Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Relacja czesko-szwajcarska ;)

Czesi byli trzecim narodem po Amerykanach i Rosjanach w kosmosie. Czescy badacze Otto Wichterle i Drahoslav Lim opatentowali w 1963 roku metodę produkcji miękkich soczewek kontaktowych i Czesi uważani są za wynalazców soczewek kontaktowych. Kostka cukru została wynaleziona w czeskiej miejscowości Dačice.
tony montana
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13798
Dołączył(a): 14.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 03.12.2016 09:15

Droga Malarzy bardzo .... MALOWNICZA :)

:D
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14829
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 04.01.2017 15:10

tony montana napisał(a):Droga Malarzy bardzo .... MALOWNICZA :)

:D

Bardzo :D Przeszliśmy tylko jej niewielki fragment.

Miesiąc minął od poprzedniego wpisu (chociaż można i powiedzieć, że rok ;)). Nie wiem, czy jeszcze ktoś tu zajrzy, ale postanowiłam dokończyć to, co zaczęłam :)


16 sierpnia (wtorek): Jeughaus i Winterstein

Opuszczamy Neumannmühle:

Obrazek

i wchodzimy znów w las. Szlak prowadzi między malowniczymi skałkami:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tajemnicze drzwi ;):

Obrazek

I ponownie - "świat mchów" ;):

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jakieś bajorko:

Obrazek

Tutaj szlaki się rozchodzą:

Obrazek

Nadłożymy trochę drogi, żeby dojść do schroniska Jeughaus, bo już jesteśmy głodni.

Obrazek

Dużo Czechów z całymi rodzinami na rowerach:

Obrazek

Zasiadamy i zamawiamy pyszny gulasz.

Obrazek

Do rachunku dostajemy 2 euro ;):

Obrazek

To bon do wykorzystaniu w kilku okolicznych restauracjach opisanych na odwrocie. Nie zdążymy go wykorzystać, bo jutro niestety kończy się nasz krótki urlop w Czeskiej (i Saksońskiej) Szwajcarii.

Po obiadku ruszamy w dalszą drogę. Jest coraz piękniej:

Obrazek

Obrazek

Kolejna atrakcja na trasie to Winterstein (nazywany też Hinteres Raubschloss). To masywna skała, na której w średniowieczu stała twierdza, który również nazywała się Winterstein.

Bardzo lubimy skalne zamki, więc ruszamy:

Obrazek

Kilka niegroźnych drabinek:

Obrazek

Obrazek

i wąskich przejść:

Obrazek

Są też wspinacze:

Obrazek

Obrazek

I nagle docieramy do tego miejsca:

Obrazek

Przyznaję bez bicia, że ta drabina mnie pokonała :roll::

Obrazek

Była praktycznie pionowo ustawiona i bardzo długa, a wyżej znajdowała się jeszcze jedna, podobnie wyglądająca :?

Mówię do męża, żeby szedł i się mną nie przejmował. Z tego miejsca też jest bardzo ładny widok. Ale małżonek niespodziewanie odpuszcza. Albo nie chce mnie zostawiać, albo żelastwo nie wzbudziło również jego entuzjazmu ;)

Podziwiamy więc widoki z nieco niższego poziomu, ale też jest bardzo ładnie, zwłaszcza, że właśnie wyszło słoneczko :):

Obrazek

Obrazek

Wracamy na "główny szlak". Zostało nam jeszcze kilka ładnych kilometrów do zamknięcia pętelki i powrotu na parking, w rejon Kuhstall. Ale o tym napiszę w następnym odcinku :)

:papa:
TJL
Croentuzjasta
Posty: 207
Dołączył(a): 04.01.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) TJL » 04.01.2017 15:29

Krajobrazy z Czeskiej/Sachs. Szwajcarii na Twoich zdjęciach bardzo przypominają skalne miasta Czeskiego Raju. W tym ostatnim byłem w maju 2016 r i chętnie tam wrócę a "Szwajcarię" też mam w planie.
Pozdrawiam,
Tomek
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14829
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 04.01.2017 15:56

TJL napisał(a):Krajobrazy z Czeskiej/Sachs. Szwajcarii na Twoich zdjęciach bardzo przypominają skalne miasta Czeskiego Raju. W tym ostatnim byłem w maju 2016 r i chętnie tam wrócę a "Szwajcarię" też mam w planie.
Pozdrawiam,
Tomek

Czeski Raj z kolei jeszcze przed nami :)
Pozdrawiam :papa:


No to idąc za ciosem, wrzucam ostatnią partię "szwajcarskich" krajobrazów.


