Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Małe i duże bałkańskie podróże- Greckie Perełki-Dodekanez'19

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12653
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 05.06.2019 07:17

Mikromir napisał(a):Ukwiecone łąki - bajeczne!

Cześć :idea:
Wiosną Grecja wygląda zupełnie inaczej... niekoszone i nie zeschnięte jeszcze łąki oraz pobocza dróg :!: wyglądają naprawdę świetnie. Jest kolorowo i optymistycznie, zwłaszcza przy takim pięknym słońcu jakie było tego właśnie dnia.
dangol napisał(a):Trzeba było sobie nazrywać i ususzyć na herbatkę, bo to przecież nie tylko ładny :) , ale i zdrowy 8) czystek

8O
Następnym razem z pewnością tak zrobimy... co prawda jeszcze nie próbowaliśmy czystkowego napoju ale zawsze można zacząć :D
Dzięki za tę informację :idea:

Buber napisał(a):Piękne widoki, jak wiadomo z góry widać lepiej :wink: .
Przez tę relację nie mogę się doczekać wakacji :D .

Z góry widać lepiej niewątpliwie, pod warunkiem że widoków nie zasłaniają chmury i mgły :cool:
Akurat wtedy ich nie było...
A wakacje już tuż tuż... z tym że akurat nasze najbliższe planowane dopiero w sierpniu :roll: .

piotrf napisał(a):Mnie dzięki niej łatwiej doczekać do wakacji :D , chociaż trzeba powiedzieć , że zgodnie z prawdą one już trwają :oczko_usmiech:

Wakacje jak wakacje, ale pogoda ostatnimi dniami to już na pewno je przypomina :D

Fajnie że zaglądacie i dzięki za miłe słowa :idea: .
Pozdrawiam
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12653
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 05.06.2019 08:18

6 maja, poniedziałek c.d.

Jeden spacer zaliczony, czas na kolejny :) . Jadąc drogą w tej okolicy i uważnie się przyglądając mijanym miejscom można zauważyć niżej, w dolinie, ładny kościółek. Z daleka wygląda na taki typowo średniowieczny, ale wiadomo że taki nie jest :) , mimo to stwierdziliśmy że pójdziemy go zobaczyć. Zwłaszcza że na mapie zaznaczona jest jeszcze jaskinia 8O .

Droga szutrowa do kościółka wygląda niezbyt zachęcająco i dlatego nawet nie pomyśleliśmy o tym by zjeżdżać w dół. Jest tak ładna pogoda i mamy tyle czasu że chętnie się przejdziemy… po raz drugi mniej więcej półtora kilometra w jedną stronę.

Kościółek i jaskinia noszą nazwę świętego Timofieja 8O

Obrazek

Początkowo idzie się prawie płasko i trakt jest łatwo przejezdny, potem jest stromo i droga jest bardziej zniszczona, nie warto próbować.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Takich roślinek jeszcze tu nie widzieliśmy :)

Obrazek

Obrazek

Takich też nie…

Obrazek

Obrazek

Takie owszem, ale ta jest wyjątkowo ogromna 8O

Obrazek

A te są bardzo ładne a poza tym mają niesamowicie delikatne i miękkie listki :D

Obrazek

Nieco niżej rośnie całkiem sporo… lawendy 8O . To było jedyne miejsce na wyspie gdzie ją spotkaliśmy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12653
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 05.06.2019 08:19

Mniej więcej od połowy drogi widać już nasz cel.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kościółek jest ładny ale z bliska wygląda rzeczywiście na zupełnie nowy :lol: . Nie szkodzi, i tak warto było tu przyjść choćby ze względu na lawendę i przyjemną okolicę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Byłoby tutaj w zacisznej kotlince całkiem dobre miejsce do spania :) , ale dojazd niestety je wyklucza. Kościółek jest zamknięty i nie ma tutaj kranika z wodą.

Obrazek

Obrazek

Ok, zatem zajrzyjmy do jaskini. Zgodnie z oczekiwaniami nie było to nic szczególnego, a nawet wręcz przeciwnie :lol: .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

No nic, w innej sytuacji i przy bardziej plażowej pogodzie pewnie zwracalibyśmy mniejszą uwagę na takie atrakcje, ale tak to sobie spacerujemy :cool: .

