Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Nasze wakacje w Rumunii po raz pierwszy :)

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 09.09.2015 08:44

[quote="piotrf"]
Podczas naszych wizyt w Rumunii nie trafiliśmy na kiepskie jedzenie i kiepską kawę - może mieliśmy szczęście przy wyborze miejsc :wink: a może starają się , żeby jedzenie było dobre . . . 8) [/quote]

My jedzenia nie mieliśmy okazji zbyt często próbować, a tam gdzie bywaliśmy było dobre.
W temacie kawy już z tym niestety różnie bywało, czasem zdarzyło nam się źle trafić...

Pozdrawiam
Asia :)
ArliJ
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 705
Dołączył(a): 31.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) ArliJ » 09.09.2015 19:35

Zaznaczam obecność, śledzę na blogu i jak zawsze zachęcająco bardzo, człowiek się załamuje myśląc kiedy to wszystko zobaczy przy takim tempie urlopowym i takim % pięknych krajów;)
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 11.09.2015 08:50

ArliJ napisał(a):Zaznaczam obecność, śledzę na blogu i jak zawsze zachęcająco bardzo, człowiek się załamuje myśląc kiedy to wszystko zobaczy przy takim tempie urlopowym i takim % pięknych krajów;)


No, ale człowiek nie powinien narzekać, bo w te wakacje miał szczęście być w kilku nowych miejscach ;) wiem, że jedno służbowo ale coś tam turystycznie też dało się uszczknąć ;)

Pozdrawiam
Asia :)
ArliJ
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 705
Dołączył(a): 31.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) ArliJ » 11.09.2015 08:59

Ale to wciąż za mało wobec ogromu mozliwości;)

To zasługa forum, tyle relacji z miejsc które nawet nie bralam pod uwagę a teraz zaprzątają myśli;)
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 11.09.2015 09:06

Dzień 9, 5. lipca, niedziela.

Taki mamy widok z rana z namiotu, prawda, że ładny? :)

Obrazek

Obrazek

Po śniadaniu ruszamy na wycieczkę, dzisiaj będzie wycieczka szlakiem malowanych cerkwi :)
Malowanych cerkwi jest dwanaście, siedem z nich w 1993r. zostało wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, pięć lat temu została dopisana jeszcze jedna. Są jeszcze cztery niemalowane lub takie, których malowidła nie przetrwały. Poniżej mapka przedstawiająca rozmieszczenie klasztorów, na czerwono zaznaczono te wpisane na listę UNESCO (źródło Wikipedia).

Obrazek

Dzisiaj zaczynamy do Vatry Maldovitei, gdzie znajduje się Monastir Moldovita. Cerkiew Zwiastowania Bogurodzicy została wzniesiona w 1532 r. (na miejscu drewnianej cerkwi, która stała tu od XIVw), natomiast 5 lat później pokryto ją spaniałymi malowidłami.
Malowidła, pokrywające bukowińskie cerkwie, przedstawiają sceny biblijne i historyczne, taka biblia w obrazkach :)

Kupujemy bilety (5 lei tylko dla dorosłych, oraz 10 lei za możliwość robienia zdjęć) i wchodzimy na teren klasztoru.
Cerkiew jest bardzo ładna, dodatkowo teren dookoła jest bardzo zadbany, równiutka trawa, kwitnące róże. Szkoda, że nie jest trochę spokojniej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wśród podpisów dawnych zwiedzających (najstarsze z połowy XVIII w.) znajdujemy polskie nazwiska :)

Obrazek

Jest akurat niedziela i jest sporo ludzi, zarówno rumuńskich pielgrzymów, jak również zagranicznych turystów na czele z wycieczką niemieckich emerytów ;) Mimo to udaje mi się cyknąć fotkę bez ludzi.

Obrazek

Wnętrza są również bogato zdobione, niestety nie wolna w nich robić zdjęć, zrobiliśmy jedno zanim zauważyliśmy zakaz... Później już zdjęć w środku nie robiliśmy.

Obrazek

Najczęściej najbardziej zniszczone są malowidła od północnej strony, ze względu największe działanie warunków atmosferycznych w skutek wiejących z tego kierunku wiatrów.

Obrazek


Jedziemy dalej, sama podróż po drogach Bukowiny jest wielką przyjemnością, na szczęście nie muszę prowadzić i chłonę widoki :)

Obrazek


Kolejną cerkwią jaką odwiedzamy tego dnia jest Monastyr Suczewita. Wszystkie malowane klasztory otoczone są murem, ten jest wyjątkowo okazały.