16 sierpnia (wtorek): Domknięcie saksońskiej pętelki

Ponownie na szlaku:

Obrazek

Obrazek

Serduszka na mchu ;):

Obrazek

Musimy obejść pewną bardzo wysoką skałę:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tutaj widać, że mamy do czynienia z piaskowcami:

Obrazek

Są specjalnie oznaczone miejsca w skałach:

Obrazek

Można tam legalnie nocować :)

Obrazek

Starożytny ;) drogowskaz pokazuje, że jesteśmy na dobrej drodze do Obory (Kuhstall):

Obrazek

Po drodze zauważamy sympatycznego rudzielca. Niestety, jest bardzo ruchliwy i pozwala sobie zrobić tylko takie, poruszone zdjęcie:

Obrazek

Wychodzimy z lasu i robi się bardziej widokowo:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Trochę bliżej:

Obrazek

Jeszcze tylko 20 minut do najbliższego przysiółka i asfaltu.

Obrazek

Mijamy się z zabytkowym tramwajem Kirnitzschtalbahn:

Obrazek

I znowu jesteśmy w pobliżu wodospadu - Lichtenhainer Wasserfall, od którego zaczynaliśmy dzisiejszą wędrówkę:

Obrazek

Obrazek

Domknęliśmy pętelkę. W sumie przeszliśmy dzisiaj 20 km. Trasa była zróżnicowana i momentami bardzo ciekawa, ale muszę przyznać, że zdecydowanie bardziej podobało mi się na wczorajszej trasie po czeskich vyhlidkach w okolicach Jetřichovic :)

"Jutro" zapraszam na spacer po urokliwym niemieckim mieście - po Pirnie :)
Piter_M
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3838
Dołączył(a): 09.12.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) Piter_M » 04.01.2017 17:32

maslinka napisał(a):Nie wiem, czy jeszcze ktoś tu zajrzy, ale postanowiłam dokończyć to, co zaczęłam :)


Ja tu zaglądam 8) :wink:
Bo nie wiem czy przypadkiem tegorocznych wakacji właśnie tam nie spędzimy.

A ta pionowa drabina na pewno by nas zaciekawiła, przynajmniej mnie i naszego starszego syna,
a w okolicy zlokalizowałem już dwie ciekawe ferraty :mrgreen:
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14829
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 04.01.2017 20:38

Piter_M napisał(a):Ja tu zaglądam 8) :wink:

Cieszę się 8)

Piter_M napisał(a):A ta pionowa drabina na pewno by nas zaciekawiła, przynajmniej mnie i naszego starszego syna,

No ona bardzo ciekawa była ;), ale też długa i przerażająca ;) :mrgreen:
elka21
Mistrz Europy UEFA
Posty: 9135
Dołączył(a): 20.08.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) elka21 » 04.01.2017 22:42

maslinka napisał(a):Nie wiem, czy jeszcze ktoś tu zajrzy, ale postanowiłam dokończyć to, co zaczęłam :)

Ja też tu zaglądam, i z niecierpliwością czekałam, aż zaczniesz pisać dalej :D :papa:
Renatka66
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 306
Dołączył(a): 04.11.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Renatka66 » 04.01.2017 22:56

Witam Agnieszko.
Wszystkiego dobrego w nowym roku 2017. :D
Oczywiście czytam o Waszych wędrówkach, bo lubię takie niewysokie ,fikuśne skałki.
Pozdrawiam i czekam na ciąg dalszy.
Renata :papa:
greenrs
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5801
Dołączył(a): 30.05.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) greenrs » 04.01.2017 23:42

maslinka napisał(a):Nie wiem, czy jeszcze ktoś tu zajrzy...

Skąd to zwątpienie :?: :)

maslinka napisał(a):postanowiłam dokończyć to, co zaczęłam :)

Długo kazałaś nam czekać :roll:
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14829
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.01.2017 13:04

elka21 napisał(a):Ja też tu zaglądam, i z niecierpliwością czekałam, aż zaczniesz pisać dalej :D :papa:

Zaraz się pojawi kolejny odcinek :)


Renatka66 napisał(a):Witam Agnieszko.
Wszystkiego dobrego w nowym roku 2017. :D
Oczywiście czytam o Waszych wędrówkach, bo lubię takie niewysokie ,fikuśne skałki.
Pozdrawiam i czekam na ciąg dalszy.
Renata :papa:

Cześć Renata. Dla Was też - wszystkiego dobrego :D


greenrs napisał(a):Długo kazałaś nam czekać :roll:

Tak jakoś wyszło... Grudzień był intensywny, później kolejny wyjazd ;)
Pozdrav :papa:
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14829
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.01.2017 14:05

17 sierpnia (środa): Pirna - część pierwsza

Dzisiaj niestety opuszczamy Czeską Szwajcarię, ale "po drodze" zamierzamy jeszcze zwiedzić niemieckie miasto Pirna.

