Lidia K napisał(a):Te zdjęcia są świetne, ostatnie pokazuje co robią doskonałe dzieci gdy rodzice oglądają Jadran, świeeeeeeeete dzieci zazwyczaj są pokazywane, a Ty nam zafundowałaś radochę z oglądania doskonale bawiących się dzieci nad Jadranem.
No to się cieszę, że Wam sprawiłam frajdę. A co do zdjęć dzieci, to ja też uważam, że trzeba się podwójnie zastanowić zanim takie zdjęcia się pokaże. Nasze przechodzą podwójną cenzurę - bo najpierw moją, a potem męża

Tak więc niektórych miejsc w relacji nie pokazuję, bo nie mam do nich zdjęć, które właśnie są zbyt rodzinne.

Lidia K napisał(a):Masz może zrobione zdjęcie pociech po wyjściu z 'tunelu'

Po wyjściu to nie mam, ale to robione w trakcie - Maja dzielnie pokonuje tunel, a Tymek tylko kibicuje i zachęca
JoannaG napisał(a):No my z wózka i nosidła jeszcze nie wyrośliśmy i w wakacje mąż znowu będzie musiał trochę podźwigać

Asiu To nosidło pewnie znowu w górach będzie przydatne?
Chociaż do wakacji może już sprzęty pójdą w kąt, w końcu Wasz synek będzie miał ok.3 lat?
lolek80 napisał(a):Tymona czytam już Twoja druga relację..masz świetne pióro..bardzo ciekawie piszesz...
Fajne masz dzieciaczki, biedny mąż tyle poświęceń

Czekam na więcej i Pozdrawiam
Witam Cię
Lolku podwójnie (skoro w poprzedniej relacji nie miałam okazji

) dziękuję za miłe słowo

A co biedy i poświęceń mężowskich, no cóż - takie życie

Janusz Bajcer napisał(a):Tymona napisał(a):ps. To gdzie teraz jedziemy? Pula czy Rovinj?
Ja jeszcze spaceruję po Poreču

a po spacerze przed zwiedzaniem Rovinj i Puli będzie przerwa na piwo

Januszu - poreczowy spacer zakończył się wraz z zachodem słońca

Rozumiem, że napój bogów wypity

No to ja proponuję Rovinj. Co Ty na to?
anjas napisał(a):Dzieciaczki miodzio - słodzio, zaprawieni mali odkrywcy.
Zdjęcia mnie też zachwycają, szczególnie punkty widokowe
Ładnie na tej Istrii.....I miło z Tobą (Wami) się podróżuje.

Aniu podrzuciłaś mi właśnie nowe słowo (a nawet dwa), bo
miodzio-słodzio

jest bardzo
miodzio-słodzioJacYamaha napisał(a):lolek80 napisał(a):... biedny mąż tyle poświęceń

...
Uwielbiam taki sposób męczenia się

. Już bym chciał tam być.
Jacku przecież Ty musisz zacząć już mocno trenować!!!! Trzymam kciuki!!!
Mdziumka napisał(a): Dzieci wyglądają na szczęśliwe i na pewno nie zdają sobie sprawy z tego, że przyczyniły się do większej ilości potu i zadyszki u taty.
Mdziumkono i jeszcze dodam, że tatusiowie to chyba lubią nosić i dźwigać te słodkie ciężary
Mdziumka napisał(a):( plany mamy już zamknięte), ale może kiedyś...?

A zdradzisz nam te plany?
shtriga napisał(a):Rodzinne zdobywanie miasta jest w Twojej opowieści atrakcją himalajską
Strigo Suuper porównanie

Ubaw był faktycznie niezły

No i w końcu miałam okazję te tyły mężowskie pofocić, bo model nie miał szans na ucieczkę
A teraz nie pozostało mi nic innego jak przesłać najserdeczniejsze pozdrowienia do wszystkich, którzy tu zaglądają
Magda
