Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Relacja czesko-szwajcarska ;)

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
tony montana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11466
Dołączył(a): 14.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 03.12.2016 09:15

Droga Malarzy bardzo .... MALOWNICZA :)

:D
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11954
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 04.01.2017 15:10

tony montana napisał(a):Droga Malarzy bardzo .... MALOWNICZA :)

:D

Bardzo :D Przeszliśmy tylko jej niewielki fragment.

Miesiąc minął od poprzedniego wpisu (chociaż można i powiedzieć, że rok ;)). Nie wiem, czy jeszcze ktoś tu zajrzy, ale postanowiłam dokończyć to, co zaczęłam :)


16 sierpnia (wtorek): Jeughaus i Winterstein

Opuszczamy Neumannmühle:

Obrazek

i wchodzimy znów w las. Szlak prowadzi między malowniczymi skałkami:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tajemnicze drzwi ;):

Obrazek

I ponownie - "świat mchów" ;):

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jakieś bajorko:

Obrazek

Tutaj szlaki się rozchodzą:

Obrazek

Nadłożymy trochę drogi, żeby dojść do schroniska Jeughaus, bo już jesteśmy głodni.

Obrazek

Dużo Czechów z całymi rodzinami na rowerach:

Obrazek

Zasiadamy i zamawiamy pyszny gulasz.

Obrazek

Do rachunku dostajemy 2 euro ;):

Obrazek

To bon do wykorzystaniu w kilku okolicznych restauracjach opisanych na odwrocie. Nie zdążymy go wykorzystać, bo jutro niestety kończy się nasz krótki urlop w Czeskiej (i Saksońskiej) Szwajcarii.

Po obiadku ruszamy w dalszą drogę. Jest coraz piękniej:

Obrazek

Obrazek

Kolejna atrakcja na trasie to Winterstein (nazywany też Hinteres Raubschloss). To masywna skała, na której w średniowieczu stała twierdza, który również nazywała się Winterstein.

Bardzo lubimy skalne zamki, więc ruszamy:

Obrazek

Kilka niegroźnych drabinek:

Obrazek

Obrazek

i wąskich przejść:

Obrazek

Są też wspinacze:

Obrazek

Obrazek

I nagle docieramy do tego miejsca:

Obrazek

Przyznaję bez bicia, że ta drabina mnie pokonała :roll::

Obrazek

Była praktycznie pionowo ustawiona i bardzo długa, a wyżej znajdowała się jeszcze jedna, podobnie wyglądająca :?

Mówię do męża, żeby szedł i się mną nie przejmował. Z tego miejsca też jest bardzo ładny widok. Ale małżonek niespodziewanie odpuszcza. Albo nie chce mnie zostawiać, albo żelastwo nie wzbudziło również jego entuzjazmu ;)

Podziwiamy więc widoki z nieco niższego poziomu, ale też jest bardzo ładnie, zwłaszcza, że właśnie wyszło słoneczko :):

Obrazek

Obrazek

Wracamy na "główny szlak". Zostało nam jeszcze kilka ładnych kilometrów do zamknięcia pętelki i powrotu na parking, w rejon Kuhstall. Ale o tym napiszę w następnym odcinku :)

:papa:
TJL
Croentuzjasta
Posty: 207
Dołączył(a): 04.01.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) TJL » 04.01.2017 15:29

Krajobrazy z Czeskiej/Sachs. Szwajcarii na Twoich zdjęciach bardzo przypominają skalne miasta Czeskiego Raju. W tym ostatnim byłem w maju 2016 r i chętnie tam wrócę a "Szwajcarię" też mam w planie.
Pozdrawiam,
Tomek
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11954
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 04.01.2017 15:56

TJL napisał(a):Krajobrazy z Czeskiej/Sachs. Szwajcarii na Twoich zdjęciach bardzo przypominają skalne miasta Czeskiego Raju. W tym ostatnim byłem w maju 2016 r i chętnie tam wrócę a "Szwajcarię" też mam w planie.
Pozdrawiam,
Tomek

Czeski Raj z kolei jeszcze przed nami :)
Pozdrawiam :papa:


No to idąc za ciosem, wrzucam ostatnią partię "szwajcarskich" krajobrazów.