Tak, tak, to połowa sierpnia 8O:

Obrazek

Później, na szczęście, zrobi się trochę cieplej.

Mijamy twierdzę Königstein:

Obrazek

Następnym razem ;)

Interesujący ul gdzieś po drodze :):

Obrazek

W Pirnie parkujemy na zadaszonym płatnym parkingu na wzgórzu Sonnenstein, obok dawnego zamku o tej samej nazwie. W czasie II wojny światowej, od 1940 do 1942 roku zamek ten okrył się złą sławą - stał się miejscem masowej zagłady w komorze gazowej. Wymordowano tu około 15 000 osób, w większości psychicznie i umysłowo chorych w ramach tzw. Akcji T4.

Obrazek

Obrazek

Do samego zamku jeszcze wrócimy, pod koniec wizyty w mieście. Teraz zamkowymi schodami zmierzamy w stronę centrum:

Obrazek

Okazuje się, że znowu jesteśmy na Drodze Malarzy:

Obrazek

Najpierw zajrzymy do Kościoła Mariackiego:

Obrazek

To świątynia ewangelicko-augsburska wybudowana w I połowie XVI wieku.

Wstęp do kościoła jest płatny, ale raczej symbolicznie. Mamy tylko 10 minut, bo w samo południe zaczyna się koncert organowy, a ten jest już biletowany. Zawsze zwiedzamy szybko, więc nie ma problemu ;)

Do Kościoła Mariackiego w Pirnie warto wejść głównie po to, żeby zobaczyć niesamowite sklepienie:

Obrazek

Naprawdę robi wrażenie, szczególnie na żywo:

Obrazek

Obrazek

Malowidła na sklepieniu, w prawie niezmienionym stanie, pochodzą z 1545 roku.

Obrazek

Jest tu też bardzo piękny renesansowy ołtarz z piaskowca przedstawiający sceny z życia Chrystusa:

Obrazek

Już prawie 12:00, więc opuszczamy kościół. Łańcuch kolorowych krzyżyków symbolizujących ofiary akcji T4 prowadzi nas na rynek:

Obrazek

Tu widać wieżę Kościoła Mariackiego:

Obrazek

A na prawo od wieży - tzw. Dom Canaletta, ten biały, fikuśny:

Obrazek

Tutaj w całej okazałości:

Obrazek

Nie ma dowodów, że właśnie w tym domu mieszkał Bernardo Bellotto (zwany Canaletto), ale rynek w Pirnie niewiele się zmienił od 1753 roku, kiedy to słynny malarz przedstawił go na płótnie.

Obecnie w Domu Canaletta znajduje się informacja turystyczna, do której wstępujemy po mapkę i tak zaopatrzeni możemy zwiedzać dalej ;)

Obrazek

Za mną widać XVI-wieczny budynek ratusza.

Obrazek

Na rynek jeszcze wrócimy, będziemy się trochę kręcić w kółko, ale póki co ruszamy w wąskie urokliwe uliczki:

Obrazek

Obrazek

W jednej z nich trwa remont:

Obrazek

Wszędzie dużo zieleni i kwiatów:

Obrazek

Obrazek

Jest też jakiś dziwny pomnik - niby to koń trojański ;):

Obrazek

Docieramy do katolickiego kościoła św. Kunegundy:

Obrazek

Tutaj, w przeciwieństwie do Kościoła Mariackiego, wystrój jest bardzo prosty:

Obrazek

Trafiamy na uliczkę artystów, z wywieszonymi wysoko obrazami:

Obrazek

Obrazek

Kot też jest jakby namalowany ;):

Obrazek


Wszystkie drogi w Pirnie prowadzą na rynek, więc znowu tu jesteśmy... ale o tym już w następnym, ostatnim, odcinku tej relacji :)
Franz
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 59083
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 05.01.2017 16:23

maslinka napisał(a):Do Kościoła Mariackiego w Pirnie warto wejść głównie po to, żeby zobaczyć niesamowite sklepienie

Też mi się podoba.