Wróciwszy już do auta stojącego przy drodze niestety w słońcu, zauważamy w cieniu przydrożnych krzaków inną atrakcję :wink: :lol: .

Obrazek

Obrazek

c.d.n.
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9189
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 05.06.2019 09:30

kulka53 napisał(a):A te są bardzo ładne a poza tym mają niesamowicie delikatne i miękkie listki :D
Obrazek
Czy to przypadkiem nie gojnik? inaczej herbata górska? choć kształt liści wydaje mi się zbyt okrągły :? ...


kulka53 napisał(a):Obrazek
8O 8O Lawenda francuska. 8O Tej odmiany na dziko to nie widziałam jeszcze....

kulka53 napisał(a):Obrazek
Znaczy się, że obiad sam przyszedł :smo:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9286
Dołączył(a): 29.06.2007
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 05.06.2019 17:13

Kea po Waszej relacji będzie mi się kojarzyła gównie z wiosennym ogrodem 8) (no i uśmiechniętym lwem, rzecz jasna :) ).

kulka53 napisał(a):
Takich roślinek jeszcze tu nie widzieliśmy :)


Obrazek


Nie mam pewności cóż to za roślika, ale najbardziej skojarzył mi się kwitnący czosnek neapolitański, ponoć w Grecji też spotykany "na dziko".
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12653
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 06.06.2019 06:59

piekara114 napisał(a):Czy to przypadkiem nie gojnik? inaczej herbata górska? choć kształt liści wydaje mi się zbyt okrągły :? ...

Spojrzałem na zdjęcia gojnika i nie, to raczej nie to. Tam ne Kei góry niespecjalne :) , a roślina występowała powszechnie.

piekara114 napisał(a):8O 8O Lawenda francuska. 8O Tej odmiany na dziko to nie widziałam jeszcze....

Myśmy w ogóle niewiele razy widzieli lawendę w naturze... w Chorwacji bywaliśmy zbyt późno, w Grecji w sumie też, albo i nie w tych miejscach co trzeba.
W każdym razie pachniała lawendowo :)

piekara114 napisał(a):Znaczy się, że obiad sam przyszedł :smo:

Obiad miał szczęście, że my zawsze do Grecji (i nie tylko) przyjeżdżamy odpowiednio zaprowiantowani :cool: :wink:

dangol napisał(a):Kea po Waszej relacji będzie mi się kojarzyła gównie z wiosennym ogrodem 8) (no i uśmiechniętym lwem, rzecz jasna :) ).

Lew to symbol stały, roślinki sezonowy... akurat trafiliśmy na dobry moment :)

dangol napisał(a):kwitnący czosnek neapolitański, ponoć w Grecji też spotykany "na dziko".

To mamy dowód na to że nie ponoć, a na pewno spotykany :cool: .
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9189
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 06.06.2019 08:42

kulka53 napisał(a):
piekara114 napisał(a):8O 8O Lawenda francuska. 8O Tej odmiany na dziko to nie widziałam jeszcze....
Myśmy w ogóle niewiele razy widzieli lawendę w naturze... w Chorwacji bywaliśmy zbyt późno, w Grecji w sumie też, albo i nie w tych miejscach co trzeba.
W każdym razie pachniała lawendowo :)
Bo one pachną lawendowo, nawet odmiana z białymi kwiatkami. Dla mnie prawdziwa lawenda to wąskolistna, którą najczęściej spotkać można w Cro i w basenie M.Śród. Ja swoją uprawiam w doniczce na parapecie...
Obrazek Czerwiec 2018, teraz marnie wygląda, zima jej dokuczyła, więc mam skrzynkę z nowymi sadzonkami..
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12653
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 06.06.2019 09:00

piekara114 napisał(a): Ja swoją uprawiam w doniczce na parapecie...

Ja mam w ogródku :)
piekara114 napisał(a):Czerwiec 2018, teraz marnie wygląda, zima jej dokuczyła, więc mam skrzynkę z nowymi sadzonkami..

Bo Ty mieszkasz w bardziej surowym klimacie :wink: .
Ale widzę skrzyneczka ma zabezpieczenie by z parapetu nie spadła :) .
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12653
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 06.06.2019 09:01

6 maja, poniedziałek c.d.

