W samym środku upalnego dnia dotarliśmy do Fajstos
Fajstos, czyli ruiny drugiego co do wielkości odkopanego minojskiego pałacu znajdują się na niewysokim, choć dominującym nad rozległą równiną Mesara wzgórzu. Przed wejściem do ruin znajduje się dość spory parking, którego większa część pozbawiona jest cienia… my jednak tradycyjnie upychamy Lunę pod drzewkami w kąciku
Widok z parkingu…tradycyjnie widać głównie oliwki
To co można dziś obejrzeć w Fajstos to ruiny dwóch pałaców, pierwszego, zbudowanego około 1900 r. p.n.e. , oraz drugiego, wzniesionego na jego ruinach prawdopodobnie po trzęsieniu ziemi – około 200 lat później. O dziwo to właśnie ten pierwszy pałac był co prawda mniejszy, ale bardziej imponujący, bogaty, i liczne znaleziska (m.in. słynny Dysk z Fajstos) pochodzą z tego wcześniejszego okresu. Prawdopodobnie rola drugiego pałacu była już marginalna, po zniszczeniach w 1450 p.n.e. zniknął z powierzchni ziemi. Ostatecznie doryckie państwo-miasto Fajstos przestało pełnić jakąkolwiek funkcję w II wieku p.n.e. po podbiciu przez Gortynę.
Bilety wstępu z tego co pamiętam to wydatek 8 euro. Wyczytaliśmy w przewodniku, że można wizytę w Fajstos połączyć cenowo z pobliskim pałacem Agia Triada, wtedy podobnie jak w Knossos z i muzeum w Heraklionie byłoby relatywnie taniej… ale nic z tego, biletów łączonych już nie ma.
Pałac w Fajstos z miejsca robi na nas dobre wrażenie. Ba, nawet bardzo dobre
Większa część ruin leży oczywiście na otwartej przestrzeni, patelnia we wczesno popołudniowym słońcu jest nieprawdopodobna… choć znów wyczuwalne są podmuchy wiatru. Ale na terenie wykopalisk rośnie też nieco sosen, także można sobie odpocząć na ławce z widokiem na kamienie i pokontemplować… Ale to później, na razie uzbrojeni w aparaty ruszamy „na pałac”
Pozostałości po drewnianych słupach, charakterystycznym elemencie minojskiej architektury.
Tu stały jakieś kolumny…
Część rozległego placu przed wejściem do pałacu.
Słynne fajstoskie schody
Oryginalne mury
Elementy mniej imponujące…

.png)
.png)