Obrazek


Tutaj nie płacimy biletów wstępu a jedynie opłatę za fotografowanie - 10lei.

To miejsce podoba mi się najbardziej, spośród klasztorów, które odwiedzimy. I nie chodzi jedynie o cerkiew, ale również o spokój jaki tutaj panuje, mniejszą komercję oraz niewielką ilość turystów i pielgrzymów.

Cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego została wzniesiona w latach 1582-1584 i spośród wszystkich malowanych cerkwi na Bukowinie ma najwięcej zewnętrznych malowideł.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Jedziemy dalej, do Putnej. Okazała cerkiew pośrodku klasztornego dziedzińca pochodzi z XVw., lecz jej obecna postać architektoniczna bardziej nawiązuje do czasów odbudowy z początku XVIIw. Świątynia jest niemalowana. We wewnątrz znajduje się grobowiec hospodara Stefana Wielkiego.

Obrazek

Obrazek

Tata czyta dzieciom informacje z przewodnika, mama ma czas na zdjęcia ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

cdn... :)
Ostatnio edytowano 11.09.2015 09:09 przez JoannaG, łącznie edytowano 1 raz
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 11.09.2015 09:08

ArliJ napisał(a):Ale to wciąż za mało wobec ogromu mozliwości;)


Coś mi się wydaje, że zawsze byłoby mało... ;)
Też tak mam :)

Pozdrawiam
Asia :)
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4086
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 11.09.2015 09:38

Nadrobiłem zaległości w relacji. Miło poczytać i pooglądać :) . Piękne te malowane cerkwie.

A Bukowina już od dobrych kilku lat nam chodzi po głowie, jako cel wyjazdu wakacyjnego :wink: .
Mikeee
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2377
Dołączył(a): 06.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikeee » 11.09.2015 10:09

JoannaG napisał(a):
Taki mamy widok z rana z namiotu, prawda, że ładny? :)


bardzo ładny :)

JoannaG napisał(a):
To miejsce podoba mi się najbardziej, spośród klasztorów, które odwiedzimy. I nie chodzi jedynie o cerkiew, ale również o spokój jaki tutaj panuje, mniejszą komercję oraz niewielką ilość turystów i pielgrzymów.


ja do Suczevicy niestety z przyczyn zewnętrznych nie dojechałem. Mam zamiar to nadrobić za kilka dni :D


Odwiedziliście wiele pięknych miejsc podczas tego wyjazdu
andeo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2113
Dołączył(a): 31.01.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) andeo » 11.09.2015 15:28

Miejscówkę rzeczywiście mieliście cudną .Co do cerkwi ,przepiękna Cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego.
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 11.09.2015 23:22

Nefer napisał(a):A Bukowina już od dobrych kilku lat nam chodzi po głowie, jako cel wyjazdu wakacyjnego :wink: .


Jeśli duża część wakacji będą stanowić góry to zdecydowanie tak, jeśli ma być głównie zwiedzanie to jak dla mnie Bukowina nie jest na tyle ciekawa, żeby tylko tam spędzić wakacje.

Mikeee napisał(a):
ja do Suczevicy niestety z przyczyn zewnętrznych nie dojechałem. Mam zamiar to nadrobić za kilka dni :D


Zazdroszczę bardzo... i liczę na kolejną relację, bo ja też na pewno jeszcze do Rumunii wrócę :)

Pozdrawiam
Asia :)
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 11.09.2015 23:36

Ja z Putnej chętnie wróciłabym na nasz kemping przez Bordine, Bordine do Jos itd. Łukasz jednak nie ma zaufania do rumuńskich bocznych dróg, jedziemy więc do Radowic, postanawiam zobaczyć jeszcze cerkiew św. Mikołaja, najstarszą murowaną cerkiew w Mołdawii (Bukowina jest częścią rumuńskiej Mołdawii).
Niestety jakoś tak się stało, że jej nie znaleźliśmy :oops: za to zatrzymaliśmy się pod inną cerkwią, nawet nie wiem jaką, nie była można zbyt okazała czy ładna, ale mogliśmy za to zaobserwować jak młody chłopak (kojarzył mi się z "naszym" ministrantem) okrążał cerkiew trzymając w jednej ręce zaokrągloną na końcach deskę, w drugiej ręce młotek i rytmicznie stukał młotkiem o deskę. Domyślamy się, że nawołuję wiernych na nabożeństwo. Później wszedł na wieżę i to samo wystukiwał z wieży.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Zostawiamy cerkiew i idziemy na spacer po mieście. Trafiamy na targ staroci:
Obrazek

Obrazek


Mijamy monumentalną cerkiew katedralną Zesłania Ducha Świętego:
Obrazek

Obrazek

I trafiamy na festiwal folklorystyczny :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Dzień się kończy, czas wracać na kemping, wracając zatrzymujemy się jeszcze na przełęczy Ciumarna 1109m n.p.m. i podziwiamy widoki.