No dobrze, parę kilometrów w nogach już na dziś mamy a pogoda wciąż dopisuje, oczywistym celem na resztę dnia będzie więc plaża :) . Ale jaka…. tu problem był większy bo mimo niemal całkowitego braku turystów na Kei o tej porze roku jednak wolelibyśmy jakąś bardziej ustronną zatoczkę niż te główne, zabudowane. Chcielibyśmy też uniknąć szutrowych kilometrów :roll: , krótka analiza mapy zweryfikowana mapą google i pomysł się pojawia. Czeka nas jeszcze jeden spacer :) .

Zanim odjedziemy, pstrykamy jeszcze fotkę charakterystycznemu szczycikowi z kościółkiem Agios Symeon, tym razem oświetlonemu słońcem.

Obrazek

Obrazek

Potem przedostajemy się na drugą stronę wyspy, tę zachodnią. Korzystamy ze skrótu który pozwala z Kato Merii dostać się prawie bezpośrednio do Poiessy, dzięki czemu widzimy z góry ładną plażę w tej miejscowości.

Obrazek

Obrazek

Parę minut później umieszczam auto w porządnym cieniu drzew. Plaża w Poiessie jest pusta ale nie zostaniemy tutaj, pójdziemy na kolejny półtorakilometrowy spacer :D do pobliskiej zatoczki noszącej nazwę Vroskopos. Teoretycznie dochodzi tam jakiś trakt bo powyżej zbudowano kilka domów, ale jak to na Kei – do doskonałości mu daleko :lol: .

Zanim ruszymy jemy drugie śniadanie i wyciągamy parę rzeczy które mogą się nam przydać. Nie skupiliśmy się jednak jak trzeba bo nie zabraliśmy butów do wody :? , potem żałowaliśmy.

Plaża w Poiessie sprawia wrażenie nieco zapomnianej i opuszczonej co wydaje się dziwne bo bez wątpienia jest to jedna z ważniejszych i ładniejszych plaż Kei. Kiedyś zorganizowano tu trochę infrastruktury plażowej, jakieś urządzenia do zabawy dla dzieci, prysznice. Wszystko to jest zarośnięte, w prysznicu wody brak.

Tak czy inaczej plaża jest bardzo fajna.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12653
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 06.06.2019 09:02

Wędrujemy w pełnym słońcu ale w ogóle nie jest gorąco, jest w sam raz. Z godziny na godzinę wzmaga się niestety wiatr który ochładza powietrze… no ale zimno jeszcze nam nie jest :cool: . W miarę wygodna dróżka staje się coraz mniej widoczna i węższa, potem przechodzi w zwykłą ścieżkę.

Po drodze mijamy skalistą zatoczkę.

Obrazek

Obrazek

Vroskopos jest większa.

Obrazek

Na horyzoncie południowa Attyka.

Obrazek

Obrazek

A oto i nasz cel w końcu się wyłania zza pagórka :)

Obrazek

Z daleka wygląda znakomicie :idea: , z bliska już tak świetnie nie było. Plaża jest raczej kamienista, nie ma praktycznie w ogóle piachu, dlatego bez butów trudno się nam było poruszać. Poza tym dość mocno tu wiało, rozłożyliśmy się na 2-3 godziny ale potem, tak gdzieś około 17 było już tak zimno że nie dało się wytrzymać… coś podobnie jak to bywa czasem nad naszym Bałtykiem :roll: .
Ale poleżeliśmy, poopalaliśmy się, a co najważniejsze, podobnie jak mi wczoraj, tak dziś Małgosi udało się zanurzyć w keańskich wodach :D .

Wracamy.

Obrazek

Widać że fale są większe niż te 3-4 godziny wcześniej.

Obrazek

Jednak Poiessa wydaje się spokojniejsza.

Obrazek

Podobno gdzieś tam na wzgórzach są pozostałości starożytnego miasta :roll: , teraz widać tylko kapliczkę.

Obrazek

Wróciliśmy do auta nieco przewiani, ale w sumie zadowoleni z tego, że spędziliśmy ten dzień tak jak lubimy, czyli trochę spokojnego zwiedzania a potem popołudnie na plaży. Pozostało jeszcze wybrać miejsce do spania, Kea nie obfituje w nie zbytnio, więc mieliśmy do wyboru te dwa już nam znane… powrót do Orkos zdecydowanie nam się nie uśmiechał. Ostatecznie wybraliśmy nie placyk z ładnym widokiem przy źródełku i lwie, ale ten drugi, przy remontowanej wieży Agia Marina, powód – liczyliśmy że będzie tam mniej wiało.

