Te różnice najłatwiej wychwycić podczas rozmowy, bowiem mówiąc o tym samym używamy czasem różnych słów.
Nie chodzi mi o gwary (góralska, śląska itd.) ale o używanie polskiego języka na co dzień.
Najbardziej zauważalną różnicą jest określenie miejsca na zewnątrz domu. I tak w Małopolsce i na Podkarpaciu (o ile mi wiadomo tylko tam ale może się mylę) wychodzimy na pole a reszta Polski wychodzi na dwór.
Z góry uprzedzę że poprawną wersja jest "na pole". Już uzasadniam dlaczego.
Jak powszechnie wiadomo drzewiej szlachta mieszkała (głównie) w dworach. Tak więc szlachcic nie mógł wychodzić z dworu na dwór.
Proste? Inaczej mówiąc nie mógł przebywać jednocześnie w 2 miejscach
Oczywiście takich różnic jest mnóstwo i myślę że forumowicze chętnie podzielą się swoimi spostrzeżeniami na ten temat
Ja oprócz wspomnianego już pola na szybko dodam borówki - jagody, ziemniaki - kartofle - pyry.
Pozdrowienia.

.png)
.png)
.png)
.png)
.png)