16 sierpnia (wtorek): Domknięcie saksońskiej pętelki

Ponownie na szlaku:

Obrazek

Obrazek

Serduszka na mchu ;):

Obrazek

Musimy obejść pewną bardzo wysoką skałę:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tutaj widać, że mamy do czynienia z piaskowcami:

Obrazek

Są specjalnie oznaczone miejsca w skałach:

Obrazek

Można tam legalnie nocować :)

Obrazek

Starożytny ;) drogowskaz pokazuje, że jesteśmy na dobrej drodze do Obory (Kuhstall):

Obrazek

Po drodze zauważamy sympatycznego rudzielca. Niestety, jest bardzo ruchliwy i pozwala sobie zrobić tylko takie, poruszone zdjęcie:

Obrazek

Wychodzimy z lasu i robi się bardziej widokowo:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Trochę bliżej:

Obrazek

Jeszcze tylko 20 minut do najbliższego przysiółka i asfaltu.

Obrazek

Mijamy się z zabytkowym tramwajem Kirnitzschtalbahn:

Obrazek

I znowu jesteśmy w pobliżu wodospadu - Lichtenhainer Wasserfall, od którego zaczynaliśmy dzisiejszą wędrówkę:

Obrazek

Obrazek

Domknęliśmy pętelkę. W sumie przeszliśmy dzisiaj 20 km. Trasa była zróżnicowana i momentami bardzo ciekawa, ale muszę przyznać, że zdecydowanie bardziej podobało mi się na wczorajszej trasie po czeskich vyhlidkach w okolicach Jetřichovic :)

"Jutro" zapraszam na spacer po urokliwym niemieckim mieście - po Pirnie :)
Piter_M
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3440
Dołączył(a): 09.12.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) Piter_M » 04.01.2017 17:32

maslinka napisał(a):Nie wiem, czy jeszcze ktoś tu zajrzy, ale postanowiłam dokończyć to, co zaczęłam :)


Ja tu zaglądam 8) :wink:
Bo nie wiem czy przypadkiem tegorocznych wakacji właśnie tam nie spędzimy.

A ta pionowa drabina na pewno by nas zaciekawiła, przynajmniej mnie i naszego starszego syna,
a w okolicy zlokalizowałem już dwie ciekawe ferraty :mrgreen:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11954
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 04.01.2017 20:38

Piter_M napisał(a):Ja tu zaglądam 8) :wink:

Cieszę się 8)

Piter_M napisał(a):A ta pionowa drabina na pewno by nas zaciekawiła, przynajmniej mnie i naszego starszego syna,

No ona bardzo ciekawa była ;), ale też długa i przerażająca ;) :mrgreen:
elka21
Mistrzyni Euro 2016
Posty: 6443
Dołączył(a): 20.08.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) elka21 » 04.01.2017 22:42

maslinka napisał(a):Nie wiem, czy jeszcze ktoś tu zajrzy, ale postanowiłam dokończyć to, co zaczęłam :)

Ja też tu zaglądam, i z niecierpliwością czekałam, aż zaczniesz pisać dalej :D :papa:
Renatka66
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 306
Dołączył(a): 04.11.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Renatka66 » 04.01.2017 22:56

Witam Agnieszko.
Wszystkiego dobrego w nowym roku 2017. :D
Oczywiście czytam o Waszych wędrówkach, bo lubię takie niewysokie ,fikuśne skałki.
Pozdrawiam i czekam na ciąg dalszy.
Renata :papa:
greenrs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5279
Dołączył(a): 30.05.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) greenrs » 04.01.2017 23:42

maslinka napisał(a):Nie wiem, czy jeszcze ktoś tu zajrzy...

Skąd to zwątpienie :?: :)

maslinka napisał(a):postanowiłam dokończyć to, co zaczęłam :)

Długo kazałaś nam czekać :roll:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11954
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.01.2017 13:04

elka21 napisał(a):Ja też tu zaglądam, i z niecierpliwością czekałam, aż zaczniesz pisać dalej :D :papa:

Zaraz się pojawi kolejny odcinek :)


Renatka66 napisał(a):Witam Agnieszko.
Wszystkiego dobrego w nowym roku 2017. :D
Oczywiście czytam o Waszych wędrówkach, bo lubię takie niewysokie ,fikuśne skałki.
Pozdrawiam i czekam na ciąg dalszy.
Renata :papa:

Cześć Renata. Dla Was też - wszystkiego dobrego :D


greenrs napisał(a):Długo kazałaś nam czekać :roll:

Tak jakoś wyszło... Grudzień był intensywny, później kolejny wyjazd ;)
Pozdrav :papa:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11954
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.01.2017 14:05

17 sierpnia (środa): Pirna - część pierwsza

Dzisiaj niestety opuszczamy Czeską Szwajcarię, ale "po drodze" zamierzamy jeszcze zwiedzić niemieckie miasto Pirna.