Pozdrawiam,
Wojtek
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14829
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.01.2017 18:36

Franz napisał(a):
maslinka napisał(a):Do Kościoła Mariackiego w Pirnie warto wejść głównie po to, żeby zobaczyć niesamowite sklepienie

Też mi się podoba.

Pozdrawiam,
Wojtek

Świetne i bardzo kunsztowne. Tu jeszcze zdjęcie z innej perspektywy:

Obrazek
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14829
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.01.2017 19:33

17 sierpnia (środa): Pirna - część druga i ostatnia

Znowu trafiamy na rynek:

Obrazek

Tymczasem postanawiam przyjrzeć się bliżej interesującej fontannie:

Obrazek

Rzeźba na niej przedstawia historyczne i legendarne postaci związane z Pirną, wszystkie na jednym statku:

Obrazek

Pod fontanną znajduje się opis - kto jest kim:

Obrazek

Rzeźba "Pirnaer Marktschiff" ("Statek na Rynku w Pirnie") jest świeżutka, postawiono ją niecałe 2 miesiące temu, a dokładnie 23 czerwca :)

Mąż strzela mi fotkę z całą fontanną:

Obrazek

i możemy dalej spacerować, już w słoneczku, które przed chwilą na dobre wyszło :)

Przy rynku, oprócz Domu Canaletta, stoi inny budynek, w którym mieszkała ważna historyczna postać. W żółtawej kamienicy po lewej w 1813 roku ponoć mieszkał sam Napoleon Bonaparte:

Obrazek

Obrazek

Taka mała Pirna, a tyle ważnych budynków :)

Mnie osobiście bardzo podobał się ten szary:

Obrazek

I znowu spacerujemy urokliwymi uliczkami:

Obrazek

Miejscami jest nawet egzotycznie ;):

Obrazek

I podziwiamy detale architektoniczne:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jest tych perełek naprawdę bardzo dużo. Wystarczy cały czas patrzeć w górę:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Czasem warto też spojrzeć trochę niżej i dostrzec kolejne fontanny czy współczesne rzeźby:

Obrazek

Obrazek

Tak się zmęczyliśmy tym wypatrywaniem i pstrykaniem ;), że musimy w końcu przysiąść i coś zjeść. Obiad na rynku w Pirnie o dziwo nie rujnuje nas finansowo, może dlatego, że bierzemy dziecięce porcje ;):

Obrazek

Obrazek

Ale my zwykle mało jemy, więc nie ma problemu :D

Po obiadku jeszcze zobaczymy dominikański klasztor z XIV wieku:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

i powoli zmierzamy w stronę wzgórza i zamku Sonnenstein, obok którego zaparkowaliśmy.

Obrazek

Na tarasie zamkowym jest ogródek piwny:

Obrazek

z widokiem na centrum Pirny oczywiście:

Obrazek

Od 1970 roku zamek ponownie został przeznaczony na szpital dla ludzi niepełnosprawnych, a w 1977 roku założono w nim centrum rehabilitacyjne. Obecnie znajduje się tutaj muzeum upamiętniające udział zamku w Akcji T4. Widzieliśmy też tablice zapraszające na ekspozycję rzeźb z piaskowca.

Mieszkańcy Pirny nie zapominają o tragicznej historii zamku, choć wiele młodych par korzysta z możliwości zawarcia małżeństwa właśnie w tym miejscu.

Obrazek

Nasz spacer po Pirnie, jak i cały wyjazd, dobiega końca. Drugi pobyt w Czeskiej (i Saksońskiej) Szwajcarii był równie udany co pierwszy. Zobaczyliśmy jeszcze więcej, choć ciągle nie wszystko i nabraliśmy apetytu na kolejną wizytę w tym rejonie. Każdy znajdzie tu coś dla siebie - zarówno miłośnicy natury, wspinaczek i wędrówek, jak i wielbiciele architektury, bo pięknych miast i miasteczek nie brakuje, zarówno po czeskiej, jak i niemieckiej stronie.

Dziękuję Wszystkim za uwagę i do zobaczenia... w innej relacji ;) :D
Pozdrawiam :papa: :papa: :papa:
kkra
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 790
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) kkra » 05.01.2017 21:26

Ciekawe miejsca pokazujesz, zapisuje co warto zobaczyć, może tam będę latem?
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Czechy - Česko



cron
Relacja czesko-szwajcarska ;) - strona 19
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2024 Wszystkie prawa zastrzeżone