napisał(a) MRK » 05.09.2014 23:50
Skoro w tym roku Cro musi poczekać, to może przynajmniej skończę zeszłoroczną relację. Dużo nie zostało, więc...
DZIEŃ.10.Leń... Z rana plażing, piwking, smiling, nicnierobing. Może pojechaliśmy do Hipera, nie pamiętam... Na Beretnicy zgubiłem slipy, więc trzeba było kupić, więc jest opcja, że ruszyliśmy cztery litery. Przed wakacjami miałem pisać na forum, że jeśli ktoś odnajdzie, na trasie Rucica-Beretnica, czerwono-czarne kąpielówki, to się po nie zgłoszę, no ale...
Wieczór był ciepły, więc stwierdziliśmy, że dzisiaj mały obchód. Troszkę późno wyszliśmy i część spaceru zmuszeni byliśmy pokonywać przy świetle komórki.
Jako cel na początek obraliśmy flagę łopoczącą nad Metajną:
No to startujemy...
Złe domy z bliska...
Im wyżej, tym ciekawiej...
Czy w tym miejscu też jest knajpka?
Zaczynamy wspinaczkę... normalnie niczym Franz

Widoczki coraz ciekawsze...
A flaga coraz bliżej...