Tak, tak, to połowa sierpnia 8O:

Obrazek

Później, na szczęście, zrobi się trochę cieplej.

Mijamy twierdzę Königstein:

Obrazek

Następnym razem ;)

Interesujący ul gdzieś po drodze :):

Obrazek

W Pirnie parkujemy na zadaszonym płatnym parkingu na wzgórzu Sonnenstein, obok dawnego zamku o tej samej nazwie. W czasie II wojny światowej, od 1940 do 1942 roku zamek ten okrył się złą sławą - stał się miejscem masowej zagłady w komorze gazowej. Wymordowano tu około 15 000 osób, w większości psychicznie i umysłowo chorych w ramach tzw. Akcji T4.

Obrazek

Obrazek

Do samego zamku jeszcze wrócimy, pod koniec wizyty w mieście. Teraz zamkowymi schodami zmierzamy w stronę centrum:

Obrazek

Okazuje się, że znowu jesteśmy na Drodze Malarzy:

Obrazek

Najpierw zajrzymy do Kościoła Mariackiego:

Obrazek

To świątynia ewangelicko-augsburska wybudowana w I połowie XVI wieku.

Wstęp do kościoła jest płatny, ale raczej symbolicznie. Mamy tylko 10 minut, bo w samo południe zaczyna się koncert organowy, a ten jest już biletowany. Zawsze zwiedzamy szybko, więc nie ma problemu ;)

Do Kościoła Mariackiego w Pirnie warto wejść głównie po to, żeby zobaczyć niesamowite sklepienie:

Obrazek

Naprawdę robi wrażenie, szczególnie na żywo:

Obrazek

Obrazek

Malowidła na sklepieniu, w prawie niezmienionym stanie, pochodzą z 1545 roku.

Obrazek

Jest tu też bardzo piękny renesansowy ołtarz z piaskowca przedstawiający sceny z życia Chrystusa:

Obrazek

Już prawie 12:00, więc opuszczamy kościół. Łańcuch kolorowych krzyżyków symbolizujących ofiary akcji T4 prowadzi nas na rynek:

Obrazek

Tu widać wieżę Kościoła Mariackiego:

Obrazek

A na prawo od wieży - tzw. Dom Canaletta, ten biały, fikuśny:

Obrazek

Tutaj w całej okazałości:

Obrazek

Nie ma dowodów, że właśnie w tym domu mieszkał Bernardo Bellotto (zwany Canaletto), ale rynek w Pirnie niewiele się zmienił od 1753 roku, kiedy to słynny malarz przedstawił go na płótnie.

Obecnie w Domu Canaletta znajduje się informacja turystyczna, do której wstępujemy po mapkę i tak zaopatrzeni możemy zwiedzać dalej ;)

Obrazek

Za mną widać XVI-wieczny budynek ratusza.

Obrazek

Na rynek jeszcze wrócimy, będziemy się trochę kręcić w kółko, ale póki co ruszamy w wąskie urokliwe uliczki:

Obrazek

Obrazek

W jednej z nich trwa remont:

Obrazek

Wszędzie dużo zieleni i kwiatów:

Obrazek

Obrazek

Jest też jakiś dziwny pomnik - niby to koń trojański ;):

Obrazek

Docieramy do katolickiego kościoła św. Kunegundy:

Obrazek

Tutaj, w przeciwieństwie do Kościoła Mariackiego, wystrój jest bardzo prosty:

Obrazek

Trafiamy na uliczkę artystów, z wywieszonymi wysoko obrazami:

Obrazek

Obrazek

Kot też jest jakby namalowany ;):

Obrazek


Wszystkie drogi w Pirnie prowadzą na rynek, więc znowu tu jesteśmy... ale o tym już w następnym, ostatnim, odcinku tej relacji :)
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 47124
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 05.01.2017 16:23

maslinka napisał(a):Do Kościoła Mariackiego w Pirnie warto wejść głównie po to, żeby zobaczyć niesamowite sklepienie

Też mi się podoba.

