napisał(a) andmark1 » 09.05.2012 09:08
FUX napisał(a):andmark1, no to bardziej lapidarnie.
Nic personalnie.
Schylasz się po 0,01 pln a z doopy Ci 100 pln wyciągną.
Taka jest mniej więcej logika wielu zachować.
Znam takiego sąsiada, co jedzie 70km do dużego miasta, bo dostał gazetke reklamową i jest promocja na garnki z 30% przeceną.
Zaoszczędził 30, na paliwo wydał 100...
Ten wątek to w zasadzie nie ma sensu obserwować; nic odkrywczego już się nie dowiemy.
Nic się nie dowiemy, ale też nie musieliśmy się dowiadywać.
Po prostu każdy ma swój punkt widzenia i nie widzę żadnego powodu, żeby w wątku dotyczącym porad czy lepiej płacić kartą czy gotówką forsować na siłę swój własny "jedynie słuszny" pogląd na wydawanie kasy.
Uważasz swojego sąsiada za kmiotka, ale być może znasz też ludzi, którzy jadą na okrągło na debecie albo oszczędzają przez cały rok czy wręcz biorą kredyt na wakacje, ale jak już tam są to udają wielkie paniska i kasa jest wywalana na prawo i lewo szuflami.
Taka też jest logika wielu zachowań.
I równie dobrze, jak Twojego "oszczędnego" sąsiada można tych ludzi uważać za kmiotków.
Oczywiście to nie reguła.
Wielu jest pewnie takich, którzy zarabiają 5 tys. euro na miesiąc i wydatek 3 tys. euro w dwa tygodnie to po prostu zwykły cykl ich zarabiania i wydawania pieniędzy, a dwie stówy w lewo czy w prawo jest niezauważalne w portfelu.
I tak samo jest zapewne wielu, których byłoby stać na mało racjonalne wydawanie pieniędzy, ale nie uważają za stosowne tak robić (np. nabijać bankom kabzy prowizjami jeśli mogą bez wysiłku zachować choćby te parę groszy dla siebie lub/i mieć bezcenne poczucie że nie są dymani).
Są też w końcu tacy, którzy oszczędzają cały rok i oszczędzają też na wakacjach, bo inaczej nie byłoby ich na nie stać, a lubią gdzieś pojechać. Czy to wstyd?
Ostatnio edytowano 09.05.2012 09:38 przez
andmark1, łącznie edytowano 1 raz