Obrazek

Obrazek


A jutro? A jutro będą góry :)

cdn... :)
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4086
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 12.09.2015 16:01

JoannaG napisał(a):
Nefer napisał(a):A Bukowina już od dobrych kilku lat nam chodzi po głowie, jako cel wyjazdu wakacyjnego :wink: .


Jeśli duża część wakacji będą stanowić góry to zdecydowanie tak, jeśli ma być głównie zwiedzanie to jak dla mnie Bukowina nie jest na tyle ciekawa, żeby tylko tam spędzić wakacje.


Chodziłoby głównie o górskie łazikowanie, ale też z elementami zwiedzania. W tym roku głównie łaziliśmy po górach, ale też udało nam się odwiedzić m.in. Cieszyn i Żywiec.

A czy mogłabyś, niekoniecznie teraz, ale np. na zakończenie relacji, podać orientacyjne koszty takiej eskapady :?: Relację śledzę z niesłabnącym zainteresowaniem, ale ciekaw też jestem kosztów.

Pozdrawiam
Szymon
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 14.09.2015 18:39

Nefer napisał(a):
JoannaG napisał(a):
Nefer napisał(a):A Bukowina już od dobrych kilku lat nam chodzi po głowie, jako cel wyjazdu wakacyjnego :wink: .


Jeśli duża część wakacji będą stanowić góry to zdecydowanie tak, jeśli ma być głównie zwiedzanie to jak dla mnie Bukowina nie jest na tyle ciekawa, żeby tylko tam spędzić wakacje.


Chodziłoby głównie o górskie łazikowanie, ale też z elementami zwiedzania. W tym roku głównie łaziliśmy po górach, ale też udało nam się odwiedzić m.in. Cieszyn i Żywiec.

A czy mogłabyś, niekoniecznie teraz, ale np. na zakończenie relacji, podać orientacyjne koszty takiej eskapady :?: Relację śledzę z niesłabnącym zainteresowaniem, ale ciekaw też jestem kosztów.

Pozdrawiam
Szymon


Górskie łazikowanie jak najbardziej ale też zależy gdzie się będzie stacjonowało i w jakie góry chce się dojeżdżać, ja liczyłam na dwie górskie wycieczki z przełęczy Przysłop, ale dojazd okazał się na tyle fatalny, że na drugą wycieczkę musieliśmy poszukać innych gór. Na szczęście gór tam nie brakuje ;)

Na koniec podam koszty wyjazdu, nie ma problemu :)

Pozdrawiam
Asia :)
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 14.09.2015 19:59

Dzień 10, 6. lipca, poniedziałek.

Rano staramy się dość szybko ogarnąć, co nie zawsze jest takie łatwe... :roll: Mimo wszystko nie jest źle, koło 8:15 udaje nam się wyjechać. Kierunek Przełęcz Przysłop. Pierwszą część drogi znamy, jest dobra, kiedy zjeżdżamy z głównej drogę w kierunku przełęczy i Borsy jest gorzej, ale jak się później okaże jeszcze całkiem nieźle. Mniej więcej kiedy kończy się miejscowość Ciocanetsti jako taka droga też się kończy i zaczyna się masakra... Jedziemy w zawrotnym tempie, starając się ominąć jak najwięcej dziur. Jakoś nie mam zdjęć z tej drogi... :roll: W końcu dojeżdżamy na przełęcz, zajęło nam to ponad 1,5 godziny od wyjazdu z kempingu...