Niestety, tam też wiało, ale tradycyjnie sobie jakoś z tym radzimy za odpowiednio ustawionym samochodem. Słońce chowa się za góry więc też tradycyjnie podczas tego wyjazdu w ruch idą polary, długie spodnie, skarpetki i czapki :cool: . Jak zawsze gotowanie i jedzenie zabiera mnóstwo czasu :wink: , i mimo wydłużonego w maju dnia i tak gdy chowamy się już do auta jest całkiem ciemno. A mimo bezchmurnego nieba księżyc nie przyświeca, aktualnie jest w fazie nowiu i na dodatek właśnie o tej porze też już zachodzi.

No nic, trzeci, ostatni pełny dzień na wyspie dobiegł końca. Jutro będziemy odpływać…

c.d.n.
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9189
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 06.06.2019 09:33

kulka53 napisał(a):Ale widzę skrzyneczka ma zabezpieczenie by z parapetu nie spadła :) .
Była już za poprzedniego lokatora.... Ale musi mieć, bo czasami ktoś pod ścianą bloku przemknie, a nie chcę odpowiadać... A jak przyjdą mocne wiatry to i doniczka (może nie ta) ale lubi podskoczyć...
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9189
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 06.06.2019 09:38

kulka53 napisał(a):Tak czy inaczej plaża jest bardzo fajna.
Mi też się podoba, i do tego pusta...

kulka53 napisał(a):Po drodze mijamy skalistą zatoczkę.
...ale ta mi się jeszcze bardziej podoba...myślę, że pod wodą byłoby ciekawie....


kulka53 napisał(a):A oto i nasz cel w końcu się wyłania zza pagórka :)
....chociąż i ta ciekawie wygląda...
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12653
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 07.06.2019 09:05

piekara114 napisał(a):Ale musi mieć, bo czasami ktoś pod ścianą bloku przemknie, a nie chcę odpowiadać...

Musi musi, nie ma co ryzykować :roll: . Właśnie dlatego o tym wspomniałem bo gdy widzę doniczki na balkonie czy parapecie to zawsze się zastanawiam na ile to bezpieczne.

piekara114 napisał(a):Mi też się podoba, i do tego pusta...

W sumie ma Kea trochę plaż, nie są może super wystrzałowe ale na pewno całkiem niezłe. Ładna była też Otzias ale piach Poiessy zdecydowanie lepszy :) .
piekara114 napisał(a):myślę, że pod wodą byłoby ciekawie....

Możliwe... bo na Vroskopos było chyba kiepsko. Butów do wody co prawda zapomnieliśmy ale maska została zabrana :D , Małgosia zanurzywszy się w wodzie oczywiście ją założyła. Fakt, że nie pływała gdzieś dalej ze względu na temperaturę wody i fale, ale z tego co było widać to szału nie było.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12653
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 07.06.2019 09:59

7 maja, wtorek

Kolejny dzień i kolejny totalnie lodowaty poranek :roll: , wiatr może nie był tak dokuczliwy jak wczoraj ale temperatura…w aucie mieliśmy chyba 12 stopni. Zanim je opuścimy czekamy na słońce, niebo jest dość czyste więc niech troszeczkę chociaż nas podgrzeje.

Prom (jedyny dzisiaj) odpływa popołudniu więc mamy jeszcze sporo czasu. Wymyślamy jakiś plan na dziś, jest parę koncepcji ale w końcu wygrywa jedna – próba zdobycia południowego krańca Kei czyli przylądka Tamelos na którym stoi latarnia morska.

Przed paroma laty płynąc na któreś wyspy (chyba to było w 2015 na Siros) prom płynął bardzo blisko jakiejś wyspy a na cypelku stała ładna latarnia. Wówczas nie bardzo miałem jeszcze pojęcie którędy płyniemy i co widzimy, potem przyglądając się mapom stwierdziłem że trasa musiała przebiegać cieśniną pomiędzy Keą a Kithnos – czyli latarnia musiała stać na Kei. Właśnie teraz mamy szansę dotrzeć do niej na własnych nogach :) .

