Canaletto, który już pojawił się w tej relacji i jeszcze się pojawi ;) (przy okazji spaceru po Pirnie).
Malerweg jest zwana najpiękniejszym niemieckim szlakiem turystycznym. Zobaczymy, czy nam się spodoba ;)

Schodzimy do głębokiego wąwozu:

Obrazek

Obrazek

Jak to powiedział mój mąż: "świat mchów" ;) Jest ich taka ilość i różnorodność, że śmiało można tak określić to miejsce :D

Są też drabinki (na szczęście, lajtowe):

Obrazek

i klimatyczne skalne korytarze:

Obrazek

Dalej szlak prowadzi lasem:

Obrazek

oczywiście pośród skał:

Obrazek

i starych niemieckich drogowskazów:

Obrazek

Wkrótce docieramy do asfaltowej drogi. To jeden z dwóch młynów wodnych w okolicy - Felsenmühle:

Obrazek

Znajduje się tu pensjonat i restauracja. Zdecydowanie ciekawszy jest drugi młyn - Neumannmühle, w którym zorganizowano małe muzeum:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie mamy w planach zwiedzania ekspozycji wewnątrz budynku. Zobaczymy to, co zostało wystawione na zewnątrz:

Obrazek

i jak wyglądało to miejsce na XIX-wiecznym obrazie:

Obrazek

Tuż obok znajduje się urokliwie wyglądająca restauracja pod skałką:

Obrazek

Niestety, brakuje wolnych stolików na zewnątrz, a w środku nie będziemy siedzieć w sierpniowy (choć nieszczególnie ciepły) dzień. Niedługo znajdziemy inne miejsce, w którym zjemy obiad, bo o preclach zjedzonych koło Kuhstall zdążyliśmy już zapomnieć...
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 47124
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 01.12.2016 21:01

maslinka napisał(a):Można wejść na balkon na piętrze

Nawet warto, mimo że wejście po drabince jest ciasne.

Pozdrawiam,
Wojtek
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11954
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 02.12.2016 22:34

Franz napisał(a):
maslinka napisał(a):Można wejść na balkon na piętrze

Nawet warto, mimo że wejście po drabince jest ciasne.

Pozdrawiam,
Wojtek

Ta drabinka właśnie mnie przeraziła... W zasadzie, to były klamry, a klamerek się boję ;)

Pozdrawiam :papa:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Relacja czesko-szwajcarska ;) - strona 18
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019