Pozdrawiam,
Wojtek
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11954
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.01.2017 18:36

Franz napisał(a):
maslinka napisał(a):Do Kościoła Mariackiego w Pirnie warto wejść głównie po to, żeby zobaczyć niesamowite sklepienie

Też mi się podoba.

Pozdrawiam,
Wojtek

Świetne i bardzo kunsztowne. Tu jeszcze zdjęcie z innej perspektywy:

Obrazek
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11954
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.01.2017 19:33

17 sierpnia (środa): Pirna - część druga i ostatnia

Znowu trafiamy na rynek:

Obrazek

Tymczasem postanawiam przyjrzeć się bliżej interesującej fontannie:

Obrazek

Rzeźba na niej przedstawia historyczne i legendarne postaci związane z Pirną, wszystkie na jednym statku:

Obrazek

Pod fontanną znajduje się opis - kto jest kim:

Obrazek

Rzeźba "Pirnaer Marktschiff" ("Statek na Rynku w Pirnie") jest świeżutka, postawiono ją niecałe 2 miesiące temu, a dokładnie 23 czerwca :)

Mąż strzela mi fotkę z całą fontanną:

Obrazek

i możemy dalej spacerować, już w słoneczku, które przed chwilą na dobre wyszło :)

Przy rynku, oprócz Domu Canaletta, stoi inny budynek, w którym mieszkała ważna historyczna postać. W żółtawej kamienicy po lewej w 1813 roku ponoć mieszkał sam Napoleon Bonaparte:

Obrazek

Obrazek

Taka mała Pirna, a tyle ważnych budynków :)

Mnie osobiście bardzo podobał się ten szary:

Obrazek

I znowu spacerujemy urokliwymi uliczkami:

Obrazek

Miejscami jest nawet egzotycznie ;):

Obrazek

I podziwiamy detale architektoniczne:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jest tych perełek naprawdę bardzo dużo. Wystarczy cały czas patrzeć w górę:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Czasem warto też spojrzeć trochę niżej i dostrzec kolejne fontanny czy współczesne rzeźby:

Obrazek

Obrazek

Tak się zmęczyliśmy tym wypatrywaniem i pstrykaniem ;), że musimy w końcu przysiąść i coś zjeść. Obiad na rynku w Pirnie o dziwo nie rujnuje nas finansowo, może dlatego, że bierzemy dziecięce porcje ;):

Obrazek

Obrazek

Ale my zwykle mało jemy, więc nie ma problemu :D

Po obiadku jeszcze zobaczymy dominikański klasztor z XIV wieku:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

i powoli zmierzamy w stronę wzgórza i zamku Sonnenstein, obok którego zaparkowaliśmy.

Obrazek

Na tarasie zamkowym jest ogródek piwny:

Obrazek

z widokiem na centrum Pirny oczywiście:

Obrazek

Od 1970 roku zamek ponownie został przeznaczony na szpital dla ludzi niepełnosprawnych, a w 1977 roku założono w nim centrum rehabilitacyjne. Obecnie znajduje się tutaj muzeum upamiętniające udział zamku w Akcji T4. Widzieliśmy też tablice zapraszające na ekspozycję rzeźb z piaskowca.

Mieszkańcy Pirny nie zapominają o tragicznej historii zamku, choć wiele młodych par korzysta z możliwości zawarcia małżeństwa właśnie w tym miejscu.

Obrazek

Nasz spacer po Pirnie, jak i cały wyjazd, dobiega końca. Drugi pobyt w Czeskiej (i Saksońskiej) Szwajcarii był równie udany co pierwszy. Zobaczyliśmy jeszcze więcej, choć ciągle nie wszystko i nabraliśmy apetytu na kolejną wizytę w tym rejonie. Każdy znajdzie tu coś dla siebie - zarówno miłośnicy natury, wspinaczek i wędrówek, jak i wielbiciele architektury, bo pięknych miast i miasteczek nie brakuje, zarówno po czeskiej, jak i niemieckiej stronie.

Dziękuję Wszystkim za uwagę i do zobaczenia... w innej relacji ;) :D
Pozdrawiam :papa: :papa: :papa:
kkra
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 789
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) kkra » 05.01.2017 21:26

Ciekawe miejsca pokazujesz, zapisuje co warto zobaczyć, może tam będę latem?
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Relacja czesko-szwajcarska ;) - strona 19
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019