Problem jest taki, że od asfaltu (w osadzie Chavouna) do południowego krańca wyspy jest co najmniej 8 km :? , a po drodze trzeba będzie zejść około 400 m w dół – a z powrotem te metry podejść. Pocieszamy się, że nie będziemy szli jakimiś zarośniętymi bezdrożami tylko szutrową drogą a to zawsze łatwiej… a może będzie można choć kawałek podjechać by było bliżej? .

Jedziemy. Trochę się nam zaczęło spieszyć więc nie zatrzymywaliśmy się na żadne zdjęcia, może trochę szkoda bo przy ładnej pogodzie zachodnie wybrzeże i mijane zatoczki z plażami całkiem przyjemnie się prezentowały, nie tak jak wtedy gdy nad nami przetaczały się czarne chmury. Po jakiejś pół godzinie wspinamy się na grzbiet do Chavouny gdzie skręcamy za drogowskazem Akra Tamelos. Suniemy niezłą dróżką metr za metrem, a każdy z nich skraca nam to co musielibyśmy pokonać pieszo… więc jedziemy dalej.

Okazało się, że droga jest całkiem niezła, myślę że głównie z tego względu że gdzieś w połowie odległości do końca wyspy znajduje się kamieniołom i służy ona głównie wyładowanym urobkiem ciężarówkom 8O . W pewnym momencie jednak trzeba ją opuścić, skręcić w boczną, zamkniętą metalową bramą. Uznajemy, że skoro przejechaliśmy jakieś 5 km to pozostałe 3 spokojnie damy radę przejść :) . Zawracam, auto zostaje w zatoczce i możemy ruszać.

Już po paruset metrach natykamy się na rosnące na wzgórzu storczyki :) .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wciąż widać też wspomniany kamieniołom.

Obrazek

Gdzieś za tym pagórkiem znajduje się nasz cel.

Obrazek

Obrazek

Dróżka wciąż jest dobra i trochę żałujemy że zostawiliśmy auto, jednak potem, za pagórkiem gdy robi się bardziej stromo, jej stan się znacznie pogarsza. Poza tym spacer i tak jest nie tak długi a całkiem przyjemny.

I już mamy naszą latarnię :D .

Obrazek

Obrazek

Teoretycznie moglibyśmy poprzestać na zwiedzaniu zoomem :wink: , ale nie, pójdziemy do samego końca.

Dzięki czemu widzimy ładne osty :cool: .

Obrazek

Tutaj, gdy już mamy całkiem blisko widzimy nadpływający prom, wspominam jak sami tędy płynęliśmy.

Obrazek

Na południu – Kithnos.

Obrazek

Zastanawiamy się kto będzie pierwszy przy latarni, my czy prom :lol: .

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12653
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-GR,maj19-podróż niedokońc

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 07.06.2019 10:00

Jeszcze kawałek nam został 8O .

Obrazek

Obrazek


Obrazek

W sumie – chyba remis :lol: .

Obrazek

A chodziło nam głównie o to by sobie zrobić fotki na tle latarni z tymże promem oczywiście :cool:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jak widać, mimo świecącego słońca temperatura nie jest za wysoka :lol: , bez kurtek i polarów ani rusz. Bo kapelusze to dla ochrony przed zbytnim przypieczeniem oczywiście :) .

A prom to nie był spodziewany Blue Star a zdaje się też wykupiony przez tę firmę Hellenic Seaways.

Obrazek

Obrazek

Popłynął, możemy już spokojnie dokończyć nasz spacer.

Obrazek

Jednak musi to być miejsce w miarę odwiedzane przez turystów, świadczy o tym tabliczka przy latarni z napisem Tamelos Lighthouse.

Obrazek

Obrazek

Z promu nie było tego widać ale tu na miejscu widać lepiej - budynek jest jednak nieużywany i popada w ruinę. Szkoda że Grecy nie dbają zbytnio o tego typu obiekty, może nie są potrzebne ale na pewno mogą być fajnym celem turystycznym i charakterystyczną wizytówką danego miejsca.

Kilka fotek na pamiątkę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Małe i duże bałkańskie podróże- Greckie Perełki-Dodekanez'19 - strona ...
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019