Przełęcz Prislop (1416m n.p.m.) uważana jest za granicę pomiędzy Bukowiną a Maramureszem, jest też dobrym miejscem na wyjście w góry. Można stąd zrobić sobie wycieczkę w g. Rodniańskie lub położone pod drugiej stronie doliny, Marmarosze. I my na pierwszą wycieczkę podczas pobytu na Bukowinie wybieramy Marmarosze. Wcześniej mieliśmy zamiar jeszcze tu wrócić dwa dni później i iść w g. Rodniańskie, jednak fatalna droga nas zniechęciła i na kolejną wycieczkę poszukaliśmy gór gdzieś bliżej. Z tym nie było problemu, bo tu góry są wszędzie ;)

Na przełęczy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widok na drugą stronę:
Obrazek

Zapraszam na wycieczkę po g. Marmaroskich z widokiem na g. Rodniańskie :) Wędrowaliśmy drogą prowadzącą do granicy z Ukrainą (kiedyś w tym miejscu była granica między Polską a Rumunią i najdalej na południe wysunięty punkt II Rzeczypospolitej), następnie skręciliśmy w stronę szczytu Cearcanul 1847m n.p.m., niestety do szczytu nie doszliśmy, było dość gorąco i Hanka miała dosyć, zabrakło nam może 45min. wędrówki do szczytu (około 100 m przewyższenia) ale i tak było pięknie :D

Przełęcz Przysłop zostaje za nami.

Obrazek

Obrazek


Z przełęczy, w kierunku w którym mamy iść, prowadzą dwie gruntowe drogi, wybieramy tą po prawej. Po jakiś 5 min. zaczynamy mieć wątpliwość czy dobrze wybraliśmy, po kolejnych pięciu jesteśmy niema pewni, że wybraliśmy źle. Na szczęście nie musimy zawracać i przez łąki przechodzimy do właściwej drogi.

Tą drogą w dole powinniśmy iść...
Obrazek

Tam widać nasz cel, Cearcanul 1847m n.p.m.
Obrazek

Jeszcze na złej drodze...
Obrazek


Na szczęście spotkaliśmy tylko jedną taką ekipę...
Obrazek

Idziemy do właściwej drogi :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I już na właściwej drodze.
Obrazek

Pierwszy odpoczynek.
Obrazek

Obrazek

Najmłodsza ma kryzys, oświadcza mi nawet z wyrzutem, że ma najgorsze wakacje z całego przedszkola i nikt inny nie pojechał w góry ;) Na szczęście kryzys został dość szybko przezwyciężony, a Hania mówił potem, że żartowała...
Obrazek

Obrazek

Po drodze mijamy całkiem spore gospodarstwo.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Odpoczynek po raz drugi, widokiem na G. Rodniańskie.

Obrazek

Obrazek

Nasz cel coraz bliżej ale już wiemy, że tam nie dotrzemy. Jest bardzo gorąco i Hania coraz bardziej marudzi... Stwierdziliśmy, że nie ma sensu jej męczyć...

Obrazek

Odbijamy jednak z głównej szutrówki w stronę szczytu, wchodzimy na pierwszy wierzchołek, z mapy wynika, że był to Vf. Cornu Nedil, 1771m n.p.m. i robimy sobie przerwę. Wędrówka tutaj (tempo 5-latki i dwa krótkie postoje) zajęła nam prawie 2,5 godziny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Mikołaj już zdecydowanie zarażony górską pasją ;) :D

Obrazek

Choć nie weszliśmy na Cearcanul widoki i tak są piękne :D

Obrazek

Obrazek

Rodzinna fotka być musi ;)
Obrazek


Wracamy na przełęcz tą samą drogą.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Wycieczka zajęła nam w sumie ok. 5 godziny. Maż jakoś przeżył fakt, że nie dotarliśmy do celu ;) Mnie się bardzo podobało, może lepiej wędruje się bardziej górską ścieżką niż taką szeroką drogą, jednak piękne widoki i niemal całkowity brak turystów rekompensował ta niedogodność :)
Żałuję, że nie będziemy mogli wybrać się w Rodniańskie... jednak powrót na kemping utwierdza nas w przekonaniu, że nie chcemy tą drogą jechać więcej, niż to konieczne... a i jeszcze raz będziemy musieli jadąc do domu..

cdn... :)
gosiak.k
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 240
Dołączył(a): 08.03.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) gosiak.k » 14.09.2015 21:10

Witam,
fantastyczna relacja (jak zwykle zresztą:) - pięknie pokazujecie Rumunię, mam nadzieję, że też się tam kiedyś wybiorę... Bardzo lubię czytać i oglądać o Waszych podróżach - super z Was Ekipa:))
pozdrawiam serdecznie i czekam na dalsze piękne zdjęcia
:papa: Gośka

A Hania jak moja ulubiona Mała Rozbójniczka:)), a chłopcy to już prawie mężczyźni ...
JoannaG napisał(a):


Obrazek


Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Nasze wakacje w Rumunii po raz pierwszy :) - strona 8
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019